Dodaj do ulubionych

"Pierścień przyjaciół" wokół Unii Europejskiej

IP: *.stmarysprep.com 11.03.03, 21:40
W depeszach PAP-u na tej samej stronie GW przedstawiono
tę "strategię" bardziej zachęcająco. Tu już ją rozmyto, by
przypadkiem komuś w Polsce nie przyszło do głowy, by z niej
skorzystać, rezygnując z członkostwa.
----

Bruksela (PAP/Reuters) - Komisja Europejska przedstawiła we
wtorek strategię stworzenia obszaru wolnego handlu z krajami,
które będą sąsiadować z Unią Europejską po jej rozszerzeniu w
2004 roku
...
Koncepcja Komisji Europejskiej dotyczy krajów poradzieckich jak
Rosja, Ukraina, Białoruś i Mołdawia, bliskowschodnich - m.in
Egiptu i Izraela oraz z Afryki Północnej - m.in. Algierii i
Maroka
...
Reuter pisze, że może to prowadzić do pełnej swobody przepływu
ludzi, usług, towarów i kapitału między UE i jej sąsiadami
...

Tak bardzo uciekamy przed Rosją, że ponownie znajdziemy się w
jednym obozie, z tą różnicą że to my będziemy płacić składkę
członkowską. Pozostając poza Unią, siłą rzeczy bylibyśmy objęci
tą "strategią". Wolny przepływ usług i towarów to jest wszystko,
czego nam potrzeba. Składkom dla unijnych popaprańców mówimy
NIE !!!
Obserwuj wątek
    • gabrielacasey Kajetan - uczen czy nauczyciel? 11.03.03, 22:25
      Founded in Detroit in 1885 along with SS. Cyril and Methodius
      Seminary and St. Mary's College, St. Mary's Preparatory provides
      an education in the Catholic tradition to boys in grades 9-12.
      • Gość: janrk Re: Kajetan - uczen czy nauczyciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 22:43
        gabrielacasey napisała:

        > Founded in Detroit in 1885 along with SS. Cyril and Methodius
        > Seminary and St. Mary's College, St. Mary's Preparatory
        provides
        > an education in the Catholic tradition to boys in grades 9-12.
        taaa... katolicka tradycja, czarna zaraza
    • Gość: nieznany jeśli nauczyciel to nie zazdroszcze uczniom... :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 22:28
      • Gość: fritz Kajetan dobrze zauwazyl. Ale IP: *.solnet.ch 11.03.03, 23:15
        roznica pomiedzy placeniem skladki a nieplaceniem polega na:
        1. Wplywie politycznym w EU. Polska ma bardzo duzy, duzy
        przewyzszajacy sile gospodarcza kraju
        2. Udziale w programach strkturalnych
        • Gość: cynik bredzisz, fritz IP: *.kabel.telenet.be 12.03.03, 00:54
          Gość portalu: fritz napisał(a):

          > roznica pomiedzy placeniem skladki a nieplaceniem polega na:
          > 1. Wplywie politycznym w EU. Polska ma bardzo duzy, duzy
          > przewyzszajacy sile gospodarcza kraju
          > 2. Udziale w programach strkturalnych

          Kolejny "true believer". Ten "bardzo duzy" wplyw to propagandowa
          papka dla mas, w ktora mam nadzieje niewielu wierzy. W
          rzeczywistosci w istotnych rzeczach decyduje Francja z Niemcami.
          Czy Chirac nie powiedzial wyraznie zeby "morde w kubel" i sie nie
          wtracac? Dobra ilustracja "demokracji" unijnej jest instutucja
          referendum, oczywiscie demokratycznego.
          Otoz wszedzie tam gdzie wynik jest niepewny, referendum jest
          oczywiscie niewiazace - bo moglo by wypasc nie po mysli Brukseli.
          Jezeli wypadnie po mysli - to staje sie wiazace poniewaz "lud"
          sie wypowiedzial za. A jezeli nie, to maly problem poniewaz i tak
          bylo nie wiazace. Wiecej propagandy, wiecej brain washing, wiecej
          $$ i do powtorki az do skutku.

          Co do funduszy strukturalnych to jest to pic na wode. Problem
          polega na tym ze skladki placi sie w zywej gotowce, tak czy tak.
          Natomiast owe "fundusze strukturalne" stoja za barykada
          biurokratyczna czesto nie do przebycia i w duzej czesci pozostaja
          teoria. Juz widze jak to zainteresowani w Polsce przekopuja sie
          przez sterty regul, zalacznikow itd, a w szczegolnosci organizuja
          miedzyunijne powiazania ktore w wielu wypadkach sa konieczne zeby
          uzyskac jakakolwiek kase.

          Konkluzja - mimo ze dostepne "fundusze strukturalne" plus
          skandalicznie niskie doplaty rolnicze z UE sa na papierze wieksze
          niz nasza skladka, okaze sie ze Polska DOPLACI JESZCZE DO TEGO
          BUSINESU. Ale o tym dowiemy sie juz po tym, jak to sie zazywalo -
          aha, referendum. ;-)


          • Gość: marley Re: bredzisz, fritz IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 07:26
            Gość portalu: cynik napisał(a):

            > Gość portalu: fritz napisał(a):
            >
            > > roznica pomiedzy placeniem skladki a nieplaceniem polega na:
            > > 1. Wplywie politycznym w EU. Polska ma bardzo duzy, duzy
            > > przewyzszajacy sile gospodarcza kraju
            > > 2. Udziale w programach strkturalnych
            >
            > Kolejny "true believer". Ten "bardzo duzy" wplyw to
            propagandowa
            > papka dla mas, w ktora mam nadzieje niewielu wierzy. W
            > rzeczywistosci w istotnych rzeczach decyduje Francja z
            Niemcami.
            > Czy Chirac nie powiedzial wyraznie zeby "morde w kubel" i sie
            nie
            > wtracac? Dobra ilustracja "demokracji" unijnej jest instutucja
            > referendum, oczywiscie demokratycznego.
            > Otoz wszedzie tam gdzie wynik jest niepewny, referendum jest
            > oczywiscie niewiazace - bo moglo by wypasc nie po mysli
            Brukseli.
            > Jezeli wypadnie po mysli - to staje sie wiazace poniewaz "lud"
            > sie wypowiedzial za. A jezeli nie, to maly problem poniewaz i
            tak
            > bylo nie wiazace. Wiecej propagandy, wiecej brain washing,
            wiecej
            > $$ i do powtorki az do skutku.
            >
            > Co do funduszy strukturalnych to jest to pic na wode. Problem
            > polega na tym ze skladki placi sie w zywej gotowce, tak czy
            tak.
            > Natomiast owe "fundusze strukturalne" stoja za barykada
            > biurokratyczna czesto nie do przebycia i w duzej czesci
            pozostaja
            > teoria. Juz widze jak to zainteresowani w Polsce przekopuja sie
            > przez sterty regul, zalacznikow itd, a w szczegolnosci
            organizuja
            > miedzyunijne powiazania ktore w wielu wypadkach sa konieczne
            zeby
            > uzyskac jakakolwiek kase.
            >
            > Konkluzja - mimo ze dostepne "fundusze strukturalne" plus
            > skandalicznie niskie doplaty rolnicze z UE sa na papierze
            wieksze
            > niz nasza skladka, okaze sie ze Polska DOPLACI JESZCZE DO TEGO
            > BUSINESU. Ale o tym dowiemy sie juz po tym, jak to sie
            zazywalo -
            > aha, referendum. ;-)
            >
            > Skad ty czlowieku jestes taki oswiecony. Wszystko wiesz,
            jak jasnowidz. Czy dlatego, ze w twoim swiatopogladzie
            wszystko jest na nie. To uswiadom sobie, ze zyjesz.
            Jak bedziesz sie tak bal, to mozesz sobie zaszkodzic.

          • Gość: Prom Re: bredzisz, fritz IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.03, 09:50
            Gość portalu: cynik napisał(a):

            > Gość portalu: fritz napisał(a):
            >
            > > roznica pomiedzy placeniem skladki a nieplaceniem polega na:
            > > 1. Wplywie politycznym w EU. Polska ma bardzo duzy, duzy
            > > przewyzszajacy sile gospodarcza kraju
            > > 2. Udziale w programach strkturalnych
            >
            > Konkluzja - mimo ze dostepne "fundusze strukturalne" plus
            > skandalicznie niskie doplaty rolnicze z UE sa na papierze wieksze
            > niz nasza skladka, okaze sie ze Polska DOPLACI JESZCZE DO TEGO
            > BUSINESU. Ale o tym dowiemy sie juz po tym, jak to sie zazywalo -
            > aha, referendum. ;-)

            Koledzy
            prosze pamietac ze "fundusze strukturalne"
            przyznawane sa wg. klucza 65% / 35 %
            Tzn. jezeli ma sie te 35 % to otrzyma sie (jezeli birokratycznie
            wszystko pasuje) te 65%.
            Ale wiele Gmin w Unii nie ma tych 35% a wiec
            nie otrzymuje reszty i z inwectycji nici !!!

          • Gość: martsy sam bredzisz cyniku IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 12.03.03, 10:10
            Dobra ilustracja "demokracji" unijnej jest instutucja
            > referendum, oczywiscie demokratycznego.
            > Otoz wszedzie tam gdzie wynik jest niepewny, referendum jest
            > oczywiscie niewiazace - bo moglo by wypasc nie po mysli
            Brukseli.
            > Jezeli wypadnie po mysli - to staje sie wiazace poniewaz "lud"
            > sie wypowiedzial za. A jezeli nie, to maly problem poniewaz i
            tak
            > bylo nie wiazace. Wiecej propagandy, wiecej brain washing,
            wiecej
            > $$ i do powtorki az do skutku

            Akurat referenda sa wiazace. Podam bliski sercu przyklad Danii.
            W referendum nt. traktatu z Maastricht w 1992 Dunczycy
            zadecydowali (roznica pol procenta), ze nie przystepuja na
            ogolnych warunkach i wstrzymali proces wdrazania traktatu w cale
            UE. Wybegocjowali w miedzyczasie cztery klauzule wyjatkowe
            w stosunku do traktatu (np.polityka obronna, polityka wobec
            cudzoziemcow itd) a nastepnie zgodzili sie w referendum na
            traktat ze wspomnianymi klauzulami wyjatkowymi. Jak najbardziej
            obowiazuje dunskie referendum, w ktorym Dunczycy nie zgodzili
            sie na wprowadzenie EURO jako waluty. Obok, w Szwecji rowniez na
            te walute sie nie zgodzono. Wylaczenie z EURO nie jest korzystne
            dla gospodarki kraju, ani dla turystow dunskich, ktorzy maja
            klopoty z wymiana swojej waluty np. na wakacjach w Turcji. No
            ale tak chcieli. Moze kiedys zmadrzeja i zechca inaczej.
            Ale referendum jak najbardziej obowiazuje.
    • Gość: NP Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.03, 07:17
      Gość portalu: Kajetan napisał(a):

      > W depeszach PAP-u na tej samej stronie GW przedstawiono
      > tę "strategię" bardziej zachęcająco. Tu już ją rozmyto, by
      > przypadkiem komuś w Polsce nie przyszło do głowy, by z niej
      > skorzystać, rezygnując z członkostwa.

      Zdaje sie, że rodzimi eurosceptycy najczęściej radzą nam zwrócić
      się właśnie na "wielkie rynki wschodnie" ("wielkie" mimo że Rosja
      ma dochód narodowy mniejszy niż Holandia). Gdyby do władzy
      doszedł LPR musielibyśmy zapewne na rozkaz Rydzyka handlować
      wyłącznie z Rosją. Tak więc nie musisz nas straszyć wolnym
      handlem ze wschodem jako polityką UE...
    • Gość: J.CZYRAK - PREZYDENT EUROPY Re: IP: *.proxy.aol.com 12.03.03, 08:29
      DROGI KJETANIE, TAK DOBRZE TO NIE BEDZIE! POLSKA JEST WSPANIALA
      KARTA EWENTUALNEGO PRZETARGU Z ROSJA.JAK ZAJDZIE TAKA
      POTRZEBA,TO FRANCJA, ZNACZY EUROPA, SKORZYSTA Z TAKIEJ OPCJI.NA
      POLAKACH ZNOWU TAK BARDZO NAM NIE ZALEZY, TO SZUMOWINY.
    • Gość: Jurek A. Hampshire Re: "pierscien przyjaciol" IP: *.cloyster.dialup.pol.co.uk 12.03.03, 08:36
      Obok korzysci wynikajacych z tranzytu dobr i uslug mozeby w ten
      plan weszly uslugi bankowe dostarczajace tzw. "niewidzialnych
      dochodow". No i kiedy wreszcie rozwinie sie turystyka? Kto
      pokusi sie na otworzenie naszego kraju na te dotad nie
      wykorzystane zrodla dochodu narodowego i broni do walki z
      bezrobociem. Karpaty, Bieszczady, Jeziora Mazurskie, Krakow,
      Warszawa, Kazimierz Dolny to nasze poklady ropy naftowej!
      • Gość: marko Re: IP: *.kjj.estpak.ee 12.03.03, 09:21
        mysle ze byloby to niezwykle trudne w przypadku pl. estonczycy
        ktorzy maja jechac przez pl do eur wola to robic w nocy i jak
        najszybciej dotrzec do czech czy niem. mowia ze pl to szary i
        nieciekawy kraj, a jeszcze te odlepione reklama drogi i budynki -
        nie wiem kogo to moze zachwycic.

        dla kontrastu: miasto Tallinn (375.000 mieszkancow) odwiedza
        rocznie 3.5 mln turystow (choc 40% z tego to tzw. rozrywkowi -
        po zakupy i zabawe)
      • Gość: Adams Re: IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.03, 09:44
        Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

        > Obok korzysci wynikajacych z tranzytu dobr i uslug mozeby w ten
        > plan weszly uslugi bankowe dostarczajace tzw. "niewidzialnych
        > dochodow". No i kiedy wreszcie rozwinie sie turystyka? Kto
        > pokusi sie na otworzenie naszego kraju na te dotad nie
        > wykorzystane zrodla dochodu narodowego i broni do walki z
        > bezrobociem. Karpaty, Bieszczady, Jeziora Mazurskie, Krakow,
        > Warszawa, Kazimierz Dolny to nasze poklady ropy naftowej!

        To prawda, ale juz dwa razy wracalem pociagiem do domu
        (mieszkam w Holandii) bo mi skradzono samochod !!!
        Ta Polska ropa jest troche za droga !!!


    • Gość: MK Obradująca w Strasburgu Komisja?????????? IP: *.pism.pl 12.03.03, 08:42

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka