Dodaj do ulubionych

UE: Grozi nam czarny scenariusz

26.06.03, 09:06
"Rzeczpospolita": Rolnictwo, infrastruktura, wykorzystanie funduszy
strukturalnych - to dziedziny, w których opóźnienia mogą sprawić, że Polska
przez parę lat będzie członkiem drugiej kategorii w Unii Europejskiej.

W raporcie gazety czytamy, że brak przygotowań do członkostwa w tych
dziedzinach może sprawić, iż spełnić się może czarny scenariusz i grozić nam
będzie dopłacanie do budżetu Unii, odcięcie od unijnego rynku i problemy z
wypłatą pomocy dla rolników.

Według Brukseli, Polsce będzie najtrudniej dostosować się do unijnych
regulacji w rolnictwie, a stan prac nad wdrożeniem systemu kontroli produkcji
żywności IACS Unia określa jako katastrofalny.

"Rzeczpospolita" ostrzega, że jeśli IACS nie zacznie działać, Bruksela nie
wypłaci dopłat bezpośrednich polskim rolnikom. Dziennik podkreśla, że jedną z
największych szans naszego członkostwa mogą stać się pieniądze z unijnych
funduszy strukturalnych i funduszy spójności, jednak Komisja Europejska do
tej pory nie otrzymała od polskich władz żadnego projektu wykorzystanie
funduszy.

"Polska nadal w wielu znaczących dziedzinach nie jest jeszcze przygotowana do
członkostwa w Unii Europejskiej" - pisze w redakcyjnym komentarzu Danuta
Walewska.

"Jeśli Polska nie zdąży z wprowadzeniem unijnych przepisów, może nie tylko
stracić pieniądze, ale i doprowadzić do politycznej kompromitacji" -
podkreśla dziennikarka.
info.onet.pl/751242,11,item.html
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_030626/index.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Lechu A co cię to obchodzi ? IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 09:25
      Co to twoje pieniądze, że tak się martwisz ?
      Jak ci się nie podoba, to nie płać podatków.
      Już niedługo i tak nie będzie z czego dopłacać.
      • Gość: rafal Re: A co cię to obchodzi ? IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 11:54
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > Co to twoje pieniądze, że tak się martwisz ?
        > Jak ci się nie podoba, to nie płać podatków.
        > Już niedługo i tak nie będzie z czego dopłacać.
        -------------------------------------------
        Odpowiedz typowa dla przyszlego czlonka unii z Polski. Pierd.. wszystko.

        Na gorze szczytne durne i glupkowate hasla typu: " my potrafimy", "wszystko
        bedzie na czas", " zaaktywitujemy sie" i podobne brednie swiadczace o totalnym
        niezrozumueniu zadan i wlasnym prymitywizmie i niekompetencji w kazdym temacie.
        W efekcie koncowym calkowita niezdolnosc do realizacji najprostszego zadania.

        Taka mentalnosc miala prawdopodobnie zdecydowana wiekszosc potakiwaczy.
        Dochodzila do tego bezmyslna wiara, ze unia to "zalatwi" i to sie samo rozwiaze.
        Chcialbym za pare miesiecy widziec geby Hübner i innych negocjatorow
        oklamujacych przez caly czas bezczelnie EU o naszym stopniu przygotowania.
        Kary, ktore beda konsekwencja tamtych klamstw nie pokryje pani Hübner ze swojej
        kieszeni...niestety.

        Ale ..wlasciwie wariant Lecha jest najbardziej prawdopodobny.
        Oblejemy to wszystko!!
        Co wtedy? Argentyna nam grozi? Dla polowy narodu ten wariant juz sie realizuje.
        Posady w EU.. pojda w leb? Normalnych ludzi to nie interesuje.
        EU i siebie osmieszymy? Tym lepiej.

        Ale to nie tak. Wykonczymy wszystkich, ktorzy dla tego panstwa cokolwiek
        pozytecznego robia.
        Nikt z nami w zadne uklady dlugo nie bedzie wchodzil.
        Zejdziemy ponizej poziomu straszonej nas (przez entuzjastow) Bialorusi.
        Swoja droga skierujmy uwage na Argentyne.




    • Gość: erik Re: UE: Grozi nam czarny scenariusz IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 12:32
      Specjalnie teraz straszą, żeby naród 1.V.2004 miał się znowu z czego cieszyć.
      Ludziska z tej radochy że powypełnialiśmy unijne standardy zapomną że przecież
      dostną tylko 25 % tego co na Zachodzie.

      I oto chodzi. Podać ochłapy w ten sposób żebyśmy się czuli jak na uczcie.
      • Gość: PABLO Re: UE: Grozi nam czarny scenariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.03, 14:11
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > Specjalnie teraz straszą, żeby naród 1.V.2004 miał się
        znowu z czego cieszyć.
        > Ludziska z tej radochy że powypełnialiśmy unijne
        standardy zapomną że przecież
        > dostną tylko 25 % tego co na Zachodzie.
        >
        > I oto chodzi. Podać ochłapy w ten sposób żebyśmy się
        czuli jak na uczcie.
        Myślę że nie dostaniemy nawet tych ochłapów.
    • bebokk Kozioł ofiarny Tański znaleziony 26.06.03, 20:22
      SLD może spać spokojnie. Jest JEDEN winny. I towarzysze mogą wszystko na niego
      zwalić, a dalej nic nie robić.
      Trwa łapanka na natępnego ministra, którego obarczy się winą za brak dopłat w
      2004 roku.
      A usmiechnięta Hübner w Wiadomościach dalej twierdzi, że wszystko będzie w Unii
      wspaniałe !
      • Gość: Lechu Jaki kozioł ? Tański miał zrobić czystkę swoich. IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 09:47
        Ściągnął niezależnego killera (Miller J), który wyciął tych co trzeba. I
        wygląda to tak, jakby "swoich" odsunął "obcy". A Tański skończył tym samym
        misję. To jest facet, o którym mało słychać. Robi robotę i spada.
    • bebokk Opinia z onetu 26.06.03, 20:58
      Ktoś to napisał, a znając życie, jest niestety prawda :
      "IACS nikogo nie obchdzi.

      Od pewnego czasu wykonuję usłygę tzw. kolczykowania na rzecz agencji. Jako
      osoba postronna mogę obiektywnie stwierdzić, że takiego bałaganu nie spotkałem
      nigdzie. Umowę na tzw. dokolczykowanie podpisałem dwa miesiące temu. Do dziś
      jej nie otrzymałem, czyli pracuję na czarno. Wszystkie dokumenty dotyczący
      zakolczykowanych cieląt są u mnie w szafce, bo nie mogę ich wklepać w
      aplikację, nie mam odpowiednich plików. 90% cieląt które zakolczykowałem
      trafiło już do uboju lub zostało wyeksportowane. Rolnicy dostaną paszporty za
      kilka miesięcy. Okaże się nagle że mamy o kilka milionów sztuk bydła więcej niż
      jest faktycznie. Polega to na tym, że nowe sztuki będą ,,dochodzić" do systemu,
      ale nie będą z niego usuwane te których już nie ma. Takich problemów w agencji
      jest o wiele więcej. Tam nie ma z kim rozmawiać. Pamiętam jeszcze czasy
      Bendkowskiego. Był bałagan, ale wydawało mi się ze w pewnym momencie zaczyna to
      powoli funkcjonować. Wtedy go odwołali, a nowy prezes nie zrobił nic co
      przybliżyłoby polskiego rolnika do unijnej kasy. Sytuacja jest o tyle
      tragiczna, że przy takich opóźnieniach we wdrażaniu systemu IACS, nie znajdzie
      się żadnego poważnego człowieka który mógłby pokierować tymi pracami. Każdy kto
      to zrobi to samobójca, albo z...........j. Może tylko Bendkowski?????. On jeden
      zna problem od środka i daje jakąś szansę na dopłaty do produkcji rolnej.
      Gwarancji dopłat niestety już nie ma. Szkoda mi Was Rolnicy. Znowu możecie
      dostać w d... . i to bardzo boleśnie. Pozdrawiam wszystkich myślących.


      (~Miki, 2003-06-26 19:47:37)"
      info.onet.pl/1,15,11,2233845,6842329,forum.html

      • Gość: rafal Re: Opinia z onetu IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 21:43
        bebokk napisał:
        href="http://info.onet.pl/1,15,11,2233845,6842329,forum.html"target="_blank">inf
        o.onet.pl/1,15,11,2233845,6842329,forum.html</a>
        >
        -----------------------------------------------
        Jak EU sie dowie z raportow posypia sie kary za ...niedotrzymywanie unijnych
        limitow.
        Nie wiem czy ich Hübner przekona, ze byl to blad klawiatury, bo u nas wlasnie
        klawiatury do komputerow zmieniono na unijne.

        Ale u nas to tak na kazdym kroku tak jest np. czytam: w AR wydano na renowacje
        budynkow 12mil., zamiast 1,3mil. zapowiedzianych.
        Inny kwiatek SUPER EXPRESS 24.06. Przewal w Daewoo, ktory firme kosztowal
        ~400 mil.:

        ...Nowymi właścicielami towarzystwa stały się również dwie prywatne firmy
        Matrix.pl oraz Investa. Pierwsza współpracuje m.in. z kojarzonymi z Ordynacką
        spółkami, np. z Polkomtelem (Plus GSM) i Telewizją Polską, wykonując dla nich
        bardzo lukratywne usługi. Druga zajmuje się dystrybucją metali.
        Matrix i Investa przejęły 24 proc. ubezpieczalni Daewoo nie wkładając ani
        złotówki. W jaki sposób? Matrix.pl i Investa zapłaciły akcjami innej spółki -
        działającej na rynku teleinformatycznym firmy Pro Futuro. Akcje Pro Futuro,
        warte nominalnie 200 zł za sztukę, przy tej transakcji wyceniono jednak na 29
        tys. zł za sztukę! Dlaczego? Bo tyle mają być warte za kilka lat. Ta wirtualna
        wycena nie dziwiła nikogo, tak w rządzie, jak i KNUiFE, trzymającej pieczę nad
        całym interesem. Nikomu nie przeszkadzało, że w ostatnich dwóch latach Pro
        Futuro przyniosło ponad 50 mln zł strat...
        ITP., ITD.
        • bebokk SZCZEGÓŁY BAJZLU W ROLNICTWIE 26.06.03, 23:11
          Stan przygotowań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do pełnienia
          funkcji agencji płatniczej wskazuje opóźnienia, co stwarza zagrożenie, że
          polscy rolnicy nie skorzystają z dopłat bezpośrednich - powiedział w czwartek
          minister rolnictwa Adam Tański, odpowiadając na pytania posłów.

          Tański wyjaśnił, że po objęciu stanowiska ministra rolnictwa, na początku marca
          tego roku, doszło do rozmowy z ówczesnym prezesem Agencji Aleksandrem
          Bentkowskim, który wyjaśnił, że "system IACS (Zintegrowany System Zarządzania i
          Kontroli) jest realizowany bez żadnych opóźnień i nie występują żadne
          zagrożenia związane z jego wdrażaniem".

          "Były prezes poinformował mnie, że od 7 marca wydawane są paszporty dla bydła w
          liczbie 70 tys. sztuk dziennie, a prace nad budową systemu ewidencji działek
          rolnych przebiegają według przyjętego harmonogramu i nie są zagrożone" -
          powiedział Tański.

          Minister zaznaczył, że Bentkowski zapewniał go, że do 31 maja będzie gotowa
          ewidencja gospodarstw, a do 30 kwietnia odbędzie się pierwszy transfer danych
          ewidencji gruntów do bazy informatycznej Agencji. Ponadto były prezes
          poinformował, że w 100 proc. zostały zakończone prace adaptacyjne we wszystkich
          315 placówkach Agencji i zakończona została rekrutacja pracowników do tych biur.

          Tański dodał, że miała być także zmieniona umowa z firmą Hewlett Packard w
          sprawie realizacji zmiany systemu ze standardowego na uproszczony.

          "Po trzech miesiącach od dnia mojego spotkania z ówczesnym prezesem Agencji
          mogę stwierdzić z całą stanowczością, że przekazane mi wtedy informacje były co
          najmniej nierzetelne" - oświadczył Tański.

          Minister przyznał, że do dnia dzisiejszego system informatyczny nie działa i
          nie było możliwe zrealizowanie tego zadania, gdyż "w czasie, gdy prezes
          przekazywał mi powyższą informację, nie była jeszcze zakończona procedura
          przetargowa, na podstawie której miały zostać zawarte odpowiednie umowy".

          Minister dodał, że pierwszy paszport dla bydła został wydany dopiero w
          kwietniu, a do dziś Agencja nie wprowadziła do umowy z Hewlettem Packardem
          zapisów o realizacji oprogramowania dla systemu uproszczonego. Oznacza to, że
          obecnie wykonawca realizuje dla Agencji system standardowy, który nie będzie
          wykorzystywany.

          Tański podkreślił, że według informacji przekazanych przez kierownictwo
          Agencji, prace nad systemem IACS znajdują się obecnie "na ścieżce krytycznej"
          pomimo podjętego w ostatnim czasie przez Agencję wysiłku organizacyjnego i
          niosą realne zagrożenie dla przygotowania agencji do pełnienia funkcji
          płatniczej.

          "Sytuacja taka jest wynikiem zaniedbań organizacyjnych, które doprowadziły do
          istotnych opóźnień w realizacji budowy systemu. Obecny prezes objął
          kierownictwo Agencji w stanie chaosu organizacyjnego. Struktura i obsada
          kadrowa nie miała żadnego racjonalnego uzasadnienia, a u podstaw jej tworzenia
          nie legły żadne analizy czy kalkulacje" - ocenił minister.

          Kontrola planu finansowego Agencji za 2002 rok przeprowadzona przez NIK
          określiła wiele działań przymiotnikami "nierzetelne", "niecelowe" "nielegalne"
          niegospodarne".

          Najlepszym przykładem jest postępowanie w sprawie zapewnienia lokali dla
          powiatowych placówek dla Agencji. Wydatki na ich remonty kilkunastokrotnie
          przekroczyły przyjęte założenia, a procedura ich pozyskania odbyła się z
          pominięciem przepisów ustawy o zamówieniach publicznych. Umowy na wynajęcie
          tych lokali zostały zawarte na wyjątkowo krótkie okresy i już dziś niektóre z
          nich wygasają.

          Optymizm głoszony przez poprzedniego prezesa można najdelikatniej określić jako
          nieuzasadniony, zwłaszcza w kontekście jednoznacznej oceny NIK w sprawie
          wykonania planu finansowego za 2002 roku.

          "Pojawiające się w ostatnim czasie sugestie wskazujące na rzekome opóźnienia
          powstałe w ciągu ostatnich trzech miesięcy są próbą odwrócenia uwagi od
          rzeczywistych przyczyn i czasu powstania tych opóźnień" - powiedział szef
          resortu.

          Tański wyjaśnił posłom, że działania podjęte w ostatnim okresie przez
          kierownictwo ARiMR zmierzają do poprawy jakości kadr, zracjonalizowania
          wydatkowania środków publicznych, dostosowania struktury organizacyjnej i
          zapewnienia respektowania przepisów prawa przy budowie systemu.

          Minister ponadto zapewnił, że jest daleko od konfrontacji i nie zamierzał
          oceniać działań poprzednich prezesów Agencji, jednakże wypowiedzi posłów
          zmusiły go do wyjaśnienia niektórych spraw. Tański wyraził nadzieję - dodając,
          że jest to tylko nadzieja - że Agencja na czas wybuduje i wdroży system, dzięki
          czemu polscy rolnicy skorzystają z dopłat bezpośrednich.

          (PAP)
          biznes.interia.pl/main/info.html?nid=400773
          • Gość: rafal Re: SZCZEGÓŁY BAJZLU W ROLNICTWIE IP: *.proxy.aol.com 26.06.03, 23:18
            Ale powiedz bebokk, co za problem taki program kupic w ktoryms z krajow w EU?
            Przeciez w kazdym kraju te programy chodza! Wystarczy przetlumaczyc.
            Przeciez ta banda mataczy chce ludziom znowu jakis przewal wcisnac jako
            KONIECZNOSC!
            I urzedasy od dawna powinni sie z jego obsluga zapoznac.
            • bebokk Ale im chodzi WŁAŚNIE o przewał 26.06.03, 23:30
              Gdyby towarzysze zrobili system IACS uczciwie,
              to by nie zarobili.
              A oni liczą na takie przewały jak z remontami siedzib Agencji, gdzie zawyżali
              koszty dziesięciokrotnie.
              I oni wierzą, że Bruksela na wszystko się zgodzi.
              Oni już wyliczyli, że wezmą dopłaty na tysiące nieużytków i tysiące sztuk
              nieistniejących krów.
              Tutaj chodzi TYLKO I WYŁĄCZNIE O PRZEWAŁY, bo nawet uczciwa i "zielona"
              panienka po maturze dałaby sobie radę z całym systemem zwyczajnie kopiując
              rozwiązania z innych krajów.
              I masz rację, ale to jest klika przy której mafia sycylijska to II liga.
    • bebokk Dymisja Jerzego Millera 27.06.03, 20:41
      fakty.interia.pl/news?inf=401214
      Rzecznik rządu Michał Tober potwierdził nieoficjalną informację, że szef ARiMR
      Jerzy Miller podał się do dymisji. - Prezes ARiMR Jerzy Miller złożył
      rezygnację na ręce premiera Leszka Millera. Rezygnacja została przyjęta -
      powiedział Tober.

      Dodał, że Jerzy Miller będzie pełnił obowiązki prezesa Agencji Restrukturyzacji
      i Modernizacji Rolnictwa do czasu powołania nowego szefa Agencji. Podkreślił,
      że następcę Millera premier powoła już na wniosek nowego ministra rolnictwa.

      KE: nie komentujemy dymisji, ale Polska musi przyspieszyć z programem IACS

      Komisja Europejska odmówiła dzisiaj skomentowania kolejnych dymisji w Polsce.
      Ale ostrzegła, że jeżeli Polska nie przyspieszy przygotowań, narazi się
      na "duże ryzyko", że nie będzie gotowa na czas do odbioru unijnych dotacji dla
      rolnictwa.

      - Nie komentuję decyzji personalnych, bo to są wewnętrzne sprawy Polski -
      powiedział Gregor Kreuzhuber, rzecznik komisarza UE ds. rolnictwa Franza
      Fischlera, pytany, jak organ wykonawczy Unii reaguje na dymisję ministra
      rolnictwa Adama Tańskiego i prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji
      Rolnictwa Jerzego Millera.

      Naciskany, dodał jednak: - Nie chodzi o to, ile razy ktoś podaje się do
      dymisji, ani o to, kto kogo zmienia na tym czy innym stanowisku, ale chodzi o
      to, że w interesie naszym i Polski jest to, żeby mieć system, który będzie
      funkcjonował. Bo dopóki go nie będzie, pieniądze nie zaczną płynąć.

      Według Kreuzhubera, eksperci Komisji Europejskiej, którzy niedawno odwiedzili
      Polskę, żeby zapoznać się na miejscu z przygotowaniami, ocenili, że "poczyniono
      postępy, ale też wiele pozostaje jeszcze do zrobienia".

      - To jest przesłanie do polskich władz, że muszą przyspieszyć przygotowania i
      jeśli to zrobią, to zdążą, ale jeśli tego nie zrobią, jest wielkie ryzyko -
      podkreślił rzecznik.

      Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa odpowiada za wdrożenie
      uproszczonej wersji tzw. zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli (IACS),
      niezbędnego do prawidłowego rozdziału dopłat bezpośrednich z budżetu UE między
      polskich rolników.

      Już w maju Komisja Europejska uznała, że spośród wszystkich polskich zaległości
      w spełnianiu wymogów członkostwa UE najpoważniejsze występują w przygotowaniach
      do korzystania z unijnych funduszy, w tym we wdrażaniu IACS. Kreuzhuber
      ostrzegał wtedy, że jeżeli nowe państwa członkowskie nie zdążą z wdrożeniem
      mechanizmów kontroli nad funduszami unijnymi do 1 maja 2004 roku, to Unia po
      prostu nie odkręci kurka z pieniędzmi.

      - W praktyce oznacza to, że jeżeli systemy kontrolne nie będą działały od 1
      maja 2004 roku, to do tych krajów nie będą napływały żadne pieniądze -
      powiedział wtedy. - Co do IACS-u, jest to specyficzny, ale bardzo ważny punkt
      dostosowań w rolnictwie. Będziemy w tym względzie niezwykle surowi - ostrzegł.

      Przedstawiciele Komisji zwracają uwagę, że do zaległości we wdrażaniu IACS
      otwarcie przyznają się najwyżsi rangą przedstawiciele Polski.

      Minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz powiedział 16 czerwca w
      Luksemburgu, że "jest jeden obszar kłopotliwy - przygotowanie instytucji
      obsługi rolnictwa, ponieważ to będzie miało istotny wpływ na naszą zdolność
      konsumowania korzyści ze wspólnej polityki rolnej. To jest obiektywnie poważny
      problem" - ocenił w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

      Wyraził nadzieję, że IACS będzie gotowy "nie tyle do momentu, w którym będziemy
      oceniani, co w którym powinniśmy funkcjonować". Przyznał tym samym, że nie
      widzi szans na wdrożenie systemu do listopada, gdy Komisja oceni stan gotowości
      Polski do członkostwa w ostatnim raporcie.

      Cimoszewicz przyznał wówczas, że nie jest to tylko kwestia zaległości ostatnich
      miesięcy. - Zarówno to, co zastał rząd (Leszka) Millera półtora roku temu w tym
      zakresie, jak i to, co robiono przez pierwsze półtora roku istnienia tego
      rządu, nie doprowadziło nas do rozwiązania problemu.(PAP)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka