Dodaj do ulubionych

GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ?

23.02.04, 12:29
CZY KTOŚ MOŻE ZNA TĘ FIRMĘ - GESTOR? CO SĄDZICIE O TYM KOMBINACIE
ZARZĄDZAJĄCYM WSPÓLNOTAMI? JAKIE MACIE DOŚWIADCZENIA DOTYCZĄCE WSPÓŁPRACY
TZN. ZARZĄDZANIA WSPÓLNOTĄ PRZEZ TĘ FIRMĘ?
Obserwuj wątek
    • lilka24 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 23.02.04, 14:29
      Moja znajoma mieszkająca w Łodzi na Bałutach nie ma najlepszego zdania o tej
      firmie. W zeszłym roku wyliczono jej wyrównanie opłat za wodę i odprowadzenie
      ścieków na dość dużą kwotę. Po odwołaniu - decyzję zmienili, ale nie było
      wiadomo na jakiej podstawie, ponieważ kwota ta była w dalszym ciągu b.duża.
      Znajoma moja uważa, że w takiej dużej firmie problemy poszczególnych
      właścicieli gdzieś się po drodze rozmywają. Nie ma bliskiego kontaktu zarządcy
      ze wspólnotą.
    • jerzyroman Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 23.02.04, 16:22
      KOŁCHOZ
    • abcd17 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 03:26
      Ja znam. Doświadczenia mam różne, powiem tak: wiele zależy od administratora,
      który będzie bezpośrednio współpracował ze wspólnotą. To standard niezależny od
      firmy x czy y. Wybierając usługi danej firmy radzę podpytać innych wspólnot jak
      współpracuje im się - ale nie z firmą, tylko z Kowalskim który w firmie jest
      administratorem.

      Pozdrawiam,
      • jstel Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 11:20
        Dziękuję za uwagi dot.GESTORA. Moja wspólnota jest zarządzana przez tę firmę.
        Myslę, że współpraca administratora ze wspólnotą jest taka, jaka jest firma.
        Firma ma siedzibę w al.Jana Pawła II przy Rondzie Babka, a wspólnota jest na
        Mokotowie.administrator obsługuje jeszcze kilka innych wspólnot, więc jak
        często może wizytować każdą z nich? Kontakt w zasadzie tylko telefoniczny.Mój
        administrator jest (podobno) u nas raz na 7-10 dni, bo częsciej się nie da.(to
        jego słowa). Ale widzę, że nie tylko ja mam tak nie miłe wrażenia.
        A przy okazji prosze o radę-chciałabym sprawdzić czy rozliczenie cw za 2003
        rokjest prawidłowe-jakich dokumenty powinni mi przedstawić i czy mogę prosić,
        aby przywieźli je (albo kserokopie) na zebranie roczne?
        • abcd17 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 12:27
          jstel napisała:

          > Dziękuję za uwagi dot.GESTORA. Moja wspólnota jest zarządzana przez tę firmę.
          > Myslę, że współpraca administratora ze wspólnotą jest taka, jaka jest firma.
          > Firma ma siedzibę w al.Jana Pawła II przy Rondzie Babka, a wspólnota jest na
          > Mokotowie.administrator obsługuje jeszcze kilka innych wspólnot, więc jak
          > często może wizytować każdą z nich? Kontakt w zasadzie tylko telefoniczny.Mój
          > administrator jest (podobno) u nas raz na 7-10 dni, bo częsciej się nie da.
          (to
          > jego słowa).

          Czy w umowie, którą zawarliście z Gestorem były sprecyzowane terminy wizyt
          administratora? Jeżeli nie, proponuję aneksować umowę tak by uniknąć
          niepotrzebnych nieporozumień. Być może będzie się to wiązało ze wzrostem
          wynagrodzenia, a może nie będzie. Domyślam się, że wystarczy zadzwonić i
          porozmawiać z osobą odpowiedzialną za administratorów (Pani Ania Szwałek?,
          Piotr Marcinkowski?).

          > Ale widzę, że nie tylko ja mam tak nie miłe wrażenia.

          Trudno jest znaleźć dobrego zarządcę. Łatwo jest krytykować.

          > A przy okazji prosze o radę-chciałabym sprawdzić czy rozliczenie cw za 2003
          > rokjest prawidłowe-jakich dokumenty powinni mi przedstawić i czy mogę prosić,
          > aby przywieźli je (albo kserokopie) na zebranie roczne?

          Domyślam się, że może Pan tego zażądać,choć zapewne powinno waytarczyć
          rozliczenie zbiorcze dla wspólnoty - chyba że chciałby Pan skontrolować
          wszystkie faktury, wyciągi bankowe wpłat itp. Zrobienie ksero tych wszystkich
          papierów jest kosztowne i czy naprawdę Pan tego potrzebuje?
          Czy istnieje regulamin rozliczeń mediów? Jeśli tak, powinien pan się z nim
          zapoznać. Czy udzielił Pan pełnomocnictwa firmie do prowadzenia indywidualnych
          rozliczeń? 99% firm tego nie stosuje, ale mam nadzieję że zacznie. Media mają
          się nijak do uchwał wspólnoty, powinny być rozliczane na podstawie
          indywidualnego pełnomocnictwa właściciela lokalu, które odnosiłoby się do
          regulaminu przyjętego uchwałą wspólnoty (trudno żeby każdy właściciel był
          rozliczany inaczej).

          Pozdrawiam,
          • jstel Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 14:58
            Poniewaz już kiedyś były robione korekty rozliczeń rocznych mediów, więc
            pomyłki się zdarzają ,chciałabym sprawdzić czy koszt podgrzania 1m3 wody został
            obliczony prawidłowo. Mamy załozone liczniki wody i rozliczani jesteśmy wg
            wskazań liczników, ale co pół roku wzrasta o kilka złotych koszt podgrzania
            wody. Czy były jakies podwyżki? Z czego to wynika?
            A propos administratora - prawda jest taka, że ten nasz zachowuje się jakby
            pozjadał wszystkie rozumy i my tzn. mieszkańcy bylibysmy uzaleznienie od niego,
            a jest odwrotnie, bo to my płacimy także i na jego pensję.
            • abcd17 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 16:54
              jstel napisała:

              > Poniewaz już kiedyś były robione korekty rozliczeń rocznych mediów, więc
              > pomyłki się zdarzają ,chciałabym sprawdzić czy koszt podgrzania 1m3 wody
              został
              >
              > obliczony prawidłowo. Mamy załozone liczniki wody i rozliczani jesteśmy wg
              > wskazań liczników, ale co pół roku wzrasta o kilka złotych koszt podgrzania
              > wody. Czy były jakies podwyżki? Z czego to wynika?

              Jeśli macie liczniki, to w każdym półroczu ustalana jest cena wewnetrzna
              podgrzania 1m3 wody, którą wyznacza się dzieląc sumę faktur od dostawców (za
              podgrzanie wody) przez sumaryczne wskazanie wszystkich wodomierzy w lokalach.
              Ta cena wewnętrzna wzrośnie jeśli wzrośnie cena podgrzania wody (proszę zapytać
              administratora czy tak było w rzeczywistości) bądź gdy sumaryczne zużycie
              ciepłej wody w budynku spadnie (np. Pańscy sąsiedzi zużywają mniej wody a Pan
              tyle samo co wcześniej - zapłaci Pan więcej, przy tych samych kosztach dla
              dostawcy ciepła!). Ww. cenę wewnętrzną przemnaża się przez zużycie ciepłej wody
              w Pańskim lokalu (odczyt z licznika). Oczywiste jest - im więcej Pan zużyje
              wody tym więcej Pan zapłaci (choć może być odwrotnie gdy sąsiedzi przestaną się
              myć :). To wszystko powinien Panu wytłumaczyć administrator.

              > A propos administratora - prawda jest taka, że ten nasz zachowuje się jakby
              > pozjadał wszystkie rozumy i my tzn. mieszkańcy bylibysmy uzaleznienie od
              niego,
              >
              > a jest odwrotnie, bo to my płacimy także i na jego pensję.

              Cóż, Pan Paweł to czyta więc pewnie zareaguje.
              Z drugiej strony czy daliście szansę administratorowi wytłumaczyć tę sprawę?
              A może to zarząd wspólnoty powinien poświęcić trochę czasu by uświadomić
              właścicieli lokali w sprawach rozliczeń? Poblemy mogą leżeć po obu stronach,
              zanim dojdzie do walki proponuję zorganizować spotkanie przed zebraniem
              sprawozdawczym i poprosić administratora by wytłumaczył jak rozliczane są
              media. Jeżeli zachowuje się jakby pozjadał wszystkie rozumy - tym lepiej -
              gorzej gdybyście mieli administratora który nic nie wie :)

              Pozdrawiam,
      • kaja99 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 11:59
        > Ja znam. Doświadczenia mam różne, powiem tak: wiele zależy od administratora,
        > który będzie bezpośrednio współpracował ze wspólnotą. To standard niezależny
        od
        >
        > firmy x czy y. Wybierając usługi danej firmy radzę podpytać innych wspólnot
        jak
        >
        > współpracuje im się - ale nie z firmą, tylko z Kowalskim który w firmie jest
        > administratorem.
        >
        >
        Teoretycznie słowa jak najbardziej prawdziwe, zgodne z tym, co niesie życie,
        ale czynienie z tego normy, standardu - to tragedia! Co to za firma, która nie
        jest w stanie zaproponować (wyegzekwować)w miarę jednolitego standardu? Chyba
        taka, co ma w nosie swoich pracowników, albo klientów. Ani jedno, ani drugie
        dobrze nie wróży.
        "-To jakie jedzenie serwują w tej restauracji?
        - To zależy, na jaką zmianę (kucharza, kelnera) się natrafi; można zjeść
        wykwintnie, a można dostać przypalonego kotleta na brudnym talerzu"
        Ja tam wolałabym nie ryzykować i omijać taką knajpę.
        • abcd17 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 12:19
          kaja99 napisała:

          > Teoretycznie słowa jak najbardziej prawdziwe, zgodne z tym, co niesie życie,
          > ale czynienie z tego normy, standardu - to tragedia! Co to za firma, która
          nie
          > jest w stanie zaproponować (wyegzekwować)w miarę jednolitego standardu? Chyba
          > taka, co ma w nosie swoich pracowników, albo klientów. Ani jedno, ani drugie
          > dobrze nie wróży.

          To może być każda firma usługowa.
          Nie jest proste utrzymanie dobrego standardu usług.
          Kto zarządzał większą firmą to po prostu wie.

          > "-To jakie jedzenie serwują w tej restauracji?
          > - To zależy, na jaką zmianę (kucharza, kelnera) się natrafi; można zjeść
          > wykwintnie, a można dostać przypalonego kotleta na brudnym talerzu"
          > Ja tam wolałabym nie ryzykować i omijać taką knajpę.

          Jest mała różnica pomiędzy usmażeniem kotleta a zarządzaniem nieruchomością.
          Proszę wybaczyć, ale znowu pozwoliła sobie pani na emocje. Niepotrzebnie, chyba
          że z zamierzeniem.

          Pozdrawiam,
          • dozorca1 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 24.02.04, 15:55

            >
            > > "-To jakie jedzenie serwują w tej restauracji?
            > > - To zależy, na jaką zmianę (kucharza, kelnera) się natrafi; można zjeść
            > > wykwintnie, a można dostać przypalonego kotleta na brudnym talerzu"
            > > Ja tam wolałabym nie ryzykować i omijać taką knajpę.
            >
            > Jest mała różnica pomiędzy usmażeniem kotleta a zarządzaniem nieruchomością.



            Kaja ma rację
            (dozorca)



            > Proszę wybaczyć, ale znowu pozwoliła sobie pani na emocje. Niepotrzebnie,
            chyba
            >
            > że z zamierzeniem.
            >
            > Pozdrawiam,
            >


            • mieszkanie.i.wspolnota Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 25.02.04, 16:19
              dozorca1 napisał:

              > Kaja ma rację

              Też tak myślę
          • kaja99 poglądy 25.02.04, 00:00
            abcd17 napisał:

            > To może być każda firma usługowa.
            > Nie jest proste utrzymanie dobrego standardu usług.
            > Kto zarządzał większą firmą to po prostu wie.

            A czy ja powiedziałam, że jest to proste?
            Praca z ludźmi nigdy nie jest łatwa, a zarządzanie dużą firmą - to naprawdę
            poważne przedsięwzięcie. Ci co nią kierują bynajmniej często nie mają "klawego
            życia"; dużo nerwów, odpowiedzialności, niejednokrotnie bezsilnosci. Pozatem
            żaden zarządca nie zadowoli wszystkich jednocześnie, i to chyba też wszyscy
            wiemy.

            > Jest mała różnica pomiędzy usmażeniem kotleta a zarządzaniem nieruchomością.
            Jest duża różnica, rzekłabym (no, chyba ze stwierdzimy, że jedno i drugie źle
            serwowane w pewnym sensie prowadzi do zatrucia delikwenta lub jego życia). Ale
            zarządzanie personelem, stworzenie pewnych standardów, stosunek do klienta,
            uczciwość - to biegnie już po zbliżonej ścieżce, bardziej ma tu znaczenie
            wielkość firmy niż branża. Pracownicy są częścią firmy i nikt nie zaprzeczy, że
            w najlepszej znajdą się źli. Ale stawianie sprawy w ten sposób, iż firma jest
            dobra, jedynie ... to jej pracownicy niewłaściwie wykonują swoje obowiązki
            (krecia robota?) jest chyba jakimś paradoksem. Po pierwszej Pana wypowiedzi
            sądziłam, iż problem może leżeć w sferze językowej (przecież na forum
            posługujemy się często skrótam myślowymi, nie przypuszczałam ( i dalej po cichu
            w to wierzę), że tak bardzo możemy się różnić co do meritum.

            > Proszę wybaczyć, ale znowu pozwoliła sobie pani na emocje.
            Emocje są częścią naszego życia, czym byłby bez nich człowiek?

            Pozdrawiam (kurtuazyjnie? bez emocji?)






            • abcd17 Re: poglądy 25.02.04, 01:52
              kaja99 napisała:

              > że tak bardzo możemy się różnić co do meritum.

              Nie różnimy się wiele :)

              Pozdrawiam
      • dozorca1 Eureka ! 24.02.04, 15:47

        Ja znam. Doświadczenia mam różne, powiem tak: wiele zależy od administratora,
        który będzie bezpośrednio współpracował ze wspólnotą. To standard niezależny od
        firmy x czy y. Wybierając usługi danej firmy radzę podpytać innych wspólnot jak
        współpracuje im się - ale nie z firmą, tylko z Kowalskim który w firmie jest
        ...................

        Panie Maćku:
        Już wiem co jest przyczyną naszych sporów „o wyższości świąt...”., a
        konkretnie w kwestii mała a duża firma zarządzająca. Według Pana firma może
        być dobra, a jej pracownik-administrator zły. Według mnie właśnie chociażby
        dlatego, że kto inny jest właścicielem, a kto inny administratorem dużej
        firmie trudno być wtedy dobrą firmą. Bo przykładowo:
        1) O ile w „normalnej” firmie (nie od zarządzania nieruchomościami) w miarę
        łatwo jest opracować strukturę organizacyjną, hierarchię stanowisk, czy
        wyodrębnić poszczególne działy, to w tej „naszej” branży jest to trudne. Sam
        byłem świadkiem sytuacji, gdy właściciel dużej firmy zarządzającej
        nieruchomościami chciał zdjąć z siebie trochę ciężaru dozoru nad
        administratorami zatrudniając pomiędzy sobą a administratorami dyrektora.
        Niewiele mu to ulżyło. Ścisła codzienna kontrola jest niezbędna. Jest to
        trudne, i to tym trudniejsze, im więcej w firmie jest administratorów. Tu jest
        się skazanym na ręczne zarządzanie.
        2) Administrator jest podstawą w takiej firmie i tak jak on jest postrzegany
        przez wspólnoty, tak samo jest postrzegana i cała firma, której ten
        administrator jest cząstką. W tej branży problemy codzienne nie są trudne, ale
        jest mnóstwo drobnych spraw i łatwo o czymś zapomnieć. Administrator ma je w
        głowie. Wie np. w czym trzeba pomóc pani Iksińskiej, a co jest z mieszkaniem
        pana Igrekowskiego. Administrator odchodzi z pracy, albo na urlop i klops.
        Odchodzi z całą tą wiedzą, którą trudno przelać na papier. Nie ma ciągłości,
        jego następca zapoznaje się ze wspólnotą od nowa. Czyli jest to problem
        rozdzielenia funkcji właściciela firmy od funkcji administratora, to są różne
        dwie osoby i stąd się bierze wiele problemów.
        3) Właściciel-administrator stara się obsłużyć swoich klientów jak najlepiej.
        Administrator „najemny” – już niekoniecznie. Zresztą może być zmęczony tą
        codzienną szarpaniną i coś - ze zmęczenia, czy ze złości na kogoś nadmiernie
        dokuczliwego – może sobie odpuścić.
        4) W firmie, którą obaj znamy, jeden administrator miał do obsługi 24
        wspólnoty. Jak to jest fizycznie możliwe ? A więc dochodzą i błędy w
        zarządzaniu.
        5) Przykład w tym wątku z kucharzem (restauracja dobra, tylko kucharz podtruwa
        gości) jest doskonały i oczywiście to nie jest tłumaczenie dla firmy
        zatrudniającej złego kucharza czy administratora. To jej wewnętrzny problem,
        który nie powinien interesować jej klienta.

        Mała firma może być również zła, ale z innych powodów. Stwierdzenie: dobra
        firma, tylko zły jej administrator jest pańskim spojrzeniem na tę kwestię i
        być może właśnie dlatego niepotrzebnie spieraliśmy się. Wcześniej nie
        przypuszczałem, że ma Pan taki punkt widzenia i w ogóle nie dyskutowałbym nad
        takim poglądem. Ale z innych powodów może jednak to Pan mieć rację. Małe firmy
        te ż są straszne, ostatnio jedna mnie zaszokowała. Znów będę musiał
        sprzątać .... :)))
        • abcd17 Re: Eureka ! 24.02.04, 17:11
          Panie Lechu, są duże firmy usługowe, które potrafią się zorganizować tak, że
          klienci lgną do nich jak kubuś puchatek do miodu. Są też takie małe. Sprawa
          leży w wielu płaszczyznach i trudno tu uogólniać.

          Ja wole pracować z dużymi firmami, bo te mają środki by zainwestować w swój
          rozwój, a rozwój to właśnie to jest to w czym ja wspieram moich klientów. To
          przyziemny argument. Bardzo górnolotny argument to mój szacunek dla osób
          mających wizję budowy dużego przedsięwzięcia. Z chęcią podłaczam się pod takie
          inicjatywy, choć prawdą jest że czasem zbyt szybki rozwój wpędza firmę w
          tarapaty. Ale to już inna historia.

          Rozumiem że mali walczą tu na forum by pozyskać klienta. Brzydko to czasem
          jednak wychodzi bo ten agresywny marketing skupia się na dowaleniu większemu.
          To nieetyczne. każdy robi błędy, a ten ich nie robi co nic nie robi. Dlatego
          denerwuje mnie jak widzę obrzucankę błotem nawet wtedy, gdy administrator
          zachowuje się jak udzielny książe i ma gdzieś wspólnotę. Bo sam Pan wie jak
          łatwo się zdenerwować gdy klient chce by zarządca pracował dla niego 24 godziny
          na dobę, szkolił, pokazywał, tłumaczył, przytulał - a zamiast dziękuję jest
          tylko więcej, więcej, więcej....

          Pozdrawiam,
          • dozorca1 Re: Eureka ! 24.02.04, 18:20
            Oczywiście, że racje są podzielone, to nie jest obraz czarno-biały
          • dozorca1 Re: Eureka ! 24.02.04, 22:05

            >
            > Ja wole pracować z dużymi firmami...

            Najpierw dykteryjka: Mój ulubiony profesor opowiadał, że kiedy w szpitalu
            znalazła się ciężko chora jego asystentka, to odwiedziła ją z kwiatami i
            życzeniami powrotu do zdrowia dość liczna grupa studentów. Byli to sami
            dwójkowicze zagrożeni niezaliczeniem z trudnego przedmiotu. On to
            nazywał „miłością w interesie” .
            Otóż podejrzewam Pana właśnie o taką „miłość w interesie”. Bo o ile nie ma
            Pan żadnego interesu w obronie Małych, to z tymi Dużymi może jest już inaczej.
            Jedna z teoryjek pseudo-filozoficznych mówi o zależności poglądów od miejsca
            siedzenia. Dlatego uważam, że w tej materii nie może być Pan obiektywny. Siłą
            rzeczy.
            Pytanie jest tylko takie: czy Pan sobie z tego zdaje sprawę ? Daję 5 punktów za
            szczere uderzenie się w pierś. Takim szybkim ruchem zyska Pan jeszcze w moich
            oczach.

            dozorca
            • abcd17 Re: Eureka ! 24.02.04, 22:56
              dozorca1 napisała:

              > Najpierw dykteryjka: Mój ulubiony profesor opowiadał, że kiedy w szpitalu
              > znalazła się ciężko chora jego asystentka, to odwiedziła ją z kwiatami i
              > życzeniami powrotu do zdrowia dość liczna grupa studentów. Byli to sami
              > dwójkowicze zagrożeni niezaliczeniem z trudnego przedmiotu. On to
              > nazywał „miłością w interesie” .
              > Otóż podejrzewam Pana właśnie o taką „miłość w interesie”. Bo o
              > ile nie ma
              > Pan żadnego interesu w obronie Małych, to z tymi Dużymi może jest już
              inaczej.
              > Jedna z teoryjek pseudo-filozoficznych mówi o zależności poglądów od miejsca
              > siedzenia. Dlatego uważam, że w tej materii nie może być Pan obiektywny. Siłą
              > rzeczy.
              > Pytanie jest tylko takie: czy Pan sobie z tego zdaje sprawę ? Daję 5 punktów
              za
              >
              > szczere uderzenie się w pierś. Takim szybkim ruchem zyska Pan jeszcze w moich
              > oczach.

              No pewnie że pracuje dla dużych za pieniądze bo za coś trzeba żyć :).

              Dla małych pracuję na tym forum za darmo, jeśli jeszcze nie zauważył Pan tego,
              to nadmieniam :).

              Dykteryjki moralne więc nie mają tak do końca zastosowania w moim przypadku.

              Pozdrawiam

              PS. Co Pan tak atakuje tego Gestora. Jakby jeden czy drugi administrator nie
              spaprał roboty - Pan by jej nie dostał, czyż nie tak? Nie ma tego złego co by
              na dobre nie wyszło, niech Pan już przestanie ziać nienawiścią, ludzie i firmy
              się zmieniają.
              • dozorca1 Re: Eureka ! 25.02.04, 06:43

                >
                > PS. Co Pan tak atakuje tego Gestora. Jakby jeden czy drugi administrator nie
                > spaprał roboty - Pan by jej nie dostał, czyż nie tak? Nie ma tego złego co by
                > na dobre nie wyszło, niech Pan już przestanie ziać nienawiścią, ludzie i
                firmy
                > się zmieniają.


                Bo ta firma uosabia dla mnie wszystko co najgorsze w obsłudze wspólnot. Ale
                kończę już ten temat, wyraziłem swoją opinię i wystarczy.
              • dozorca1 Re: Eureka ! 25.02.04, 06:49

                > Dla małych pracuję na tym forum za darmo, jeśli jeszcze nie zauważył Pan
                tego,
                > to nadmieniam :).

                I chwała Panu za to, robi Pan to świetnie. Ale przecież ja nie oceniam Pana
                negatywnie, chodzi mi tylko o zamącenie obiektywnej oceny, może podświadome
              • dozorca1 ostanie (???) słowo 25.02.04, 08:34
                Panie Maćku,

                Jest Pan moim guru (serio) i Pan dobrze o tym wie. Więc proszę nie reagować
                nerwowo na moje zaczepki i prowokacje. To po pierwsze. A po drugie proszę pomóc
                mi rozwikłać poniższą zagadkę, bo ja sobie z tym nie daję rady:

                O ile mogę zrozumieć, że jakiś drobny żuczek (jak np. dozorca), który w
                pojedynkę zmaga się z oporną materią wspólnot i walcząc z wszelkimi
                przeciwnościami może na tej drodze popełniać mnóstwo błędów (wręcz jest skazany
                na to), to jak można wytłumaczyć sobie, że firma typu Gestor, firma o globalnym
                zasięgu (Łódź, Koluszki, W-wa), dysponująca kapitałem, logistyką i silną kadrą
                wielu administratorów, księgowych, prawników, konsultantów itp. wszędzie
                pozostawia po sobie pogorzeliska ? Co jest tego przyczyną ? Lub: co mogłoby być
                tego przyczyną teoretycznie zakładając, że tak jest.

                A poza tym nabieram dystansu do tych spraw. Bardziej interesuje mnie, że
                Kołodko opluwa w The Economist Balcerowicza. Balcerowicza, dzięki któremu nie
                jesteśmy drugą Białorusią. Ciekawe, że Kołodko napisał kiedyś dość grubą
                książkę o przemianach ekonomicznych w Polsce pokomunistycznej ani razu nie
                wymieniając w niej nazwiska Balcerowicza. Niezły majstersztyk, co ? Ale ze
                zwrotem ujemnym. Chory z zawiści. Tę willę z rezerwatu kampinowskiego powinien
                postawić sobie bliżej Tworek, czyż nie ? Załączam czyjś list do the Economist,
                który daje odpór Kołodce:

                Just a few words on what Mr. Kolodko had to say. I wish Mr. Kolodko had
                mentioned his glory days as finance minister. Every day, he would come up with
                different plans for reforms and at the end, he had to leave without fixing a
                thing. Also, the high unemployment rate is thanks to his friends at the
                Democratic Left Alliance. Every day, it is a disaster after disaster. It is
                not even worth mentioning.

                It is just a shame that some one can say such things about Balcerowicz, who has
                been able to implement reforms. Without him, Poland would be closer to Belarus
                than EU. This is just pathetic on Mr. Kolodko's part. But it has been like
                that forever and Kolodko won't just admit he is failure.
                • abcd17 Re: ostanie (???) słowo 25.02.04, 16:50
                  dozorca1 napisała:

                  > O ile mogę zrozumieć, że jakiś drobny żuczek (jak np. dozorca), który w
                  > pojedynkę zmaga się z oporną materią wspólnot i walcząc z wszelkimi
                  > przeciwnościami może na tej drodze popełniać mnóstwo błędów (wręcz jest
                  skazany
                  >
                  > na to), to jak można wytłumaczyć sobie, że firma typu Gestor, firma o
                  globalnym
                  >
                  > zasięgu (Łódź, Koluszki, W-wa), dysponująca kapitałem, logistyką i silną
                  kadrą
                  > wielu administratorów, księgowych, prawników, konsultantów itp. wszędzie
                  > pozostawia po sobie pogorzeliska ? Co jest tego przyczyną ? Lub: co mogłoby
                  być
                  >
                  > tego przyczyną teoretycznie zakładając, że tak jest.

                  Nie wiem, czy firma ta dysponuje silną kadrą prawników i konsultantów.
                  Nie jestem również przekonany, że wszyscy klienci firmy nie są z niej
                  niezadowoleni. Bo gdyby tak było - Gestor nie miałby takiego portfela wspólnot,
                  jakim dysponuje. To logiczne, czyż nie tak?
                  Wiem natomiast, że najgłośniej krzyczą niezadowoleni.
                  Być może stąd całe zamieszanie.
                  Czy wszyscy Pańscy klienci są z Pana bezgranicznie zadowoleni? Wierzę, że tak,
                  ale jeśli by Pan [pomnożył liczbę swoich klientów przez 10, 100, 1000 -
                  pomnożyłby Pan również prawdopodobieństwo wzrostu niezadowolenia.

                  Bo wspólnoty które dziś się łatwo pozyskuje to najczęściej ci niezadowoleni ze
                  wszystkiego, cierpiętnicy, chcący płacić mało a wymagają nieograniczonego
                  zakresu usług. Nie jestem przeciwny klientom mającym wymagania. Jestem jednak
                  przeciwny oczekiwaniu, że firma sprosta tym wymaganiom za minimalną stawkę.

                  Pozdrawiam,
              • mieszkanie.i.wspolnota do Admina 25.02.04, 16:42
                wyświetliło mi się na ekranie:
                "oddano głosów 2, już głosowałeś".
                Głosowałem za skasowaniem tego wątku
                i z takimż apelem występuję do Admina.
                Gestor mi ani brat ani swat, ale - co sugerowałem już wielokrotnie -
                roztrząsanie kwestii: "co sądzicie o firmie x, y. z" - prędzej czy później
                prowadzi do karczemnej pyskówki.
                I po co Wam to ?
                • abcd17 Re: do Admina 25.02.04, 16:53
                  mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                  > Gestor mi ani brat ani swat, ale - co sugerowałem już wielokrotnie -
                  > roztrząsanie kwestii: "co sądzicie o firmie x, y. z" - prędzej czy później
                  > prowadzi do karczemnej pyskówki.
                  > I po co Wam to ?

                  Ale kto Witku tu pyskuje karczemnie?
                  Czyżbym był oślepiony moją sympatią do Pana Lecha i nie widział jego ataków?
                  Eeee, gdzie tam.

                  Pozdrawiam obydwu Panów, i Pana Pawła też.
                • dozorca1 Re: do Admina 25.02.04, 19:39
                  mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                  > wyświetliło mi się na ekranie:
                  > "oddano głosów 2, już głosowałeś".
                  > Głosowałem za skasowaniem tego wątku
                  > i z takimż apelem występuję do Admina.
                  > Gestor mi ani brat ani swat, ale - co sugerowałem już wielokrotnie -
                  > roztrząsanie kwestii: "co sądzicie o firmie x, y. z" - prędzej czy później
                  > prowadzi do karczemnej pyskówki.
                  > I po co Wam to ?
                  >

                  Na szczęscie nie jesteśmy na poziomie typu "karczemna pyskówka", ale cenzor ma
                  rację: lepiej skończyć tego typu dyskusję. Ja się zamykam i zmykam.
                  • kaja99 Re: do Admina - cenzura ??? 25.02.04, 23:31
                    dozorca1 napisała:
                    > Na szczęscie nie jesteśmy na poziomie typu "karczemna pyskówka", ale cenzor
                    ma
                    > rację: lepiej skończyć tego typu dyskusję. Ja się zamykam i zmykam.

                    A ja jestem przeciwko cenzurze, chyba że naprawdę "karczemna pyskówka"
                    zawładnęłaby atakującymi daną firmę, a padające obelgi przekraczałyby granicę
                    przyzwoitości. Tymczasem padły tu konkretne zarzuty, dlaczego więc zamykać
                    ludziom usta? Sądy i prokuratura - wiadomo jak działają, cwaniactwo i korupcja
                    jest w większym podziwie niż uczciwość, więc co ludziom pozostaje? Ja rozumiem,
                    wszędzie są cierpiętnicy i krzykacze, ale może dzięki swoim wypowiedziom (i
                    nietylko)- Szanowny Dozorco- zaoszczędziłeś komuś sporo zdrowia.
                    • dozorca1 Re: do Admina - cenzura ??? 25.02.04, 23:43
                      Kajo,

                      Bardzo dziękuję za tę wypowiedź. Mam wrażenie, że walczę w pojedynkę z całym
                      złem i znikąd poparcia. Po co mi to ? Bronię "plankton" przed rekinami i
                      wychodzę na furiata.
                      • kaja99 Re: do Admina - cenzura ??? 26.02.04, 00:05
                        dozorca1 napisała:

                        > Kajo,
                        >
                        > Bardzo dziękuję za tę wypowiedź. Mam wrażenie, że walczę w pojedynkę z całym
                        > złem i znikąd poparcia. Po co mi to ? Bronię "plankton" przed rekinami i
                        > wychodzę na furiata.

                        Niestety, rekiny (i nie dot. to jedynie naszego poletka) mają się dobrze, ale
                        dzięki "dozorco-podobnym" udaje się chociaż jednego od czasu do czasu upolować.

                        Pozdrowionka i ... na łowy ( w wolnej chwili). Trzymam kciuki!

                        • dozorca1 Re: do Admina - cenzura ??? 26.02.04, 00:19
                          kaja99 napisała:

                          > dozorca1 napisała:
                          >
                          > > Kajo,
                          > >
                          > > Bardzo dziękuję za tę wypowiedź. Mam wrażenie, że walczę w pojedynkę z cał
                          > ym
                          > > złem i znikąd poparcia. Po co mi to ? Bronię "plankton" przed rekinami i
                          > > wychodzę na furiata.
                          >
                          > Niestety, rekiny (i nie dot. to jedynie naszego poletka) mają się dobrze, ale
                          > dzięki "dozorco-podobnym" udaje się chociaż jednego od czasu do czasu
                          upolować.
                          >
                          >
                          > Pozdrowionka i ... na łowy ( w wolnej chwili). Trzymam kciuki!
                          >



                          Szkoda, że w naszą dyskusję wdał się nasz expert. Zachował się jak słoń w
                          składzie porcelany, ale trudno. I koniec z bardziej żywej wymiany myśli.
                          • baba_jaga Re: Gdzie Ci EKSPERCI?? 26.02.04, 02:25
                            dozorca1 napisała:

                            > Szkoda, że w naszą dyskusję wdał się nasz expert. Zachował się jak słoń w
                            > składzie porcelany, ale trudno. I koniec z bardziej żywej wymiany myśli.

                            Dokładnie ;-) szkoda że wdał się w tą dyskusję ekspert, szkoda również, że nie
                            podejmuje dyskusji w trudniejszych tematach niż... opowieści o firmie Gestor.
                            Na to forum zagląda jednak wiele osób, które oczekują porad, wymiany myśli, ale
                            na tematy związane z problemami dnia codziennego wspólnot mieszkaniowych.
                            Oczywiście problem znalezienia dobrej firmy zarządzającej jest bardzo ważny,
                            ale czy musi zdominować na forum wszelkie inne tematy ? Proszę spojrzeć ile
                            wątków pozostaje w ogóle bez odpowiedzi... może są za trudne nie tylko dla
                            nas ...zwykłych szaraków ale również dla ekspertów?
                            BJ


                            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Gdzie Ci EKSPERCI?? 06.03.04, 00:50
                              > dozorca1 napisała:

                              > Dokładnie ;-) szkoda że wdał się w tą dyskusję ekspert, szkoda również, że
                              nie podejmuje dyskusji w trudniejszych tematach niż... opowieści o firmie
                              Gestor.
                              >
                              > Na to forum zagląda jednak wiele osób, które oczekują porad, wymiany myśli,
                              ale
                              >
                              > na tematy związane z problemami dnia codziennego wspólnot mieszkaniowych.
                              > Oczywiście problem znalezienia dobrej firmy zarządzającej jest bardzo ważny,
                              > ale czy musi zdominować na forum wszelkie inne tematy ? Proszę spojrzeć ile
                              > wątków pozostaje w ogóle bez odpowiedzi... może są za trudne nie tylko dla
                              > nas ...zwykłych szaraków ale również dla ekspertów?

                              Był taki dowcip:
                              - Ilu was?
                              - Raz!
                              - No to sie nie pogubta.

                              Człowieku, policz dobrze, ilu Was tutaj, spragnionych "wymiany myśli" ?

                              PS.
                              "Dokładnie" jest obrzydliwym anlicyzmem
    • dozorca1 Nie ma gorszej firmy niż Gestor 24.02.04, 06:27
      Ja bardzo mocno przestrzegam przed tą firmą. W Warszawie jest to najwieksza
      tego typu firma i ciągle gdzieś się na nią natykam. Była zarządcą tam, gdzie ja
      jestem i zostawiła po sobie bagno w rozliczeniach wspólnot. Zarządza też m.in.
      na Saskiej Kępie w budynku, gdzie mieszka moja córka. Zrobili w zimie taki
      remont co, że wszystkie rury (z najgorszego plastiku) powykręcały się i w
      każdej chwili groziło im pęknięcie. Remont robił jakiś amator z Hajnówki, który
      w innych chwilach sprząta u nich zeschłe liście. Gdyby nie moja niechęć do
      sądów, to podał bym ich tam, zresztą nie tylko za to.

      Ciekawe, że mimo powszechnie złej opinii - żyją sobie dobrze. Ale myślę, że
      wynika zo z inercji wspólnot i z tego, że są najbardziej znaną (jedyną
      powszechnie znaną ?)firmą zarządzającą i wyłącznie dlatego, że znana jest ta
      nazwa to zgłaszają się do nich następni klienci (czy raczej potencjalne ofiary).
      • p.marcinkowski Re: Nie ma gorszej firmy niż Gestor 24.02.04, 16:24
        dozorca1 napisała:

        > Ja bardzo mocno przestrzegam przed tą firmą. W Warszawie jest to najwieksza
        > tego typu firma i ciągle gdzieś się na nią natykam. Była zarządcą tam, gdzie
        ja
        >
        > jestem i zostawiła po sobie bagno w rozliczeniach wspólnot. Zarządza też
        m.in.
        > na Saskiej Kępie w budynku, gdzie mieszka moja córka. Zrobili w zimie taki
        > remont co, że wszystkie rury (z najgorszego plastiku) powykręcały się i w
        > każdej chwili groziło im pęknięcie. Remont robił jakiś amator z Hajnówki,
        który
        >
        > w innych chwilach sprząta u nich zeschłe liście. Gdyby nie moja niechęć do
        > sądów, to podał bym ich tam, zresztą nie tylko za to.
        >
        > Ciekawe, że mimo powszechnie złej opinii - żyją sobie dobrze. Ale myślę, że
        > wynika zo z inercji wspólnot i z tego, że są najbardziej znaną (jedyną
        > powszechnie znaną ?)firmą zarządzającą i wyłącznie dlatego, że znana jest ta
        > nazwa to zgłaszają się do nich następni klienci (czy raczej potencjalne
        ofiary)
        > .

        Witam wszystkich
        Po raz pierwszy zabieram głos na forum musząc odpowiedzieć na zarzuty dozorcy.
        Jeśli myślimy o tym samym budynku na Saskiej Kempie to wykonawcę wskazał i
        wybrał Zarząd Wspólnoty. My zebraliśmy i przedsawiliśmy inne oferty.
        Tak więc fakty są następujące:
        Gesotr nie robił remontu i nie robiła go polecana i/lub zaakceptowana przez
        Gesotor firma (Zarząd Wspólnoty znalazł, zaakceptował wykonawcę i podpisał z
        nim umowę, pomimo naszych zastrzeżeń)
        Remont nie był przeprowadzany zimą
        Instalacja nie grozi pęknięciem (funkcjonuje już 3 sezony bez zastrzeżeń)
        Nie jest prawdą że zostawialiśmy "bagno" w jakichkolwiek rozliczeniach.
        Dozorca z nieukrywaną złością pisze iż Gestor jest najbardziej znaną i
        największą firmą w Warszawie. W każdej działalności a szczególnie usługowej ci
        największi i najbardziej znani osiągają to ciężką pracą i dobrą jakością
        świadczonych usług tak również jest w Gestorze.
        Pan panie dozorco nie osiągnie takich rezultatów za pomocą ANONIMOWYCH
        paszkwili pisanych na konkurentów.

        Paweł Marcinkowski - Gestor Sp. z o.o.
        • dozorca1 Re: Nie ma gorszej firmy niż Gestor 24.02.04, 18:34

          Saska Kępa: ul. Peszteńska 2. Remont robiony 3 lata temu zimą, późną jesienią
          (chyba październik-listopad). Moja córka akurat wróciła ze szpitala z nowo
          narodzoną córeczką. Rury powyginane, w każdej chwili mogły pęknąć. Rury
          produkcji Boryszewa, ale nie do tego celu przeznaczone. Brak jeszcze jakiś
          innych elementów w instalacji (mogę jutro podać czego dokładnie, nie mam tego
          teraz pod ręką). Wykonawca kompletnie niekompetentny, nic go nie obchodziły te
          powyginane rury, śmiał się z mieszkańców tylko. Ja się modliłem tylko, żeby nie
          było katastrofy, bałem się o noworodka.
          To nie jest złośliwość, to są fakty. Mam przygotowaną teczkę z opisem sytuacji
          do sądu, ale odpuściłem. Administrator beznadziejny kompletnie. Zdaje się, że
          już nie pracuje w Gestorze.
          Mogę też podać gdzie i jakie błędy naprawiam po Gestorze. Mogę też podać gdzie
          w innych miejscach Warszawy robił fuszerkę Gestor, bo pracowałem w firmie,
          która po nim przejmowała wspólnoty.
          Na wszystko co powiedziałem służę dowodami. To naprawdę nie złośliwość, raczej
          bezradność, ze tak beznadziejna firma i żal mi ludzi nabijanych przez nich w
          butelkę. Zła opinia o Gestorze jest powszechna w W-wie.Przykro mi tak przy
          otwartej kurtynie prać brudy, ale naprawdę Gestor na to zasłużył. I każdy
          popełnia błędy, ja nie chcę powiedzieć, że jestem doskonały. Bardzo mi do tego
          daleko. Ale to co robi Gestor wymaga napiętnowania.
          • p.marcinkowski Re: Nie ma gorszej firmy niż Gestor 24.02.04, 20:02
            dozorca1 napisała:

            >
            > Saska Kępa: ul. Peszteńska 2. Remont robiony 3 lata temu zimą, późną jesienią
            > (chyba październik-listopad). Moja córka akurat wróciła ze szpitala z nowo
            > narodzoną córeczką. Rury powyginane, w każdej chwili mogły pęknąć. Rury
            > produkcji Boryszewa, ale nie do tego celu przeznaczone. Brak jeszcze jakiś
            > innych elementów w instalacji (mogę jutro podać czego dokładnie, nie mam
            tego
            > teraz pod ręką). Wykonawca kompletnie niekompetentny, nic go nie obchodziły
            te
            > powyginane rury, śmiał się z mieszkańców tylko. Ja się modliłem tylko, żeby
            nie
            >
            > było katastrofy, bałem się o noworodka.
            > To nie jest złośliwość, to są fakty. Mam przygotowaną teczkę z opisem
            sytuacji
            > do sądu, ale odpuściłem. Administrator beznadziejny kompletnie. Zdaje się, że
            > już nie pracuje w Gestorze.
            > Mogę też podać gdzie i jakie błędy naprawiam po Gestorze. Mogę też podać
            gdzie
            > w innych miejscach Warszawy robił fuszerkę Gestor, bo pracowałem w firmie,
            > która po nim przejmowała wspólnoty.
            > Na wszystko co powiedziałem służę dowodami. To naprawdę nie złośliwość,
            raczej
            > bezradność, ze tak beznadziejna firma i żal mi ludzi nabijanych przez nich w
            > butelkę. Zła opinia o Gestorze jest powszechna w W-wie.Przykro mi tak przy
            > otwartej kurtynie prać brudy, ale naprawdę Gestor na to zasłużył. I każdy
            > popełnia błędy, ja nie chcę powiedzieć, że jestem doskonały. Bardzo mi do
            tego
            > daleko. Ale to co robi Gestor wymaga napiętnowania.
            >
            > Czy czytał Pan co napisałem odpowiadając na Pana zarzuty i co wyjaśniłem.
            Muszę przyanać że ciężko jest wymieniać poglądy z anonimowym człowiekiem.
            Wg. moich zasad etyki jeśli kogoś krytukuje to pod swoim nazwiskiem i dlatego
            nie zamierzam dłużej korespondować z anonimowym zacietrzewionym dozrocą któremu
            na to brak odwagi.
            Pozdrawiam
            Paweł Marcinkowski
            • dozorca1 prosty test 24.02.04, 22:25

              > Muszę przyanać że ciężko jest wymieniać poglądy z anonimowym człowiekiem.
              > Wg. moich zasad etyki jeśli kogoś krytukuje to pod swoim nazwiskiem i dlatego
              > nie zamierzam dłużej korespondować z anonimowym zacietrzewionym dozrocą
              któremu
              >
              > na to brak odwagi.
              > Pozdrawiam
              > Paweł Marcinkowski


              Można zrobić prosty test, niezależny od niedobrego dozorcy: ja podam adresy
              wspólnot, gdzie urzędował Gestor, a ciekawscy będą mogli pójść pod te adresy i
              spytać pierwszego lepszego mieszkańca o opinię o Gestorze. Może być bardziej
              obiektywna opinia ?
        • dozorca1 zupełnie inne motywacje 24.02.04, 18:53

          > Pan panie dozorco nie osiągnie takich rezultatów za pomocą ANONIMOWYCH
          > paszkwili pisanych na konkurentów.


          Po pierwsze nie jestem w najmniejszym stopniu konkurencją dla olbrzymiego
          Gestora. Jestem drobnym żuczkiem przy tak potężnej firmie. I żadnymi uczciwymi
          czy nieuczciwymi metodami tego nie zmienię.
          Po drugie chyba nie daję nigdzie najmniejszych powodów do przypuszczania, że
          staram się tu wypromować kosztem Gestora.
          Po trzecie: chcę wyłącznie przestrzec uczciwych ludzi przed bardzo złą firmą.
          I nic więcej.
    • jerzyroman Re: Zgiń - przepadnij maro 24.02.04, 17:39
      Poczytajcie sobie bajkę o Gestorze:

      "Pozwany zawierając umowy sprzedaży lokali mieszkalnych i użytkowych w budynku
      przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie zataił przed nabywcami fakt, iż w granicach
      nieruchomości, której odpowiedni udział nabywają wraz z nabyciem lokali
      mieszkalnych czy użytkowych, znajduje się ogólnodostępny punkt poboru wody
      oligoceńskiej, przeznaczony dla mieszkańców Warszawy i którego koszty
      utrzymania pozwany przerzucał będzie na członków wspólnoty mieszkaniowej.

      Pozwany w okresie 01.05.1999r. do 28.02.2001r. obciążał Wspólnotę Mieszkaniową
      i jej członków kosztami eksploatacji punktu poboru wody oligoceńskiej, czyniąc
      to za pośrednictwem spółki GESTOR Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi, z którą zawarł
      umowę o administrowanie nieruchomością, w skład której wchodzi także
      nieruchomość przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie

      Dowód: kopia umowy z dnia 01.03.1999r. o administrowanie nieruchomością"


      Pełny tekst na stronie:

      www.apartamentyprzykrolikarni.pl/download/ infoioglosz/pozew_oligoc.doc


      Pozdrawiam.
      • p.marcinkowski Re: Zgiń - przepadnij maro 24.02.04, 18:06
        jerzyroman napisał:

        > Poczytajcie sobie bajkę o Gestorze:
        >
        > "Pozwany zawierając umowy sprzedaży lokali mieszkalnych i użytkowych w
        budynku
        > przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie zataił przed nabywcami fakt, iż w
        granicach
        >
        > nieruchomości, której odpowiedni udział nabywają wraz z nabyciem lokali
        > mieszkalnych czy użytkowych, znajduje się ogólnodostępny punkt poboru wody
        > oligoceńskiej, przeznaczony dla mieszkańców Warszawy i którego koszty
        > utrzymania pozwany przerzucał będzie na członków wspólnoty mieszkaniowej.
        >
        > Pozwany w okresie 01.05.1999r. do 28.02.2001r. obciążał Wspólnotę
        Mieszkaniową
        > i jej członków kosztami eksploatacji punktu poboru wody oligoceńskiej,
        czyniąc
        > to za pośrednictwem spółki GESTOR Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi, z którą
        zawarł
        >
        > umowę o administrowanie nieruchomością, w skład której wchodzi także
        > nieruchomość przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie
        >
        > Dowód: kopia umowy z dnia 01.03.1999r. o administrowanie nieruchomością"
        >
        >
        > Pełny tekst na stronie:
        >
        > www.apartamentyprzykrolikarni.pl/download/ infoioglosz/pozew_oligoc.doc
        >
        >
        > Pozdrawiam.

        Szanowny Panie,
        To nie jest bajka o Gestorze ale o kimś kto sprzedawał lokale i kto był
        Zarządem Wspólnoty i zlecił admnistrowanie.
        Wszystkie te teksty to już chyba akty desperacji Zarządców w walce z konkurencją
        Pawel Marcinkowski
        • jstel Re: Zgiń - przepadnij maro 24.02.04, 19:15
          Niestety, Panie Marcinkowski (czy to naprawdę Pan?), sprawa wspólnoty na
          ul.Wielickiej 40 jest znana na Mokotowie. Ta opisana i podobne historie dot.
          sposobu zarządzania nieruchomością są prawdziwe. Także w przypadku innych
          wspólnot nie jest "różowo". Jednak wciąż mam nadzieję,że zarówno właściciele
          lokali jak i administratorzy zaangażują się bardziej w sprawy funkcjonowania
          wspólnoty, nie stawiając się w sytuacji pana i władcy.Mamy wiele uwag do GESTOR-
          a, ale z drugiej strony zainteresowanie lokatorów swoją własnością nie jest
          zbyt duże. I to należałoby zmienić. Ale jak??? Może bardziej szczegółowo
          omawiać sprawy rozliczeń rocznych na zebraniach? Wielu lokatorów nie ma pojęcia
          o funkcjonowaniu wspólnoty, wciąż mają złe doświadczenia sprzed powstania
          wspólnoty, czyli ADM\,ZDM itp. NA pewno Pan wie co mam na myśli - wyegzekwować
          cokolwiek od administratora to graniczyło z cudem.
          Pozdrawiam Pana.
          Lokator
          • p.marcinkowski Re: Zgiń - przepadnij maro 24.02.04, 19:57
            Nie bardzo można merytorycznie odpowiadać na takie zarzuty. Jaka sprawa
            Wielckiej czy przeczytał dokładnie co odpisałem i co jasno wynika z tekstu że
            nie chodzi w nim o Gestor. Jakie podobne historie.
            Może Pan sprawddzić wszystkie dokumenty finansowe wspólnoty czy Pan choć raz
            przyszedł i poprosił o ich udostępnienie.
            Wiele osoób na tym formum wylewa swoje frustracje życiowe, próbowałem
            dyskutować merytorycznie ale niestety się nie da. W moich zasadach etyki nie ma
            miejsca na anonimowe oczernianie kogokolwiek. I w związku z tym nie zamierzam
            uczestniczyć w dyskusjach z osobami które takich zasad nie posiadają.
            Paweł Marcinkowski
            • jstel Re: Zgiń - przepadnij maro 25.02.04, 10:26
              p.marcinkowski napisał:

              > Nie bardzo można merytorycznie odpowiadać na takie zarzuty. Jaka sprawa
              > Wielckiej czy przeczytał dokładnie co odpisałem i co jasno wynika z tekstu że
              > nie chodzi w nim o Gestor. Jakie podobne historie.
              - Chyba się nie zrozumieliśmy. Trudno stawiać konkretne zarzuty nie będąc
              członkiem tej wspólnoty, to oczywiste. Jednak sporo słyszało sie na temat złego
              zarządzania tą wspólnotą.
              >
              > Wiele osoób na tym formum wylewa swoje frustracje życiowe, próbowałem
              > dyskutować merytorycznie ale niestety się nie da. W moich zasadach etyki nie
              ma miejsca na anonimowe oczernianie kogokolwiek. I w związku z tym nie
              zamierzam
              > uczestniczyć w dyskusjach z osobami które takich zasad nie posiadają.
              > Paweł Marcinkowski
              - Nie oczerniam Pana - ani mi to w głowie. A na postawione pytanie nie
              odpowiedział Pan, tylko obraził się i obraził innych posądzeniem o brak zasad
              etyki.
              Skąd więc wzięła się tak niepochlebna opinia o Pana firmie? Czy tylko z powodu
              frustracji życiowych uczestników tego forum? Myslę, że nie. I jeszcze pytanie:
              iloma wspólnotami w Warszawie zarządzana GESTOR i ilu zatrudnia do tego
              administratorów?
              Pozdrawiam.
        • jefimik Re: Zgiń - przepadnij maro 25.02.04, 19:34
          Moim skromnym zdaniem firma Gestor przejmując w zarządzanie nieruchomość przy
          ul. Wielickiej 40 w Warszawie ustaliła jej stan prawny.

          CYTAT:
          "Pozwany zawierając umowy sprzedaży lokali mieszkalnych i użytkowych w
          > budynku przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie zataił przed nabywcami fakt,....

          "Pozwany w okresie 01.05.1999r. do 28.02.2001r. obciążał Wspólnotę
          > Mieszkaniową i jej członków kosztami eksploatacji punktu poboru wody
          oligoceńskiej, czyniąc to za pośrednictwem spółki GESTOR Sp. z o.o. z siedzibą
          w Łodzi, z którą zawarł umowę o administrowanie nieruchomością, w skład której
          wchodzi także nieruchomość przy ul. Wielickiej 40 w Warszawie"

          Firma Gestor musiała więc doskonale zdawać sobie sprawę, że jeżeli podejmie się
          współpracy z pozwanym to być może będzie uczestniczyć w nieczystych interesach.

          Tym bardziej, że dysponowała znakomitą obsługą prawną.

          Pytam zatem "p.marcinkowski-ego":

          Dlaczego Gestor podjął się administrowania tą nieruchomością?
    • sebek05 Re: GESTOR-KTO ZNA TĘ FIRMĘ? 05.03.04, 14:01
      Dzień Dobry,
      Jeżeli szuka Pan odpowiedzialnej firmy zarządzającej nieruchomościami proszę
      się kontaktować pod adresem sebek05@tlen.pl
      • pyckal SEBEK czy ESBEK ? 06.03.04, 01:21
        sebek05 napisał:

        > Dzień Dobry,
        > Jeżeli szuka Pan odpowiedzialnej firmy zarządzającej nieruchomościami proszę
        > się kontaktować pod adresem sebek05@tlen.pl

        sebek?
        może raczej esbek?
        "to była po prostu kwestia smaku"
        (Zbigniew Herbert)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka