Dodaj do ulubionych

Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkaniowych

18.09.04, 20:26
która reprezentowałaby wspólnoty zarówno na poziomie kraju (lobbing na
działania ustawodawcze) jak i na poziomie lokalnych samorządów.

Jest wiele do zrobienia. Chociażby przeciwstawienie się lobbingowi
spółdzielczemu.

Kto dziś wspiera członków spółdzielni, właścicieli lokali? Nikt.

Kto dziś wspiera wspólnoty w walce z nieuczciwymi zarządcami? Nikt.

Kto dziś wspiera wspólnoty w walce z tymi miastami, które nic sobie nie robią
z uchwał wspólnot, nie płacą zaliczek - ani biezących, ani na fundusze
remontowe ani na media? Nikt.

Ktoś powie że nierealne? Nie ma sensu? Nie uda się?

Ja twierdzę, że się uda.

Jeżeli ktoś miałby ochotę na realizację takiego celu proszę o głos.


Maciej Tertelis
Obserwuj wątek
    • anmasr Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 18.09.04, 20:42
      Takie stowarzyszenie jest niezbędne, chociażby tylko z uwagi na punkty zawarte
      w Pana poście. Jestem entuzjastycznym zwolennikiem, ale czy się uda...?
      Na tym forum też często się ścierają różne lobby, nie zawsze jest to z
      korzyścią dla osoby zadającej pytanie bądź zgłaszającej problem; gubi się
      wątek, istotę problemu, pozostają emocje (niekiedy niezbyt sympatyczne, ale
      niekiedy autentycznie zabawne i z humorem traktujące interlokutora).
      • j.p-ski Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 19.09.04, 00:43
        Popieram.Razem może uda się więcej osiągnąć.
        Pozdrawiam.
        P.S. Uprzejmie przypominam,że na forum zaglądają też osoby "zielone "jeszcze w
        temacie więc proszęo wyrozumiałość.
        • piter68 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 19.09.04, 11:10
          Dobry pomysł. W skali kraju chyba jednak trudny do realizacji. Może w czasie?
          Ważniejsze na początek byłoby współdziałanie przedstawicieli wspólnot w danej
          miejscowości. W końcu w każdej wspólnocie są te dwie, trzy osoby interesujące
          się jej sprawami. A może gdzieś w Polsce takie działania zostały już podjęte?
          Może jest miasto, w którym reprezentanci wspólnot już się spotykają i
          wymieniają uwagi, dzielą się pomysłami i sposobami rozwiązania powstających
          problemów? Na pewno jest taka potrzeba. W naszym mieście - do 50 tys. -
          rozmawiam co jakiś czas z właścicielami mieszkań w innych wspólnotach. I
          niedawno pojawiła się propozycja, żeby te rozmowy trochę bardziej sformalizować
          właśnie poprzez utworzenie na przykład stowarzyszenia zajmującego się
          problemami wspólnot. Zobaczymy co z tego wyniknie. Z dotychczasowych spotkań i
          wymiany opinii wynika, że istnieje głód wiedzy dotyczącej tematyki wspólnotowej.
          piter68
          • bohdan8080 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 19.09.04, 12:56
            ja z Łodzi ; w mieście 50 tys. wydaje mi się możliwe zorganizowanie spotkania
            członków ( po 1 ) zarządów wspólnot » na tym spotkaniu wypracować formułę
            uchwały o wzajemnej pomocy i współpracy » uchwałę na najbliższych zebraniach
            ( I kwartał 2005 ) podejmą wszystkie zainteresowane wspólnoty - i już ;
            w wielkim mieście ( w Łodzi okolo 2500 wspólnot ) jest dużo większy kłopot :
            ja 2-krotnie organizowałem ( w sali obrad rady miejskiej , przy oporach
            prezydentów i ich urzędników ) takie spotkania ; moim zdaniem w wielkim mieście
            jedynym naturalnym łacznikiem pomiędzy wspólnotami jest gmina ( której
            pełnomocnicy biorą udział w każdym zebraniu wspólnot ) » należałoby tę kwestię
            uzgodnić z lokalnym prezydentem » czy jest to możliwe w takich miastach jak
            Warszawa , Łódź , Kraków czy Poznań ?
            JESTEM CAŁKOWICIE PRZECIWNY POWOŁYWANIU JAKICHKOLWIEK STOWARZYSZEŃ ( na
            zasadzie brzytwy Ockhama )
            • abcd17 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 19.09.04, 14:30
              bohdan8080 napisał:


              > JESTEM CAŁKOWICIE PRZECIWNY POWOŁYWANIU JAKICHKOLWIEK STOWARZYSZEŃ ( na
              > zasadzie brzytwy Ockhama )

              No to pozbawia się Pan podmiotowości niezbędnej do podejmowania szeregu
              działań. Szkoda że "zamyka" się Pan w granicach swojego miasta, w takiej
              mikroskali niewiele można będzie zdziałać, co też potwierdza historia Pańskich
              kontaktów z miastem i łódzkimi wspólnotami.
    • dozorca1 Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 18:33
      Ja tez w sumie jestem przeciwny tworzeniu tych kolejnych bytów, tych
      urzędniczych organizacji mamy be z liku. Stowarzyszenia, federacje zarządców
      nic nie robiące to jeden z przykładów. Urząd Mieszkalnictwa – co za pożytki
      mamy z tej instytucji ? Same pasożyty. Co z tego mamy ? Presję na wzrost
      podatków, żeby te towarzystwa wzajemnej adoracji utrzymać lub opłaty nie
      wiadomo za co. Czy kiedykolwiek cokolwiek w tym kraju zacznie działać
      naturalnie (z niewidzialną ręką A. Smitha na czele), dla dobra ogółu ?
      Wszystko u nas załatwia się w ten sam sposób, np. lobby
      ubezpieczycieli „załatwiło” ostatnio zarządców wysokością obowiązujących
      ubezpieczeń, ciągle te koncesje na wszystko co się da, nie wiadomo po co.
      Kiedy będzie normalnie ? Ja rozumiem, że musimy się bronić, ale czy w ten
      sposób ? To jakaś mentalność typu homo sovietikus ciągle w nas tkwi i zawraca
      nas w lata minione…
      Chciałbym aby ktoś policzył stosunek ilościowy tych organizacji urzędniczych i
      pseudo-społecznych do ogółu ludności. Kiedyś czytałem, że bodajże w Los Angeles
      w Radzie Miasta jest 7-miu facetów. A ilu np. w W-wie ? Dokąd dojdziemy tą
      ślepą uliczką ?
      • abcd17 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 19:45
        Lechu, lobby tworzy stowarzyszenie które ma reprezentowac okreslona grupe.
        UMiRM reprezentuje (reprezentowal) rzad, wiec sam na siebie nie bedzie
        lobbowac. Dziwi cie, że lobby ubezpieczycieli zalatwilo zarzadcow - w swoim
        interesie, dziwi cie to? Im trzeba pogratulowac skutecznosci! Dzialaja w swoim
        interesie czy raczej w interesie firm ubezpieczeniowych.

        To jest demokracja panowie, na co narzekacie? Kto ma dbac o wasze interesy jak
        nie wlasnie organizacje pozarzadowe ktora proponuje stworzyc? Wydaje mi sie, ze
        nastapilo tu pewne pomylenie pojec. Jestesmy zli na swiat, ponarzekamy wiec,
        porzucamy w siebie zabawkami i jakos to dalej bedzie, tak? Nie bedzie!
        • dozorca1 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 19:53
          Wcale mnie to nie dziwi, jestem pod wrażeniem wręcz jak można tak skutecznie
          załatwić swoje "interesiki". Pomysł dania odporu jest dobry, ale czy tędy
          droga ? Może warto otworzyć dyskusję na inne sposoby obrony ? Dobrze, że
          podjąłeś ten temat, ale może najpierw otwórzmy giełdę pomysłów ? Jak naprawić
          zło ?
        • dozorca1 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 20:09
          Maćku,

          Jeszcze post scriptum: co stoi na przeszkodzie, żeby to co mówisz robiło jedno
          z już istniejących stowarzyszeń wspólnotowych ?
          • abcd17 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 20:47
            dozorca1 napisał:

            > Maćku,
            >
            > Jeszcze post scriptum: co stoi na przeszkodzie, żeby to co mówisz robiło
            jedno
            > z już istniejących stowarzyszeń wspólnotowych ?

            A znasz jakieś które działa aktywnie?
            Jakieś sukcesy?
            Ja niestety nie.
            • dozorca1 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 20:56
              Nie znam, i dlatego traktuję ich jako pasożytów. Ale może zamiast tworzyć nowe
              byty, może w ramach istniejących można coś usprawnić ? Co prawda ja nie wierzę,
              że da sie coś sensownego z tych nierobów wydusić, ale jest to jeden z kierunków
              uzdrowienia sytuacji. Nie ma najmniejszej gwarancji, że 101-sza organizacja
              będzie lepsza od tej poprzedniej 100-tki. Dlatego może warto zastanowić się nad
              alternatywnymi ścieżkami lobbingu...
            • dozorca1 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 21:22
              Przypomina mi się jak kiedyś dostałem propozycję wstąpienia do jakiegoś
              stowarzyszenia pracodawców (pewnie wielu z nas miało podobne propozycje).
              Łączyło się to z koniecznością opłacenia jakiejś wysokiej stawki członkowskiej.
              Spytałem co ja z tego będę miał. Odpowiedź: możliwość wpływania na rozwiązania
              biznesowe w Polsce. Pomyślałem sobie, że paru cwaniaków będzie na grzbiecie
              takich drobnych robaczków jak ja robiło swoje kariery i odmówiłem. Tak więc czy
              tędy droga ?
              Na razie mamy takie pomysły w naszym banku rozwiązań:
              1) Twoja propozycja powołania kolejnej organizacji
              2) Moja przekorna propozycja, żeby to robiła jakaś z istniejących
              organizacji statutowo zobowiązana m. in. do reprezentowania środowiska (ale to
              propozycja podważająca sens takich rozwiązań, powiedzmy retoryczna)
              3) …….

              Po raz kolejny skończymy na pogaduchach ?
            • dozorca1 Re: Stowarzyszenie dozorców III-ciej RP 19.09.04, 22:02
              Maćku, ja nie chcę być krytykantem, to bardzo łatwe i nie prowadzące do
              czegokolwiek. Chcę być dobrze zrozumiany przez Ciebie.
              Skąd gwarancja, że kolejna organizacja będzie dobra ? Może trzeba się za to
              zabrać inaczej ? Co w tej nowej organizacji ma być takiego, co dawałoby
              nadzieję na skuteczne działanie ? W czym nasza siła ? W ilości ? Może nad tym
              się zastanowić ? A więc nad sposobami działania, nad jej organizacją, a nie
              nad samym faktem powołania kolejnej organizacji ? Pomyślmy co zrobić, aby była
              ona lepsza od już istniejących. Powiedzmy, że już ją mamy; co dalej ?
              Masz jakieś pomysły w tym zakresie ?
    • j.p-ski Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 20.09.04, 00:27
      Witam,jak już napisałem powyżej: jestem za.
      Widziałbym to tak:częśc z nas ma jakieś swoje pomysły i doświadczenie;niech
      każdy zajmie się tym aspektem działalności,który mu odpowiada i podzieli się z
      resztą uwagami.Najpierw ustalmy co należe zmienić,a następnie jak mamy to
      zmienić.Wcale nie trzeba zakładać nowej "101" organizacji.Wystarczy
      np.skorzystać z jakiegoś stowarzyszenia lokatorów,w końcu interes mamy wspólny.
      Paozdrawiam.Janusz P.
      • mrozik.jarek Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 20.09.04, 07:33
        Witam!

        Popieram pomysł Pana Maćka.
        Założenie stowarzyszenia jest dobrym rozwiązaniem.
        Myślę, że te tzw 101 stowarzyszenie będzie dbało o interesy
        wspólnot i dobrych zarządców.

        Pzdr

        Mrozik
        • kaja99 cel - 2 w 1 ? 20.09.04, 09:54
          Chciałam zauważyć, że interesy współwłaścicieli i zarządców są niejednokrotnie
          rozbieżne i nie za bardzo wyobrażam sobie instytucję, która fachowo i rzetelnie
          weźmie w swą opiekę obie grupy. Nie zmienia to faktu, że zarówno jedni i drudzy
          czasami potrzebują wsparcia i że pewne rozwiązania ułatwiłyby życie każdemu.
          • abcd17 Re: cel - 2 w 1 ? 20.09.04, 10:44
            kaja99 napisała:

            > Chciałam zauważyć, że interesy współwłaścicieli i zarządców są
            niejednokrotnie
            > rozbieżne i nie za bardzo wyobrażam sobie instytucję, która fachowo i
            rzetelnie
            >
            > weźmie w swą opiekę obie grupy. Nie zmienia to faktu, że zarówno jedni i
            drudzy
            >
            > czasami potrzebują wsparcia i że pewne rozwiązania ułatwiłyby życie każdemu.


            A ja walczę z takim poglądem od dawna.
            Podstawowe pytanie - kiedy realizacja umowy przebiega bez zgrzytu i obie strony
            są zadowolone?
            Wtedy gdy te strony potrafią się dogadać przed podpisaniem umowy, wyjaśnić
            swoje oczekiwania, zakresy usług, sposoby płatności itp itd.
            Podobną umową jest też statut wspólnoty, w którym dogadują się właściciele
            lokali ze wspólnotą. Brzmi dziwnie? Może i tak, ale jak się spojrzy na ilość
            spraw sądowych właściciel-kontra-wspólnota to już przestaje brzmieć dziwnie.

            Dziękuję tym, którzy zabrali do tej pory głos. Wiem że funkcjonujemy w
            środowisku wypaczonym historią. Powtórzę jednak, że nowy podmiot który
            reprezentowałby wspólnoty i ich zarządy i - jesli wyrażą na to ochotę -
            zarządców nieruchomości wspólnych, bo przecież i jedni i drudzy na jednym koniu
            jadą (patrz: ubezpieczenia OC). Nową bo te które istnieją się nie sprawdziły i
            więcej trudu przyniesie (o ile w ogóle byłoby to wykonalne) ich zreformowanie
            niż założenie nowej struktury.

            Do dyskusji dorzucam jeszcze jeden temat - stowarzyszenie 101 wspierałoby
            wspólnoty w pozyskiwaniu środków z UE. Jestem realistą i nie wierzę, że
            pojedyncze wspólnoty będą w stanie dostać cokolwiek. Za dużo tu biurokracji,
            niezbędne jest współdziałanie z miastem itp. A w grupie może się udać. I
            utrzyma się właśnie z takich zewnętrznych środków - bo pewnie prędzej czy
            później padnie temat składek, członkostwa itp. Takie ESCO dla wspólnot :) Czyli
            CAMSAA - Common Area Maintenance Saving Aimed Association :)
            • kaja99 Re: cel - 2 w 1 ? 20.09.04, 11:12
              abcd17 napisał:

              > A ja walczę z takim poglądem od dawna.

              Teoretycznie jest to możliwe, choć w praktyce bardzo trudne do zrealizowania,
              ale nie zniechęcam.

              > Podstawowe pytanie - kiedy realizacja umowy przebiega bez zgrzytu i obie
              strony
              >
              > są zadowolone?
              > Wtedy gdy te strony potrafią się dogadać przed podpisaniem umowy, wyjaśnić
              > swoje oczekiwania, zakresy usług, sposoby płatności itp itd.

              Dobrym pomysłem byłoby stworzenie coś na wzór sądu polubownego.

              > Do dyskusji dorzucam jeszcze jeden temat - stowarzyszenie 101 wspierałoby
              > wspólnoty w pozyskiwaniu środków z UE. niezbędne jest współdziałanie z
              miastem itp. A w grupie może się udać.

              A ja obawiam się, że przy takich celach, niewielka wspólnota , która nie walczy
              na co dzień z gminą i nie ma szans na pozyskanie ekstra środków z UE, po prostu
              zginie w tłumie.

              Oczywiście warto czasami rzucać się na głęboką wodę, ale do tego potrzeba
              naprawdę energicznych, mądrych, o nieskazitelnym morale i charyźmie ludzi. Czy
              znajdą się tacy?
              • abcd17 Re: cel - 2 w 1 ? 20.09.04, 11:18
                kaja99 napisała:

                > Oczywiście warto czasami rzucać się na głęboką wodę, ale do tego potrzeba
                > naprawdę energicznych, mądrych, o nieskazitelnym morale i charyźmie ludzi.
                Czy
                > znajdą się tacy?

                A tych kilka osób co gardłuje na forum i poświęca czas (pieniądze) na to by
                doradzać innym? O takich chodzi. Szary charakter (to o mnie) też czasem pomoże
                jak się go przydusi :)
                • kaja99 siły - zamiary - rzeczywistość 16.11.04, 11:26
                  abcd17 napisał:

                  > A tych kilka osób co gardłuje na forum i poświęca czas (pieniądze) na to by
                  > doradzać innym? O takich chodzi. Szary charakter (to o mnie) też czasem
                  pomoże
                  > jak się go przydusi :)

                  No, to Szanowny Szary Charakterze :-)
                  - na jakim etapie przygotowania?
                  - czy aktyw już działa?
                  - jakieś konkretne postanowienia, zasady ?
                  - działania zostały przeniesione za kulisy czy jeszcze dojrzewają i czekają na
                  swój czas?
                  Trochę chętnych się zgłosiło, szkoda chyba aby zmarnować ich zapał,
                  perspektywa "101" to już w ogóle zastraszająca wizja. A więc ... "przyduszam"...
                  Pozdrowienia !
        • piter68 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 21.09.04, 19:33
          > Popieram pomysł Pana Maćka.
          > Założenie stowarzyszenia jest dobrym rozwiązaniem.
          > Myślę, że te tzw 101 stowarzyszenie będzie dbało o interesy
          > wspólnot i dobrych zarządców.

          Właśnie tak. Nie ma co się odwoływać do działalności już istniejących tworów
          różnej maści. Wprawdzie nie jestem zwolennikiem stowarzyszeń (jakoś nie lubię
          należeć :-) ) natomiast w tym przypadku wydaje mi się, że jest to sensowna i
          racjonalna forma działalności. Powtórzę może trochę w innej formie pytanie,
          które już padło w tej dyskusji: kto reprezentuje właścicieli w sporach z gminą
          i urzędami? Nikt. Zarządcy mają podobne problemy. I właściciele z DOBRYMI
          zarządcami mają też wiele wspólnych celów do realizacji. A stowarzyszenie jest
          potrzebne chociażby po to, by jego członkowie zostali poważnie potraktowani. Co
          z tego, że w moim małym mieście pod pismem do gminy podpisze się pięciu, czy
          dziesięciu właścicieli? Zostaną potraktowani jak leszcze, bo urzędnik ma zawsze
          rację. Tak, trzeba się dopominać o swoje i dobijanie się przyniesie wreszcie
          skutek. Tylko minie pół roku. Jednak gdy ten sam urzędnik będzie wiedział, że w
          imieniu właścicieli występuje stowarzyszenie XYZ zrzeszające w województwie czy
          w Polsce V osób, z pewnością choć przez chwilę się zastanowi co odpowiada. I
          jego proces myślowy, jak mniemam, będzie przebiegał nieco szybciej.
    • abcd17 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 21.09.04, 22:19
      Inicjatywa stworzenia organizacji o której dyskutuyjemy powoli przybiera realne
      kształty. Mamy już nawet nazwę - Forum Uczestników Rynku
      Nieruchomości. "Uczestników", bo chcemy zgromadzić pod jednym szyldem i
      zawodowców i właścicieli lokali. Wszystkich zainteresowanych przystąpieniem
      proszę o zgłaszanie akcesu w tym wątku.
      • lrecki Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 22.09.04, 07:58
        Nazwa jest całkiem porządna. Jako "Uczestnik" zgłaszam swój akces.
        Lokalizacja : Gdańsk.
        Znajomość zagadnień : w stopniu wystarczającym do pracy jako członek Zarządu
        Wspólnoty samodzielnej (bez administratora).
        Licencja : brak ;-)
        Chęci : duże

        Pozdrawiam
        Łukasz Recki
    • jefimik Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 22.09.04, 09:42
      Popieram ideę.
      Deklaruję aktywne działanie.
      Mieszkam w Łodzi, jestem członkiem zarządu wspólnoty nieruchomości w której
      mieszkam, posiadam licencję zarządcy.

      Na wstępie należy określić misję stowarzyszenia.
      Przyjąć cele, strukturę, kierunki działań i sposoby ich realizacji.

      Pozdrawiam.
      Jan Jefimik
      • j.p-ski Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 22.09.04, 10:23
        Ja też sięna to piszę.
        Katowice,członek zarządu wspólnoty,jeszcze bez licencji,ale ogromne chęci.
        Pozdrawiam.Janusz P.
        • wprost5 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 22.09.04, 15:55
          Zdaje się, że niektórzy wątkowicze zapomnieli, że padł projekt założenia
          jakiejś organizacji skupiajacej współnoty mieszkaniowe. A pisze tak dlatego, że
          pojawiaja sie głosy o organizacji zarzadców nieruchomości, a to są dwie rózne
          sprawy.

          Bedąc członkiem jednej ze wspólnot mieszkaniowych w Warszawie stwierdzam, że
          również i w nich członkowie nie mają wiele do powiedzenia. Dzieje się tak z
          różnych powodów, często z winy samych członków wspólnoty i gdy do tego dojdzie
          zarządca albo niekompetentny albo cwaniak, to mamy problem. Przedtem nabijały
          ludzi w przysłowiową butelkę administracje miejskie, teraz czynią to zarządcy.
          Mnie to dlatego bardzo dziwi, że jestem jednocześnie członkiem dużej
          spółdzielni, w której mam mieszkanie i tu jest dopiero horror - członkowie
          traktowani są jedynie jako źródło pieniędzy, o ich prawach i egzekwowaniu ich
          lepiej nie mówić. zarządy spółdzielni robia co chcą. Wiedząć o tym spodziewałem
          się, że we współnotach, teoretycznie majacych zancznie wieksze ustawowe
          uprawnienia, powinno byc znacznie lepiej. Ale jak się trochę przyjrzałem
          wspólnocie, której też jestem członkiem, to doszedłem do wniosku, że i tu może
          być bagno. Zarzządca nie ma pojęcia zupełnie pojęcia o rozliczaniu mediów a
          reszta członków wspólnoty to akceptuje. Zarządca podejmuje decyzje bez zdania
          członków wspólnoty, próbuje nimi sterować, a to jest nie do przyjęcia. A bierze
          się to stąd, że na ogół we wspólnotach są starsi ludzie nie mający pojęcia o
          wielu sprawach, często z piętnem poprzedniego ustroju, w którym wszystko było
          narzucone z góry. I tu jest pole do popisu dla cwaniaków - zarządców. I dlatego
          jakaś organizacja skupiająca wspólnoty jest pożadana, chocby dlatego, żeby
          wymieniac poglądy i doswiadczenia. Dlatego też w mojej odpowiedzi Babczykowi
          napisalem, że sami powinni załatwiac swoje sprawy a nie liczyc na kogoś z
          zewnatrz.
          A zarządcy nieruchomości tez maja prawo do jakiegoś zorganizowania się i nic
          nie mam przeciwko temu, aby byli instytucja wydajaca opinie o innych zarzadcach
          (byle uczciwe a nie majace na celu utrącenie konkurencji).
          • moderato2 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 14.11.04, 18:08
            Jestśmy za bo to co się dzieje w niektórych wspólnotach to horror.Jeden
            właściciel może niewiele.Nie ma właściwie instytucji która broniła by
            właścicieli przed cwaniactwem niektórych zarządców,pozdrowienia
    • seew Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 28.09.04, 22:28
      to jest pomysł naturalnie naturalny. Tylko profesjonalne, aktywne, uczciwe
      struktury pozwalają posiadać wpływ na rozwiązania prawne i faktyczne. Taka
      organizacja musi mieć prestiż by głos jej był ważny. Musi mieć pieniądze,
      aktywnych członków, którzy są fachowcami i dobrymi politykami (wiem, to słowo
      zraża wielu- używam je w znaczeniu antycznym. Bardzo aktywna organizacja która
      będzie kontrastem dla inercji gmin i gnuśności urzędników. Organizacja, która
      wniesie kulturę współpracy i wspólnoty na forum publiczne- która zarazi swym
      idealizmem organy państwowe dość dzisiaj niewydolne bardzo. tyle intro
      a konkret:
      reprezentacja wspólnot, pomoc prawna, starania o fundusze, fundusz pożyczkowo-
      gwarancyjny (a nawet stworzenie Spółdzielczego Banku Wspólnot Mieszkaniowych-
      tylko 2 miliony złotych- a ile zysku dla wspólnot i źródła niezbędnego
      kapitału), PR na rzecz kultury zarządzania, edukowanie właścicieli,
      organizowanie zbiorowych zamówień robót budowlanych (ile taniej!) i wiele
      mnóstwa innych koniecznych spraw- Panie Macieju abcd- zgłaszam akces.
      P.S. FURN - brzmi umiarkowanie....
    • abcd17 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 29.09.04, 09:47
      Dziękuję wszystkim za zgłoszenia i proszę o jeszcze.

      Zaznaczam, że forum to z założenia powinno gromadzić przedstawicieli i zawodów
      i właścicieli lokali. Uważam, że pewne sprawy należy próbować uzgodnić we
      własnym kręgu i z takimi rozwiązaniami lobbować do ustawodawcy. Spróbujmy
      przynajmniej.
      • jarastel Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 30.09.04, 14:49
        Naturalnym "rynkiem" dla takiego stowarzyszenia, wydaje mi sie, że są zarzady
        wspólnot. Wymiana poglądów, pojęć itd. znacząco wpłynęłaby na poziom
        zarządzania budynkiem. Członkowie wspólnoty wyedukowanego zarządu mieliby
        większe szanse na prawidłowe prowadzenie nieruchomości.Zarządcy mogliby mieć
        partnera do rozmów o wspólnocie, kogoś kto mówi tym samym językiem i na temat i
        wie czego może od nich wymagać.
        • akuku3 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 15.11.04, 17:21
          Popieram i chętnie się zapiszę. Jestem właścicielem i jestem zarządcą. Zupełnie
          nie widzę sprzeczności pomiędzy obydwiema rolami.Wcześniej byłam właścicielem
          niż zarządcą i może dlatego nie widzę różnicy? Uświadamianie wspólnot w
          zakresie praw i obowiązków jest moim podstawowym celem. Łatwiej się pracuje,
          gdy ludzie mają świadomość działania. Zawsze możemy podchodzić sceptycznie do
          wspólnego lobbowania, ale siedząc z założonymi rękoma, na pewno niczego nie
          dokonamy. Jak to się mówi " w kupie raźniej, kupy nikt nie ruszy bo....." A
          potrzeby wspólnot są ogromne. To zaległości gmin, zaległości właścicieli,
          kredyty, środki unijne a nawet dobre programy do obsługi wspólnot. Spróbujmy,
          to nic nie kosztuje ( poza zaangażowaniem i odrobiną czasu) Dajmy przykład, że
          jak się chce - to się potrafi. Ale bezinteresownie i bezkorupcyjnie. Nie jako
          trampolina dla siebie, ale właśnie dla dobra wspólnot.Pozdrawiam.
          • serafin666 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 15.11.04, 23:32
            ad ostatnia wypowiedź akuku3 ( z 15.11.2004 ) :
            1. bardzo ładnie , stosownie obywatelsko i idealistycznie ; ale to pusta gadani-
            na : żeby wygrać wojnę , potrzeba pieniędzy , pieniędzi i jeszcze raz pienię-
            dzy ( jak mawiał pewien znany Francuz ) ;
            2. ja dysponuję ponad 2 tysiącami adresów i innych danych dotyczących wspólnot
            mieszkaniowych w ŁODZI - jeżeli jest ktoś chętny , silny finansowo i organi-
            zacyjnie , z otwartą głową i proobywatelskim zacięciem - służę merytoryczną
            współpracą ;
            • jarastel Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 16.11.04, 09:47
              Bez pieniędzy ludzie działaja tylko w sytuacji kryzysowej, ad hoc, gdy trzeba
              coś załatwić. Po załatwieniu sprawy trudno jest taką strukturę utrzymać bez
              pieniędzy. Dlatego organizując takie stowarzyszenie juz na poczatku należy
              postawić sprawę finansowania jasno.
    • akuku3 Re: Załóżmy silną organizację wspólnot mieszkanio 16.11.04, 22:45
      No i mamy - świat zamiast stać na głowie - stoi na pieniądzach. Czy do tego
      lobbowania są one potrzebne? Chyba rozumiecie co ja zaczynam rozumieć... a
      zupełnie nie o to mi chodziło. Te kwestie można było zostawić na sam koniec, a
      nie od tego zaczynać. Wpierw cel - a później środki. A co o tym myślą inni
      chętni do wspólnego działania? Pozdrawiam forumowiczów.
      • kaja99 do abcd17 07.01.05, 10:05
        Ostatni mój post pozostał bez odpowiedzi, ośmielę się więc ponownie zagadnąć:
        na jakim etapie oragnizacja ... organizacji?
        • seew Re: do abcd17 11.01.05, 00:04
          na jakim etapie organizacja organizacji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka