maks63 Re: czy jednostka budżetowa może zarządzać 06.11.06, 20:09 tak serafinie właściciele nie chcą budżetowka chce nadal zarządzać kasiorka leci interes się kręci a z wyrokami sądów trudno dyskutować.Tak to zakład budżetowy wystąpił do sądu "kto puszcza kurę która znosi złote jaja"uchwały,umowy to może w łodzi,Warszawie,Wrocławiu,Opolu ale nie u nas. Prawo prawem a racja tak po stronie zakładu budżetowego poprostu monopol często odwiedzam te forum i znam opinie wielu bywalców tego forum lecz niejak to sie ma do rzeczywistości taki los prowincji Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: czy jednostka budżetowa może zarządzać 06.11.06, 22:12 było wziąć adwokata nie związanego z lokalnym układem Odpowiedz Link Zgłoś
to_jest_mysl Re: czy jednostka budżetowa może zarządzać 06.11.06, 22:37 serafin666 napisał: > było wziąć adwokata nie związanego z lokalnym układem eeee, tam adwokata, od razu sędziego... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz nie dotyczy to tylko prowincji ! 13.11.06, 22:05 Łódź to dopiero zaścianek i ostoja bezprawia, przyklepywanego od 2,5 roku przez sądy. Tutejsza Temida posługuje się w orzeczeniach uchylonymi wiele miesięcy temu artykułami KPC , a największe kuriozum jakie znam, to zwrot użyty przez sąd, cyt. : "bezskutecznie upłynął termin"....I to był argument, by nie rozpatrywać wniosku o ustanowienie zarządcy przymusowego. Taką informację sąd doręczył wszystkim 39 właścicielom wyodrębnionych lokali i irracjonalizmu tego zapisu nikt nie zauważył. maks63 ! widzisz, nie jesteś osamotniony ! bierz prawnika i apeluj od wyroku ! choćby do samego Strasburga ! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz sądy nie na prowincji ! 26.11.06, 21:49 Łódzki zakład budżetowy Administracja Nieruchomościami Łódź-Bałuty "Bałuty Nowe" administruje odpłatnie kilkudziesięciona wspólnotami mieszkaniowymi, jak i wszystkie pozostałe 24 zakłady budżetowe w Łodzi. Pozew złożyłam o uchylenie uchwał WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ w lipcu 2004. Pozwaną była Wspólnota Mieszkaniowa reprezentowana wg kwestionowanej umowy o zarządzanie przez zakład budżetowy. Radca prawny - etatowy pracownik zakładu budżetowego-pracownik samorządowy opłacana zaliczką za zarządzanie przez właścicieli ( w tym przeze mnie) , przez całe postępowanie reprezentowała Wspólnotę w sądzie żądając zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy jako I instancja w listopadzie 2005 oddalił powództwo zmieniając w wyroku stronę pozwaną na : Miasto Łódź-Administracja Nieruchomościami Łódź- Bałuty "Bałuty Nowe" i Wspólnota Mieszkaniowa, zasądzajac zwrot kosztów zastępstwa adwokackiego, doręczajac uzasadnienie w styczniu 2006r. Po złożeniu apelacji w lutym 2006 i wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych, Sąd I instancji zwolnił mnie od kosztów w całości. Sąd Apelacyjny po 7 miesiącach poinformował, że oddala apelację ze względu na nieuiszczenie kosztów apelacji. Z odpowiedzi na skargę z załączeniem postanowienia o zwolnieniu od kosztów sądowych od prezesa Sądu Apelacyjnego dowiedziałam się, że nie złożyłam wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych. ===================================== Tam, gdzie gmina ma jeszcze monopol na zarządzanie nieruchomościami i broni swojej pozycji wszystkimi mackami radzę brać adwokata i na sprawy zabierać kilka osób z publiczności, z otwartymi uszami i oczami. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: sądy nie na prowincji ! 28.11.06, 17:56 Jak napisała gosiakz , tam, gdzie gmina ma jeszcze monopol na zarządzanie nieruchomościami i broni swojej pozycji ( nie tylko tak robi gmina ale wielu zarządców nie wspominając o zarządach właścicielskich ) wszystkimi mackami radzę brać adwokata i na sprawy zabierać kilka osób z publiczności, z otwartymi uszami i oczami. Mówi i pisze się wszędzie, jakie to prawa nas bronią i na które to musimy czy też możemy się powoływać . Ale to jest gra na jedną bramkę. Słynny już KOZ który to miał dyscyplinować zarządców, działa tak jak mucha w smole . Działa na zasadzie chciałbym, ale się boje. Chciałbym z tobą właścicielu, robić porządek z cwaniakami z licencją ale nie mogę bo od tego jest zarząd który wybrałeś i on jest od tego. A to, że zarząd z zarządcą kombinują jak Koń pod górę to już inna beczka. Bo ja jako właściciel idąc do sądu, pokrywam wszystkie koszty ze swej kieszeni a te cwaniaki z licencją czy właścicielskie, płacą wszystko z kabzy mojej i innych właścicieli. Tak więc tacy jak gosiakz i inni mają przed sobą jeszcze bardzo długa drogę. Bo cóż z tego że Pis wygrał i deklaruje zrobienie w tym kraju porządek skoro to z jego opcji wywodzi się nowy – stary Prezydent Łodzi. A sądy? Mówi się że, jak człowiek niewykształcony jest głupi. Wystarczy popatrzeć, co ci wykształceni min. prawnicy ZROBILI z tym KRAJEM. Jedno bagno. A dając kolesiom i burakom ze średnim wykształceniem licencje na zarządzanie to mamy to co mamy. Nie będę pisał o wielkiej polityce bo mam ją w D…e. Sumując temat, potrzeba wielu wojen aby to kolesiostwo i cwaniactwo wybić bo niestety nie ma na to innej rady. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: sądy nie na prowincji ! 28.11.06, 17:58 Dodam tylko to że, ok.75% prawników nie zna prawa. A twierdzę tak po tym co mnie i innych, spotyka. Wiele tych kretynizmów, mam nawet na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 KOZa 28.11.06, 22:12 Czy aby tylko jak mucha w smole, czy gorzej. W`składzie Sekcji dla zarządców nieruchomości jest Anna Juchniewicz. www.pfszn.pl/new/page/0/5/6/ Na co dzień dyrektor zakładu budżetowego Łódź_Polesie "Zielony Rynek". www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=8&zapytanie=8,09&action=4&id_item=5957&rok=2006 Zarządza wieloma wspólnotami mieszkaniowymi, a nieruchomość z 85% -owym udziałem gminy łódzkiej traktowała na potrzeby sprawy sądowej jak własność gminy. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: KOZa 29.11.06, 14:33 Widać więc jasno dlaczego pisząc do KOZ-y piszemy na Berdyczów. Powtórzę tylko że ...Kruk krukowi oka nie wykole. Przecież, jak można szkodzic swoim. A niech kradną ile sie da i jeszcze bardziej robią z właścicieli swoich niewolników. Bo my KOZ-a zadbamy o interes Naszych. Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 Polska nie jest państwem prawa 01.12.06, 05:24 -Paradoks IV RP: ludzie ufają policji, a nie sądom -Państwo nie gwarantuje przestrzegania prawa Tylko 13 proc. Polaków jest przekonanych, że sądy traktują wszystkich obywateli tak samo. Zdecydowana większość jest przekonana, że sędziowie jednych traktują surowiej, a innych łagodniej. Dla państwa prawa to dotkliwa porażka. Badani mają dzisiaj większe zaufanie do policji niż do sądów. Ponad połowa badanych (55 proc.) uważa, że organy państwa nie zapewniają przestrzegania prawa w państwie. 61 proc. badanych jest przekonanych, że korupcja na szczeblu rządowym jest zjawiskiem częstym. Analiza wyników badań przeprowadzonych na zlecenie GP wykazuje, że w społeczeństwie narasta przekonanie, że zamiast budować państwo prawa, dryfujemy raczej w kierunku państwa wiarołomnego, że państwo prawa to dzisiaj fikcja. – Polska jest jedynym państwem regionu, w którym nie uregulowano skutków nacjonalizacji i innych form przejęcia własności prywatnej po 1945 roku. Chaotyczne próby naprawienia tego stanu doprowadziły do rażąco nierównego traktowania rozmaitych podmiotów – podkreśla prof. Stanisław Sołtysiński. Z jednej strony mamy wszystkie niezbędne instytucje do budowy państwa prawa, ale w praktyce standardy pracy tych instytucji utrzymują się na bardzo niskim poziomie. Tak w każdym razie pracę tę oceniają obywatele. Sondaż przeprowadziła Pracownia Badań Społecznych DGA na zlecenie Gazety Prawnej. www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1852.6.216.2.1.1.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz a'propos sądów : 03.12.06, 21:21 uczestnicy sprawy: -Wspólnota Mieszkaniowa z 69% udziałów wyodrębnionych lokali -zakład budżetowy Administracja Nieruchomościami Łódź-Bałuty "Bałuty Nowe" -radca prawny zakładu budżetowego z pełnomocnictwem procesowym Zarządu Wspólnoty powołanym zaskarżonymi uchwałami -Sąd Okręgowy (I instancja) w Łodzi Pozew o uchylenie uchwał na podstawie art.25 ustawy o własności lokali złożony został w terminie zawitym, określonym w art.25 ust.1a, w kwietniu 2005r. Po 9 miesiącach postępowania dowodowego w piśmie procesowym pozwanej Wspólnoty podpisanym przez radcę prawnego zakładu budżetowego dowiedziałam się, że dowody złożone w 7 i 8 miesiącu postępowania złożyłam po upływie terminu prekluzyjnego. Radca prawny wniosła się o pominięcie tych dowodów. Sąd Okręgowy po 10 miesiącach oddalił powództwo zwalniając mnie od kosztów procesu. W uzasadnieniu wyroku przychylił się do wniosku Wspólnoty reprezentowanej przez radcę prawnego zakładu budżetowego uznając wniesienie przeze mnie pozostałych okoliczności w kolejnych pismach procesowych jako zgłoszone po upływie terminu wskazanego w art.25 ust.1 ustawy czyli nie w terminie 6 tyg. Podparł się sentencją wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dn. 19 lutego 2004r. w sprawie I ACa 1297/03. Ktoś może ma uzasadnienie tego wyroku ? Odpowiedz Link Zgłoś
entropia66 Re: a'propos sądów : 11.12.06, 22:12 Przepis art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali, poprzez zakreślenie terminu do zaskarżenia uchwały, stwarza jednocześnie prekluzję do powoływania podstaw zaskarżenia, a zatem po upływie wskazanego w nim terminu, wykluczone jest powoływanie dalszych podstaw uzasadniających uchylenie uchwały stosownie do art. 25 ust. 1. Sąd Apelacyjny w Krakowie, po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2004 r., na rozprawie, sprawy z powództwa Macieja S., przeciwko Wspólnocie Mieszkaniowej Budynku przy ul. Lubomirskiej. Ale zapewne wiecie, jaki był wyrok, więc po wyważać otwarte drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 Re: a'propos sądów : 12.12.06, 11:35 Można co prawda się domyślać c.d., ale może literalnie ktoś to uzupełni. Skoro sąd okręgowy w drugim co do wielkości mieście /Łódź/ nie widzi z urzędu różnicy pomiędzy podstawami zaskarżania, a dowodami przedstawianymi w postępowaniu, to uczestnikom tego forum wiedza na ten temat zapewne się przyda. Choćby powtarzana kilkakrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: a'propos sądów : 11.12.06, 22:54 zapewne w sądzie działałaś bez pełnomocnika k.p.c. stanowi : Art. 217. § 1. Strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej, z zastrzeżeniem niekorzystnych skutków, jakie według przepisów niniejszego kodeksu mogą dla niej wyniknąć z działania na zwłokę lub niezastosowania się do zarządzeń przewodniczącego i postanowień sądu. § 2. Sąd pominie środki dowodowe, jeżeli okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione lub jeżeli strona powołuje dowody jedynie dla zwłoki. 2001.03.07 wyrok SN I PKN 285/00 OSNP 2003/2/28 Wniosek o przeprowadzenie dowodu nieprzydatnego dla ustalenia twierdzonych okoliczności faktycznych należy ocenić jako powołany jedynie dla zwłoki w rozumieniu art. 217 § 1 KPC. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz uzasadnienie wyroku w sprawie I ACa 1297/03 ? 19.12.06, 09:38 Ponawiam pytanie : Czy ktoś ma uzasadnienie ? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz fragment uzasadnienia 03.01.07, 19:57 "Przepis art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali, poprzez zakreślenie terminu do zaskarżenia uchwały, stwarza jednocześnie prekluzję do powoływania PODSTAW zaskarżenia, a zatem po upływie wskazanego w nim terminu wykluczone jest powoływanie dalszych PODSTAW uzasadniających uchylenie uchwały stosownie do art. 25 ust. 1. Analogiczne stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 października 1984 r., sygn. I CR 257/84 (publ. w bazie orzeczniczej LEX nr 8634 oraz powoływanym przez S. Rudnickicgo [w:] Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga pierwsza. Część ogólna, Wydawnictwo Prawnicze 1999 r., str. 283-284) w odniesieniu do niedopuszczalności powoływania po upływie terminu z art. 88 k.c. nowych okoliczności mających stanowić podstawę do uchylenia się od skutków złożonego oświadczenia woli. Skoro powód jako PODSTAWĘ swego żądania powołał jedynie dokonanie przebudowy części wspólnych bez stosownego zezwolenia, naruszenie przez przebudowę substancji budynku, a przez to zagrożenie jego własności, naruszenie ogólnej estetyki budynku oraz okoliczność, że faktycznie prace finansują osoby trzecie, to tylko w granicach tych faktów należało rozważać istnienie przesłanek z art. 25 ust. 1 ustawy o własności lokali. W konsekwencji - brak było podstaw do rozważań, czy przebudowa oraz przeznaczenie lokalu na prowadzenie restauracji doprowadzi do zmniejszenia wartości lokalu powoda." Zainteresowanym służę pełnym uzasadnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz tym razem ze str. Min.Transportu i Budownictwa 22.12.06, 22:50 Wciąż wiele wspólnot w kraju jest zarządzanych przez administracje komunalne, choć jest to niezgodne z przepisami. Tymczasem wśród zarządców i członków wspólnot podzielone są zdania na temat tego, czy lepiej zarządzają spółki gminne, czy prywatni zarządcy. Jedni i drudzy są jednak zgodni, że nie powinna tego robić dotychczasowa administracja komunalna. - Świadczenie usług na rzecz wspólnot mieszkaniowych przez zakłady budżetowe jest rażącym naruszeniem prawa. Ustawa o gospodarce komunalnej nie zezwala gminom na prowadzenie w tej formie działalności innej niż działalność o charakterze użyteczności publicznej, a świadczenie usług na rzecz wspólnot mieszkaniowych takiego charakteru nie ma - twierdzi Janusz Gdański, wiceprezes Słupskiego Stowarzyszenia Zarządców i Administratorów Nieruchomości. Niestety - prawo sobie, a życie sobie i ciągle jeszcze zakłady budżetowe w wielu miejscowościach nieruchomościami wspólnymi zarządzają. Zdrowa konkurencja Zdaniem Marii Kowalskiej z Łódzkiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości gminy też powinny korzystać z usług zarządców i urynkowić całe zarządzanie wspólnotami, gdyż to rodziłoby zdrową konkurencję. Tam, gdzie nie ma konkurencji, nawet najlepsze podmioty i ludzie nie są mobilizowani, żeby obniżać koszty. - Wielokrotnie spotkałam się z praktyką, że zakład budżetowy zarządzający daną nieruchomością przez lata nie przelewa swojego udziału na fundusz remontowy wspólnoty. Często robią to dopiero wtedy, gdy wspólnota powierza funkcję prywatnemu zarządcy. Ten natomiast nie ma bezpośredniego dostępu do kont wspólnoty - mówi Maria Kowalska. c.d. www.mtib.gov.pl/moduly/prasa/print.php?id_inf=20945 Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: tym razem ze str. Min.Transportu i Budownictw 22.12.06, 23:11 i T się dziwisz, że sądy nie uznaja Twoich racji - gdy tak bezkrytycznie przywołujesz na forum wypowiedzi tych "fachowców", cyt: "W myśl jej art. 22 ust. 3 pkt 1 wynagrodzenie zarządcy musi być przez wspólnotę uchwalone, czyli w żadnym razie nie może mieć zaliczkowego charakteru, i z tego względu nie podlega rozliczeniu." zastanów się nad brakiem sensu tego przywołania w kontekście spraw "wyjaśnianych" przez tego Gdańskiego Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Re: tym razem ze str. Min.Transportu i Budownictw 27.12.06, 10:47 przewidująco, dla dobra ogółu, dałam Ci szansę wykazać się ! Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: tym razem ze str. Min.Transportu i Budownictw 27.12.06, 15:27 No gosiakz. Ależ faceta .....zdołowałaś. Tak jak i ja ....on też jest niestety......omylny, i to w wielu sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
ares444 czy może zarzadzać 26.06.07, 21:08 Jak na dzień dzisiejszy wygląda zarządzanie wspólnotami przez zakład budżetowy może czy nie czy jest jakieś nowe orzecznictwo { do gminnych rajców docierają tylko orzeczenia sądów) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Wszechładza we wspólnotach ( z "Rzeczpospolitej ") 07.02.07, 08:20 Ciemna noc. Katowice. Centrum miasta. Stłumione odgłosy na schodach. Chrobot klucza. Cisza. Rano biuro jest puste; drzwi zamknięte na cztery spusty. Administrator zniknął. Zniknął też ślad po pieniądzach kilku wspólnot, którymi zarządzał. To się zdarza częściej, niż myślimy, choć rzadko przybiera aż tak dramatyczną formę. Najczęściej wspólnoty mieszkańców nigdy nie dowiadują się, że pieniądze wpłacane co miesiąc na fundusz A i B traktowane są przez część zarządców z pełną nonszalancją. Różne są dzieje wspólnotowych funduszy, wszelako jedno zdarza się nagminnie: gdy jedna wspólnota ma puste konto, a akurat przychodzą pilne płatności, większość administratorów bez zastanowienia pokrywa je ze środków innych zarządzanych przez siebie wspólnot, których członkowie oczywiście o niczym nie mają pojęcia. To łatwe, gdy środki wszystkich wspólnot trafiają na ten sam rachunek bankowy zarządcy. Tak być nie powinno, a jednak zdarza się aż nadto często. To model propagowany przez ZDM, czyli gminne zarządy domów mieszkalnych - relikt starożytności. Dawno takie twory powinny już zniknąć z tego świata, ale w większości miast mają się dobrze i zarządzają budynkami, w których gmina ma większość lokali. Zarządzają to może nie jest najlepsze słowo. To oaza staroreżimowej wszechwładzy. Tu członek wspólnoty zwany jest petentem, a środa to "dzień bez klienta". Tu pieniądze wspólnot są niczyje. Moje mieszkanie należy do takiej wspólnoty, więc wiem, o czym mówię. Jak wiadomo, w świecie ludzi już tak jest, że gorsze wypiera lepsze - wszystko się psuje, jeśli tylko pozbawione jest miłości. Dlatego zły przykład zetdeemów emanuje na wielu prywatnych zarządców i demoralizuje ich. Bezceremonialnie rządzą wspólnymi pieniędzmi i nie widzą w tym nic złego. Aż przychodzi taki dzień, że zatory się kumulują i wszystko się wali. To czarny dzień dla administratora, ale jednak przede wszystkim tragedia dla okradzionej wspólnoty. "Okradzionej" jest tu właściwym określeniem, nawet gdy zarządca uważa się za uczciwego, a tylko "wspomaga" swoją płynność finansową. Dlatego apeluję do wszystkich wspólnot mieszkaniowych: żądajcie wyodrębnionego konta bankowego i poprzez swoich przedstawicieli sprawdzajcie transakcje, jakie zarządca na nim przeprowadza. Niech doroczne, ustawowo wymagane zebranie wspólnoty nie będzie tylko stratą czasu i wysłuchaniem nudnego pseudosprawozdania zarządcy. Kontrolujcie swoje pieniądze! To wasze święte prawo. Tadeusz Żurowski www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070205/nieruchomosci_a_20.html Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Stroną może być licencjonowany zarządca.... 20.07.07, 21:00 Sygn. akt III CZP 69/0717 lipca 2007 r., godz. 09:30, sala E 1. Czy przed dniem 22 września 2004 r. tj. dniem wejścia z życie ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 141, poz. 1492) dopuszczalnym było powierzenie zarządzania nieruchomościami niewchodzącymi do zasobów, o jakich mowa w art. 20 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2004, Nr 261, poz. 2603 - dalej u.g.n.) osobie nieposiadającej linencji zawodowej zarządcy nieruchomości. 2. Czy w aktualnie obowiązującym stanie prawnym dopuszczalnym jest powierzenie zarządzania nieruchomościami nie wchodzacymi do zasobów, o jakich mowa w art. 20 u.g.n. osobie nieposiadającej licencji zawodowej zarządcy nieruchomości. 3. W razie negatywnej odpowiedzi na pytania. 1. i 2. - czy umowa o zarządzanie nieruchomościami nie wchodzącymi do zasobów o jakich mowa w art. 20 u.g.n., mocą której powierzono zarządzanie osobie nieposiadającej licencji zawodowej zarządcy nieruchomości jest nieważna. 4. W razie pozytywnej odpowiedzi na pytanie 1. i jednocześnie negatywnej odpowiedzi na pytanie 2. - czy dopuszczalnym jest zarządzanie nieruchomościami wchodzącymi do zasobów o jakich mowa w art. 20 u.g.n. przez osobę nieposiadającą licencji zawodowej zarządcy nieruchomości, w sytuacji gdy powierzenie zarządzania takiej osobie nastąpiło na podstawie umowy zawartej przed dniem 22 września 2004 r., tj. przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz niektórych innych ustaw? Postanowienie www.sn.pl/aktual/pytaniapr/ic/III-CZP-69_07.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 wątek nie traci na aktualności 02.08.07, 20:25 Komunalni administratorzy mogą zarządzać wspólnotami Autor: Adam Słoń Tezę, że gmina może zarządzać przedmiotem swojej współwłasności, wspierają konsekwentnie orzeczenia sądowe oraz głosy nauki prawa - twierdzi stanowczo specjalista z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy Poglądy przeciwne z oczywistych względów lansują przede wszystkim prywatni zarządcy nieruchomości albo osoby z nimi związane. Z ich przekonaniami nie sposób się zgodzić. Prawo do zarządzania przedmiotem swojej własności (współwłasności) wynika bezpośrednio z przepisów kodeksu cywilnego i ustawy o własności lokali. W żaden sposób nie można wywodzić ograniczeń w prawie do zarządzania/administrowania nieruchomością wspólną dla któregokolwiek ze współwłaścicieli, skoro art. 27 ustawy o własności lokali stanowi, że każdy właściciel lokalu ma prawo i obowiązek współdziałania w zarządzie nieruchomością wspólną. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070714/prawo/prawo_a_14.html forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=65889195 Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz co urzędnicy zakładu budżetowego potrafią ? 09.10.07, 19:40 Administrator zakładu budżetowego Administracji Nieruchomościami Łódź-Bałuty "Bałuty Nowe" wystawiła rachunki swojemu bezpośredniemu pracodawcy czyli ANowi ( nabywca) za sprzedaż: -zaliczki eksploatacyjnej -zaliczki na fundusz remontowy -centralne ogrzewanie lokali mieszkalnych -dostawę wody -ścieki -abonament zw Sprzedawcą w/w towarów jest Wspólnota Mieszkaniowa. Zakład budżetowy ani gmina Łódź nie jest zarządcą nieruchomości w rozumieniu art.18 ustawy o własności lokali. Czy od tego nie należy płacić podatku VAT? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: co urzędnicy zakładu budżetowego potrafią ? 09.10.07, 20:06 Czy to jest czynsz za najem? tak wynika z przedstawionej struktury opłat. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakz Re: co urzędnicy zakładu budżetowego potrafią ? 10.10.07, 07:53 z przedstawionej struktury wynika expresis verbis , że chodzi o ZALICZKI eksploatacyjne, remonotowe i media , a nie czynsz za najem! Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: co urzędnicy zakładu budżetowego potrafią ? 10.10.07, 17:02 gosiakz napisała: > z przedstawionej struktury wynika expresis verbis , że chodzi o > ZALICZKI eksploatacyjne, remonotowe i media , a nie czynsz za > najem! A co to za nazewnictwo, to jakieś zbiorcze pozycje jak w spółdzielni mieszkaniowej czy komunalce (na takich budżetowych programach pracują)? Zaliczki we wspólnocie dzielimy na dwie grupy: dotyczące utrzymania lokalu i dotyczące utrzymania nieruchomości wspólnej, a te z kolei w zależności od potrzeb danej wspólnoty - planu gospodarczego WM. Moja zaliczka ma 21 pozycji. Ale każdy ma to co ma. Jedni nowoczesność inni powrót do przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
desidero1 to własnie cała Łódź ! 10.10.07, 21:27 25 zakładów budżetowych ciągnie kasę od właścicieli lokali wykupionych i udają, że nie zarządzają tylko administrują !! Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: to własnie cała Łódź ! 11.10.07, 05:28 desidero1 napisała: > 25 zakładów budżetowych ciągnie kasę od właścicieli lokali > wykupionych i udają, że nie zarządzają tylko administrują !! A to już rozumiem skąd to nazewnictwo z "poprzedniej epoki": administrator a nie Zarządca nieruchomości wspólnej jak to wynika z UoWL. Odpowiedz Link Zgłoś
gaga5115 Re: czy jednostka budżetowa może zarządzać 03.11.08, 17:36 a jasne,społecznie tak jak zarządy wspólnot rozlicznych ,może wypowiedzą się Asy co do tej pory zarządzały dla kasy , a tu taki kryzys i takie podwyżki idą i z właścicieli nie ma już jak 'zdzierać"-nie wytrzymają jak powyżej,no mogą jeszcze notarialnie z tym,że wg.kc bo do 7 lokali przepisy się znajdą,zaczyna się od oceny i zdrowego rozsądku bo jest ok.200 postów i brak podsumowania Odpowiedz Link Zgłoś