serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 02.08.2005 02.08.05, 17:55 PRAWO MIESZKANIOWE Dodatki Nie wszystko do odliczenia Ubezpieczeń, podatków od nieruchomości i opłat za użytkowanie wieczyste nie można uwzględniać w wydatkach służących do obliczania należnych mieszkańcom dodatków mieszkaniowych. Szczegółowa lista wydatków na mieszkanie lub dom, które uwzględnia się przy wyliczaniu wysokości dodatku, określa nowelizacja rozporządzenia w sprawie dodatków mieszkaniowych (Dz. U. nr 131, poz. 1094), która wchodzi w życie 2 sierpnia. Nowelizacja to skutek lutowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. U 14/02). Trybunał zakwestionował wtedy sposób wyliczenia dodatku mieszkaniowego, który przewidywał, że przy obliczaniu wysokości dodatku nie uwzględnia się m.in. podatku od nieruchomości, ubezpieczeń i opłat za użytkowanie wieczyste. Wyłączenia takie znajdowały się tylko w rozporządzeniu, a nie w ustawie. Aby utrzymać dotychczasowe zasady obliczania dodatków, trzeba było więc poprawić ustawę, a następnie zmienić rozporządzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 02.08.2005 02.08.05, 17:56 NIERUCHOMOŚCI Taksacja przed katastrem Powszechnej taksacji gruntów jeszcze nie było. Jest drugie rozporządzenie określające jak ją przeprowadzić Pierwsze zostało wydane i weszło w życie w 2001 r., trzy lata po unormowaniu prawnych podstaw taksacji w ustawie z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. Drugie, z 29 czerwca 2005 r. (Dz. U. nr 131, poz. 1092), obowiązujące od dziś, wydano po zmianie upoważnienia ustawowego, zawartego w art. 173 ustawy o gospodarce nieruchomościami.Ogłoszenie tego rozporządzenia w sprawie powszechnej taksacji nieruchomości, tak jak i poprzedniego, nie jest bezpośrednią zapowiedzią rozpoczęcia powszechnej taksacji. Jest jednak do niej coraz bliżej. Podatek katastralny Wartość katastralna nieruchomości ma być w przyszłości podstawą do ustalania podatku, zwanego potocznie katastralnym, a będącego zmienioną wersją dzisiejszego podatku od nieruchomości. Teraz podstawą do ustalania tej daniny jest zasadniczo powierzchnia (gruntów, budynków) i sposób ich wykorzystania (wyjątek dotyczy budowli). Natomiast w przyszłości ma nią być wartość katastralna nieruchomości. Wydania rozporządzenia nie należy jednak brać za niechybną zapowiedź rychłego wprowadzenia tej innowacji. Powszechna taksacja będzie zainicjowana odrębnym aktem prawnym. Będzie to operacja w skali kraju bardzo kosztowna. Nowe rozporządzenie jest jednak etapem budowania jej prawnej infrastruktury. Sam sposób prowadzenia taksacji i dokonywania wycen na jej potrzeby normuje ramowo ustawa o gospodarce nieruchomościami. Natomiast kwestie szczegółowe określono w nowym rozporządzeniu. Jest ono adresowane przede wszystkim do organu, który ma prowadzić kataster, oraz rzeczoznawców majątkowych, którzy powszechną taksację będą przeprowadzać. Oszacowanie wartości Jednostką taksacyjną objętą wyceną będzie działka gruntu lub jej część, jeśli ma inne przeznaczenie niż jej pozostała cześć, oraz budynek, lokal w budynku wielomieszkaniowym, a także inne urządzenia trwale z gruntem związane. Wartość katastralna będzie ustalana na podstawie oszacowania nieruchomości reprezentatywnych dla poszczególnych rodzajów nieruchomości, wyodrębnionych ze względu na podobne czynniki wpływające na wartość rynkową. Dla celów powszechnej taksacji zostały wyodrębnione dwa rodzaje gruntów: >zabudowane i przeznaczone pod zabudowę, > grunty rolne i leśne przeznaczone na cele inne niż rolne i leśne. Czynniki wpływające na wartość katastralną to przede wszystkim: położenie, przeznaczenie w planie miejscowym, a gdy go nie ma - sposób użytkowania, wyposażenie w urządzenia infrastruktury technicznej, stan zagospodarowania, klasa gruntu. O wartości budynków i lokali zaś będzie decydowało: położenie, rodzaj budynku czy lokalu, sposób użytkowania (np. mieszkalny), wyposażenie i instalacje wewnętrzne oraz stopień zużycia. Unormowano również kwestię tzw. stref taksacyjnych. Będzie się je ustalać na podstawie map taksacyjnych i tabel taksacyjnych sporządzanych odrębnie dla każdej gminy. Ustalenie wartości katastralnej będzie miało formę decyzji administracyjnej, od której będzie się można odwołać, a potem wnieść skargę do sądu administracyjnego. Okresowe kontrole W ciągu 5 lat od powszechnej taksacji lub od poprzedniej kontroli taksacji będzie się przeprowadzało kontrolę wartości katastralnych wszystkich nieruchomości, dla których tę wartość ustalono. Corocznie ma być sprawdzana wartość co najmniej 20 proc. nieruchomości na kolejno wybranych obszarach w granicach każdej gminy. Podstawą do porównań będą ceny uzyskiwane w obrocie nieruchomościami. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 a to znalazłem w swoim archiwum - 02.08.2005 02.08.05, 18:17 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 1999-05-12, I ACa 173/99 Teza: Do zmiany wysokości udziałów w nieruchomości wspólnej, potrzebne jest nowe określenie wysokości udziałów. Zmiana taka nie dokonuje się jednak przez nowe obliczenie ułamka a więc przez zwykłą operację matematyczną lecz jako zmiana stanu prawnego nastąpić może w drodze umowy zawartej w formie aktu notarialnego, w razie zaś sporu w drodze orzeczenia sądu wydanego na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6.7.1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, może też nastąpić w formie uchwały podjętej przez właścicieli w trybie art. 22 ust. 3 ustawy o własności lokali. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 03.08.2005 03.08.05, 07:51 w dziale PRAWO CO DNIA Sąd Najwyższy w uchwale z 22 lipca 2005 r. odpowiedział na pytanie twierdząco, nadając jednak swej odpowiedzi walor bardziej uniwersalny. Wyjaśnił mianowicie, że zwrot rzeczy w rozumieniu art. 229 § 1 kodeksu cywilnego może nastąpić również w sposób przewidziany w art. 349 tego kodeksu. Wedle ostatniego z tych przepisów przeniesienie posiadania samoistnego może nastąpić także w ten sposób, że dotychczasowy posiadacz samoistny zachowa rzecz w swoim władaniu jako posiadacz zależny albo jako dzierżyciel na podstawie stosunku prawnego, który strony jednocześnie ustalą. Takim stosunkiem może być właśnie najem lub dzierżawa. Stanowisko Sądu Najwyższego oznacza, że właściciele z powodu przedawnienia roszczeń funduszu o zwrot nakładów, nie muszą ich oddawać (sygn. III CZP 47/05). Dostawca Internetu, którego klient zwleka z płaceniem rachunków, może odciąć mu dostęp do sieci, ale dopiero po wezwaniu go do uregulowania zaległości. Przerwanie świadczenia usług bez uprzedzenia to złamanie prawa. Przesłanie przez notariusza wniosku o wpis do księgi wieczystej nie chroni dostatecznie nabywcy użytkowania wieczystego Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 08.08.2005 08.08.05, 11:46 w dziale nieruchomości : Na rynku znajduje się pewna pula lokali, których właściciele chętnie sprzedaliby je nawet za połowę ceny w zamian za możliwość mieszkania w nich do końca życia W takich mieszkaniach, często bardzo atrakcyjnych i zlokalizowanych w dobrych dzielnicach dużych miast, mieszkają zwykle starsze, samotne osoby, utrzymujące się z niewielkiej emerytury, którym bieda zagląda w oczy. Dla starszych i samotnych Jedyne dobro, które posiadają, to właśnie mieszkanie, w którym mieszkają kilkadziesiąt lat, z którym trudno im się rozstać. Perspektywa sprzedaży lokalu, szukania na rynku mniejszego mieszkania, urządzania go na nowo jest dla osoby w zaawansowanum wieku dość przerażająca. W tej sytuacji znalezienie kogoś, kto w zamian za zapewnienie, że właściciel lokalu może sobie w nim mieszkać do końca życia, wypłaciłby kwotę równą nawet połowie rzeczywistej wartości mieszkania, ale pozwalającą na pozbycie się trosk finansowych, wydaje się bardzo pożądane. Co z tego, kiedy takie transakcje, popularne na zachodzie Europy i w USA, budzą wiele wątpliwości wśród przedstawicieli naszych agencji nieruchomości. Konieczna dobra umowa Z punktu widzenia prawnego sprawa jest prosta. Wystarczy spisanie aktu notarialnego, zawierającego warunki umowy zawartej pomiędzy sprzedającym i kupującym. Przedmiotem umowy może być tylko mieszkanie stanowiące odrębną własność, a więc posiadające księgę wieczystą. Spółdzielcze mieszkanie własnościowe nie wchodzi w grę, bo jego właściciel ma z mocy prawa ograniczone prawo do lokalu. Podstawowy problem to znalezienie chętnych do zawarcia takiej transakcji. Ryzyko istnieje bowiem po obu stronach. Sprzedający po podpisaniu umowy pozostaje jednak w niewygodnej sytuacji - ktoś nie może się doczekać jego śmierci. Aby sprostać takiej presji, potrzebna jest pewna odporność psychiczna. Kupujący może się z kolei obawiać, że nagle, mimo wcześniejszych zapewnień, że właściciel mieszkania jest samotny, zgłoszą się z roszczeniami do lokalu jacyś dalecy krewni. Bywa i tak, że choć jest to problem z dziedziny czarnego humoru, to jednak wysoce prawdopodobny - umówiona suma przeszła już w całości w ręce poprzedniego właściciela, nowy chętnie by się już wprowadził do swojego mieszkania, a tu starszy pan czy pani żyją i żyją. Ocenić ryzyko Większość przedstawicieli agencji nieruchomości uważa taką transakcję za nierealną w naszych warunkach właśnie ze względu na duży stopień ryzyka, jaki jej towarzyszy, choć z punktu widzenia zadania dla agenta bardzo ciekawą. Jeszcze niedawno takich umów nie podpisywano wcale. Obecnie większe agencje notują ich kilka rocznie. Są tacy pośrednicy, którzy uważają, że każdy, kto kupuje mieszkanie w ten sposób, marzy podświadomie o tym, aby poprzedni właściciel jak najszybciej z tego mieszkania zniknął. Zdarza się nawet, że wprost deklaruje, że może poczekać najwyżej kilka miesięcy. Oczywiście, taki ktoś nie powinien nawet myśleć o zawarciu tego rodzaju umowy. Z punktu widzenia kupującego łatwiej jest wziąć obecnie tani kredyt mieszkaniowy i przeznaczyć go na kupno nowego mieszkania, do którego można się zaraz wprowadzić, niż czekać nie wiadomo ile lat na taką możliwość. Wielu pośredników mówi, że nie podjęłoby się takiej sprawy. Argumentują, że to trudne i ryzykowne zadanie, a oni muszą się i tak bardzo napracować przy "zwykłych" transakcjach. Takie długoterminowe transakcje po prostu im się nieopłacają. Mimo tych wszystkich wątpliwości warto zwrócić uwagę, że takie potrzeby na rynku są zgłaszane, a więc ktoś powinien na nie odpowiedzieć. Pierwsze odważne agencje już się powoli znajdują. Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 08.08.2005 08.08.05, 22:01 ...a potem BACH babę w piach :( Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 02.07.2005 09.08.05, 02:54 czy zdradzasz nam tajemnice zawodu , czy tylko udzielasz porad teoretycznych ? ; to generalnie nie jest zły pomysł - wymaga tylko uczciwości ; w tej tematyce : odradzam np. babciom ( dziadkom ) robienia darowizny mieszkania na rzecz wspólnie mieszkającym wnukom - dużo lepszy jest testament ; w mojej wspólnocie starsze osoby spisują testament ( za zgodność poświadczają dwaj członkowie zarządu , oryginał otrzymuje spadkobierca , poświadczone przez spadkodawcę kserokopie ma zarząd ) Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 02.07.2005 09.08.05, 10:40 Data: 09.08.2005 02:54 Chopie !!! Kiedy Ty śpisz ??? :-):-):-) Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 09.08.2005 10.08.05, 01:27 pouczający wyrok : PRAWO WEKSLOWE Bezwiednie przyjął odpowiedzialność za zapłatę weksla Jak z wierzyciela zrobić dłużnika Ani surowość prawa wekslowego, ani specyficzne cechy indosunie mogą prowadzić do wyłączenia z oceny w sprawach wekslowych klauzuli zasad współżycia. Nie można też wyłączyć stosowania art. 58 kodeksu cywilnego - orzekł Sąd Najwyższy w sprawie Mirosława G., w której zawiłości prawa wekslowego próbowano wykorzystać przeciwko niemu. Jak wielu innych wierzycieli, skusiła go korzystna oferta odkupienia ich należności - nieściągalnych lub bardzo trudnych do ściągnięcia. Anons o skupywaniu wierzytelności zamieścił w prasie Jerzy H., mąż Małgorzaty H. prowadzącej firmę International Halama. Mirosław G. zgłosił się do Jerzego H. ze swoją należnością z tytułu dostawy towarów byłemu kontrahentowi i wekslem na 67 tys. zł wystawionym ma jego rzecz przez Elżbietę J.C. Niewypłacalny okazał się zarówno kontrahent, jak i wystawczyni weksla. Mirosław G. sprzedał wierzytelność Małgorzacie H. za 20 tys. zł. Zapłata za nią miała wedle umowy nastąpić w późniejszym terminie. W związku z tą transakcją przekazał weksel Jerzemu H. Pierwszą stronę weksla wypełnił Jerzy H. Pod jego dyktando właściciel weksla wpisał na drugiej jego stronie formułę indosu, czyli zbycia: "Ustępuję "bez kosztów na zlecenie" "International Halama" Małgorzata H.". Mniemał, że w ten sposób przekazuje swe prawa z weksla wobec jego wystawczyni Elżbiety J.C. Tymczasem ta formuła zgodnie z art. 15 prawa wekslowego oznaczała, że przyjął on odpowiedzialność za zapłatę tego weksla. Małgorzata H. wystąpiła przeciwko Mirosławowi G. do sądu z żądaniem zapłaty 47 tys. zł. Sumę wekslową łaskawie pomniejszyła o należność wobec niej z tytułu zapłaty za sprzedaną wierzytelność. Sąd I instancji początkowo w postępowaniu nakazowym zasądził tę kwotę. Ostatecznie jednak sądy obu instancji oddaliły jej żądanie wobec Mirosława G. Uwzględniły to, że taki sam mechanizm działania Jerzy H. zastosował wobec wielu innych osób. Został oskarżony o usiłowanie wyłudzenia w ten sposób ponad 850 tys. zł. Chociaż z art. 15 prawa wekslowego wynikało co innego, sądy oddaliły żądanie Małgorzaty H. na podstawie art. 5 kodeksu cywilnego. Przepis ten zakazuje czynienia ze swojego prawa użytku, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Uznały jej żądanie za sprzeczne z zasadami uczciwego obrotu. Przyjęły, że jej pełnomocnik podstępnie wykorzystał niewiedzę Mirosława G. co do skutków obrotu wekslowego i od początku działał z zamiarem pokrzywdzenia kontrahenta. Małgorzata H. jednak nie dała za wygraną i wniosła kasację do Sądu Najwyższego. Przekonywała, że Mirosław G. orientował się w obrocie wekslowym i to on sam postąpił w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, skoro sprzedawał dług, wiedząc, że jest on nieściągalny. Sąd Najwyższy kasację Małgorzaty H. oddalił. - W sprawie tej odwołanie się do zasad współżycia społecznego było niezbędne - mówił sędzia Tadeusz Żyznowski. Jednakże ma w niej zastosowanie nie art. 5, lecz art. 58 § 2 k.c. głoszący, że nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Artykuł 5 dotyczy sytuacji, gdy ktoś prawidłowo nabył uprawnienie, ale potem pojawiły się okoliczności, które czynią jego realizację sprzeczną z zasadami współżycia społecznego. Z kolei art. 58 § 2 ma zastosowanie, gdy czynność prawna jest nieważna, jak w tym wypadku, od początku, w samym swym zaczynie - tłumaczył sędzia Żyznowski (sygn. V CK 31/05). Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 12.08.2005 12.08.05, 13:32 w dziale prawo co dnia : Termin, w jakim przedawniają się roszczenia zakładu ubezpieczeń o zwrot odszkodowania, wskazać ma Sąd Najwyższy. Pytanie prawne dotyczące tej kwestii skierował do niego sąd II instancji rozpatrujący jedną z takich spraw. Gmina ma prawo zlecać spółkom komunalnym zadania bez potrzeby stosowania przepisów prawa zamówień publicznych, czyli bez organizowania przetargów - uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: w dzisiejszej "RZ" - 12.08.2005 12.08.05, 14:18 serafin666 napisał: > w dziale prawo co dnia : > > Termin, w jakim przedawniają się roszczenia zakładu ubezpieczeń o zwrot > odszkodowania, wskazać ma Sąd Najwyższy. Pytanie prawne dotyczące tej kwestii > skierował do niego sąd II instancji rozpatrujący jedną z takich spraw. > > Gmina ma prawo zlecać spółkom komunalnym zadania bez potrzeby stosowania > przepisów prawa zamówień publicznych, czyli bez organizowania przetargów - > uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Słuchaj serafin 666, zachowujez się na tym forum jak panienka lekkich obyczajów, ona się puszcza z kim chce a Ty puszczasz co Tobie wygodne. Nie zaśmiecaj bzdurami tego forum bo i po co. Pomagasz też takim jak ja i to się liczy, ale po co ten post i komu on jest potrzebny. A nie wystarczy link do niego i niech sie w tym temacie wypowiedzą inni. Przeciez władza nakazu co mam słuchać a czego nie, pierwszych sekretarzy, sie skończyła. A link to.. www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050812/prawo/prawo_a_2.html?k=on;t=2005081220050812 Odpowiedz Link Zgłoś
kaja99 Re: w dzisiejszej "RZ" - 12.08.2005 12.08.05, 14:40 babczyk napisał: > Ty puszczasz co Tobie wygodne. Coś w tym jest:) Wg mnie problem jednak nie na tym polega, że przytoczony zostanie istotny cytat (to akurat może być chwalebne) zamiast linku, tylko pisanie nie na temat. Serafinowi trudno jakoś dokonać selekcji; cały czas żyje w złudnym przekonaniu, że im więcej paragrafów, orzeczeń - tym lepiej, wszystko jedno czego dotyczą. Tymczasem przegląd prasy pod kątem wspólnot i zamieszczanie ciekawych fragmentów artykułów nie jest złym pomysłem, byleby tylko nie były one zbytnio wyrwane z kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: w dzisiejszej "RZ" - 12.08.2005 12.08.05, 17:56 kaja99 napisała: > Tymczasem przegląd prasy pod kątem wspólnot i zamieszczanie ciekawych >fragmentów artykułów nie jest złym pomysłem, byleby tylko nie były one zbytnio > wyrwane z kontekstu. Widzisz, jak miam coś podać na forum wyrwane z kontekstu, to po prostu nie podaję, bo i po co i dla kogo. Wystarczy że podam wszystkim link i zainteresowani zapoznają sie z całością tej wiadomości. Mnie właściciela, interesuje całość a nie urywki zdań przedstawione tak, że nie wiadomo o co się rozchodzi. Podałem swego czasu coś na temat danych osobowych i zostałem zrugany. Pytanie ....za co? Dobrze jest znać opinię z wielu stron. Zawsze można wyciągnąc z tych wielu dobrych rad tu udzielanych, jakąś najbliżej mi pasującą. A co mamy? Same ciekawe odzywki tych wszystko wiedzących orłów. Po co i komu mają one służyć? Co i jak mam zrobić ...wiem, i nie potrzebna mi, nam, jest opinia tych, co chcą sie wybić ponad przeciętność. Pytanie. Czy z pożytkiem dla mieszkańców wspólnot? Ja i wielu forumowiczów wybiera to z czym mogą sobie dać radę i nie zabierają głosu w tematach dla nich trudnych. Po co mam dołować zarząd czy zarządcę na temat rozliczeń za np.CO skoro ja tego mogę nie pokumać a i te orły z zarządu czy tez zarzadca robia w tym temacie tylko dobrą minę do złej gry, też nic nie kumając, a udawając że pozjadali wszystkie rozumy. PRZECIEŻ TU NA TYM FORUM NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO, JAKIE Są PRAWA WŁAŚCICIELI, CZY ZARZĄDÓW, ADMINISTRATORÓW, TYLKO JAK DOKOPAĆ właścicielom. A przecież jedni są zależni od drugich i odwrotnie. Po co więc obrażać właścicieli pracodawców, jak i zarządy czy też zarządców, pracobiorców. JEST TYLKO JEDNO. NALEŻY DOKOPAĆ NIEWOLNIKOM .......właścicielom. Tym któży płacą characz, i robi się z niech stado......baranów bez rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
staryfix666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 12.08.2005 12.08.05, 18:51 Chce mi się wrzeszczeć BZDURA BZDURA, ale nie mogę bo "pękam" ze śmiechu ... Kaja99 nawet nie wiesz jak baaaaardzo Cię lubię za wyważone i mądre teksty. Życzę Ci powodzenia w obnażaniu tego forumowego Leppera i radzę uważać, bo za chwilę odżyje w kolejnej odsłonie i będzie znowu polemizował sam ze sobą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: do samodzielnych przemyśleń 12.08.05, 19:20 Bohdan Własenko Łódź , 28 grudnia 1999 r. ul. Organizacji WiN nr 52 m. 33 91 - 805 Łódź , tel. 657 - 63 - 15 Pani Genowefa Baziuk-Płaska Redaktor Naczelny WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ Warszawa Odpowiadając na Pani pismo z dnia 8 grudnia '99 , stosownie do uzgodnień telefonicznych , przesyłam tekst artykułu . Ma on charakter przeglądowy i jed- nocześnie , na konkretnych przykładach , pokazuje praktyczne rozwiązania . Proszę w żadnym wypadku nie dokonywać cięć zniekształcających całość wywodu ; nie załączam kserokopii odpowiednich dokumentów - podaję ich autorów , daty i sygnatury - w razie potrzeby wskazany przez Redakcję dokument mogę przysłać . Załączam tezy wyroków sądowych istotnych z punktu widzenia realizacji przepisów ustawy o własności lokali . Życzę Redakcji pomyślności w roku 2000 ; proszę o opublikowanie informacji o ostatniej uchwale Rady Miejskiej w Łodzi podjętej z inicjatywy radnego p. Chądzyńskiego ! * * * Na podstawie doświadczeń mojej wspólnoty , jak i wspólnot , którym pomagałem w latach 95-99 , omawiam wybrane aspekty realizacji ustawy o własności lokali - szczególnie istotne w kontekście praktycznie już postanowionej nowelizacji ( druk sejmowy nr 1291 ) . Bezinwestycyjna regulacja złych aktów notarialnych Z powodu bezmyślnej działalności miejskich urzędników , notariuszy i sędziów mieszkania sprzedawane były w Łodzi z udziałami liczonymi w tysięcznych , bez żadnej troski o poprawność wyliczanych udziałów . Wiązał się z tym też problem arbitralnego traktowania przez Gminę Łódź części wspólnych ( schrony , pralnie , itd... ) jako wyłącznie gminnych . Zarząd wspólnoty podjął w 1998 roku działania , w efekcie których przyjęto jednomyślnie dwie uchwały ( pełnomocnik gminy miał ponad 53% głosów ! , cytuję teksty uchwał ) : uchwałę nr 3 : " Upoważnia się Zarząd do przeprowadzenia formalno-prawnych czynności mających na celu prawidłowe uregulowanie zakresu rzeczowego i terytorialnego wspólnoty mieszkaniowej ; regulacja ta obejmie : uznanie całego schronu za część wspólną nieruchomości , włączenie w obszar właściwości wspólnoty tarasów od strony południowej , wschodniej i północnej - wraz z usytuowanymi od strony północnej pomieszczeniami pod tarasem , stosowne zmiany aktów notarialnych " i następnie uchwałę nr 5 : " Powierzchnia lokali w obrębie wspólnoty mieszkaniowej wynosi łącznie 2406,21 m2 ; strukturę tej powierzchni określają załączniki nr 1 i 2 " ( komentarz : załączniki 1 i 2 ustaliły udziały poszczególnych właścicieli w % , do 3 miejsca po przecinku - i tak musi być , jeżeli chcemy mieć 100 % udziałów i powierzchnie w m2 do drugiego miejsca po przecinku !!! ) . Gmina Łódź ( Urząd Miasta łodzi ) przeprowadzi na własny koszt korektę treści aktów notarialnych . UWAGA : na skutek braku zapisu w treści art. 22 ust. 3 pkt 4 ustawy o własności lokali o zmianie przeznaczenia i sprzedaży części wspólnych notariusze mogą robić trudności przy zawieraniu umów dotyczących sprzedaży tych części !!! Podejmowanie uchwał na zebraniach wspólnot mieszkaniowych Do podejmowania uchwał , co wynika wprost z treści przepisów ustawy o własności lokali, nie jest potrzebne żadne kworum . Jest natomiast niezbędnym , by o terminie zebrania byli prawidłowo powiadomieni wszyscy właściciele . Jeszcze w roku 1997 Sąd Wojewódzki w Łodzi stwierdził , iż " Do głosowania ustawa ( o własności lokali , D.U. Nr 85/94 , poz. 388 , z późniejszymi zmianami ) nie wymaga quorum " - ( sędzia A. Trawińska ) , w uzasadnieniu do wyroku z dnia 19 grudnia 1997 roku / sygn. sprawy : I C 722 / 95 / . Od 1998 roku w łódzkich wspólnotach właściciele udzielają zbiorowego pełnomocnictwa zaufanej osobie do reprezentowania ich na zebraniach w pełnym zakresie przepisów ustawy o własności lokali - na wypadek ich nieobecności na zebraniu ( gminni urzędnicy , nawet przy użyciu procedur sądowych , usiłują się temu przeciwstawiać ! ) . Zarząd w rozumieniu kodeksu cywilnego i ustawy o własności lokali Dla prawidłowej realizacji swoich praw i obowiązków członkowie wspólnot mieszkaniowych muszą rozróżniać zakres czynności przekraczających zwykły zarząd w malych wspólnotach ( do 10 lokali , po nowelizacji do 7 lokali ) i dużych (ponad 10 / 7 / lokali)! W małych regulują to przepisy art. art. 199 i 201 Kodeksu Cywilnego ; w dużych art. 22 ust. 3 ustawy o własności lokali / zwracam przy tym uwagę , iż katalog spraw wymienionych w art. 22 ust. 3 jest katalogiem otwartym - co oznacza , iż wspólnoty , w trybie uchwał , mogą te czynności precyzyjnie określić ! / Zagadnienie interpretacji pojęcia części wspólne nieruchomości Jeszcze w roku 1996 , na mój wniosek , ówczesne ministerstwo budownictwa zdefiniowało pojęcie części wspólnych . W piśmie z dnia 22 stycznia 1996 r. / znak: PM-3/022/26/96 / ustalono , cyt. " współwłasność stanowią części składowe i urządzenia budynku , które nie służą do wyłącznego użytku właścicielom lokali , a w szczególności : ściany zewnętrzne budynku i poszczególnych lokali , w tym również ściany balkonów i loggii ; instalacji : wodociągowej , kanalizacyjnej , centralnego ogrzewania , gazowej , elektrycznej , telefonicznej i anteny zbiorczej ( bez urządzeń odtwórczych wewnątrz lokali , np. grzejników , trzonów kuchennych , zlewozmywaków , wanien , itp... ) ; pomieszczenia położone poza lokalami , a nie stanowiące ich części składowych , a więc klatki schodowe , korytarze , pralnie , suszarnie , wózkarnie , kotłownie , schrony , stacje trafo , hydrofornie , itp... ) " . Moim zdaniem wspólnoty mieszkaniowe powinny podejmować uchwały określające zakres części wspólnych; można w ten sposób zapobiec późniejszym sporom w kwestiach finansowania kosztów remontów balkonów i wymian grzejników centralnego ogrzewania . Przytaczam tekst uchwały podjętej przez moją wspólnotę mieszkaniową w dniu 26 października 1999 roku : " Wspólnota Mieszkaniowa uważa za części wspólne nieruchomości elementy wymieniowe w piśmie Ministerstwa Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 22.01.96 / znak: PM-3/022/26/96 / oraz : ściany nośne i stropy wewnątrz lokali , urządzenia dźwigu osobowego , instalację domofonową bez aparatów końcowych wewnątrz lokali . Grzejniki centralnego ogrzewania nie stanowią części wspólnych ; zarząd może zgodzić się na ich konserwację wewnętrzną ( płukanie ) o ile właściciel lokalu zobowiąże się do pokrycia kosztów wymiany grzejnika w wypadku jego zniszczenia w trakcie prac konserwacyjnych . " Rozliczenia finansowe w obrębie wspólnot mieszkaniowych Zasadniczym przepisem określającym zakres i sposób działania zarządów wspólnot mieszkaniowych jest art. 460 Kodeksu Cywilnego ( cyt: proszę Redakcję o zacytowanie pełnego brzmienia tego przepisu ! ) . Interesującymi dla zarządów wspólnot mieszkaniowych mogą też być następujące stwierdzenia : ministerstwa finansów z dnia 21 sierpnia 1995 roku / znak : PO 3-IP-722-416/95 / , cyt. " wpłaty członków - jako zaliczki na pokrycie kosztów - w myśl przepisów ustawy o podatku dochodowym nie stanowią przychodów " oraz Ministra Finansów z dnia 30 czerwca 1997 roku / znak: PO 3-IP-722-429/97 / , cyt. " W konkretnej zatem sytuacji mimo , że zaliczki wpłacane przez członków ' Wspólnot Mieszkaniowych ' na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną są w księgach rachunkowych ujmowane jako przychody - to stosownie do przepisów art. 12 ust. 4 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych nie zalicza się ich do przychodów podlegających opodatkowaniu ." Należy także pamiętać o treści art. 546 § 1 Kodeksu Cywilnego ( proszę Redakcję o zacytowanie pełnego brzmienia tego przepisu ) - jest on szczególnie ważny w kontekście uprawnień kontrolnych zagwarantowanych treścią art. 29 ust. 3 ustawy o własności lokali . Spodziewana nowelizacj Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: do samodzielnych przemyśleń 12.08.05, 20:58 cd... ; spodziewana nowelizacja przepisów ustawy o własności lokali pozwoli wspólnotom mieszkaniowym ( w formie uchwał wspólnoty ) na określenie sposobu prowadzenia rozliczeń finansowych . Dostawy energii cieplnej do budynków za węzłami grupowymi Problem ten występuje w Łodzi ze szczególnym natężeniem (takich budynków jest kilkaset) Ministerstwo Gospodarki w piśmie z dnia 19 maja 1999 roku / znak : DE- 5/KS/3060/418/1101 w/99 / wyraziło pogląd , iż cyt. " zgodnie z art. 547 Kodeksu Cywilnego obowiązek instalacji niezbędnych układów pomiarowo-rozliczeniowych ... należy do sprzedawcy ciepła , o ile umowa nie stanowi inaczej " . Ściśle z tym stanowiskiem koresponduje wyrok Sądu Antymonopolowego z dnia 28.02.1996 ( XVII Amr 61/95 , publikowany w WOKANDA 1997/5/60 ) " Węzeł grupowy jest urządzeniem technicznym służącym jedynie potrzebom technologicznego rozdzielania przez dostawcę energii cieplnej kilku odbiorcom, nie zaś miejscem dostarczania ciepła. Miejscem dostarczania ciepła, w tym także w sytuacji dostarczania go za pośrednictwem węzła grupowego, jest pierwszy od strony grupowego węzła cieplnego kołnierz zaworu lub zasuwy odcinający urządzenia dostawcze od urządzeń odbiorcy. Narzucenie przez dostawcę w umowie z odbiorcą, aby miejs- cem dostarczania ciepła i tym samym pomiaru energii był węzeł grupowy, co skutkuje przerzucenie na odbiorcę obowiązku zapłaty za tę część energii, która jest ubytkiem na odcinku od węzła grupowego do początku instalacji odbiorcy , jest przejawem praktyki monopolistycznej dostawcy . " Uwagi końcowe Wiele zależy od treści aktualnej nowelizacji ustawy o własności lokali . W dniu 14 grudnia 1999 roku zorganizowałem II ogólnołódzkie spotkanie przedstawicieli zarządów wspólnot mieszkaniowych . Załączam program tego spotkania oraz apel , jaki uczestnicy skierowali do łódzkich parlamentarzystów / jeżeli to możliwe - proszę o jego opublikowanie ; zdaję sobie sprawę z problemów związanych z treścią art. 64 obowiązującej Konstytucji w kontekście propozycji głosowania 1 właściciel - 1 głos / . W Łodzi usiłujemy także wprowadzić instytucję stałego sądu polubownego dla wspólnot mieszkaniowych - na razie Gmina Łódź jeszcze do tej koncepcji nie jest przekonana - jest to jednak znakomite rozwiązanie , eliminujące kosztowne , powolne i często niemerytoryczne sądy powszechne . Bohdan Własenko Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 13.08.2005 13.08.05, 22:35 w dziale prawo co dnia : Sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę co do meritum. Jeśli dostrzegł okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia, musi je rozważyć, nawet jeśli nie podniesiono ich w apelacji. Od środy łatwiej będzie zmienić sposób płacenia rachunków za wodę i ścieki. Nowe zasady mogą pomóc spółdzielniom mieszkaniowym i właścicielom prywatnych kamienic. Kto na zlecenie właściciela lub zarządcy nieruchomości zobowiązał się do sprzątania posesji, odpowiada za skutki upadku na oblodzonym chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: tym razem polecam Tygodnik Powszechny 15.08.05, 16:00 a w nim tekst "Miłego dnia , Polaku" Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: tym razem polecam Tygodnik Powszechny 15.08.05, 18:42 Sądzę, że dobud się oburzy i będzie narzekać, więc podaję link do tego artykułu.. tygodnik.onet.pl/1547,1240068,0,357508,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 16.08.2005 16.08.05, 05:35 w dziale NIERUCHOMOŚCI : Kilka dni temu ktoś mnie zapytał, co powinien sprawdzić, aby mieć pewność, że mieszkanie używane, które kupuje, nie ma żadnego feleru ZAPYTAJ PRAWNIKA ROSZCZENIE ZA SPÓŹNIENIE Deweloper spóźnił się z budową mojego domu o 6 miesięcy. Z umowy, którą podpisałam, wynika jednak, że nie przysługuje mi większe roszczenie niż 2 proc. wartości umowy. Ale, jak się dowiedziałam, to tzw. zapis niedozwolony wg UOKiK. Czy mogę domagać się odsetek ustawowych? Czy pracownicy administracji, którzy prowadzą remont w budynku, mają prawo wejść do czyjegoś mieszkania pod nieobecność właściciela, żeby wykonać tam niezbędne prace? SPÓŁDZIELNIE Wkład mieszkaniowy w spadku Czy w sprawie wysokości wynagrodzenia zarządcy winna być podjęta uchwała przez wspólnotę, czy też powinien to ustalać zarząd? ( nie polecam ; bzdurne mylenie pojęć – serafin666 ) w dziale PRAWO CO DNIA : Jeśli właściciel nie wyraził zgody na zainstalowanie urządzeń do przesyłania mediów na jego nieruchomości, może żądać ich usunięcia Poświadczenie zamiast legalizacji Wydanie dokumentu Apostille, poświadczającego dokumenty dla celów użycia ich za granicą, będzie kosztowało 60 zł Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 22.08.2005 22.08.05, 07:27 w dziale "PRAWO CO DNIA" : Po reformie kosztów sądowych będą nie tylko generalnie niższe stawki, ale przede wszystkim prostsze reguły ich ustalania. Prawa użytkowania wieczystego nieruchomości nie można oddać w leasing, ale można je sprzedać jak usługę - twierdzi Ministerstwo Finansów. w dziale "NIRUCHOMOŚCI" : Mieszkanie w spółdzielni mieszkaniowej to przede wszystkim propozycja dla ludzi aktywnych, którzy dobrze orientują się w swoich prawach członkowskich. W krajach zachodnich około 25 procent całej wytwarzanej energii zużywa się do ogrzewania pomieszczeń i uzyskania ciepłej wody. W Polsce ten wskaźnik jest znacznie wyższy. Jeżeli kilka wspólnot mieszkaniowych wspólnie korzysta z jednego placu zabaw, tych samych dróg dojazdowych czy kotłowni, a ich budynki leżą w bezpośrednim sąsiedztwie, mogą się połączyć, by wspólnie podejmować najważniejsze decyzje, a także dzielić się kosztami administrowania czy księgowości. We wspólnotach jest zazwyczaj tak, że osoby, które mieszkają na niższych piętrach, nie interesuje fakt, iż trzeba remontować dach, a tych, którzy nie mają balkonów - że trzeba poprawić ich stan. Czy nieracjonalne uchwały powinny być realizowane? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 24.08.2005 24.08.05, 05:08 Kandydaci ze średnim wykształceniem, którzy chcą handlować nieruchomościami albo nimi gospodarować, zyskują jeszcze rok, aby ubiegać się o licencje zawodowe. Referendum w sprawie odwołania rady samorządu, wójta, burmistrza lub prezydenta miasta będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby tych, którzy uczestniczyli w wyborze tych władz. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 27.08.2005 - ważne 28.08.05, 07:47 PRAWO RODZINNE Wzajemne przedstawicielstwo ustawowe Mąż może działać w imieniu żony w sprawach zwykłego zarządu jej majątkiem osobistym, jeśli ona wskutek przemijającej przeszkody nie może robić tego samodzielnie. I na odwrót. Jest to tzw. wzajemne przedstawicielstwo ustawowe małżonków, przewidziane w art. 29 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Odnosi się ono do zarządzania majątkiem osobistym (odrębnym) małżonków. Zarząd majątkiem wspólnym to inna sprawa. Teraz każdy z małżonków może podejmować w odniesieniu do niego wszelkie działania samodzielnie. Zgoda drugiego małżonka jest wymagana tylko w sytuacjach wyraźnie wskazanych w art. 37 § 1 k.r.io. Odrębną kwestią jest teraz także zarządzanie firmą prowadzoną tylko przez męża czy żonę, również gdy łączy ich wspólność majątkowa.Wzajemne przedstawicielstwo jest potrzebne zwłaszcza wówczas, gdy między małżonkami nie ma wspólności majątkowej, nie istnieje ich wspólny majątek, lecz tylko majątki osobiste. Korzystać z niego mogą tylko małżonkowie pozostający we wspólnym pożyciu. Decyduje więź gospodarcza - wspólnezamieszkiwanie, gospodarstwo domowe. Nie może więc być mowy o faktycznej separacji.Przemijającą przeszkodą, uzasadniającą korzystanie z tego przedstawicielstwa, może być np. choroba czy wyjazd do innej miejscowości. Rozciąga się ono tylko na "sprawy zwykłego zarządu". To pojęcie nie zostało nigdzie zdefiniowane.W samym k.r.io. stwierdza się tylko, że małżonkowi korzystającemu z wzajemnego przedstawicielstwa wolno bez oddzielnego pełnomocnictwa pobierać przypadające współmałżonkowi należności, chyba że ten się temu sprzeciwia. W sumie chodzi o załatwianie zwykłych spraw życia codziennego, takie jak płacenie podatków, składek na ZUS, regulowanie należności, umawianie się z wykonawcami na kolejne prace związane z trwającym remontem czy koniecznymi naprawami. W zakresie "spraw zwykłego zarządu" odnoszących się do majątku osobistego (odrębnego) jednego z małżonków drugi może go także reprezentować w sądach i urzędach. Podobne uprawnienie do działania za małżonka w zarządzaniu jego firmą przewiduje art. 36 § 3 k.r.io. W razie przemijającej przeszkody temu drugiemu wolno dokonywać niezbędnych bieżących czynności odnoszących się do majątku firmy.Małżonek może jednak z różnych powodów sprzeciwić się korzystaniu z wzajemnego przedstawicielstwa. Osoby trzecie muszą respektować ten sprzeciw, jeśli jest on im wiadomy. Sam więc sprzeciwiający się powinien zadbać o to, by sprzeciw do nich dotarł. Nie może mieć np. pretensji do lokatora wynajmującego mieszkanie należące do jego majątku osobistego, że wpłacił czynsz do rąk drugiego małżonka, jeżeli wcześniej nie zastrzegł, by lokator tego nie robił, albo nie wskazał osoby uprawnionej w jego imieniu do pobrania czynszu. Bez znaczenia jest przy tym, czy drugi małżonek wie o tak wyrażonym sprzeciwie.Niezależnie od ustroju majątkowego panującego między małżonkami, a więc także w razie rozdzielności majątkowej, w tym powstałej wskutek intercyzy, oboje małżonkowie solidarnie odpowiadają za zobowiązania zaciągnięte w sprawach wynikających z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny (art. 30 k.r.io.). Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 29.08.2005 29.08.05, 07:47 bardzo podejrzane stanowisko WSA w Warszawie :/ komentarz własny / Udostępnianie stronom akt regulują przepisy rozdziału 3 k. p. a. (art. 73 - 74).... , strona postępowania nie może żądać, aby kserokopie akt wykonywał i wysyłał sam organ administracji. Nie ma on takiego obowiązku, przeto sąd oddalił skargę(sygn. II SA/Wa 2269/04). Wyrok jest nieprawomocny. Sąd Najwyższy potwierdził zasadę, że nie wolno dokonywać czynności prawnych z samym sobą. Są już przepisy, które ułatwią współużytkownikom wieczystym uzyskanie własności ich nieruchomości. Obecnie jest to w niektórych sytuacjach utrudnione. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej GAZECIE PRAWNEJ 29.08.05, 08:39 SĄDY EGZEKUCJA NALEŻNOŚCI TRWA W POLSCE 1000 DNI Wyrok jak świstek papieru Około 180 mld zł, czyli 25 proc. produktu krajowego brutto (PKB), wynosi według danych Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową ogólna wartość wierzytelności w Polsce. Ponad 2 miliony zaległych wyroków sądowych czeka na egzekucję. d dziewięciu lat Barbara Ch. nie może się doczekać wykonania postanowienia Sądu Rejonowego w Skierniewicach. Sąd przyznał jej 20 tys. zł oraz odsetki – kwoty uzbieranej na ratę za mieszkanie, zagarniętej przez nieuczciwego pośrednika. Dłużnik nie zapadł się pod ziemię. Krąży po mieście, przychodzi do sądu, pisze odwołania, wodząc za nos wymiar sprawiedliwości. Wierzyciele, mając perspektywę kilkuletniego czekania na wyegzekwowanie zasądzonych pieniędzy, coraz częściej rezygnują z postępowania sądowego. Nawet najbardziej korzystny wyrok bez sprawnej egzekucji jest praktycznie bezużyteczny. Jest tylko podstemplowanym świstkiem papieru. W Polsce trzeba wykonać 18 skomplikowanych czynności formalnych od chwili wniesienia przez wierzyciela pozwu przeciwko dłużnikowi do momentu wyegzekwowania zasądzonych należności, co następuje średnio po 1000 dniach – wynika z raportu Banku Światowego Doing Business 2005. Mniej formalności automatycznie przekładających się na czas potrzebny do przeprowadzenia efektywnej egzekucji trzeba pokonać np. w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Rosji czy Białorusi. – Wierzyciel ma możliwość szybszego, a przez to skuteczniejszego odzyskania swojej należności dzięki doskonale prosperującym prywatnym firmom egzekucyjnym. Firmy te nie wymagają do wszczęcia egzekucji wyroku ani tym bardziej jakiegokolwiek postępowania dowodowego. Wystarczy im tylko dowód istnienia wierzytelności przedstawiony przez wierzyciela. Dlaczego zatem komornik może rozpocząć działanie dopiero po dobiegnięciu do końca całej sformalizowanej procedury narzuconej przez kodeks postępowania cywilnego? – pyta Jacek Andrzej Świeca, ekspert IUS ET LEX. Konstytucyjnym obowiązkiem państwa jest zapewnienie funkcjonowania egzekucji sądowej. Jednak praktyka jest taka, że zawaleni pracą komornicy skupiają się na sprawach, w których poniosą minimalne koszty i najniższy nakład pracy, a z drugiej strony osiągną maksymalny zysk. Zatem „najlepsze” egzekucje to takie, które da się poprowadzić zza biurka, czyli wysłać korespondencję w sprawie zajęcia rachunku bankowego, wynagrodzenia za pracę czy świadczenia emerytalno-rentowego. A przecież dla skutecznej windykacji należności trzeba często wnikliwie poszukać majątku, pojechać w teren, sprawdzić nie tylko istnienie majątku, ale także oszacować wartość nieruchomości, ruchomości lub innych praw majątkowych. Zaległych spraw egzekucyjnych jest ponad 2 mln. Jak wybrnąć z tej zapaści? Pomysły na zwiększenie efektywności i skuteczności egzekucji płyną z różnych środowisk, nie tylko prawników, także przedsiębiorców i pracodawców, którzy często wcielają się w rolę wierzycieli. Trzeba uprościć procedury cywilne, w tym formularze w postępowaniu uproszczonym i nakazowym w zrezygnować z wielu niepotrzebnych załączników w zmienić skostniałe procedury doręczeń w uprościć zasady wnoszenia opłat w usprawnić administrację sądową. Należy również zweryfikować zasady dostępu do zawodu komornika, a wreszcie – jeśli to konieczne – stworzyć mechanizmy mobilizujące komorników do efektywniejszej pracy. Pojawiają się też pomysły na reformę prawa egzekucyjnego, takie jak wprowadzenie tzw. pracy dłużnej w przypadku niemożności wyegzekwowania jakichkolwiek należności od dłużnika czy zaostrzenie odpowiedzialności za utrudnianie czynności egzekucyjnych w postaci wysokiej grzywny. Jedno jest pewne, reforma egzekucji sądowej wymaga działań radykalnych, bowiem zabiegów kosmetycznych przeszła ostatnio kilkanaście. Skarga pauliańska Chroni wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika, który doprowadził się do stanu niewypłacalności, poprzez dokonanie określonej czynności na rzecz osoby trzeciej. W takiej sytuacji wierzyciel może żądać, by sąd uznał za bezskuteczną czynność prawną dłużnika dokonaną z pokrzywdzeniem wierzyciela. Skarga pauliańska może być skuteczna, jeśli zostaną spełnione pewne warunki, m.in. roszczenie musi być zaskarżalne przed sądem oraz musi istnieć domniemanie, że dłużnik chciał pokrzywdzenia wierzyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 30.08.2005 30.08.05, 07:18 W DZIALE PRAWO CO DNIA W wypadku typowych robót budowlanych - w tym remontów - nie będziemy już musieli gromadzić stosu dokumentów i prosić o zgodę urzędów. Wystarczy poinformować o planowanej inwestycji. Minister infrastruktury popiera wniosek rzecznika praw obywatelskich o stworzenie ustawowych mechanizmów wspierających odkupywanie przez gminy dawnych budynków zakładowych Społeczeństwo powierzyło wymierzanie sprawiedliwości fachowcom w przekonaniu, że oni wiedzą lepiej, co dla ogółu jest dobre. W DZIALE PUBLICYSTYKA Typowy dla sądowej codzienności jest taki oto przykład. Podczas pierwszej rozprawy w banalnej sprawie z ubezpieczycielem sąd wysłuchał przeciwników procesowych, którzy powtórzyli to, co sąd miał możność przeczytać w pozwie i w odpowiedzi na pozew. I na tym się skończyło. Następną rozprawę wyznaczył za trzy miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
olszaa Re: w dzisiejszej "RZ" - 30.08.2005 30.08.05, 15:37 serafin666 napisał: > W DZIALE PRAWO CO DNIA > > W wypadku typowych robót budowlanych - w tym remontów - nie będziemy już > musieli gromadzić stosu dokumentów i prosić o zgodę urzędów. Wystarczy > poinformować o planowanej inwestycji. > :( ale dopiero po 26 września :( No i w budynkachniezabytkach :( Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Posiadacz ma te same prawa co właściciel... 31.08.05, 17:24 Ubezpieczyć dom lub mieszkanie może także osoba niebędąca właścicielem. W przypadku wystąpienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem, należy się jej odszkodowanie – orzekł Sąd Najwyższy. www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?numer=1533&dok=1533.29.3.22.18.3.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Lokatorom jest łatwiej..... 31.08.05, 17:26 Powody, z jakich umowa najmu może być wypowiedziana, a także termin wypowiedzenia zależą od tego, czy najem dotyczy lokalu użytkowego czy mieszkalnego. W przypadku lokalu mieszkalnego ważne jest też, kto składa wypowiedzenie: najemca czy wynajmujący. www.gazetaprawna.pl/dzialy/12.html?numer=1533&dok=1533.12.216.2.8.1.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "GP" - 01.09.2005 01.09.05, 06:37 Nieruchomość na ekranie Po dwóch latach likwidowania największych zaległości w wydziałach ksiąg wieczystych w niektórych sądach na wpis do księgi i na otrzymanie wypisów czeka się już krócej niż miesiąc. Wszystko za sprawą nowego systemy elektronicznego. Jednak dalsza informatyzacja zależy od uzyskania środków pomocowych. Wydziały wieczystoksięgowe prowadzące księgi wieczyste w systemie informatycznym zaczęto tworzyć 1 października 2003 r. Reforma rozpoczęła się w momencie, gdy 337 wydziałów prowadziło ok. 15 milionów ksiąg w formie papierowej. Natomiast 30 sierpnia 2005 r. działało już 349 wydziałów wieczystoksięgowych, które prowadziły 16 milionów ksiąg w formie papierowej i elektronicznej. Do tej pory system Nowa Księga Wieczysta (NKW) został wdrożony już w 66 wydziałach ksiąg wieczystych oraz w 5 ośrodkach migracyjnych ksiąg wieczystych. Ośrodkami migracyjnymi są oddziały sądów okręgowych, które działają na rzecz sądów rejonowych, prowadzących dotychczasowe księgi wieczyste. Systemem NWK zostały objęte największe wydziały ksiąg wieczystych oraz te, w których były największe zaległości. Tam, gdzie został wdrożony, Ministerstwo Sprawiedliwości zaobserwowało stopniowy spadek zaległości w nanoszeniu do ksiąg aktualnych danych oraz w wydawaniu zainteresowanym wypisów. Wskaźnik szybkości postępowania kształtujący się poniżej jednego miesiąca wystąpił w 16 wydziałach ksiąg wieczystych, a nawet w niektórych wyniósł 0,23 – 0,3 miesiąca. Wdrożenie systemu NKW do 1 lipca 2005 r. kosztowało 23 mln 34 tys. zł. Pieniądze wydano na remonty, adaptację pomieszczeń wydziałów ksiąg wieczystych oraz zakup części elementów aktywnych sieci. Treść papierowych ksiąg wieczystych, założonych po 1 stycznia 1947 r., oraz treść ksiąg hipotecznych (gruntowych, wieczystych), założonych przed tą datą, przenoszona jest systematycznie do nowego systemu informatycznego przez wyznaczone przez ministra sprawiedliwości te sądy wieczystoksięgowe, które miały najwięcej zaległości lub były największe. Przenoszone są wszystkie niewykreślone wpisy, wzmianki i adnotacje. Nie przenosi się natomiast podpisów, wpisów, wykreśleń, zmian wpisów wykreślonych oraz wpisów dotyczących wydzielenia części nieruchomości gruntowych. Proces ten określany jest jako migracja księgi wieczystej. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że jedyną wadą ksiąg wieczystych prowadzonych w formie elektronicznej jest brak dostępu do treści księgi wówczas, gdy nastąpi awaria systemu albo nie będzie łączności z Centralną Bazą Danych Ksiąg Wieczystych. Jednakże do tej pory nie wydarzyła się jeszcze taka awaria systemu, która w sposób długotrwały uniemożliwiłaby dostęp do bazy danych. Jak twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości, dalsza informatyzacja ksiąg wieczystych jest uzależniona od uzyskania odpowiednich środków pomocowych z budżetu PHARE. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - dla nadgorliwych 01.09.05, 07:09 rozporządzenia ministra finansów: - z 15 listopada 2001 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości dla niektórych jednostek niebędących spółkami handlowymi, nieprowadzących działalności gospodarczej (Dz. U. nr 137, poz. 1539 z póżn. zm.) - z 23 grudnia 2004 r. w sprawie obowiązku badania sprawozdań finansowych organizacji pożytku publicznego (Dz. U. nr 285, poz. 2852) Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: w dzisiejszej "RZ" - dla nadgorliwych 03.09.05, 10:27 A co to ma wspólnego z WM . Tylko mętlik siejesz> Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 02.09.2005 02.09.05, 07:54 wydaje mi się to dosyć ważne ( dla ostrożnych ) : sygn. II PK 108/04 ; Przyszły pracownik i pracodawca mogą zawrzeć wiążącą ich przedwstępną umowę o pracę. Tak jednoznacznie wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 14 grudnia 2004 r. – „RZ” 02.09.2005 ; Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 03.09.2005 03.09.05, 08:53 W DZIALE PRAWO CO DNIA : PORADNIK: JAK ODZYSKAĆ VAT ZA REMONT Już 1 października 2005 r. wiele osób zajmujących przez długie lata nieruchomości należące do skarbu państwa i gmin stanie się ich właścicielami w drodze zasiedzenia Garaż można wybudować, uzyskując pozwolenie albo zgłaszając taki zamiar. Odpowiedz Link Zgłoś
alladyn-solar-batt Re: w dzisiejszej "RZ" - 03.09.2005 09.09.05, 14:10 serafin666 napisał: > W DZIALE PRAWO CO DNIA : > > PORADNIK: JAK ODZYSKAĆ VAT ZA REMONT > > Już 1 października 2005 r. wiele osób zajmujących przez długie lata > nieruchomości należące do skarbu państwa i gmin stanie się ich właścicielami w > drodze zasiedzenia Czy mozna poprosić o sprecyzowanie o co chodzi?- może tytuł artykułu lub inne namiary , które pomogą w dotarciu do informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 03.09.2005 09.09.05, 15:22 podałem gapo datę publikacji - 3 września ; wejdx do jakiejś biblioteki i przeczytaj Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 05.09.2005 05.09.05, 06:52 w dziale NIRUCHOMOŚCI : Firma Edbud Nieruchomości, mimo że nie ma jeszcze pozwolenia na budowę, już sprzedaje mieszkania na osiedlu Jantar Bis. Przy podpisaniu umowy klienci muszą wpłacić 10 proc. wartości rezerwowanego mieszkania. Jeżeli później nie zdecydują się na zakup, tracą 2,5 tys. zł Wina i kara Konstrukcja balkonu przede wszystkim musi być bezpieczna. Wszelkie pęknięcia wymagają zbadania i jak najszybszej interwencji. UWAGA! ZŁY POŚREDNIK Wbrew zapisom w umowie ( z developerem ) Stolarz, glazurnik, murarz czy inny fachowiec nie mogą sobie zastrzec w umowie "możliwości opóźnienia wykonania usługi". Natomiast sprzedawcy okien czy wanny nie wolno wpisać do umowy, że "gwarancją nie są objęte uszkodzenia wynikające z normalnego zużycia" Nie licz na wspólnotę mieszkaniową Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 06.09.2005 06.09.05, 07:28 w dziale „PRAWO CO DNIA” W umowie dewelopera z klientem trzeba określić, kiedy - po jego rezygnacji z budowy domu- nastąpi zwrot wpłaconych pieniędzy. Podmiot, który nie ma osobowości prawnej ani nie jest jednostką organizacyjną zatrudniającą pracowników w rozumieniu art. 3 kodeksu pracy, nie ma zdolności sądowej ani procesowej w sprawach z zakresu prawa pracy. Obecność notariusza przy transakcji i sporządzenie aktu notarialnego nie gwarantują pełnego zabezpieczenia interesów kontrahenta- to morał z ubiegłotygodniowego wyroku sądu apelacyjnego. Staranność notariusza (art. 80 i 81 prawa o notariacie) Akty i dokumenty powinny być sporządzone przez notariusza w sposób zrozumiały i przejrzysty. Dokonując czynności, notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej. Notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej sprzecznej z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 07:31 w dziale PRAWO CO DNIA : Prywatny właściciel, którego mieszkanie zajmuje osoba z wyrokiem eksmisyjnym, może domagać się od gminy odszkodowania także wówczas, gdy sąd nie zdecydował o lokalu socjalnym Mimo lipcowych zmian prawa spółdzielczego nadal pojawiają się wątpliwości, ile spółdzielca powinien zapłacić notariuszowi za przekształcenie swoich praw spółdzielczych do mieszkania Sąd Najwyższy określił zasady pozwalające na jednoznaczne ustalanie stanu własnościowego urządzeń do odprowadzania lub doprowadzania wody, pary, gazu, prądu ( uwaga ! – ważne ! – serafin ) Odpowiedz Link Zgłoś
goscdw Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 19:36 A co to ma wspólnego ze wspólnotami ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 20:03 np. węzły cieplne , które dostawcy ciepła uważają za swoje ; musisz sie jeszcze sporo nauczyć Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 20:19 Dostawcy energii cieplnej są włascicielami urządzeń nie pomieszczeń. A tam gdzie wspólnoty nie przekazały tych urządzeń na rzecz dostawców (nawet nieodpłatnie) to teraz (albo w przyszłosci) płacą kolosalne kwoty na ich remonty . Co jest lepsze wybór nasuwa się sam. No cóż, Ty dopiero zaczynasz, raczkujesz, w tej profesji. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 20:47 Co znowu mącisz ? tam jest napisane: Nie ma żadnego automatyzmu Wykładnia ta odchodzi od dotychczasowej, utrwalonej linii orzecznictwa antymonopolowego. Nie ulega też wątpliwości, iż wskazówki zawarte w uzasadnieniu wyroku wywrą istotny wpływ na praktykę obrotu infrastrukturą sieciową. Wbrew dotychczasowym poglądom, art. 49 k. c. nie przesądza, że istnieje jakikolwiek automatyzm w przejściu prawa własności po połączeniu instalacji wybudowanej przez inwestora z siecią energetyczną, wodociągową, ciepłowniczą czy gazową. Dla skutecznego przejścia prawa własności konieczna jest stosowna czynność prawna odpłatna (jak sprzedaż, zamiana, aport) czy nieodpłatna (np. darowizna). Oznacza to także, że dopuszczalne jest zachowanie przez inwestora prawa własności i przekazanie przedsiębiorstwu przyłącza do eksploatacji na podstawie stosunku obligacyjnego, np. umowy użyczenia. Jakie są tego skutki SN nie analizuje dalszych skutków prezentowanej wykładni. Mimo to można przyjąć, że gdy inwestor wybudował infrastrukturę sieciową na nieruchomości, w stosunku do której przysługuje mu prawo własności, możliwe staje się zbycie przez niego tak całej nieruchomości wraz z infrastrukturą, jak i samej tylko infrastruktury jako rzeczy ruchomej, ale w tym drugim wypadku wyłącznie przedsiębiorstwu sieciowemu. Według dotychczasowych poglądów (zakładających automatyzm przejścia własności infrastruktury) pierwsza z wymienionych transakcji nie była prawnie możliwa, zaś aktywność kontraktowa stron mogła ograniczać się tylko do rozliczenia nakładów. W pierwszej z analizowanych sytuacji transakcja wymaga aktu notarialnego (jak dla każdej umowy zbycia nieruchomości), a w drugiej (zbycie samej tylko infrastruktury przedsiębiorstwu sieciowemu) wystarczy zwykła forma pisemna. W tym bowiem wypadku szczególna kwalifikacja nabywcy powoduje, iż infrastruktura sieciowa przestaje funkcjonować w obrocie prawnym jako część składowa nieruchomości, stając się de facto ruchomością. Wypada też dostrzec ewentualne komplikacje wynikające z art. 47 k. c. regulującego części składowe. Skoro art. 49 k. c. wyznacza granicę między częściami składowymi nieruchomości i przedsiębiorstwa, powstaje wątpliwość, czy infrastruktura sieciowa, po faktycznym i prawnym włączeniu do majątku przedsiębiorstwa sieciowego, podlega regulacji art. 47 k. c. jako jego część składowa. Odpowiedź wydaje się przecząca. Przedsiębiorstwa (w rozumieniu art. 55 1 k. c.) nie sposób bowiem sklasyfikować jako rzecz, co najwyżej zbiór rzeczy i praw, kompleks majątkowy. Mówiąc o części składowej przedsiębiorstwa, nie mówimy o części składowej rzeczy. Słuszny będzie zatem wniosek, iż art. 47 k. c. nie odnosi się do infrastruktury sieciowej jako części składowej przedsiębiorstwa. Po dokonanej przez SN zmianie linii orzeczniczej nie ma już wątpliwości, iż urządzenia wymienione w art. 49 k. c., służące do odprowadzania lub doprowadzania wody, pary, gazu, prądu elektrycznego, podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, przy czym jako infrastruktura przedsiębiorstwa sieciowego są ruchomościami. Michał Głowacki, radca prawny w Sosnowcu i to dopiero daje jakiś obraz uczniu PRL-u Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 21:31 Na marginesie dodam, że jesli urządenia są przedsiębiorstwa ciepłowniczego, a pomieszczenie wspólnoty, to wspołnota ma prawo rządać od tego przedsiębiorstwa podpisania umowy najmu pomieszczenia i płacenia przez niego czynszy jako pożytku dla wspólnoty. W Opolu jest już sporo trochę przypadków i ECO - choć z oporami - godzi się na to (np. 100 zł/m-c). Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 21:36 Przy najbliżsej zmianie taryfy uwzględni te sytacjie w stawkach??? Zamienił stryjek siekierkę na kijek. he. skarbówka będzie miała robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 21:52 Stawki są dla calego przedsiębiorstwa, a zmiany cen i tak będą co roku. Ten czynsz siedzi w kosztach firmy i nie jest się w stanie dojść jaki wplyw ma na cenę energii cieplej - zapewne znikomy, niezauważalny, bo są do przypadki sporadyczne w stosunku do dzialalnosci całego przedsiębiorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 21:54 A co ma US do tego? Współnota ma prawo mieć pożytki i z nich utrzymywać części wspólne. Podatek dopiero, gdy dochody przewyższają koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 07.09.05, 22:00 jeżeli pożytki przewyższą 40000 to wtedy podatek. A ta 100 moze o tym przesądzić, gdy wspólnota z reklam osiagnie pożytek 39950 . Odpowiedz Link Zgłoś
nk45 Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 08.09.05, 08:15 Nawet jak przeznaczymy uchwałą te wszystkie środki na utrzymanie nieruchomości wspólnej w następnym okresie rozliczeniowym ? Odpowiedz Link Zgłoś
ola19801 Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 08.09.05, 14:56 Witam. Idę o zakład że ten xxxll to najemnik firm zwiazanych z energią szeroko rozumianą a do tego mieszka na zadupiu gdzie wiatr hula. Skąd u ludzi biorą się takie poglądy i podejście do spraw związanych z "dobrem ogółu". Nie podatek ale Vat po 40000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: w dzisiejszej "RZ" - 07.09.2005 08.09.05, 20:24 A VAT to nie podatek? podatek od towarów i usług - tak to po polsku się nazywa, bo skrótu angielskiego to nie rozgryzę - value coś tam :-) Odpowiedz Link Zgłoś