Dodaj do ulubionych

kwestie meldunkowe

06.11.05, 22:38
Witam
Bardzo proszę o poradę jak można sie zabezpieczyć i wyegzekwować, by osoba
zameldowana w mieszkaniu po zakupieniu go przeze mnie opuściła ten lokal i
się wymeldowała z niego ??
Z góry dziekuje za podpowiedź
Obserwuj wątek
    • xxxll Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 07:13
      Obowiązek meldunkowy (prowadzenie rejestru) spoczywa na włascicielu lokalu .
      Wspólnota nie prowadzi takiego rejestru bo nie ma obowiązku. Tylko on ma prawo
      zameldować kogokolwiek. Meldownie na stałe niesie ryzyko, ale tymczasowe raczej
      nie. Zawsze właściciel może taka osobe wymeldować
      • rotbi Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 08:26
        ale czy przypadkiem przy wymeldowywaniu takiej osoby nowy właściciel lokalu
        nie ma obowiązku zagwarantować mieszkania zastępczego ?!
    • serafin666 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 08:38
      w akcie notarialnym zastrzc termin wyprowadzki oraz zawrzeć oświadczenie
      sprzedającego, iż w wypadku niedotrzymania tego terminu wyraża zgodę na
      usunięcie go wraz z dobytkiem i bez konieczności zabezpieczenia tego dobytku
      • leo51 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 08:51
        serafin666 napisał:

        > w akcie notarialnym zastrzc termin wyprowadzki oraz zawrzeć oświadczenie
        > sprzedającego, iż w wypadku niedotrzymania tego terminu wyraża zgodę na
        > usunięcie go wraz z dobytkiem i bez konieczności zabezpieczenia tego dobytku


        To nic nie pomoże. Jeżeli stał się posiadaczem mieszkania w złej wierze, to
        dopiero wyrok sądowy i komornik może cię uwolnić od tej osoby.

        Pod warunkiem oczywiście, że zapewnisz mu lokal do którego sie wyprowadzi, bo w
        Polsce nie wolno eksmitować na bruk.

        To znaczy jeżeli mieszka tam i jest zameldowany to uciekaj jak najdalej od tego
        mieszkania.

        Jak w Polsce będzie obowiązywać prawo, nie bezprawie, to wtedy możesz się
        zastanowić nad kupnem takiego lokalu.
        Wiem coś o tym.
    • leo51 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 08:43
      W żadnym wypadku nie kupuj mieszkania z zameldowaną osobą.

      Teoretycznie zameldowanie nie daje żadnych praw do lokalu, ale w interpretacji
      polskich urzędników to "prawo, prawem, a racja musi być po naszej stronie".

      Będziesz musiał zapewnić tej osobie mieszkanie.
      • serafin666 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 09:06
        wypisujesz bzdury - to do leo51
        • to_jest_mysl Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 09:44
          serafin666 napisał:

          > wypisujesz bzdury - to do leo51

          to ty wypisujesz bzdury , przemadrzały serafinie
          licencji -brak, aplikacji - brak, a udaje, że wszystkie rozumy pozjadał
    • leo51 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 12:10
      Jeżeli nie wierzysz, to poszukaj w internecie kilku artykułów w GW dotyczących
      właśnie takiej sprawy.
      W Krakowie ktoś kupił na licytacji lokal mieszkalny z zameldowanymi osobami,
      które nie miały żadnych praw do lokalu.
      Mieszkały w lokalu i były bezprawnymi posiadaczami tego lokalu w złej wierze.

      Mimo, iz nabywcą lokalu był prawnik, który zastosował wszelkie możliwe środki
      prawne to lokalu nie odzyskał.
      Jest jego prawnym właścicielem, ale nie może go użytkować.

      Jak znajdę trochę czasu to poszukam tych artykułów GW.

      O bezprawnym posiadaniu poczytaj sobie (to do serafina) na stronie:

      www.brpo.gov.pl/index.php?poz=220&id=56
      a potem się wypowiadaj.
      • to_jest_mysl Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 12:56
        leo51 napisał:
        > Jak znajdę trochę czasu to poszukam tych artykułów GW.

        Dla serafina szkoda sie wysilać, on i tak będzie wiedział swoje. Może się
        dokształci najpierw, że postanowienia umowne sprzeczne z ustawą są niewazne,
        zanim cos doradzi.
        Chyba Ty kiedys pisałes na forum fajny wywód na temat posiadania, i niestety,
        tak jest, co oczywiscie nie oznacza, że czasami działając bezprawnie (o ironio!)
        udaje sie pozbyc takich ludzi z mieszkań.
        Najlepsza rada: przed podpisaniem aktu u notariusza zażądać wymeldowania.

        • to_jest_mysl Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 13:05
          I jeszcze jedno, sama czynność wymeldowania zależy od danego urzędu; jedni przy
          wymeldowywaniu wymagają obecności osoby wymeldowywanej i stosownego
          oświadczenia, inni - nie i mozna to zrobić niejako z urzędu, pod warunkiem że
          dana osoba nie zamieszkuje w sprzedanym lokalu
          • leo51 Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 13:16
            Dla uzupełnienia i uzmysłowienia praw rządzących w Polsce podam przykład:

            Notoryczna alkoholiczka, pozbawiona praw rodzicielskich wobec 2 dzieci,
            aktualnie odbywjąca karę w więzieniu jest zameldowana w lokalu.

            W roku 1999 została rozwiązana umowa najmu. Od 2004 przebywa w zakładzie karnym.
            Nie wspomnę, że od dawna za nic nie płaci.

            Urząd dzielnicowy odmawia wymeldowania jej z lokalu, bez jej zgody.
            Aktualnie od 10.2004 r. toczy się sprawa o jej eksmisję (dopiero rok???).

            Takie są realia RP.
            • xxxll Re: kwestie meldunkowe 07.11.05, 21:49
              Bo jest(była) głownym najemcą czasowo na "urlopie". Dopiero wyrok o eksmisję z
              lokalu załatwi sprawę i otworzy drzwi do wymeldowania ... z urzędu.
    • leo51 Specjalna korespondencja z Krakowa dla serafina 08.11.05, 22:26
      Obiecałem artykuł o lokalu kupionym z zameldowanymi lokatorami. I oto jego
      fragmenty:

      "Wojna o nieruchomość na Krowodrzy

      Gazeta Wyborcza, 2 sierpnia 2005r.

      Od czwartku przy Kazimierza Wielkiego trwa prawdziwa wojna o nieruchomość. Pani
      L., znany krakowski prawnik, próbuje pozbyć się rodziny, której mieszkanie
      kupiła na komorniczej licytacji. Do lokalu wprowadziła ochroniarzy - odcięli
      wodę, wymienili zamki.

      Rodzinę K. odwiedziliśmy wczoraj w południe. Na posesję przy ul. Kazimierza
      Wielkiego 120 można było jeszcze wówczas dostać się przez zewnętrzną furtkę. W
      oknie siedziała przestraszona Elżbieta K. - Proszę popatrzeć, w tym mi
      dostarczają wodę - pokazywała na butelki ustawione na chodniku. - A w aucie pod
      płotem od soboty śpi mąż, bo ochroniarze nie wpuszczają go do domu.

      Do domu wejść nie można, bo wewnętrzną furtkę zamknęli ochroniarze. A Elżbieta
      K. nie ma klucza. Może wyskoczyć z wysokiego parteru, ale wtedy do swojego domu
      nie będzie już miała wstępu.

      Mieszkanie K. zostało wystawione na licytację komorniczą, bo firma prowadzona
      przez rodzinę wpadła w długi i zbankrutowała. Zakupiła je pani L. O jej pozycji
      w krakowskim środowisku prawniczym świadczy fakt, że większość naszych rozmówców
      chciała rozmawiać wyłącznie anonimowo. Kilku prawników, do których rodzina K.
      zwróciła się o pomoc, odmówiło, słysząc, z kim przyjdzie im się mierzyć.

      - Nie mamy pretensji o to, że ta pani nabyła nasze mieszkanie. Miała do tego
      prawo. Złożyliśmy jednak zażalenie na decyzję sądu o przybiciu licytacji i
      przysądzeniu jej naszego udziału w nieruchomości, bo uznaliśmy, że doszło do
      naruszenia procedur. I spokojnie czekaliśmy na rozprawę - relacjonują K.

      Więcej w Gazecie Wyborczej.

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2850861.html
      • to_jest_mysl Re: Specjalna korespondencja z Krakowa cd 08.11.05, 22:49
        "Sąd unieważnił postanowienie, dzięki któremu znana krakowska prawniczka zajęła
        mieszkanie wraz lokatorami, wprowadzając tam ochroniarzy. Wczoraj wynieśli się z
        mieszkania po interwencji policji"
        • leo51 Re: Specjalna korespondencja z Krakowa cd 08.11.05, 23:33
          to_jest_mysl napisała:

          > "Sąd unieważnił postanowienie, dzięki któremu znana krakowska prawniczka zajęła
          > mieszkanie wraz lokatorami, wprowadzając tam ochroniarzy. Wczoraj wynieśli się
          > z > mieszkania po interwencji policji"

          Właśnie o tym pisałem wyżej, że nawet dobry prawnik z Krakowa nie dał rady
          wyprowadzić zameldowanych ale bez prawa do lokalu.

          Polskie prawo w wielu sprawach jest martwe i sprawia wrażenie, że jest pisane na
          potrzeby opinii międzynarodowej, a w Polsce istnieje zmowa milczenia, aby go
          nie stosować w praktyce. (patrz: martwy przepis mówiący, że meldunek nie daje
          żadnych praw do lokalu)
          • dobud Re: Specjalna korespondencja z Krakowa cd 08.11.05, 23:50
            Bo meldunek to jest tylko czynnosć administracyjna, ewidencyjna, a ochrona
            posiadania wynika z Kodeksu cywilnego.
    • kalwary Re: kwestie meldunkowe 09.11.05, 21:11
      Przed sporządzeniem akty notarialnego kupna mieszkania należy mieć
      zaświadczenie z działu ewidencji urzędu dzielnicy, że w mieszkaniu nikt nie
      jest zameldowany. Wymeldowanie kogoś, kto ma stałe zameldowanie jest dość
      skomplikowane. Jeśli nie ugodowo, bez lokalu zastępczego, to niezbędny jest
      wyrok sądowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka