Dodaj do ulubionych

zawłaszczenie korytarza

04.12.07, 07:13
W akcie notarialnym wszyscy mieszkańcy mają napisane, że korytarze
to cześć wspólna. Natomiast ponad 10 lat temu Spółdzielnia
Mieszkaniowa zawłaszczyła część korytarza (zabudowując na parterz 1
klatkę schodową i tworząc w ten sposób dodatkowy pokój). W tym roku
powstała Wspólnota Mieszkaniowa i zamierzamy odzyskać NASZ korytarz
i uruchomić znowu obie klatki schodowe.
Jak mamy to zrobić. Czy pozostaje tylko długi proces sądowy. Czy też
możemy sami rozebrać (zrobioną z regipsu) blokadę klatki.

Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • xxxll Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 07:51
      teref napisał:

      > Natomiast ponad 10 lat temu Spółdzielnia Mieszkaniowa zawłaszczyła
      > część korytarza (zabudowując na parterz 1 klatkę schodową i
      > tworząc w ten sposób dodatkowy pokój). W tym roku powstała
      > Wspólnota Mieszkaniowa i zamierzamy odzyskać NASZ korytarz i
      > uruchomić znowu obie klatki schodowe.

      Hola, hola, co na to operat wyodrębnienia poszczególnych lokali.
      Zanim zaczęliście przenosić lokale na własność (domyślam się
      wspólnota powstała na „bazie SM”) zosta wykonany operat, w którym
      szczegółowo zostało zapisane, co stanowi nieruchomość wspólną.
      (powierzchnia, szkice położenia lokali, pomieszczenia przynależne,
      itd) Myślę, że ten pokój jest ujęty w operacie i nic nie wskóracie.
      • teref Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 09:50
        xxxll napisał:

        > teref napisał:
        >
        > > Natomiast ponad 10 lat temu Spółdzielnia Mieszkaniowa
        zawłaszczyła
        > > część korytarza (zabudowując na parterz 1 klatkę schodową i
        > > tworząc w ten sposób dodatkowy pokój). W tym roku powstała
        > > Wspólnota Mieszkaniowa i zamierzamy odzyskać NASZ korytarz i
        > > uruchomić znowu obie klatki schodowe.
        >
        > Hola, hola, co na to operat wyodrębnienia poszczególnych lokali.
        > Zanim zaczęliście przenosić lokale na własność (domyślam się
        > wspólnota powstała na „bazie SM”) zosta wykonany operat, w którym
        > szczegółowo zostało zapisane, co stanowi nieruchomość wspólną.
        > (powierzchnia, szkice położenia lokali, pomieszczenia przynależne,
        > itd) Myślę, że ten pokój jest ujęty w operacie i nic nie
        wskóracie.

        Sprawa jest dość skomplikowana. Był to bok należący jeśli dobrze
        pamiętam nazwę do Agencji Nieruchomości Rolnej Skarbu Państwa. W
        roku 1993 Agencja rozpoczęła sprzedaż lokali. Powołała SM aby do
        czasu sprzedaży 50% lokali zarządzała nieruchomością. Niestety SM po
        sprzedaży 50% lokali nie zamierzała niczego oddawać w zarządzanie bo
        zbyt zyskowny to był biznes i NIELEGALNIE na podstawie nieważnej już
        umoway z Agencją (zamiast podpisać umowę na zarządzanie z
        właścicielami lokali) zarządzała dalej i to zamiast na podstawie
        Ustawy o Własności Lokali robiła to na podstawie Ustawy o prawie
        spółdzielczym. Blok zamieszkiwali albo zastraszeni ludzie, albo tacy
        którym nie zależało na zmianach lub też nie wiedzieli, że coś
        zmienić można.
        Kupiłem mieszkanie w tym bloku około 2 lat temu nie będą świadomy
        nadużyć jakie miały miejsce. Byłem przekonany, że SM działa jako
        Zarządca tej nieruchomości. Rzeczywistość okazała się inna. Razem z
        innymi nowymi osobami zaczęliśmy działać walcząc z nielegalną
        Spółdzielnią.
        W przyszłym tygodniu mamy spotkanie Wspólnoty, na którym przy
        udziale notariusza wybierzemy Zarząd. Mamy już również oferty od
        kilku Zarządców i na spotkaniu chcemy upoważnić nowy Zarząd do
        wyboru i podpisywania umów z Zarządcą.

        A odnośnie samego zabudowango korytarza to SM jest właścicielem
        lokalu (na takich samych prawach jak pozostali właściciele) na
        parterze (5 pokoi + łazienka). W akcie notarialnym nie ma nic o tym
        aby byli właścicielem korytarza. Natomiast jak wspomniałem
        zabudowali go i co ciekawe podnajmują dodatkowo Związkowi
        Rewizyjnemu.
        Moje pytanie czy mamy prawo wejść i rozebrać tą samowolę czy też
        raczej pozostaje tylko się procesowac przed sądem.

        P.S. W sprawie nielegalnego zarządzania i innych naużyć (korupcja
        itp) zostało złożone doniesienie w prokuraturze, która po
        przeprowadzenia wstępnej weryfikacji postanowiłą wszcząć śledztwo.
        • bykira Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 10:08
          Upewnij się jeszcze czy, aby napewno w ewidencji gruntów ten lokal
          nie został powiększony o ten korytarz!! Sprawdź czy jego
          powierzchnia w ewidencji i w kw. jest podana wraz z tym korytarzem
          czy bez niego .Jeśli bez to proponuje wysłac im poleconym pismo
          wzywajace do rozebrania samowolnej zabudowy , wyznaczyc im
          miesieczny termin na realizacje i poinformować ze po tym czasie
          zostanie to rozebrane przez wynajetą firmę na ich koszt!!
          • teref Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 11:10
            Super, tak też zrobimy.

            Pytanie tylko czy wynajęta firma (osoby) będą miały prawo wejść do
            lokalu i to rozebrać. Co jeśli w trakcie rozbiórki SM wezwie
            Policję? Trzymać przy sobie Wypis z KW czy akt notarialny jako dowód
            tego kto jest właścicielem??
        • majkowa Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 12:18
          Absolutnie nie wolno niczego rozbierać bez wyroku sądowego, tytułu
          wykonawczego i przekazania sprawy komornikowi.
          Taki tok sprawy jest mało realny.

          Należy pójść nie w kierunku niszczenia, a zmiany właściciela na
          prawowitego.
          • teref Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 12:25
            no właśnie, tylko chodzi o to że my jestśmy właścicielem a ktoś
            sobie zabudował...
            Wyślemy pismo i zobaczymy jaka będzie reakcja. Oczywiście dam znać
            wtedy.
        • xxxll Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 18:32
          Wystąp do katastru o wyciąg współwłaścicieli nieruchomości gruntowej
          (jakieś 10 zł), a z KW o odpis (jakieś 30 zł).
          Na podstawie tych dokumentów będziesz wiedział co jest kogo i z
          czego się składa.
    • bykira Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 08:27
      czy lokal do którego przynalezy ten pokój jest wyodrębniony? Jeśli
      tak to nic prosztszego jak sprawdzić z Kw lokalu jaka ma
      powierzchnie i z czego sie składa , jeśli własciciel tego lokalu
      wykupił tę powierzchnie to tego nie odzyskacie.
    • bykira Re: zawłaszczenie korytarza 04.12.07, 11:45
      To w tym pismie zawrzyj jeszcze taką notkę, że mają okazać się
      prawem do zajmowanej cześći albo itd.Swoją drogą dobrze byłoby
      wystąpić do starostwa ( jeśli ten lokal jest wyodrębniony)o to na
      podstawie jakich dokumentów otrzymał on zaświadczenie o
      samodzielnosci (wtedy dostaniesz szkic tego lokalu i będziesz
      wiedział co jest w jego obrębie).Jeśli nie jest wyodrębniony to weż
      wypis z rejestru gruntów tam powinna być podana powierzchnia każdego
      lokalu ( koniecznie zaznacz ze o taki własnie wypis Ci chodzi) Nie
      macie inwentyaryzacji budynku?Koniecznie przed tym wszystkim,
      sprawdź w Kw tego lokalu z czago składa się lokal, bo jeśli ma
      dopisane to pomieszczenie to reszta dokumentów i cała procedura jest
      Ci zbędna.
    • pchelka_81 Re: zawłaszczenie korytarza 07.12.07, 19:12
      Sam nie mam drugiemu nie dam - to chyba twoje motto co.

      Pokój utworzony z klatki schodowej zapewne nalezy do jednego z
      mieszkańców bloku, który za tę powierzchnię zapłacił,a nie do
      spółdzielni jak twierdzisz.

      • teref Re: zawłaszczenie korytarza 10.12.07, 16:26
        pchelka_81 napisała:

        > Sam nie mam drugiemu nie dam - to chyba twoje motto co.
        >
        > Pokój utworzony z klatki schodowej zapewne nalezy do jednego z
        > mieszkańców bloku, który za tę powierzchnię zapłacił,a nie do
        > spółdzielni jak twierdzisz.
        >

        Gratulacje pomysłowości.

        Gdybyś poczytał dokładnie wiedział byś na czym polega problem. Moim
        blokiem od 10 lat nielagalnie zarządza spółdzielnia (choć była
        powołana wspólnota w 1997 roku). Mieszkańcy mają tego dosyć. Bo już
        dość tego by nas bezkarnie okradano (nie dostaliliśmy rocznego
        rozliczenia bloku od 10 lat, a w opłacie za ciepło pokrywamy lokalne
        jazdy i pense pracowników SM).

        Ponadto SM zablokowała jedną klatkę schodową i zrobiła sobie tam
        dodatkowy pokój w którym urzęduje osoba ze Związku Rewizyjnego.
        Notabene prezesem SM i Związku Rew. jest jedna i ta sama osoba.

        P.S. Przeciwko SM dochodzenie prowadzi prokuratura.

        Serdecznie dziękuję wszystkim wcześniejszym uczestnikom tego tematu
        za cenne podpowiedzi a Tobie... cóż typowemu Polakowi, który jak
        podałeś sam swoje motto na początek życzę bardziej otwartego
        podejścia do życia, a nie bezuzasadnionej podejrzliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka