dorala
01.11.08, 13:25
Wczoraj dowiedziałam się, że praktycznie w ciągu miesiąca mam
wpłacić na poczet remontu ponad 8 tyś. zł. Wspólnota podjęła decyzję
o remoncie na kwotę 70 tyś. mając na koncie funduszu remontowego 17
tyś., nie troszcząc się zupełnie, że może nie wszyscy będą mogli w
krótkim czasie pokryć różnicę. Ja mam we wspólnocie największy
udział, dlatego też suma dopłaty jest tak duża. Z różnych względów
nie jestem w stanie wpłacić takiej sumy. Czy nie powinno być tak, że
wspólnota planuje remont, przez jakiś czas zbiera pieniądze (w
postaci dodatkowych miesięcznych wpłat), a jak uzbiera potrzebną
sumę, remont zostaje przeprowadzony? U nas to zostało według mnie
postawione na głowie. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Zamierzam
zgłosić zarządowi, że nie wpłacę tak dużej kwoty jednorazowo. Co
wtedy? Czy wspólnota może podać mnie do sądu? Zaznaczam, że nie chcę
uchylać się od pokrywania kosztów (czynsz płacę regularnie, zresztą
najwyższy ze wszystkich właścicieli), ale nie dysponuję w tej chwili
8 tyś. wolnej gotówki w swoim budżecie. Dziękuję za odpowiedź.