Dodaj do ulubionych

płacz i rozpacz:( co robic??

21.09.10, 12:03
Witam! Od kilku dni jestem szczesliwa wlasciciekla 2,5 miesiecznego szczeniaka. Luna bardzo sie do mnie przywiazala i chodzi za mna krok w krok. Za kazdym razem kiedy znikam jej z oczy zaczyna piszczec i szczekac. Wczoraj poszlam wyrzucic smieci bez niej, Luna byla doslownie minute sama w domu. Zaczela tak glosno wyc i szczekac ze slyszalam ja na dworze. Co zrobic zeby tak nie rozpaczala kiedy wychodze z domu, a ona jest sama??? Sasiedzi chyba nas znienawidza:/ Prosze o pomoc:)))
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 21.09.10, 21:27
      na poczatek zacznij ja od siebie odsuwac za jakims meblem tak zeby wytrzymala minute dwie z daleka cichutko, sama, nagrodzic.

      jak sie nauczy, potem dac do pokoju z otwartymi drzwiami tak aby cie nie widziala, kazac usiac (musi znac komendy siad, czekaj itp) potem zamykac w pokoju na minute dwie. jak bedzie cichutko, nagrodz ja smakolykiem, pieszczotami,
      za wycie, szczekanie ignoruj. pomalu wydluzaj czas.
      pies szybko zalapuje o co chodzi.


      ale musisz sie liczyc z tym ze to jeszcze malenki szczeniaczek i czeka cie dluga droga.
      nie wolno ci sie unosic i tracic cierpliwosci. ani krzyczec na psa ani tym bardziej go bic.

      Minnie
      • blue.berry Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 12:41
        jak wyżej.
        zacznij od tego że w domu "znikasz" jej z oczu. wychodzisz do drugiego pomieszczenia a ona zostaje w poprzednim. płacze trzeba ignorować, spokojne zachowanie nagradzać. potem można zacząć wychodzić z domu na klatkę na 5/10/15 minut. najlepiej jest wrócić w momencie kiedy pies jest cicho (czyli "wstrzelić się w chwilę"). dopóki płacze nie wracać lub wracać ale kompletnie sunie wtedy ignorować - nie głaskać, nie witać się. w mieszkaniu ogólnie "punktować" samodzielność - jak sunia sama pójdzie położyć się gdzieś z dala od nas to nie lecieć do niej aby ja przytulić :) tylko zostawić w spokoju.
        ogólnie uznoić się w cierpliwość, a sąsiadów przeprosić za wszelkie niedogodności. za parę tygodniu problem powinien minąć. o ile będziesz postępować racjonalnie a nie się rozczulać : )
    • olena_8 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 11:55
      Dziekuje za pomoc:)), rozmawialm tez wczoraj z weterynarzem, powiedzial ze narazie nalezy sie wtrzymac z uczeniem mojego malenstwa zostawania w domu samej, narazie musze ja dopieszczac zeby sie zaklimatyzowala u nas w domku, nie moze sie czuć odrzucona bo pozniej nawet nauka samodzielnosci sie nie powiedzie
      • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 12:14
        Weterynarz to nie behawiorysta !!
        Im dłużej będzie przebywać z Tobą 24h, tym bardziej będzie się umacniała w swoich lękach.

        Jak dla mnie diagnoza nietrafiona w 100%.
        • krokodyl_13 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 13:47
          Dobrym rozwiązaniem wydaje się być przyzwyczajenie do kojca.
          • etta2 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 20:45
            To bardzo złe rozwiązanie, szczenię ma zaledwie 2,5 miesiąca i będzie żyło w mieszkaniu, a nie na podwórku. Kojec to klatka, jak sobie to wyobrażasz???
            Z moich doświadczeń: są psiaki, które w szczególny sposób reagują na samotność. Miałam takiego, suczka, kundelek, nie pozwalała by ją zostawić. Pracowałam, więc musiała zostawać na kilka godzin, ale zawsze mojemu wyjściu z domu towarzyszyło "dziam, dziam, dziam", choc potem był już spokój (wiem od sąsiadów). Tak było do końca jej dni....Taki typ i tak ma......
            Przyzwyczajaj malucha, że pozostanie bez "pańci" to nic niebezpiecznego, jak już napisano - ucz go komend "zostań", "czekaj" i.t.p. i wychodź z pokoju na jakiś czas, potem na dłużej. Psina jest jeszcze zagubiona w nowym domu, więc weź na to poprawkę, ale....staraj się przyzwyczajać do porządków w twoim domu, obyczajów i oczekiwań.
            Życzę powodzenia!
            • krokodyl_13 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 22.09.10, 22:44
              Mam szczenię i kojec zrobiony przez zamknięcie kuchni szczebelkami dla małych dzieci. Kiedy wychodzę mała widzi mieszkanie dwa koty ale nie ma bzuma i nie lata po całym mieszkaniu martwiąc się gdzie jestem. Metoda ograniczania powierzchni jest często zalecana u sfrustrowanych psów, kiedy właściciel zapomina o obowiązku pozostania przewodnikiem stada. Szczenięta w kojcu lub klatce kennelowej (po odpowiednim przyzwyczajeniu) często snaowią najbezpieczniejsze schronienie dla malucha. Zobacz sobie w internecie jak wyglądają kojce dla szczeniąt, możesz je rozstawić przy kompie kiedy pracujesz, a Twoje oburzenie świadczy o tym że musisz szybko poczytać kilka książek i pochodzić po forach psich a nie takich ogólnych.
              • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 23.09.10, 03:55
                powiedzial ze narazie nalezy sie wtrzymac z uczeniem mojego malenstwa zostawania w domu samej,

                weterynarz ma absolutnie racje, a i behawiorysta z olejem w glowie nie zaleca zostawiac
                2.5mies. szczeniaka samego w domu.

                dzieci tez nie zostawia sie samych do 12 r.z.

                klaytka, kennel - to barbarzynstwo i tyle, wystarczajaco sie o tym naczytalam, i wypowiadalam.
                NIE POLECAM , jest to niepotrzebne, szczeniak w klatce tez bedzie piszczal, wyl i szczekal - czasem nawet jeszcze gorzej. klatka to po prostu wiezienie dla psa
                tylko wygodna dla wlasciciela. a pies nie ma wyjscia, z czasem przyzwyczaja sie do wiezienia
                i wtedy nazywa sie to "patrz, on lubie te swoja klatke"
                a pewnie pewnie, - a mial jakies wyjscie????

                wystarczy ze bedziesz wychowywac cierpliwie, konsekwetnie i nauczy sie.

                pieskowi nie jest potrzeban klatka, piesek potrzebuje nauczyc sie ze jak traci ciebie z oczu to nie jest koniec swiata. co ma do tego klatka???
                nauczysz go tego doskonale tak jak ci juz opisywalam i BEZ klatki. nawet lepiej.
                tylko cierpliwie.


                Minnie
                • krokodyl_13 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 23.09.10, 09:37
                  Polecam ten artykuł
                  www.vetopedia.pl/article95-1-.html
                • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 23.09.10, 10:01
                  minniemouse napisała:

                  > powiedzial ze narazie nalezy sie wtrzymac z uczeniem mojego malenstwa zostaw
                  > ania w domu samej,

                  >
                  > weterynarz ma absolutnie racje, a i behawiorysta z olejem w glowie nie zaleca z
                  > ostawiac
                  > 2.5mies. szczeniaka samego w domu.
                  >
                  > dzieci tez nie zostawia sie samych do 12 r.z.

                  Dzieci to się samych nie zostawia bo mogą sobie zrobić krzywdę.

                  A psa uczy się pozostawania samemu jak najwcześniej się da. Już w hodowlach, tych dobrych - doscjalizujących psy, szczenięta są zostawiane same - na pewien krótki czas.
                  Nigdy nie wrzuca się szczeniaka na głęboką wodę. Najpierw zostawia się go na 5 minut, potem na 10, a dopiero po pewnym czasie na godzine, dwie, osiem.

                  Pomysł, żeby dopieścić psa, który już wykazuje objawy lęku separacyjnego jest całkowicie niezdrowy.
                  I jeśli już porównujesz to do wychowywania dziecka, to jest tak, jakby dziecko, które zawsze dostawało wszystko co chce, chcieć nauczyć tolerowania słowa NIE. To tak, jakbyś takiemu dziecku przed nauką odmowy, kupiła jeszcze 100 rzeczy, które to dziecko chce, a potem nagle spełnianie jego marzeń urwała.

                  Ten pies już powinien się uczyć zostawania samemu - przy odpowiednim treningu, narazie na krótko.
                  • krokodyl_13 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 23.09.10, 21:26
                    coś w tym jest, ostatnio odeszła moja Su, nie wytrzymałam długo i wzięłam szczeniaka 10 miesięcznego. Był poprawnie socjalizowani i zostawiany w kojcu z innymi szczeniakami na coraz dłuższe okresy czasu. Wykorzystałam to i zostawiałam go na coraz dłuższe okresy samą w kuchni za bramką. Teraz zostaje kilka godzin a ma 5 miesięcy. Pomysł z bramką wziął się z tego, że ten sposób najbardziej jej to przypominało bezpieczny kojec w którym była z matką a potem braćmi.
                  • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 24.09.10, 06:57
                    Ten pies już powinien się uczyć zostawania samemu - przy odpowiednim treningu, narazie na krótko.

                    mowilismy o zostawianiy psa samego w domu - nie zostawia sie 2.5 mies. samego i jesli juz to tylko jak nie ma wyjscia i na b. b. krotko:

                    rozmawialm tez wczoraj z weterynarzem, powiedzial ze narazie nalezy sie wtrzymac z uczeniem mojego malenstwa zostawania w domu samej,

                    wlasnie tylko np zeby wyrzucic smiecie, nie na dluzej.
                    a uczyc separacji 2.5 mies psa nalezy powoli, zaczac od znikania psu z oczu w innym pokoju, nagradzac za spokoj w tym czasie.

                    wet ma absolutnie racje ze tak mlodego szczeniaka nalezy jeszcze "dopiescic",
                    czyli nie zostawiac samego w domu - a to wcale nie znaczy noszenia na rekach, tylko wlasnie po prostu nie zostawianie samego w domu.
                    bo moze przyniesc odwrotny skutek od zamierzonego- wyrobic w psie tak silny lek "opuszczenia", ze zamiast z czasem byc lepiej tylko bedzie gorzej.

                    Im starszy, tym bardziej mozna czas wydluzac ale tak to weterynarz mial ABSOLUTNIE racje.

                    Minnie
                    • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 24.09.10, 08:38
                      Sory, ale chyba straciłaś umiejętność czytania ze zrozumieniem. Dopieścić znaczy przebywać z nim, nawiązywać więź, przyzwyczajać do właściciela - zresztą to napisała autorka wątku - że pies ma się poczuć bezpiecznie itd.
                      Jasne - pies musi się poczuć bezpiecznie, ale nie można psa, który JUŻ wykazuje objawy lęku sepracyjnego - jeszcze w tym lęku pogłębiać i utwierdzać w przekonaniu, że pańcia jest przy nim zawsze.

                      Dlatego powinien już teraz zostawać SAM - tak jak pisałam - 5 minut, 10 minut itd

                      Jest tak zwana magiczna 12 socjalizacji i jedna z tych 12 zasad mówi:
                      Zostawać sam, z dala od opiekuna i rodziny od 5-45 minut 12 razy w tygodniu.
                      • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 25.09.10, 01:31
                        No nie wiem kto tu stracil umiejetnosc czytania ze zrozumieniem, bo mowa byla przede
                        wszystkim o zostawianiu psa samego w domu co kilka razy podkreslalam,
                        to raz:
                        , rozmawialm tez wczoraj z weterynarzem, powiedzial ze narazie nalezy sie wtrzymac z uczeniem mojego malenstwa zostawania w domu samej,

                        Tenshii:
                        Weterynarz to nie behawiorysta !!
                        Im dłużej będzie przebywać z Tobą 24h, tym bardziej będzie się umacniała w swoich lękach.
                        Jak dla mnie diagnoza nietrafiona w 100%.


                        JA:

                        weterynarz ma absolutnie racje, a i behawiorysta z olejem w glowie nie zaleca zostawiac
                        2.5mies. szczeniaka samego w domu.


                        Dwa -szczeniak, przypominam ma dopiero 2.5 miesiaca.
                        Czy ma czy nie lek separacyjny, NIE zostawia sie tak malego psa samego w domu.

                        Doskonale mozna go uczyc niezaleznosci i rozlaki separujac go W DOMU,
                        i najwyzej wychodzac na minute dwie na KORYTARZ.
                        tak malemu psu to zupelnie wystarczy, na poczatek,
                        poza tym pies szybko rosnie i czas nieobecnosci bedzie sie stopniowo juz wydluzac.

                        Wlasnie przez takie rozlaki na sile za wczesnie,
                        mozna zrobic psu niezla traume i dopiero narobic klopotu.

                        To ze gdzies w ksiazce napisali zeby psa wsadzic do klatki i wyjsc na 10 minut to jeszcze nie znaczy ze to wlasciwa metoda, zlotko.


                        Minnie
                        • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 26.09.10, 12:34
                          Tak tak - najlepszą jest zrobić tak, aby przed oddaniem na odwyk ktoś całkowicie zapadł się w swoje uzależnienie :] (to ironia - gdybyś nie załapała, złotko)

                          Nie mam nic więcej do dodania
                          • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 27.09.10, 06:43
                            najlepszą jest zrobić tak, aby przed oddaniem na odwyk ktoś całkowici
                            > e zapadł się w swoje uzależnienie


                            a moze by tak troche rozsadku?? - nikt nie mowi tu o noszeniu psa w chuscie na plecach przez 24/h tylko o uczeniu rozlaki najpierw przez separacje w samym domu.


                            Nie mam nic więcej do dodania


                            i cale szczescie.

                            zadziwia mnie jedno, tak z rok temu mialas jeszcze zupelnie dorzeczne poglady na temat
                            wychowywania psow, niestety z czasem widze cos ci sie porobilo.
                            az strach pomyslec co bedziesz wyprawiala z kolejnymi swoimi szczeniakami.

                            kiedy wezmiesz pod uwage ze wciaz podkreslam ze szczeniak ROSNIE, dojrzewa,
                            wiec czas jak rowniez okolicznosci separacji zmiejaja sie? bo to zdaje sie jakos do ciebie nie dociera,
                            jak rowniez to ze nie nalezy roznych generalnych zasad stosowac sztywno i bez wzgledu na okolicznosci.

                            nastepna zasadnicza sprawa, jedno 2.5 mies szczenie moze byc szybciej samodzielne drugiej pozniej
                            to tez powinnas wziac pod uwage.

                            Minnie
    • olena_8 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 28.09.10, 13:57
      Jestem zalamana, Lunka na chwile zostaje sama, ide do lazienki, zamykam sie na chwilke w pokoju, nie wyje ale sika, sikanie pol biedy, dzisiaj zostala na 1,5h sama, bo musialam wyjsc zalatwic kilka spraw, reszta domownikow praca szkola itp. Gdy weszlam do domu zaczelam plakac;/ Luna rozgryzla/ rozdrapala obicie drzwi wejsciowych, zwymiotowala w swoim legowisku, o siuskach nie wspomne;/ Teraz to ja bede plakac i rozpaczac;(
      • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 28.09.10, 14:47
        Zobacz ten wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,128,114509446,114509446,szczeniak_ze_schroniska_wszystko_gryzie.html
        • krokodyl_13 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 28.09.10, 16:09
          Co pies to nowe wyzwanie, mogłabyś spróbować jednak prowizorycznego kojca dla szczeniaków. Coś co ograniczy jej przestrzeń. Wygląda to jak mała zagroda, której szczeniak nie przeskoczy ale przez kartki widzi co się w domu dzieje. Postawić go w miejscu gdzie pracujesz tak by cię widziała. Do środka zabawki i legowisko. Wkładać ją najlepiej gdy jest zmęczona, nie zostawiać nagradzać za to że jest grzeczna w kojcu. Dobre są zabawki z przysmakami w środku, takie jak Kongo. Jeśli cię widzi i piszczy pogłaskać. Nic za szybko. Kiedy przyzwyczai się że jest to bezpieczne miejsce, możesz wychodzić do innego pokoju wrócić za chwilkę pogłaskać piękna sunia nie płacze i znowu, z czasem na dłużej. Ważne jest by nie zniechęcić do kojca by uznała to miejsce za bezpieczne. Niektóre kojce mają bramki, wtedy zostawia się otwarte na cały dzień (nie wtedy gdy ją uczysz) i szczeniaki same znajdują do niego drogę gdy są zmęczone. Małymi krokami powinno ci się udać wyjść z domu. Bardzo ważne jest by nie wsadzać do kojca za karę. Moi znajomi przystosowali drewniane łóżeczko dziecinne z prętami.
      • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 29.09.10, 01:49
        Gdy weszlam do domu zaczelam plakac;/ Luna rozgryzla/ rozdrapala obicie drzwi wejsciowych, zwymiotowala w swoim legowisku, o siuskach nie wspomne;/

        hmm. no i dlatego nie zostawia sie tak malego psa w domu samego, co ci zreszta mowil weterynarz.
        ale u ciebie widze jest inny problem - wy w ogole nie umiecie wychowywac psa.
        podejrzewam ze u was jest chaos z wychowywaniem - kazdy robi co chce, nie ma konsekwencji, dysycpliny, jakiegos stalego rytulau dla psa. jest on po prostu zgubiony
        a na dodatek czuje sie oczkiem w glowie, pania, krolowa ktora kazdy ma sie zajmowac, teraz, zaraz.

        Nie pamietam kto ale ktos ci podal dobry watek na poczatek.

        Pierwsza rzecz - zakupcie ksiazki jak wychowywac psa.
        I koniecznie zrozumcie, ze aby psa nauczyc dobrych nawykow musi byc zgodnosc w rodzinie co do METOD.

        druga rzecz - idzcie z psem na szkolenie. to szkolenie jest bardziej dla was nie dla psa.
        zrozumcie tez ze izolowanie psa nic nie da. izolowanie NIE nauczy psa posluszenstwa.
        tylko i wylacznie praca nad psem, wyplenianie zlych nawykow i uczenie dobrych zrobi z niego ulozonego psa na przyszlosc.
        to nie jest oczywscie praca na tydzien ani dwa tylko na miesiace, nieraz lata.

        Izolowanie = wieczny problem = pies zamkniety w klatce/kojcu przy kazdej okazji.
        a chyba nie o to chodzi.

        Minnie
        • olena_8 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 29.09.10, 08:22
          Nie zgodze sie z tym ze jestem niekonsekwentna i u unas w domu panuje chaos, mialam juz wczesniej psa, suke i wiem jak byc konsekwentntym wlascicielem (fakt ze moja poprzednia suka byla juz dorosla jak ja wzielam do domu i wiedzial ze nie mozna niszczyc rzeczy i sikac po domu), ze szczeniakiem jest inaczej to jasne, ale ja tez nie moge calego zycia podporzadkowac jej i przebywavc z nia 24h, dopiero ucze sie posiadania malego psa w domu, ale duzo na ten temat czytam, intetresuje sie moim psem, kocham ja ale i tez wiem ze nie moge jej pozwolic na wszytsko i dawac siebie cala, podporzadkowywac cale swqoje zycia pod nia, wiec nie uwazam sie za nieodpowiedzialna i niekonsekwentna osobe.
          • tenshii Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 29.09.10, 11:34
            Olena - zadzwoń albo spotkaj się z jakimś behawiorystą po prostu
            Takim pozytywnym, broń Boże takim który robi coś na siłę.
            I naprawdę przeczytaj tamten wątek.

            Pycztaj też informacje na stronie Jacka Gałuszki - jednego z najlepszych behawiorystów w Polsce
            wesolalapka.pl/o-leku/golden-retriver-sam-w-domu.html
            Poszukaj tez innych artykułów.
            Powodzenia
            • rezurekcja zoopsycholog 29.09.10, 13:11
              www.behawiorysta.pl/
              oraz www.behawiorysci.pl/
              a takze pies.onet.pl/13,1,42,ekspert.html
          • etta2 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 29.09.10, 21:13
            "...ja tez nie moge calego zycia podporzadkowac jej i przebywavc z nia 24h,..."

            "...kocham ja ale i tez wiem ze nie moge jej pozwolic na wszytsko i dawac siebie cala, podporzadkowywac cale swqoje zycia pod nia, ..."

            A ile z tego twojego życia dotąd ILE JEJ podporządkowałaś?????? Przecież to jest malusie psie dzidzie i masz okazję je ukształtować. WŁAŚNIE TERAZ!!!!!!! To dzidzie samo się nie nauczy, nie wychowa, nie zrozumie, to jest TWOJA ROLA!!!!! Teraz musisz poświęcić jej więcej czasu i uwagi, potem już będzie tylko lepiej, ale....żeby było....musisz zdobyć się na przynajmniej minimum uwagi dla psiny.
            1. nie zamykać w żadnych klatkach, tylko uczyć DOMU. Nie musi mieć dostępu do wszystkich pomieszczeń (na początku), ale nie powinna być zamykana w klatce;
            2. zostawiaj ją na chwilę samą wychodząc do innego pomieszczenia, tu wskazane komendy "zostań", "czekaj"...po prawidłowym wykonaniu komendy obowiązkowo nagroda;
            3. stopniowo wydłużaj czas pozostawiania suni samej....

            To się da wykonać, psiaki są pojętne i dużo rozumieją. Gadaj z nią, jak najwięcej, z czasem nawiążesz kontakt. Twoja sunia wyjątkowo źle znosi samotność, może to wynika z jakichś genetycznych uwarunkowań, tak bywa. Ale z tym też można sobie poradzić, wskazana cierpliwość i stanowczość.
            • olena_8 Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 29.09.10, 21:58
              Sluchaj ja wiem ze musze jej poswiecac duzo czasu, stopniowo oswajac ja z samotnoscia, powoli bez cisnienia, wiem to doskonale. Wiem ze jest jeszcze psia dzidzia i musi sie oswoic z nowa sytuacja z cala nasza rodzina, tylko problem jest taki ze ona po prostu nie odstepuje mnie na krok, nie zawsze bede mogla zostac z nia caly dzien w domu dopoki reszta rodzinki nie wroci do domu, wiem ze poczatki sa ciezkie i ze ona sie stresuje gdy znikam jej z oczu. poswiecam jej duzo czasu, rozmawiam, bawie sie, karmie, ale tez nie moze byc tak ze nie moge pojsc do tolaety bo ona w tym czasie obgryzie mi polowe drzwi:)) Jestem konsekwentna i opanowala, wiem ze ona bardzo przezywa kazde rozstanie ze mna, minie duzo czasu zanim nauczy sie samodzielnosci. Ale jestem pelna nadziei i jestem zdeterminowana, chce zeby ona byla u nas szczesliwa i wiedziala ze u nas bedzie bezpieczna.
              • minniemouse Re: płacz i rozpacz:( co robic?? 30.09.10, 04:41
                poswiecam jej duzo czasu, rozmawiam, bawie sie, karmie, ale tez nie moze byc tak ze nie moge pojsc do tolaety bo ona w tym czasie obgryzie mi polowe drzwi:))

                nie, no pewnie ze tak nie moze byc.
                ale widocznie gdzies musicie popleniac blad skoro tak jest.
                jak napisala poprzedniczka, 2.5 mies szczeniak to jest psie dzidzie, jej zachowanie nie jest znowu takie niezwykle.
                w tym wieku przeciez w naturze szczenieta nawet jesli sa bez matki to sa w grupie, same nie sa. jeszcze sporo czasu uplynie zanim beda zupelnie same.

                Tak jak napisalas, musisz byc cierpliwa i zdeterminowana, ale nie tylko ty, taka musi byc cala rodzina, cala musi brac udzial w wychowywaniu psa.

                jak ci szczeniak skamle pod drzwiami, to mozesz np stanowczym glosem kazac jej siedziec.
                i jak slyszysz ze drapie to powiedziec groznie "NIE!". itd.
                i znowu kazac usiasc, a wyjsc w momencie jak kazesz jej usiasc, i bedzie choc chwile cichutko. wtedy bardzo chwalic.
                itd.

                wychowa was :)


                Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka