kocianna
13.04.04, 11:51
Ma 9 miesięcy, od lutego kaszle i kaszle, średnio raz w tygodniu odwiedzamy
naszego weta. Zaczęło się od zapalenia krtani, przeszło, potem było zapalenie
płuc, przeszło, znowu zapalenie krtani, teraz żaden wet (w lecznicy jest ich
5, do tego mamy jeszcze zaprzyjaźnionego "niezaleznego") już nic nie widzi i
nic nie słyszy - wg nich kotek jest zdrowy. Tyle że kaszle. Leczony był już
wszystkimi antybiotykami. Przy wszystkich chorobach i nie-chorobach objawy te
same: dwa-trzy razy dziennie atak mokrego kaszlu z odksztuszaniem, trwający
ok. minuty, niczym nie wywołany (np. kotek sobie śpi i nagle zaczyna
kaszleć), poza tym kot nie kicha, nie linieje, nie ma klopotów żołądkowych,
odrobaczony, wesoły, bawi się, zjada wszystko z apetytem... i potwornie się
mnie boi, bo to ja go noszę do weta, robię zastrzyki i karmię tabletkami. Co
mu jest?