Dodaj do ulubionych

Pytanie o obroże dla psa

14.06.11, 19:46
Mam pytanie, jak sprawa wygląda z obrożami elektrycznymi dla psa.
Psiak jest nie do opanowania na spacerze, nic nie pomogło do tej pory, książka specjalnie została zakupiona w celu szkolenia i nic.
Pierwszy wychodzi właściciel z domu, wraca pierwszy itd. Pies szaleje jak zobaczy innego psa, na ludzi też szczeka. Ma 4 lata, kundelek.
Nie umiałabym oddać psa, a ktoś podpowiedział o takich obrażasz. Oglądałam na allegro, około 100z.
Tam jest możliwa wibracja, potem impuls elektryczny (na baterie) w celu uspokojenia psa. Czy to jest bezpieczne dla psa? Realne jest to, że mogłoby to pomóc?
Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czekoladka90 Re: Pytanie o obroże dla psa 14.06.11, 22:55
      Hmm postaram się napisać co ja o tym myślę :
      Obroża elektryczna nie jest lekarstwem na wszystko,a nieumiejętnie używana (same książki w tym nie pomogą) może wyrządzić więcej szkody niż pożytku i np. nasilić negatywne zachowania.
      Przede wszystkim skontaktuj się z dobrym treserem lub behawiorystą w twoim mieście aby ustalić przyczyny takiego zachowania psa,bo na każdą jest inny sposób szkolenia.
      Zawsze do psa można jakoś dotrzeć a wydaje mi się,że obroża taka to już po próbach pracy wszystkimi innymi możliwymi metodami powinna być wykorzystywana:)
        • minniemouse Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 01:51
          zwykle blad polega na tym ze wlasciciel reaguje w momencie kiedy pies sie rzuca i szarpie przechodzac kolo psa
          a to jest za pozno.

          trzeba zwracac uwage na zachowanie psa zanim jeszcze do tego dojdzie, czyli juz
          w momencie kiedy on zaczyna skupiac uwage na drugim psie, a wiec duzo, DUZO wczesniej
          i korygowac jego zachowanie wymagajac aby nie zwracal uwagi na przechodzacego obok psa tylko sluchal sie nas,
          rowniez smycza nie nalezy ciagnac do tylu za szyje tylko pocigac w bok aby pies lekko tracil rownowage co wytraci go ze skupienia na drugim psie.

          ale przczyn takiego braku szacunku do wlasciciela nalezy szukac glebiej, juz w domu.
          jak traktujecie psa w domu? jesli nie ma odpowiedniej dyscypliny i konsekwencji w wychowywaniu w domu, to i na zewnatrz nie bedzie.

          Minnie
    • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 12:18

      Co do psychologa psiego, na tę chwilę kwestia finansowa jest dla mnie problemem, podejrzewam że na jednej wizycie, poradzie, nie skończyłoby się to.
      Chwilkę znajdę czasu i ze spokojem opiszę zachowanie psa jak również swoje jako właściciela w różnych sytuacjach.
      Dziękuję jeszcze raz za wszelaką pomoc.
      • sadosia75 Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 14:46
        Jeśli nie dasz rade finansowo na psiego psychologa to może zgłoś się do fundacji z Twojej okolicy zajmującej się adopcją psów. oni chętnie pomoga w szkoleniu psa a często gęsto są tam ludzie, którzy naprawdę potrafią ułożyć zwierze.
        • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 14:53
          może jakieś wskazówki tutaj ktoś podpowie, jak nie dam rady nic zrobić, może masz rację poproszę o pomoc jakieś fundacje itp. Opcja wydania psa nie wchodzi w rachubę, stąd szukam jakiegoś sensownego rozwiązania.

          Dziękuję za wszelkie sugestie :)
      • m_jak_mysz Re: Pytanie o obroże dla psa 23.06.11, 18:48
        A jednak radziłabym ci skontaktować się z jakimś fachowcem, który ZOBACZY psa i Ciebie. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w Warszawie pakiet 5 lekcji indywidualnych (ponad godzinę każda, z dojazdem do domu) u jednego z najlepszych tutejszych behawiorystów i trenerów kosztuje 250 zł. Najtańsza obroża elektryczna kosztuje niewiele mniej, a skutki obu rozwiązań nieporównywalne. Jeśli trafisz na dobrego specjalistę (to nie jest łatwe...), to nie pożałujesz ani jednej złotówki na niego wydanej. Rady forumowe mają niestety to do siebie, że odnoszą się do zachowań, które TY opisujesz, a to nigdy nie oddaje w 100 proc. rzeczywistego obrazu, musiałabyś filmik wrzucić, a nawet to też nie odda wszystkich okoliczności. Żeby ocenić zachowanie psa i jego przyczyny trzeba wiedzieć co się stało przed, co było po, jaki tryb życia pies prowadzi, co je, jaka jest jego historia, trzeba zobaczyć jak Ty z nim postępujesz itp.
    • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 14:50
      Wygląda to tak:

      wyjście z psem

      -szaleje z radości, obraca się tyłem, szczeka w momencie zakładanie szelek (z obroży się wywijał, kolczatka nie zdała egzaminu).
      -wyjście z domu : pcha się pierwszy, ciągnie po schodach, jeżeli kogoś spotka się na klatce szczeka, skacze, merda ogonem, jednak hałas i szaleństwo powoduje czasem już brak sił.
      -na zewnątrz wyrywa się do przodu
      -wariuje szczeka na ptaki, opcja przejścia obok psa jest równoznaczna ze szczekaniem, wyrywaniem się.
      Nie jest puszczany, gdyż jest to duże miasto, nie ma na to warunków, a dłuższe spacery wyglądają jak wyglądają. Mimo wszystko chodzi na nie.
      -czasem mijając człowieka, szczeka i wyrywa się ze smyczy, możliwe że w dobrych zamiarach, zabawy. Jednak nigdy nie dopuszczam do obcych, szanuję że ktoś sobie może nie życzyć itd.
      -psiak jest wielkości średniego sznaucera. Potrzeba siły do niego.

      w domu:

      -ma swoje posłanie
      -karmę ma własną, dostaje 3 x dziennie, jest kupowana w sklepie weterynaryjnym.
      -jak jemy patrzy i piszczy aby coś dostać (błąd mój że dałam kilka razy, teraz nie dostaje już).
      -w łóżku nie śpi i nie spał nigdy
      -został wykastrowany 1.5 roku temu, gdyż ze względów zdrowotnych było to wskazane (nie ma dostępu do innych psów), również miało to poprawić jego nadpobudliwość.
      -reaguje szczekaniem na dzwonek do drzwi oraz na telefon.

      Wiem, że może się trochę zmienić, jak przybędzie mu lat, chciałabym aby spacer z psem był przyjemnością dla psa jak i dla mnie, dlatego może istnieje jakieś rozwiązanie dla problemów takich jak opisałam wyżej.
      • rezurekcja Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 19:11
        psiara_psiara napisała:

        > -szaleje z radości, obraca się tyłem, szczeka w momencie zakładanie szelek (z o
        > broży się wywijał, kolczatka nie zdała egzaminu).
        > -wyjście z domu : pcha się pierwszy, ciągnie po schodach, jeżeli kogoś spotka s
        > ię na klatce szczeka, skacze, merda ogonem, jednak hałas i szaleństwo powoduje
        > czasem już brak sił.
        > -na zewnątrz wyrywa się do przodu

        Nasz KAjtus tak ma. Taki temperament. Tyle, ze Kajtus jest maly.
        Kastracja niczego nie zmienila u niego, bo kastracja dziala na chec rozmnazania a nie na temperament.

        > -reaguje szczekaniem na dzwonek do drzwi oraz na telefon.

        Czujny jest. Male psy tak mają.

        > Wiem, że może się trochę zmienić, jak przybędzie mu lat, chciałabym aby spacer
        > z psem był przyjemnością dla psa jak i dla mnie, dlatego może istnieje jakieś r
        > ozwiązanie dla problemów takich jak opisałam wyżej.

        Oj, mozesz sie naczekac... a potem pies bedzie juz starutki.
        Moj niuniek byl w mlodszych latach bardzo zywy i tez taki temperamentny. Stan kasy pozwalal mi na pobranie kilku lekcji indywidualnych u pana prowadzacego szkolenia psow. Choc tak naprawde szkolona bylam ja, jak postepowac z psem.
        A moze zapytaj tutaj behawiorysci.pl/ lub www.behawiorysta.pl/ lub zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/Na-ten-nowy-rok,2,ID389877363,n tam jest linijka Napisz do mnie

        I Minnie dobrze radzi, musisz obserwowac psa i przyuwazyc jego zachowanie w roznych sytuacjach. Bedzie latwiej reagowac.
        Ja staralam sie omijac z daleka potencjalne zagrozenia.
      • zakonna Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 19:19
        zanim pies zacznie się w miarę dobrze zachowywać musi wiedzieć jakie zachowania są prawidłowe. Uczenie psa zaczyna się w domu, gdzie nie ma tych różnych fajnych rzeczy, które go rozpraszają. To jest bardzo rozległy temat i polecam poczytać o pozytywnych metodach szkolenia, pomagają one zbudować odpowiednią więź z człowiekiem a to z kolei ułatwia uczenie.
        Twój pies jest pełen energii więc należy go zmęczyć, psa można zmęczyć porządnym "wybieganiem" na spacerze (aport, pływanie, szukanie różnych rzeczy i zabawy z innymi psami)
        psy też bardzo łatwo zmęczyć nauką właśnie (kiedy pies myśli co zrobić żeby zasłużyć na nagrodę bardzo dużo energii zużywa :) ) Nie kupuj obroży elektrycznej, to paskudne razić prądem przyjaciela. Na spacer można kupić kantarek, psu trudno w tym ciągnąć.
        Poza tym zapomnij o teorii dominacji i tych wszystkich bajkach o przechodzeniu w drzwiach, jedzeniu przed psem itp. To bzdury.
        Jak chcesz to napisz do mnie maila a ja podeślę Ci linki do stron o szkoleniu pozytywnym.
        Ja mam dwa psy, całkiem różne w charakterze ale oba szkolone pozytywnie ze świetnym skutkiem. Pozdrawiam, życzę cierpliwości i jak masz jakieś pytania to napisz do mnie na gazetowego @
        Pozdrawiam
        • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 20:56

          Zakupiłam (po przeczytaniu) kantarek. Kiedyś oglądałam program na tvn style o szkoleniu, wychowywaniu psów, mieli właśnie takie coś. Nie znałam nazwy. Na tę chwilę nie chcę kupić jednak tej elektrycznej obroży. Napiszę jak zdaje egzamin ten przyrząd.

          Co do wybiegania psa, nie ma możliwości, to środek miasta, nie mam gdzie psa puścić. Pozostają jedynie dłuższe spacery, ale przyznaję, są trudne przy takim zachowaniu jak on ma.

          Napiszę oczywiście na maila.
          Dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
          Zobaczymy co dalej uda się zdziałać.
    • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 15.06.11, 21:20
      jeszcze jedno,
      po przeczytaniu, aby psa nie ciągnąć do tyłu tylko na bok, wypróbowałam na spacerze.
      Po spacerze ręka lekko bolała, od jego siły (ja w swoją stronę, on próbował w swoją).
      W każdym razie zauważalna była zmiana zachowania psa, mała bo mała, ale jak na pierwszy i jedyny raz to naprawdę coś.
        • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 16.06.11, 19:59
          > nie bardzo rozumiem - nie dopuszczasz go do ludzi, do psow?

          Tzn. do obcych ludzi, nawet jak merda ogonem, szczeka, skacze. To większy pies, a poza tym ktoś może sobie nie życzyć.
          Jak przychodzi ktoś do domu, to ma kontakt, tylko nie daje na początku spokoju, radością i skakaniem.

          Co do psów, nie ma takiej możliwości, nie znam reakcji jakby się zachował gdyby taki kontakt był dopuszczony, nie wiem czy by nie ugryzł. Raz na spacerze, podbiegł do niego haski który chyba komuś uciekł i zaatakował, na szczęście chwilę wcześniej ściągnęłam mojemu kaganiec (ma z materiału). Nie gryzł się, ale starał się bronić, ja odgoniłam haskiego w stronę trawy, aby nie wypadł na ulicę.
          Jak np. dzisiaj wyszłam razem z mamą i psem na spacer, to masakra. Szaleje, jakby się czuł tak ważny, taki przodownik stada.
          Czekam na zakup, którego wczoraj dokonałam, zobaczymy jak to zadziała.
    • default Re: Pytanie o obroże dla psa 16.06.11, 09:54
      Jeśli pies jest tak energiczny, żywiołowy i pełen temperamentu, to ten temperament musi znaleźć ujście - nawet najdłuższe spacery, ale wyłącznie na smyczy i przy nodze, tego nie zapewnią. Znajdź czas na to żeby przynajmniej co drugi dzień zabrać go gdzieś poza miasto, na jakieś łąki czy coś, gdzie będziesz mogła go spucić ze smyczy, żeby się "wylachał" do woli. Teraz dzień długi, można się wybrać na dłuższą wycieczkę nawet po powrocie z pracy. Lubi aportować ? Rzucaj mu piłkę aż padnie.
      Co do rzucania się na psy i ludzi - jak to napisano powyżej, w takich sytuacjach trzeba reagować wcześniej niż pies. Mój skakał na rowerzystów, oduczyłam go w ten sposób, że zawsze starałam się dostrzec rowerzystę wcześniej niż pies i natychmiast zająć go czymś (wołałam go, przytulałam i gadałam do niego albo pokazywałam patyk i zachęcałam do zabawy). Kiedy rowerzysta przejeżdżał, pies był już na tyle zaabsorbowany mną, że - mimo że widział rower - nie miał czasu zareagować. Z czasem wystarczyło po prostu go przywołać, w końcu - w ogóle przestał zwracać uwagę na wszelkie rowery, skutery i motory.
      • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 16.06.11, 20:03
        Staram się oceniać sytuację wcześniej niż on zauważy psa, człowieka. Ale jak np. z jednej strony idzie pies, z drugiej też, to nie mam wyjścia, staję za ławkę i czekam aż przejdą. W tym czasie ledwo utrzymuję psa, o szczekaniu nie wspomnę, bo słychać go chyba na końcu miasta.
        • mmk9 Re: Pytanie o obroże dla psa 16.06.11, 20:49
          To on tak nigdy w zyciu nie bawił sie z innym psem ? Swoją drogą jak kiedyś mieszkalam w centrum wielkiego miasta, bardzo często na poranny spacer z psem jeździlam tramwajem. Po to, żeby znaleźc dość wolnej przestrzeni. Jakoś się dało
          • minniemouse Re: Pytanie o obroże dla psa 16.06.11, 23:32
            Co do psów, nie ma takiej możliwości, nie znam reakcji jakby się zachował gdyby taki kontakt był dopuszczony,

            a aaaa. to drugi blad ktory popelniasz. zloze sie ze do tego jestes bardzo spieta kiedy zbliza sie
            jakis pies, i twoj doskonale twoj nastroj wyczuwa, myslac ze grozi ci niebezpiecznstwo.

            po pierwsze, to tak jakbys dziecko zawsze izolowala od innych dzieci, zawsze odciagajac je
            z wielkim przerazeniem od innych. jak mozna wychowac w ten sposob normalne?
            oczywscie ze nie wiesz jak twoj pies zaregauje, skoro nigdy mu nie dasz szansy.

            tak nie moze byc. pies musi miec mozliwosc kontaktu z innymi psami, socjalizacji. on sie w ten sposob uczy jak zachowywac sie wsrod psow - OD PSOW.
            Ty na poczatek musisz nauczyc sie na sile relaksowac gdy podchodzi do was pies aby twojemu nie udzily sie twoje nerwy i strach, tylko widzial ze "pani jest spokojna, to i ja bede" oraz na poczatek kontroluj spotkania smycza i kagancem.

            Na poczatek kaz sie psu uspokoic gdy widzi drugiego psa. kaz mu najpier usiasc, przestac szalec. dopiero gdy wykona polecenie, pozwolisz mu sie zblizyc do psa, powachac go itd. za kazdym razem gdy zacznie za bardzo szalec, od nowa kazesz my sie uspokoic - usiasc itd.
            w koncu skojarzy ze bede grzeczny = spotkanie z psem z bliska.

            Do tego celu dobrze by bylo abys miala paru znajomych z psami do pocwiczenia,
            w ostatecznosci poprosila kogos na spacerze, wytlumaczyla ze musisz nauczyc psa ze schroniska jak socjalizowac. na pewno ktos chetny sie znajdzie.
            pamietaj tylko o jednym - ostatecznie ty masz wladze nad psem.
            spokojnie, z opanowaniem, nauczysz go, dajac mu dobry przyklad.


            Nic dziwnego ze on tak szaleje do innych psow. wyglodnialy kontaktow przeciez.
            zaloze sie ze w wiekszosci to w ogole nie jest zachowanie agresywne tylko wielkie podniecenie.

            masz tutaj obrazki pokazujace mniej wiecej body language psa:
            www.petsnpartners.vestabel.com/resources/_wsb_468x500_Canine+Body+Language.png
            calm and neutral - spokojny i neutralny
            relaxed -zrelaksowany
            alert -czujny
            anxious and nervous - niepewny i nerwowy
            dominat -dominujacy
            playful - rozbawiony
            frightened- przestraszony
            excited -przejety, podniecony
            aggressive -agresywny
            submissive -posluszny

            zwroc uwage na ogon i uszy. przednie lapy.

            polecam tez bardzo ksiazke STANLEY COREN jak ROZMAWIAC z PSEM


            Minnie
            • zakonna Re: Pytanie o obroże dla psa 17.06.11, 06:44
              Trudno jej będzie socjalizować dorosłego psa! Powinna się najpierw skupić na uzyskaniu kontaktu z psem i na podstawowym szkoleniu. Dopiero potem, gdy pies choć trochę zacznie zwracać uwagę na to, że ona jest na drugim końcu smyczy, może robić resztę. I ja bym bardzo ostrożnie dawała rady o ochoczym zbliżaniu się do innych psów. To może się źle skończyć.
              • minniemouse Re: Pytanie o obroże dla psa 18.06.11, 00:23
                . I ja bym bardzo ostrożnie dawała rady o ochoczym zbliżaniu się do innych psów. To może się źle skończyć.

                przeciez ja nie mowie o jakims radosnym, ochoczym zbilzaniu sie do psow.
                oczywscie ze nie bedzie to latwe. pisze wyraznie ze w kagancu i na smyczy, chyba umiesz czytac?
                ale w koncu trzeba to zaczac robic poniewaz to nie jest normalne ani dobre aby pies kompletnie nigdy nie mial kontaktu z innymi psami.

                Trzeba tez byc przygotowanym ze uspakajanie psa zanim pozwoli mu sie podejsc do drugiego moze potrwac i do pol godziny na poczatku.
                ale powoli, powoli....

                Minnie
    • psiara_psiara Re: Pytanie o obroże dla psa 18.06.11, 14:24
      Otrzymałam kantarek zamówiony przez internet.
      Wszystko pasuje (wcześniej dokładnie wymierzony).
      Nauka zaczęłam w domu, siadanie, w nagrodę głaskanie, smakołyk psi. Przy zapinaniu, chwalenie nawet za chwilę spokoju. Minimalna poprawa widoczna, ale dosłownie to kropla w morzu, jednak podchodzę optymistycznie.

      Kantarek :
      pierwsze założenie: powodowało chęć zrzucenia z pyska. Nie dając rady, poddał się (w domu).
      wyjście : przy nodze, dezorientacja lekkie wymachy pyskiem,
      pies spotkany w bliskiej odległości, zaczął szczekać, mój bardziej zaczął wariacje uwolnienia się z kantarka, aniżeli wyrwanię się do psa.
      Na mijających ludzi średnio zwracał uwagę, co jakiś czas kazałam zrobić siad (w nagrodę smakołyk).
      Nie ciągnie, idzie spokojnie, byłam na długim spacerze, cały czas grzeczny.
      Czego obawiam się, to to czy to dla niego nowość stąd takie fajne zachowanie, bo nie może sobie z tym poradzić, ale czy za parę dni nie wróci do swoich wariackich nawyków?

      Co do spotykania się z psami. Nie mam w pobliżu znajomych co posiadają psy. Sąsiad który zawsze się bał o swojego, pozwolił powąchać (taki kontakt) swojego psa, mój na smyczy, w kantarku, wąchał, merdał ogonem.

      Wiele czasu przed tym aby osiągnąć zamierzone cele, jednak bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszelkie podpowiedzi,nie miałam pojęcia jak poradzić sobie z problemami co do psa. Zostałam pozytywnie nakierowana, jestem wdzięczna :)
      • minniemouse Re: Pytanie o obroże dla psa 19.06.11, 01:09
        merdał ogonem.

        merdanie ogonem to jeszcze nie jest oznaka przyjaznych zamiarow, pamietaj,

        dlatego b. wazne jest aby znac mowe ciala.
        dlatego dostalas graf z taka mowa.
        najlepiej zebys kupila sobie polecana ksiazke.
        kupila, nie pozyczyla bo bedziesz do niej czesto siegac.

        mój bardziej zaczął waria
        > cje uwolnienia się z kantarka, aniżeli wyrwanię się do psa.


        nosz przeciez w celu wyrwania sie do psa...

        Sąs
        > iad który zawsze się bał o swojego, pozwolił powąchać (taki kontakt) swojego ps
        > a, mój na smyczy, w kantarku, wąchał, merdał ogonem.


        bardzo dobrze, brawo, pierwsze kroczki :)
        czy kazalas sie swojemu psu najpierw uspokoic?
        no i jak sie spotkanie skonczylo? zabawa? awantura? neutralnym rozjesciem?

        > Wiele czasu przed tym aby osiągnąć zamierzone cele


        no tak, pewnie, ale za to sie go osiagnie, to najwazniejsze :)
        powodzenia :)


        Minnie
      • wulffh Re: Pytanie o obroże dla psa 27.06.11, 10:49
        Kurczę, ja osobiście o kantarkach mam takie średnie zdanie, no ale skoro pomaga... Może jednak lepiej zainwestować w jakieś porządne szelki? Chociaż jeśli piszesz, że pies jest duży, to może jeszcze na to za wcześnie.

        Nie myślałaś o szkoleniu? Na pewno w okolicach są jacyś dobrzy szkoleniowcy. W każdym razie gratuluję postępów i życzę dalszych sukcesów! :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka