Dodaj do ulubionych

Problem z nadpobudliwym psem

14.05.04, 07:52
Panie Doktorze.
Po raz drugi zwracam się z pytaniem dotyczącym mojego psa. Chodzi mi o jego
ruchy kopulacyjne. One zaczeły się już jak ten piesek był mały - miał 2 , 3
miesiące i trwają nadal ma on juz rok i 2 miesiace. Miałam nadzieję ze kiedyś
się one skończą - natomiast cały czas się nasilają. Jest to bardzo uciązliwe
a do tego gdy jest za to karcony to staje sie agresywny. Jest to duzym
problemem również dla osób odwiedziających nas.
Ostatni byłam na szcepieniu i lekarz poradził mi aby go wykastrować. Co Pan
sadzi na ten temat. Bardzo gorąco pozdrawiam i czekam na odpowiedz gdyż
naprawdę nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • lemsyl Re: Problem z nadpobudliwym psem 22.06.04, 10:53
      wiesz co, nie wiem, czy to cos pomoze - my mamy rocznego kastrata i od jakis 2
      miesiecy regularnie chce gwalcic nasza kanape. na szczescie nie czepia sie ani
      nas ani naszych gosci - jednak problem istnieje. poza tym pedzi do suczek jak
      stary wyga i chetnie by zrobil swoje, ale one sie nie daja.
      • pierozek_monika Re: Problem z nadpobudliwym psem 22.06.04, 10:59
        Ale pomimo tego co piszesz, ja też radzę posłuchać weterynarza i wykoastrować
        psa. Z innych powodów.
        1. Aby nie produkował szczeniąt (psy innych właścicieli na pewno go wyręczą w
        dziele zachowania gatunku)
        2. Aby w przyszości nie miał kłopotów z prostatą
        3. Rozwiąże być może dodatkowe problemy które opisujesz,
        Będzie bardziej oddany i nie "pobije się " o sukę
        link do poczytania
        www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html
        • gonia.pk Re: Problem z nadpobudliwym psem 06.07.04, 15:25
          Z tego co piszesz wynika, ze to sa raczej objawy dominacji i kastracja akurat w
          tym wypadku moze nie pomoc. Bardziej pomoglaby praca z psem i intensywne
          szkolenie. Ciekawa jestem jak on zachowuje sie w stosunku do suczek? Czy tez
          jest taki "namietny"?
          Mam tez pytanie do lemsyl. W jakim wieku Twoj psiak zostal wykastrowany i ile
          czasu minelo od zabiegu? Czy rzeczywiscie nic sie nie zmienilo w jego
          zachowaniu w stosunku do suczek? Czy w ogole zauwazylas/es jakies zmiany w jego
          zachowaniu? Pytam, bo sama zastanawiam sie nad tym zabiegiem u mojego psa.
          Pozdrawiam
          • lemsyl Re: Problem z nadpobudliwym psem 01.10.04, 23:12
            wzielismy go jak mial pol roku i byl juz wykastrowany, takze minelo sporo czasu
            a on dalej zachowuje sie jak jurny chloptaś
            jest to o tyle nieprzyjemne, ze ta jego upierdliwosc w stosunku do suczek i
            teraz nawet do psow sprawila, ze inni wlasciciele psow nas unikaja - on skacze,
            zaczyna warczec jak mu sie ktos nie odda - wlasciciele sie wnerwiaja - istny
            cyrk. normalnie wstyd mi z nim wychodzic - niestety. za to w domu juz jest ok.
            • mysiam1 Re: Problem z nadpobudliwym psem 01.10.04, 23:40
              Mnie się wydaje, że to raczej przejaw dominacji. Zwłaszcza, że to odpowiedni
              dla tego wiek. Chyba powinniście z nim trochę "popracować", ustalić
              hierarchię, bo chociaż w domu nie macie z nim problemów to on cały czas nie
              może się pogodzić z tym, że jest "na dole".
              • lemsyl Re: Problem z nadpobudliwym psem 02.10.04, 20:37
                no niestety nie moze sie z tym pogodzic i wierz mi, caly czas nad nim
                pracujemy. caly spacer potrafi przejsc "przy nodze", biega sobie, wraca, bawi
                sie lub cos tam wywachuje i nagle... zauwaza obcego psa i nie wazne jest to,
                czy ten pies jest maly czy duzy, czy stary czy szczeniak (ostatnio rzucil sie
                wlasnie na szczeniaczka) - wyrywa sie w jego kierunku, jak jest spuszczony to
                leci tam bez opamietania, wyje, skowyczy - nic tylko sie schowac.
                • mysiam1 Re: Problem z nadpobudliwym psem 02.10.04, 21:16
                  Wiesz, może jakiś psi psycholog by tu musiał wkroczyć?... Albo dobry
                  szkoleniowiec?...
    • a1b2c3 proste rozwiązanie ! 04.10.04, 21:38
      albo psycholog, albo kastracja albo....
      "załatwiaj" go reka jak będzie miał ochotę. Nie jest to niehigieniczne. Proste, nie wymagajace operowania! ani wydawania pieniędzy. Nie będzie też kłopotów z prostatą. I suczki przestana go interesować. Gwarantuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka