Witam!

13.02.12, 16:19
Mam pytanie dotyczące jamnika.Kilkanaście dni temu zmarła nasza bliska krewna,miała ona jamnika 7-letniego.Pies nas znał i lubił,więc postanowiliśmy,że zostanie z nami.Mamy trzech synów (12,10 i 6 lat). Pies nie sprawia kłopotów,poza jego relacjami z najmłodszym synem.Reaguje na niego wrogo i zdarzyło się,że pogonił dziecko z ujadaniem.Synek nie dokucza mu,nie męczy,nie podchodzi,gdy pies je i śpi.Niestety ,wystarczy ,że syn biega podskakuje ,krzyknie w zabawie, czy nawet próbuje go pogłaskać, a pies warczy i jeży się.Może jakiś właściciel psa miał taki problem i doradzi,co robić,czy ta agresja minie?Nie chcę narażać dziecka,a z drugiej strony żal też oddawać jamnika, bo to nie jest już młody piesek,który do każdego pójdzie.

Dziękuję,pozdrawiam!
    • wrexham Re: Witam! 13.02.12, 19:44
      tak na szybko moge polecic ksiazke cesara millana "zaklinacz psow"
      tam jest rozdzial poswiecony relacjom psa z dziecmi - rozsadny jak mi sie wydaje;
      nie ma sensu go tu cytowac, po prostu kupcie czy pozyczcie ksiazke; polecam cala - nie wszystko stosuje, ale pomogla mi zrozumiec wiele spraw;
      skoro macie chec do wybrniecia z tej sytuacji przez prace z psem to mysle, ze sukces jest w zasiegu, czego calego serca zycze;
      • dziunia35 Re: Witam! 13.02.12, 23:41
        Bardzo dziękuję za radę,postaram się jakoś zdobyć tę książkę.Poobserwowaliśmy uważniej psa i wydaje się,że on jest zazdrosny o małego.Synek,jak to najmłodszy,jest sporo przytulany,głaskany itd.Z tego,co kojarzę,to nasza krewna tak właśnie traktowała psa(była samotna).Nie wiem,może trzeba będzie okazywać psu więcej serca,a sytuacja się poprawi...

        Pozdrawiam!
        • wrexham Re: Witam! 14.02.12, 06:22
          moze to zabrzmi okrutnie, ale obawiam sie, ze okazywanie psu jeszcze wiecej serca moze skutkowac pogorszeniem sytuacji; podobno caly problem z psami polega na tym, zeby je kochac rozsadnie; dla mnie teoretycznie nieosiagalne, ale gdybym musiala wybierac miedzy oddaniem psa do schroniska, a ochlodzeniem kontaktow z nim dla utrzymania jako takiej rownowagi to wybralabym to drugie;
          • dziunia35 Re: Witam! 15.02.12, 00:48
            No właśnie,trzeba złoty środek znalezć.Mam nadzieję,że sytuacja po pewnym czasie się unormuje-po prostu pies "nauczy się"(jeśli można tak to określić) naszej rodziny.Póki co uważamy na synka,ale też staramy się w czasie kontrolowanych zabaw zaprzyjaznić go z jamnikiem.

            Dzięki za posty,pozdrawiam Cię Wrexham!
            • minniemouse Re: Witam! 15.02.12, 02:22
              Popieram pomysl, i oprocz ksiazki Milana koniecznie tez kupcie lub chociaz pozyczcie ksiazke
              STANLEY'a CORENA
              "Jak rozmawiac z psem"

              poniewaz ta ksiazka to takie abc mowy psa i bardzo wiele dzieki niej nauczycie sie o psach,
              ich zachowaniu, naturze, body language itd i dzikei temu zrozumiecie jakie bledy popelniacie
              a Cezar wam pomoze jak psa ulozyc rozsadnie.

              I absolutnie zgadzam sie ze najczesciej poleniany blad to traktowanie psa jak czlowieka
              i myslenie ze im wiecej psa piescimy, dogadzamy mu smakolykami to pies nam sie "odwdzieczy".
              Niestety, pies to nie czlowiek, dla psa takie traktowanie to dowod ze ma was absolutnie pod soba i ze jestescie po to aby mu uslugiwac i mu ustepowac,
              i wy waszym zachowaniem podtrzymujecie go tylko w tym pogladzie.

              Nie chodzi oczywscie o to aby bron boze zaczac go bic albo krzyczec na niego, oczywscie
              ze nie,
              ale pies musi poznac pewne granice i zaczac odczuwac ze
              1. nie jest na pierwszym miejscu
              2. musi sie sluchac i ustepowac, takze przed twoim synkiem
              (kto pilnuje psa ZANIM on sie rzuci na synka jak ten ma zamiar wbiec do pokoju?
              kto dyscyplinuje psa i jak ZANIM on on sie w ogole odwazy na synka warknac?
              psu trzeba wpoic w umysl ze jemu tego nie wolno robic ZANIM dojdzie do takiego zachowania
              ale to wymaga pracy, oczywscie)

              Ale to za duzo tlumaczenia, dlatego wazne jest abyscie te ksiazki przeczytali.

              Minnie

              .
              • dziunia35 Re: Witam! 15.02.12, 16:56
                Dzięki Minnie:)!

                Ja i mąż staramy się "po równo" dyscyplinować psa i muszę przyznać,że ma on do nas duży respekt,widać podporządkowanie u niego.Rozpieszczać go na pewno nie będziemy,gdyż przy trójce dzieciaków,pracy zawodowej nie ma na to za bardzo czasu,a czasem i siły.Pies chyba powoli zaczął rozumieć,że nie wolno tak traktować małego,bo ustało warczenie,jeżenie itd.,ale do sukcesu trochę jeszcze brakuje;)

                Pozdrawiam!
                • krakowskim_targiem Re: Witam! 28.02.12, 23:16
                  jak forumowe porady nie pomogą, to może warto udać się na konsultacje z behawiorystą? taki specjalista potrafi zdziałać cuda :) no i przyjrzyj się porządnie relacji pies-dziecko, być może synuś kiedyś zrobił nawet niechcący coś psiakowi?
    • xyaida2700 Re: Witam! 17.02.12, 01:50
      oczywiście - jeżeli dziecko ma konflikt z psem, to na pierwszym miejscu jest dziecko - przede wszystkim pod takim względem, że cały czas się uczy - wszystkiego, włącznie z obchodzeniem się ze zwierzętami, bo - niestety człowiek nawet jeżeli ma kontakt z gatunkiem tak udomowionym i w pewnym sensie urobionym przez siebie jak pies i jego wszystkie rasy - musi dbać o wzajemne kontakty z tym z założenia przyjaznym mu gatunkiem zwierzaka.
Pełna wersja