Pies dla dzieci

19.04.12, 21:39
Witam!

Szukam psa dla dzieci,rozważaliśmy beagla ale okazało się że beagle nie może zostawać sam długo w domu,a potem w rachubę wchodzą już tylko duże psy my szukamy psa maksymalnie do 20 kg, pies musi być krótkowłosy, być łagodny i cierpliwy w stosunku do dzieci, i nie może być hałaśliwy, może być żywiołowy, i taki żeby można go było spokojnie spuścić ze smyczy.
proszę o pomoc w wyborze psa. nadmienię tylko ,że mieszkamy w 3 pokojowym mieszkaniu i dzieci mają 9 i 3,5 lat

Pozdrawiam
Bernadeta
    • deszcz.ryb Re: Pies dla dzieci 19.04.12, 22:18
      Pluszowy. Poważnie piszę.

      Po pierwsze: nie ma czegoś takiego, jak pies dla dzieci. Pies jest DLA DOROSŁYCH i to ty [i mąż] będziesz za niego odpowiedzialna - będziesz go musiała karmić, wychowywać, czesać, czyścić, sprzątać po nim, wyprowadzać i wozić do weterynarza.

      Po drugie: masz jakieś nierealne wymagania; twój wymarzony pies to ma być anioł - owszem, są takie psy, ale wymagają CIĘŻKIEJ pracy - trzeba go nauczyć, żeby nie szczekał, żeby wracał, jak się go spuści ze smyczy [btw. w wielu miastach to nielegalne, a poza tym niebezpieczne dla samego psa].

      Po trzecie: chcesz, żeby pies był cierpliwy i łagodny dla dzieci. Czy dzieci będą takie w stosunku do psa? Mam nadzieję, że nie pozwolisz im go męczyć?

      Po czwarte: skoro pies ma zostawać sam długo w domu, to może kupcie sobie zamiast niego rybki? Albo inne zwierzę, które nie będzie cierpieć samo długo w domu...

      Wybacz napastliwy ton, ale mam wrażenie, że wyobraziłaś sobie szczęśliwą rodzinę z roześmianymi dziećmi i psem-aniołem, który jak robot robi to, co chcesz - takie rodziny są tylko w idiotycznych amerykańskich filmach.
      • rezurekcja Re: Pies dla dzieci 19.04.12, 23:35
        deszcz.ryb napisała:

        > Pluszowy. Poważnie piszę.

        patrzac na tytul watku tez chcialam tak napisac


        > bernadeta2 19.04.12, 21:39

        > Szukam psa dla dzieci,

        dla dzieci to naprawde polecam pluszowego.

        > ale okazało się że beagle nie może zostawać sam długo w domu,

        wiele psow nie wytrzymuje dlugich samotnych godzini i daje temu wyraz. NIe wiem, czy to zalezy od rasy.

        > szukamy psa

        A ta wlasciwei to na co wam pies?

        Bedzie sie wam chcialo wychodzic z nim co najmneij 3 razy dziennie w deszcz, mroz i wichure?
        A jesli wam naleje na nowa wykladzine, obgryzie nogi ludwika XIV, stłucze, rozbije poszarpie, podrapie, ubrudzi.... zdemoluje? Ugryzie...?
        Pies zyje kilkanascie lat... trzeba go karmic, choruje - trzeba go leczyc , a to bywa ksoztowne, bo NFZ nie zaplaci...
        Koszty sa, ogolnie mowiac.
        Co z nim zrobicie w wakacje?


        > nie może być hałaśliwy,

        tzn?
        odnosze wrazenie, ze psy ze schronow nie szczekaja. Albo szczekaja malo.

        > może być żywiołowy,

        labrador albo bokser. Zadepcze.

        > i taki żeby można go było spokojnie spuścić ze smyczy.

        A, to juz zalezy prawie wylacznie od wychowania psa.
        I troche od jego temperametu .

        > Nadmienię tylko ,że mieszkamy w 3 pokojowym mieszkaniu i dzieci mają 9 i 3,5 lat

        Pies nie potrzebuje duzego mieszkania lecz porzadnych dlugich spacerow.

        a tu tekst sprzed 6 lat
        temat ten sam
        • dar61 Dzieci dla psa 20.04.12, 01:00
          Im bardziej poznaję opinie {Deszczu.ryb} i {Rezurekcji}, tym bardziej je kocham. I psy.

          ***

          Japończyków próby zbudowania sztucznego psa są nadal w powijakach
          I dobrze
        • rezurekcja i jeszcze jedno pytanie 20.04.12, 10:02
          a sprwadzaliscie, czy dzieci nie maja alergii?
          bo potem bedzie tak
          albo tak

          a uzupelniajac poprzedni post: moze sie zdarzyc i tak

          W wakacje w lasach i pobliskich wsiach oraz schroniskach zwieksza sie poglowie psow.
          Przypadek?
          My, odkad zesmy sie zapsili i zakocili , juz nie jezdzimy razem na wakacje.
          Mnie z powodu opieki nad chorym szczurem i krolikiem zdarzylo sie nie dojechac na swieta.

          Dobrze przemysl sprawe.
      • wrexham pies w amerykańskim filmie 20.04.12, 07:12
        mała refleksja po oglądaniu amerykańskich filmów - strasznie mnie irytuje, jak główny (często samotny) bohater przychodzi po pracy do domu, najlepiej późnym wieczorem, wita go pies machający ogonem, a on zasiada na kanapie, albo zaczyna sobie przygotowywać posiłek;
        a ja wtedy, choć wiem, że to tylko głupi film, powtarzam w głowie jak mantrę: wyjdź z nim na spacer; wyjdź z nim na spacer; wyjdź z nim do cholery na spacer, przecież na pewno chce mu się siku!
        • ajaksiowa Re: pies w amerykańskim filmie 20.04.12, 07:55
          Przeżywam ten sam niepokój co TY,ale sobie tłumaczę że pewnie w drzwiach jest ,,wyjście ,,dla psa.Dołączam do chóru,,weż PLUSZAKA!
    • blue.berry Re: Pies dla dzieci 20.04.12, 09:49
      właściwie to już wszystko zostało napisane. mogę jedynie dodać że może na początek warto kupić parę książek o psach. chociażby Ja albo mój pies Victorii Stilwell albo cokolwiek Zofii Mrzewińskiej. poczytajcie i skonfrontujcie wasze wyobrażenie posiadania psa z rzeczywistością. bo na razie mam wrażenie że jego zakup traktujecie jak zakup... bo ja wiem... ekspresu do kawy? powinien byc srebrny, z ew czarnymi dodatkami. nie za wysoki tak aby zmieścił się pod szafką i dobrze żeby tez spieniał mleko ale nie może zbytnio hałasować... czy nie brzmi podobnie?
      tym czasem owszem pies jak najbardziej spełni wymagania co do wagi, długości sierści i nawet koloru. ale już to czy będzie łagodny, cierpliwy, hałaśliwy, żywiołowy i żeby go można było spuścić ze smyczy zależy przede wszystkim od tego jak zostanie wychowany. czego go nauczycie i ile czasu będziecie mu poświęcać. wybór rasy to jedynie pierwszy krok do posiadania wymarzonego psa, cała reszta to starania właściciela.
      a poza tym:
      1. do dzieci w wieku 0-5 lat NIE polecam żadnych psów.
      2. aby pies był cierpliwy i łagodny do dzieci trzeba wychować dzieci tak aby były cierpliwe i łagodne do psa. to musi iść w parze.
      3. żywiołowy pies (pytanie co przez to rozumiesz) w jednym domy z dziećmi musi być pod opieką właścicieli z wiedzą i doświadczeniem. inaczej wiąże sie to z duża ilością zadrapań, wywrotek, sińców oraz tym że jednak 9-latek nie wyprowadzi go na spacer.
      4. na pewno potrzebujecie psa? dwójka dzieci i opcja że nie ma was długo w domu. a pies to spacery po 3-4 razy dziennie (jedne przynajmniej godzinny). zabawy, szkolenia, aktywność, pielęgnacja. i przede wszystkim chęć posiadania psa płynąca z serca, pasji, zainteresowań a nie potrzeby dopełnienia wizerunku szczęśliwej rodziny. bo inaczej skończy się to tak ajk u mnie w sąsiedztwie (i to już drugi raz) - rodzina z małym dzieckiem, nowy dom, ogród i smutny, samotny beagle w budzie który nie chodzi nawet na spacery i rozpaczliwie patrzy przez siatkę w dal. pierwszego udało mi się odebrać i przyadoptować. z drugim już się tak nie uda : (
      dzieci
    • marynika123 Re: Pies dla dzieci 21.04.12, 10:52
      Pomysł gdzieś wyczytany.
      Na początek kupić smycz i budzić dyżurnego wyprowadzacza przynajmniej pół godziny wcześniej aby sobie z tą smyczą pospacerował. Kolejny spacer w południe. I kolejny wieczorem. W tym jeden dłuższy - pies musi się wybiegać. Spacery niezależnie od pogody: deszcz, śnieg, mróz i niezależnie od tego czy mamy czas czy nie. Przetestować to przez np. miesiąc lub dwa. Poza tym odkładać co miesiąc w kopertę min. 100 zł (pod warunkiem,że piesek będzie zdrowy. Bo jak zachoruje to tą stówkę należy pomnożyć przez ?) I wtedy zdecydować: kupujemy prawdziwego pieska czy pluszaka.
      • kass_1 Re: Pies dla dzieci 21.04.12, 13:29
        marynika123 napisała:

        > Pomysł gdzieś wyczytany.
        > Na początek kupić smycz i budzić dyżurnego wyprowadzacza przynajmniej pół godzi
        > ny wcześniej aby sobie z tą smyczą pospacerował. Kolejny spacer w południe. I k
        > olejny wieczorem. W tym jeden dłuższy - pies musi się wybiegać. Spacery niezale
        > żnie od pogody: deszcz, śnieg, mróz i niezależnie od tego czy mamy czas czy nie
        > . Przetestować to przez np. miesiąc lub dwa. Poza tym odkładać co miesiąc w ko
        > pertę min. 100 zł (pod warunkiem,że piesek będzie zdrowy. Bo jak zachoruje to t
        > ą stówkę należy pomnożyć przez ?) I wtedy zdecydować: kupujemy prawdziwego pies
        > ka czy pluszaka.

        Bardzo dobry pomysł. Polecam.

        Pies w domu to przede wszystkim o b o w i ą z e k. Biorąc psa musisz się liczyć z tym, że będziesz za niego odpowiedzialna przez kilkanaście lat aż do końca jego życia.

        • minniemouse Re: Pies dla dzieci 24.04.12, 01:09

          Pies w domu to przede wszystkim o b o w i ą z e k. Biorąc psa musisz się liczyć z tym, że będziesz za niego odpowiedzialna przez kilkanaście lat aż do końca jego życia.

          no, a niektore psy zyja 20 lat. kupujesz dla dziecka, a tu pies ciagle zyje jak dziecko ma juz
          pluz minus 25 lat...

          Minnie
          • marslo55 Re: Pies dla dzieci 24.04.12, 17:38
            minniemouse napisała:
            "no, a niektore psy zyja 20 lat. kupujesz dla dziecka, a tu pies ciagle zyje jak dziecko ma juz pluz minus 25 lat..."
            Mogą żyć i dłużej... Ja mam zresztą wrażenie, że tu chodzi nie o "psa dla dziecka", lecz o "psa do ozdoby", jakąś durnostojkę do potarmoszenia i odstawienia na półkę. Dlaczego nie może być długowłosy? Bo na dywanie będzie sierść? Kiedy w domu jest pies, sierść na dywanie przestaje być synonimem bałaganu - zniosą to psychicznie? A może nie ma czasu na czesanie psa? Jeśli tak, to jak znajdą czas na spacery? Dlaczego pytają o rasę, a nie pomyślą o mieszańcu? Bo na wystawy i tak na pewno nie mają czasu, podobnie jak na bycie w domu. Cały ten opis faktycznie pasuje tylko do psa z pluszu - nie ma to jak zostawić psa na cały dzień samego i oczekiwać potem, że nie będzie "hałaśliwy".
            Sądzę, że dadzą radę z rybkami, patyczakami albo ślimakami.
            • easyblue Re: Pies dla dzieci 27.04.12, 21:33
              > Dlaczego pytają o rasę, a nie pomyślą o mieszańcu?
              Bo mieszkaniec do wiele ras, a rasowy to jedna rasa i z grubsza wiadomo, czego można się po takim psie spodziewać.

              > Bo na wystawy
              > i tak na pewno nie mają czasu, podobnie jak na bycie w domu.
              Nie mam czasu na wystawy, a zawsze kupuję rasowe. Bo... wiem, czego spodziewać się po tej rasie. Czyżbyś uważał, że rasowy pies musi być jednocześnie psem wystawowym?

              > sierść na dywanie przestaje być synonimem bałaganu - zniosą to psychicznie
              A myślisz, ze posiadanie małych dzieci to porządek idealny??? Jakoś znieśli je psychicznie, więc i z psem sobie poradzą.

              > A może nie ma czasu na czesanie psa?
              A musi być, jeżeli rasa będzie niewymagająca pod tym względem?

              > Mogą żyć i dłużej...
              Ludzie mogą żyć i 120 lat a jakoś nikt przy zdrowych zmysłach tego nie zakłada. Poza tym, czy naprawdę uważasz, ze po 15 latach spędzonych z psem, ot tak wyrzucą go z domu, bo dzieci poszły na studia???

              >"psa do ozdoby",
              A czegóż żeś to wywnioskował;O?
              • blue.berry off topic - stare psy 02.05.12, 09:34
                easyblue napisała:
                > Poza tym, czy naprawdę uważasz, ze po 15 latach spędzonych z psem, ot tak wyrz
                > ucą go z domu, bo dzieci poszły na studia???

                niezły powód, dobry jak każdy inny. naprawdę uważasz że ludzi cokolwiek powstrzymuje przed wyrzuceniem starego psa z domu?
                www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=1041
                www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=483
                www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/nestor-slask
                www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/boksery/495-grani-slask
                www.fundacja-ast.pl/pl/adopcje/happy-end/380-bajka
                www.fundacja-ast.pl/pl/adopcje/happy-end/246-szablon-2
                i mogłabym tak długo :(
                • easyblue Re: off topic - stare psy 08.05.12, 17:23
                  Prawdopodobieństwo, ze pies skończy przywiązany do drzewa w lesie zawsze istnieje. Ale każdego, który szuka dla siebie psa traktować jak potencjalnego wyrodnego właściciela jest bardzo nie w porządku.
                  • seidhee Re: off topic - stare psy 09.05.12, 09:22
                    Jak szuka dla siebie, to pół biedy.
                    Jak szuka "dla dziecka" - prawdopodobieństwo zwielokrotnia się.
                    • wrexham Re: off topic - stare psy 09.05.12, 10:11
                      być może, ale w większości przypadków to jest jedynie niezręczny zwrot, pod którym nic sie nie kryje, oprócz tego, że ktoś szuka psa z predyspozycjami do bycia familijnym futrzakiem, bez genetycznych skłonności do agresywnego zachowania; tylko my analizujemy to w ten sposób; pies "dla" dziecka, znaczy będzie traktowany przedmiotowo, znaczy, że szukający myśli, że wyłącznie dziecko się nim będzie zajmować itd;
                      jedno oczywiście nie ulega kwestii - psy są w naszym kraju wciąż nieodpowiednio traktowane i z tym oczywiście należy walczyć; być może takie wątki coś mienią w tym temacie, kto wie?
                  • blue.berry Re: off topic - stare psy 09.05.12, 12:08
                    easyblue napisała:

                    > Ale każdego, który szuka dla siebie psa traktować jak potencjalnego wyrodnego właściciela jest bardzo nie w porządku.

                    nie traktuje tak każdego. odniosłam się jedynie do twojej wypowiedzi. że coś co jest niewyobrażalne dla Ciebie (czyli np pozbycie się psa bo dziecko poszło na studia) dzieje się codziennie.
    • hrafn1 Re: Pies dla dzieci 27.04.12, 09:50
      White terrier albo bokser francuski?
      • majenkir Re: Pies dla dzieci 28.04.12, 01:52
        A ja mysle, ze jak bokser, to tylko i wylacznie hiszpanski ;).
        • easyblue Re: Pies dla dzieci 28.04.12, 15:05
          Hiszpan to raczej dobry piłkarz, nie bokser:)
    • stara-a-naiwna Re: Pies dla dzieci 28.04.12, 21:30
      przeraża mnie twoja wypowiedź

      brzmi jak byś nie miała pojęcia na co się piszesz biorąc psa

      taki pies to jak kolejne dziecko w domu - tak go trzeba traktować - sprawiedliwie - ani pies dzieci ani dzieci psa nie mogą męczyć. I zajmować się trzeba nim jak dzieckiem i poświęcać mu czas tyle ile dziecku - bo inaczej będzie niewychowany (czyli nie spełni kilku punktów które są dla Ciebie ważne)
      I to jest tak samo obowiązek finansowy (żarcie, weterynarz - szczepienia i nie daj boże choroby)

      dla dziecka 3,5 letniego pies musi być odpowiednio duży - inaczej dziecko może mu niechcący zrobić krzywdę. tak małe dzieci nie powinny w ogóle zostawać z psem same.


      i dobre pytanie zadał ktoś wcześniej - liczysz się z tym, ze jak wyjedziecie na wakacje z psem w tym czasie ktoś będzie musiał zostać?

    • wrexham Re: Pies dla dzieci 07.05.12, 07:43
      oczywiście mnie tez zirytował post bernadety, widać, że dziewczyna pojęcia nie ma o psach, ale wasze niektóre uwagi też nie są trafione;
      szczekliwość psa często zależy od rasy i nie ma związku z tym, czy zostaje w domu sam na wiele godzin; mój sznaucer był szczekliwy jak cholera, a pozostawiony sam w domu na 9 godzin milczał jak zaklęty, nawet jak gospodarz zamiatał klatkę; czyli dobrze, że się dziewczyna zainteresowała tematem, choć oczywiście znudzony młody pies może mieć tendencje do hałasowania; zatem przed wyjściem z domu należy go porządnie wyspacerować, żeby zmęczony smacznie zasnął;
      sierść na dywanie zawsze jest dowodem tego, że komuś sie po prostu nie chce sprzątać; nie ważne czy to sierść długa czy krótka - obie w nadmiarze wyglądają źle; moja koleżanka mając dona walczyła z odkurzaczem codziennie - można było u niej jeśc z podłogi;
      ale może bernadetta po prostu nie lubi długowłosych psów? chyba nikt nie zaprzeczy, że łatwiej przetrzeć z brudu nogi labradora niz np. sznaucera; może dziewczyna nie chce godzinami wyczesywać kłaków? wie o tym i żeby potem nie męczyć sie przy czynności, której nie lubi, wybiera psa z sierścią krótką - czy nie ma do tego prawa?
      dlaczego pytają o rasę, a nie pomyślą o mieszańcu? może dlatego, że według wszelkich reguł, odpowiedzialni hodowcy powinni znac rasę, która rozmażają i na podstawie znajomości temperamentu rodziców, powinni być w stanie określić z grubsza temperament (a więc i szczekliwość) potomka;
      z kundelkami to jest często rosyjska ruletka;
      od razu powiem - jestem cholernym ortodoksem jesli chodzi o kontakty dzieci - psy/zwierzęta;
      dla mnie jeśli sa w domu dzieci to nie powinno byc psów/zwierząt, bo dzieci maja naturalna skłonnośc od eksperymentowania, równoznacznego często z pastwieniem sie nad słabszymi istotami; ale to nigdy nie jest wina dzieci, a tylko głupich, zapatrzonych w swoich potomków dorosłych, którzy pozwalają dzieciom na zbyt wiele, realizując w ten prosty sposób przesłanie "czyńcie sobie ziemię poddaną"; bez szacunku do tego co dookoła;
      ale jest światełko w tunelu - moja przyjaciółka ma niespełna dwuletnią córeczkę; NIGDY nie pozwala jej na kontakt z moimi psami bez nadzoru; nie dlatego, że moje psy sa niegrzeczne tylko w trosce o nie; i zawsze kiedy córka zbliża sie do nich jest informacja "magda - delikatnie"; i co? magda podchodzi do psów i naprawdę delikatnie dotyka rączką ich grzebietu, nie ma kurczowego zaciskania palców na sierści, walenia w ekscytacji pięściami po głowie ani tym podobnych zachowań i wymagania od psa, żeby to wszystko cierpliwie znosił;
      a więc wszystko jest możliwe, trzeba tylko do tego podejść z głową;
    • rezurekcja a Bernadeta milczy 07.05.12, 09:03
      albosmy jej dali do wiwatu i myslenia
      albo to byla podpucha na jeden z naszych "ulubionych" tematow

      Bernadecie pomyslnosci zyczymy.
Pełna wersja