kleszcze :(

23.04.12, 21:47
Witam, mam nieco ponad półrocznego pudelka toy u którego znalazłam kleszcza. (to nasz pierwszy kleszcz:)) mam zamiar go wykręcić pęsetą, ale słyszałam o specjalnych pompkach ,, anty-kleszcz'' i mam wątpliwość czy one zadziałają na na takim małym, kudłatym, włochatym i trochę... ,,nierównym'' stworzeniu. Czy ktoś ma doświadczenie w sprawach kleszczowych??? Ktoś może używał tej pompki(albo jakiejś specjalnej pęsety)
    • semi-dolce Re: kleszcze :( 23.04.12, 21:55
      Kleszcza to się wykręca od razu, najszybciej jak to możliwe, a nie nosi z zamiarem użycia pesety czy pompki czy czegokolwiek. Jak nie umiesz sama to idź do weterynarza. Ja osobiście wyjmuje palcam, mój TZ, weterynarz, pęsetką. Poza tym najwazniejsze jest nie to jak wyjmować kleszcze w przyszłosci a to, by pies tych kleszczy nie łapał - czyli zabezpieczanie go specjalnymi preparatami, regularnie od bardzo wczesnej wiosny do bardzo późnej jesieni. Bo kleszcze przenoszą smiertelne dla psów choroby.
    • wrexham Re: kleszcze :( 24.04.12, 08:23
      używam urządzenia przypominającego długopis (do nabycia w aptekach); kiedy wciska się przycisk od góry (jakby sie chciało pstryknąć długopis) to na drugim końcu (tam gdzie w długopisie jest wkład) pokazuje sie taka mała pętelka z przezroczystej "żyłki"; tę pętelkę nakłada sie na kleszcza maksymalnie blisko skóry, zwalnia przycisk, co powoduje zaciśnięcie pętelki, i kręci w dowolną stronę dopóki kleszcz nie wyjdzie; ja kręcę odruchowo tak, jakbym wykręcała śrubkę;
      próbowałam wyrywać kleszcze pęsetami, ale z marnym skutkiem - czasem sie rozrywał na kawałki, a głowa zostawała;
      są różne szkoły: wykręcać/nie wykręcać, wyrywać/nie wyrywać, wykręcać tylko w prawo/tylko w lewo/obojętne w która stronę;
      wydaje mi się, że nie należy ściskać kleszcza palcami (zwłaszcza jak jest duży i opity, bo można zawartośc jego "zołądka" wpompować w psa wraz z różnymi groźnymi pasożytami, powodującymi śmiertelne choroby (jeśli objawy tych chorów nie są zauważone wystarczająco wcześnie)
      dlatego semi dolce zaleca profilaktykę;
      podobno kleszcze, o ile są nosicielami, moga zarazić dobę/dwie doby (słyszałam dwie różne wersje) po przyczepieniu sie do psa, kiedy to wyssana krew "cofa" się im i wpompowują ja w psa razem z pasożytami;
      kropelki (fiprex, frontline, advantix itd) oraz obroże (kiltix, foresto, beaphar itd.) zabijają kleszcze, ale nie uchronia psa przed nimi w 100%; czasem kleszcze zdychają przed wkręceniem się w skórę, czasem niedługo po tym, ale najważniejsze jest to, że w większości przypadków odpływają w niebyt zanim zdążą zarazić swojego gospodarza;
      dlatego zauważywszy na zabezpieczonym psie kleszcza (czy spacerującego, czy juz wczepionego) nie należy przesądzać o bezużyteczności zastosowanego środka;
      w tym roku kupiłam obrożę foresto - to następca kiltixa, mniej śmierdzi, ale co najważniejsze jest wodoodporny; wychodzi taniej niż comiesięczne zakraplanie
      tu poczytasz o babeszjozie:
      www.babeszjoza.com/opis_choroby.html
      pzdr.
      wrex.
      • piesmisza Re: kleszcze :( 24.04.12, 10:26
        Dzięki! kleszcz został oczywiście usunięty od razu [pęsetką] o inne sposoby pytałam na przyszłość. Kropelki mam już kupione, advantix. Problem w tym że mój pies, Misiek, nie jest obcinany jak typowy pudel [na lwa] tylko tak normalnie, przez co jest trochę... zarośnięty [ do fryzjera idziemy w ten piątek.] a weterynarz mi powiedział zebym nie kropiła psa przed planowanym kąpaniem i strzyżeniem,

        PS. jeszcze raz dzięki i sorki że z opóżnieniem
        • alffek Re: kleszcze :( 08.05.12, 20:54
          Grunt, żeby psiak więcej ich nie łapał, kropelki są dobre, powinny pomóc. A do wyciągania kleszczy można też specjalne szczypczyki kupić, choć jak kto ma wprawe to i palcami wyjmie :)
    • rezurekcja Re: kleszcze :( 08.05.12, 22:22
      Ja mam taki kleszczociag
      i jestem bardzo zadowolona.
      Tick Twister sie nazywa
      • ada.kawa Re: kleszcze :( 14.05.12, 20:05
        Na you tubie sa filmiki z nagranymi zywimi kleszczami wszczepionymi w skore. Pokazany jest tez pod mikroskopem ich aparat ssacy - diabelstwo ma pelno mikrohaczykow na swojej rurce ssacej, dlatego tak ciezko wyciagnac go z tkanki. Kleszcze nalezy wykrecac, kierunek obrotu jest bez znaczenia. Nie wolno sciskac odwloku kleszcza penseta - wtedy moze wpuscic tresc zoladkowa do krwiobiegu delikwenta. Tutaj jest doskonaly filmik, ktory to wszystko pieknie prezentuje, choc to nagranie producenta kleszczolapek, niezle zaprezentowali tu to swinstwo.
        www.youtube.com/watch?v=PnD6x0svOJE
    • kryll Re: kleszcze :( 26.05.12, 21:30
      proponuje udać się do lek wet by kleszcza usną. Mam wile przypadków po nieprawidłow usnietych kleszczach gdy fragment aparatu gębowego pozastanie w skórze i naprawde trudno jest go usnąć. Należy też zastanowiśc się dlaczego ten kleszcz znalzał się na psi czy stosowany środek do profilaktyki jest nieskuteczny czy tez zbyt rzdko stosowany. Jeżli był stosowny jakiś środek przeciwklesczowy i nie miną miesiąc należy następnym razem zastosować inny produkt
    • shilla0 Re: kleszcze :( 08.07.12, 22:50
      Niestety najlepiej się nauczyć samemu, na początku można się zwymiotować. bo to obrzydliwe niesamowicie ale z czasem jest lepiej. I pęsetom będzie ciężko te stare szkoły szału nie robią. Ja to ogarniam w rękawiczkach.
      • 2mercury Re: kleszcze :( 25.08.13, 15:33
        najlepiej zabezpieczac psiaki przed kleszczami specjalnymi preparatami na bazie fipronilu, po co nararzac zwierzaki na kleszcze skoro mozna stosowac odpowiednia profilaktyke.
        • stuntman-mark Re: kleszcze :( 23.09.13, 18:09
          dokładnie spot-on'y i spray'e na bazie fipronilu są najskuteczniejsze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja