Psi węch

14.05.12, 13:27
Wiadomo - fantastycznie czuły, pomocny ludziom - w policji, w ratownictwie itd. Nasze domowe pieszczochy nie muszą go używać "zawodowo", ale nieraz mamy przykłady, jaki jest doskonały.
Napiszcie, w jakich sytuacjach przekonaliście się o świetnym węchu Waszego psa !

Jedna z naszych suk uwielbia gumowe zabawki (piłeczki, zwierzaki). Ma ich mase i wszystkie kocha. Ostatnio zgubila jedną na spacerze na sąsiedniej działce, gdzie trwa budowa domu. Kiedy poszliśmy tam następnego dnia, okazało się że plac został zorany, przekopany i wyrównany koparką - zatem kaczuszka została pogrzebana na wieki... Otóż nie - uparta psica dotąd biegała po placu z nosem przy ziemi, aż zlokalizowała miejsce i wykopała kaczkę spod ok. 20cm warstwy ziemi :)
Z kolei gumowe ringo, niechcący wrzucone na dach jesienią, odnalazła wiosną, gdy przyszły ciepłe dni. Prawdopodobnie ringo rozgrzało się na dachu i zaczęło mocniej pachnieć - suka wprost oszalała, biegała naokoło domu szczekając aż zmusiła nas do postawienia drabiny i ściągnięcia zabawki z dachu :)
    • julia.s.f Re: Psi węch 14.05.12, 16:12
      no i cudnie. mój pan pies zawsze zapodziewa swoje zabawki, co nie sądzę żeby świadczyło o jego braku węchu, a o niekoniecznym przywiązaniu do zabawek. nawet tych najulubieńszych, czyli podarowywanych mu regularnie naszych pojedyńczych skarpetek... owszem są ważne ale jak któraś ( ma zawsze jedną, góra dwie zaplątane w supeł) zgubi się na ogródku ( w sensie łajza wyniesie i zapomni) to żalu nie ma. zatem, nie należy sądzić o dobrym węchu psa po tym jak odnajduje swoje zabawki. mój jest w fazie szukania i znajdowania żab ( kt. krzywdy nie robi a pociesznie patrzeć jak szuka) a uczymy szukania kretów, kt. plaga... i tu już nie wiem czy nie pozwoliłabym wziąć w zęby...
      • mel.la Re: Psi węch 15.05.12, 07:30
        Moja suczka zaliczyla juz kilka kretow i nie mialam na to wplywu czy wezmie w zęby czy nie. Po prostu chwycila go, biegala z nim, kladla i tarzala sie a ja bieglam za nia , z reki zrobilam sobie daszek zeby nie patrzec na te drastyczne jak dla mnie sceny...wrrrr.
      • pomarola Re: Psi węch 15.05.12, 08:02
        julia.s.f napisała:

        > zatem, nie należy sądzić o dobrym węchu psa po tym jak odnajduje swoje za
        > bawki.

        Dlaczego ?? Przecież właśnie węchem je odnajduje ?
        • wrexham Re: Psi węch 15.05.12, 10:28
          musi jeszcze mieć ochotę ich szukać, a szuka, żeby się nimi pobawić; może je czuć, ale mieć (nomen omen) w nosie, czyli nie być nimi zainteresowanym/nie mieć chęci na zabawę nimi; wtedy ich nie odkopie/nie wyciągnie z wysokiej trawy/spod koca/nie upomni sie szczekaniem o ściągnięcie z dachu; mając jednocześnie genialny zmysł węchu;
          • default Re: Psi węch 16.05.12, 07:55
            wrexham napisała:

            > nie upomni sie szczekaniem o ściągnięcie z dachu; mając jednocześnie geni
            > alny zmysł węchu;

            No właśnie chodziło mi o podawanie RÓŻNYCH przykładów sytuacji, kiedy naocznie można było się przekonać o świetnym węchu naszego psa. U mojej to akurat szukanie zabawek :)
            Ale są pewnie inne przykłady... Np. moje psy w długie, zimowe wieczory, kiedy nie chce się wychodzić na dwór, bawią się z nami w "ciepło-zimno". Psy zamykamy na chwilę w osobnym pokoju, a w reszcie domu chowamy w różnych miejscach pojedyncze psie chrupki - pod poduszką, na brzegu stołu, za doniczką, na krześle wsuniętym pod stół, w bucie :) - różnie. Potem psy wypuszczamy i wołamy "szukaj" - wszystkie biegają i szukają jak szalone, ale łatwo wyróżnić "lidera", czyli sukę o najbardziej wyczulonym nosie, na ogół większość schowanych chrupek odnajduje właśnie ona - chociaż wcale nie jest największym łakomczuchem :)
Pełna wersja