Dodaj do ulubionych

porod u kota-problem

06.08.04, 16:00
mam problem..posiadam roczna kotke rasy egzotycznej...dzisiaj zaczela
rodzic..urodzily sie 4 kociaki, w tym jedno martwe..porod odbywal sie rano
jest pewna rzecz ktoa mnie niepokoi: po urodzeniu ostataniego kociaka, tak
kolo 11 przed poludniem, kotka nie "urodzila" lozyska..zupelnie nie wiem czy
mam czekac czy tez jechac do weterynarza.... dodam jeszcze ze ostatani kotek
urodzil sie zywy, aktualnie pije mleko i nie wygalda na slabego czy
chorego..tylko ta pepowina ktora ciagle laczy go z matka:(
kotka nie moze isc sie zalatwic ani nic
martwie sie,prosze o pomoc

Ola
Obserwuj wątek
    • zalogowana Re: porod u kota-problem 06.08.04, 20:30
      Ja się nie znam, a przypadek jest w miarę poważny - weterynarz im szybciej tym
      lepiej, po za tym w takich przypadkach ludzie nie piszcie na forumach, tylko
      dzwońcie do lecznic weterynaryjnych i tam pytajcie, przecież odpowiedza za darmo
      na takie pytania i nie ryzykujesz zyciem zwierzatka , czekając na jakiś forumowy
      bełkot.
      • adam.pietron Re: porod u kota-problem 11.08.04, 12:03
        No dziękuje czyli tak niektórzy odbierają moje porady "forumowy bełkot " -
        oczywiście trochę żartuje ale tez trochę mnie dotknęło .
        A prawda rzeczywiscie jest tak że jak się coś dzieje na ostro to trzeba iść dol
        ekrza a nie pisac na forum - bo ja i tak pewnie odpiszę że nalezy iść do
        lekarza szczególnie w takiej sytuacji jak komplikujący poród - o zgrozo!!!!
        Pozdrawiam
        • zalogowana Re: porod u kota-problem 11.08.04, 14:32
          adam.pietron napisał:

          > No dziękuje czyli tak niektórzy odbierają moje porady "forumowy bełkot " -
          > oczywiście trochę żartuje ale tez trochę mnie dotknęło .

          Nie chodziło o Pana,rózni "specjaliści" tu piszą(w tym ja:)... przecież nie ma
          Pan tu dyżuru 24h/dobę, a przypadek był jak sam Pan zauważył - nagły :)
      • owieczka1982 Re: porod u kota-problem 11.08.04, 12:51
        zalogowana napisała:

        > Ja się nie znam, a przypadek jest w miarę poważny - weterynarz im szybciej tym
        > lepiej, po za tym w takich przypadkach ludzie nie piszcie na forumach, tylko
        > dzwońcie do lecznic weterynaryjnych i tam pytajcie, przecież odpowiedza za
        darm
        > o
        > na takie pytania i nie ryzykujesz zyciem zwierzatka , czekając na jakiś
        forumow
        > y
        > bełkot.

        ja mam inna rade. IDZ do lecznicy i nie dzwon. jak moja kotka rodzila to po
        ostatnim kociaku wyszla jej macica na wierzch (ale wtedy jeszcze nie
        wiedzialam, ze to macica)) zadzownilam do veta i na pogotowie veterynaryjne i
        odpowiedziano mi ze to NORMALNE!!! i ze trzeba to wyciagnac samemu jesli nie
        wyjdzie. na i glupio mi sie przyznac ale czekalismy az kot to cos wydali... :(
        zanipokjeni nastepnego dnia pojechalismy do veta i lekarz powedzial nam co to
        jest. kotka na szczescie przezyla, jest teraz zdrowa i szczesliwa.
        P.S. ale kociakami sie ani nie zajmowala ani nie interesowala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka