22.11.13, 11:57

Witam i prosze o pomoc,mam kotke znajde od 3 miesiecy, lekarz okreslil wiek na ok 3-4 lata, dwa tyg temu zaprowadzilam ja na sterylizacje,(wczesniej zostala zaszczepiona i odrobaczona)weterynarz nie znalazla narzadow, powiedziala ze tak sie zdarza nie znajac historii zwierzaka bo byc moze byla juz wysterylizowana, albo i tu ciekawe nie moze znalesc bo sa male albo moze tluszcz zaslaniac, kotka jest chuda,kazala czekac do wiosny az pojawi sie ruja i wtedy zobacza, kotka miala ciecie boczne tyle ze zrobili jej rane na ok 6-7 cm, 4 szwy, marnie wykonane, po obudzeniu dobrala sie do rany i pociagnela dwa z nich wiec wrocilam do nich od razu i zakleili zelem chirurgicznym, w kaftaniku siedziala cale 10 dni po czym sciagnieto szwy tyle ze te dwa ostatnie nie zagoily sie dobrze wiec zasklepila zszywkami i kolejne 4 dni w kaftaniku, po wyciagnieciu zszywek jeszcze 2 dni obserwacji i bedzie dobrze, sciagnelismy kaftanik i rozlizala ta dolna czesc, znow jakby sie troszke otworzylo, kaftanik i czekam do jutra, pewnie znow wizyta u weta,
mam pytanie do kogos kto sie troche bardziej zna co sadzi o tej calej sytuacji i jak dlugo sie goja takie rany, bardzo mi jest jej szkoda, jest kochana i cierpliwa i jak na dzikiego kota bardzo spokojna w tej sytuacji
Obserwuj wątek
    • gra-zka81 Re: nieudana 22.11.13, 12:06
      temat to nieudana sterylizacja, watek już wrzuciłam kilka dni temu na moje forum ale jestem Świeżak i dostałam podpowiedz by tu się zgłosić
      wiec na dzień dzisiejszy wygląda to tak ze Niutka jest wciąż w kaftaniku ten centymetr ostatni co miał zszywki wciąż się goi, a ze niestety ona bardzo chce wylizać rankę to nie mogę go ściągnąć póki nie będzie w pełni zagojone, mija już 3 tydzień od tej rzekomej sterylizacji a ja ciągle nie mogę się uporać z ta sytuacja, szczególnie ze kotka smutna bo chce na dwór...
      • ajaksiowa Re: nieudana 22.11.13, 14:37
        Może warto za jakiś czas zrobić usg?Co do ran-nie ma wyjścia- musi się jeszcze trochę przemęczyć.:)
        • gra-zka81 Re: nieudana 22.11.13, 17:52
          tez tak myślałam o USG, na pewno jak tylko znajdę placówkę która posiada taki sprzęt pójdę z nią natychmiast, nie czytałam natomiast nigdzie o USG narządów, i tu znów bo jestem laikiem pytam czy na pewno powinno pokazać czy ma narządy na takim badaniu, czy jest to 100% ?
    • jul-kot Re: nieudana 22.11.13, 14:35
      Witaj,
      Nie jestem zwolennikiem sterylizacji przez małe nacięcie, bo potem często to tak wygląda jak u Ciebie. Szukają i nie mogą znaleźć, bo cięcie boczne, gdyby zrobili te 6-7 cm na środku, nie musieliby szukać, są narzady, czy też ich nie ma ...
      Kotka prawdopodobnie była kiedyś wysterylizowana, możesz poczekać do wiosny.
      O tej sytuacji sądzę to, że ten kto to robił nie jest dobrym fachowcem. Powinien wiedzieć, czy są narządy, bez żadnych wątpliwości, przecież przechlastał pół brzucha. Powinien tak zszyć takie długie cięcie, żeby się nie spruło. Cztery szwy na tyle cm to mało, poza tym takie szycie łatwo rozwiązać. Szyje się szwem śródskórnym, którego nie widać, tylko są dwa mocne supełki na początku i na końcu rany. Moje kotki goją się bez kaftanika, taki szew nie da się rozlizać. Gojenie bez komplikacji trwa około 10 dni do całkowitego zagojenia rany, wtedy nitka się luzuje i można ją już wyciągnąć.
      • gra-zka81 Re: nieudana 22.11.13, 17:47
        Dziękuję jul-kot za przybliżenie trapiącego mnie tematu, z pewnością nie jest dobrym fachowcem, posłużyłam sie opinia znajomych której kotka była wysterylizowana w tej samej lecznicy, u nich wszystko okazało się w jak najlepszym porządku (1,5 cm rana, jeden szew, trzy dni i kotka lata po dworze), a tu jakaś młoda która chyba dopiero się uczy "pani weterynarz" wygoliła pol boku i pochlastała mi kotkę i jeszcze się uśmiecha nie widząc problemu,czekam do wiosny choć mam nadzieje ze już nie będzie musiała przez to przechodzić
        • jul-kot Re: nieudana 23.11.13, 00:28
          Nie przejmuj się tak tym teraz, co się stało to się stało, kotka się zagoi. Ja myślę, że to jest domowa wysterylizowana kotka, która uciekła lub ją ktoś wyrzucił. Nie rób USG, bo mało wprawny weterynarz nic nie zobaczy, macicę lub jej kikut (pozostałość po sterylizacji) łatwo zauważyć, kiedy jest zmieniona, np. w stanie zapalnym, jeśli jest normalna, trudno. Już łatwiej ją wymacać, jeśli ktoś ma wprawę. Miejsca ewentualnego przecięcia brzuszka też nie widać. Poczekaj do wiosny, w najgorszym razie kotkę można wysterylizować nawet w ciąży, ale myślę że to nie będzie potrzebne.
          Ja nie sterylizuję nieznanych kotek bezdomnych, jeśli nie są w ciąży, bo zdarzyła mi się już chyba dwa razy podobna wpadka, weterynarz nie sprawdził i ciachnął ...
          • gra-zka81 Re: nieudana 23.11.13, 17:43
            Jeszcze raz serdecznie dziękuję za udzielone mi porady, gdyż naprawdę ciężko było mi znaleźć cokolwiek na temat podobnej sytuacji w internecie, Niutka już dziś wyszła na dwór po ponad 3 tygodniach, zadowolona wspina się po drzewach, ranka już zagojona na tyle ze przestała się interesować nią choć kolo tego ostatniego odcinka który tak długo się goił zauważyłam mały wzgórek, mam nadzieje ze to nie jest ropień, będę obserwować
            jul-kot ciesze się ze ktoś z doświadczeniem jak ty pomaga takim laikom jak choćby ja, bardzo kocham moja kicie i przeraza mnie każda myśl ze mogłoby jej się coś stać.
            • gra-zka81 Re: nieudana 23.11.13, 23:23
              mam jeszcze jedno być może głupie pytanie,
              Kicia trochę przytyła gdy siedziała tyle czasu w domu, zajadała nudę a ja niestety trochę jej w tym pomagałam, choć posiłki nie były duże ale częściej niż zwykle, no i brak ruchu z pewnością zrobił swoje, czy jeśli wrócę do żywienia sprzed zabiegu a Niutka wróci do dawnej aktywności to waga spadnie czy już tak zostanie?
              Jul-kot pisałaś(łeś) o sterylizacji w czasie ciąży, jakie są i na jakie trzeba zwracać uwagę objawy początku ciąży u kota?
              Moja kochana kicia jest troszeczkę w szoku, spędziła cale 10 godz na dworze a po powrocie jest trochę przestraszona i nie śpi w swoim pokoju, mam nadzieje ze jej przejdzie, miłości jej nie brakuje i z pewnością to czuje
              wiem głupio pisze, nie o to chodzi tu na tym forum, przepraszam, ale tylko tym żyje przez ostatnie tygodnie
          • gra-zka81 Re: nieudana 23.11.13, 23:36
            mam jeszcze jedno być może głupie pytanie,
            Kicia trochę przytyła gdy siedziała tyle czasu w domu, zajadała nudę a ja niestety trochę jej w tym pomagałam, choć posiłki nie były duże ale częściej niż zwykle, no i brak ruchu z pewnością zrobił swoje, czy jeśli wrócę do żywienia sprzed zabiegu a Niutka wróci do dawnej aktywności to waga spadnie czy już tak zostanie?
            Jul-kot pisałeś o sterylizacji w czasie ciąży, jakie są i na jakie trzeba zwracać uwagę objawy początku ciąży u kota?
            Moja kochana kicia jest troszeczkę w szoku, spędziła cale 10 godz na dworze a po powrocie jest trochę przestraszona i nie śpi w swoim pokoju, mam nadzieje ze jej przejdzie, miłości jej nie brakuje i z pewnością to czuje
            wiem głupio pisze, nie o to chodzi tu na tym forum, przepraszam, ale tylko tym żyje przez ostatnie tygodnie
            • gra-zka81 Re: nieudana 23.11.13, 23:54
              przepraszam dwa takie same posty ale późno doczytałam ze jul-kot to mężczyzna, próbowałam usunąć poprzedni ( mialo zostac tylko " pisałeś" )ale nie dało rady i trochę mi głupio ze taka zakręcona jestem
              • jul-kot Re: nieudana 24.11.13, 03:21
                Oczywiście że jestem mężczyzną, gdybym był kobietą nazwałbym się Jula-kotka. Jeśli chcesz, zajrzyj na moją stronę. Nie piszesz głupio, poczytaj to forum, zobaczysz, co ludzie wypisują...
                Postu skasować ani poprawić tutaj się nie da.
                Wracając do Twojej kotki, dobrze, że przytyła. Może schudnie jak trochę pobiega, a może nie. Nie ma zbyt grubych kotów. Początku ciąży zauważyć się nie da, kotki nie miesiączkują. Mniej więcej od połowy ciąży powiększa się brzuszek (na boki). Nie powinno się sterylizować w wysokiej ciąży, bo kotka traci sporo krwi, ale czasem nie ma wyboru, lepsze to niż usypianie miotu, albo poniewierka kociąt. Kotkom wolno bytującym powinno się przy sterylizacji lekko nacinać uszko, ale jeśli domowa kotka, sterylizowana, znajdzie się na dworze, to można się pomylić. Nie martw się na zapas o swoją kotkę, na 99% była sterylizowana. Gdyby nie była, nawet ta mało doświadczona lekarka coś by tam znalazła.
                • gra-zka81 Re: nieudana 24.11.13, 21:27
                  Dziękuję za te informacje jul-kot, bardzo mi pomogłeś i tak moja kicia ma nacięte lewe uszko u góry i myślałam ze to może po walce z jakimś kotem, mieszkam w Irlandii i muszę się dowiedzieć czy tu tez maja w zwyczaju nacinanie uszek, to mala mieścina i jakoś trudno mi nawet uwierzyć ze ktoś wysterylizował dzika kotkę, no ale może jednak. Ona się kręciła kolo naszego domu już jakieś 3 lata z przerwami, ale nigdy nie na dłużej tylko tak od czasu do czasu, aż w końcu postanowiła zadomowić się w ogródku i w końcu dala się na dobre przygarnąć, nie było to trudne widać było ze chce mieć dom.
                  Tak przy okazji to jaki adres Twojej strony? Kicia jest już zaczipowana przez nas, jako ze planujemy wrócić na stałe do kraju w niedalekiej przyszłości czy orientujesz się może jakie powinna mieć wykonane szczepienia do wyjazdu, będzie to najpewniej podroż samolotem na pokładzie oczywiście nie w luku, i muszę przez Danie bo żaden inny przewoźnik nie zajmuje się przelotem zwierząt do mojego miasta bynajmniej.
                  To tak przy okazji pytam jeśli miałbyś czas i jakiekolwiek informacje, albo chociaż gdzie dokładnie mogłabym się dowiedzieć żeby mieć pewność ze wszystko jest załatwione
                  Jeszcze raz dziękuję za wszystko.

                  • jul-kot Re: nieudana 25.11.13, 00:20
                    Witaj,
                    Myślę, że nacinanie uszka to nie jest polski wymysł, a czy tam u Ciebie się nacina powinien wiedzieć weterynarz. Z tym, że to nacięcie powinno mieć charakterystyczny kształt ( < takiego trójkącika) i być na tylnej części uszka, dla odróżnienia od tych powstających po bójkach, które zwykle wyglądają jak proste przecięcie albo postrzępienie czubka uszka. Akcje sterylizacji na Zachodzie przeprowadzają zwykle organizacje ekologiczne.
                    Nie znam przepisów dotyczących przewozu zwierząt przez granice, spróbuję się dowiedzieć. Ty też dowiedz się u Ciebie, może u przewoźnika, to będzie najpewniejsze. Z tego, co słyszałem, takie małe zwierzę można przewieźć w torbie na kolanach, a szczepienia przy wywozie z Polski musi niestety mieć chyba wszystkie możliwe. Nie wiem, jak w drugą stronę, ale to też powinien wiedzieć weterynarz, bo oni te szczepienia robią i wydają odpowiedni dokument.
                    A link do mojej strony jest tu na dole, pod kreską (koty do adopcji).
                    Pozdrawiam, Juliusz.
                    • jul-kot p.s. 25.11.13, 04:15
                      Polskie i częściowo europejskie przepisy łatwo znajdziesz wpisując w google np. przewóz zwierząt za granicę przepisy
                      przykładowo:
                      www.cats.alpha.pl/podrozzkotem.htm
                      www.lecznica.wroclaw.pl/przepisy.html
                      londynek.net/ukipedia/article?jdnews_id=3432744
                      www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/konsument-turystyka/304734,Przewoz-zwierzat-za-granice-zmiany-od-2012-roku.html
                      www.condor.com/pl/info-o-locie/bagaz/przewoz-zwierzat.jsp
                      Obowiązkowy jest czip zgodny z normą i szczepienie przeciwko wściekliźnie, odpowiedni dokument (paszport) z wpisem. Szczegóły powinny znać wytypowane lecznice dokonujące wpisów. Kota można przewozić samolotem jako bagaż podręczny w transporterku.
                      • gra-zka81 Re: p.s. 25.11.13, 17:13
                        Dziękuję Juliusz za te informacje, będę się wkrótce przymierzać do załatwienia wszelkich formalności, została zaczipowana zgodnie ze standardem ISO z wpisem do rejestru.
                        Ale mam kolejny mały problem jeśli można jeszcze zawrócić głowę, dziś rano zauważyłam ze mruży jedno oczko, teraz obudziła się po południu i łzawiła z niego, przemyłam trochę świetlikiem, martwię się trochę bo czytam w internecie ze może koci katar albo jakaś infekcja, z tego co widzę to nie ma nic w oku, ale musiałabym dokładnie spojrzeć pod światło, jak wróci z dworu to spróbuje.
                        Ona była szczepiona Nobivac Tricat Trio(2x) i Leucogen Nirbac (2x) czy któraś z tych nie jest na koci katar? Dodam ze w zaczęła wychodzić na dwór w sobotę, do tej pory nie miała nigdy problemu z oczkami, zapomniałam jeszcze o jednym i nie wiem czy to ważne, zdarza jej się od czasu tej sterylizacji oddychać tak głośniej ale tylko czasem nie cały czas, nie wiem dokładnie jak opisać ten oddech może trochę jakby przez nos albo gardło(myślałam może ze to przez kubraczek bo ja opina, już sama nie wiem), jeszcze raz dziękuje za pomoc
                        Grażyna
                        • jul-kot Re: p.s. 25.11.13, 23:34
                          Ja też swoim daję tricat, to są żywe wirusy herpes i kalici powodujące koci katar oraz trzeci panleukopenii. Szczepienie nie chroni całkowicie przed infekcją, pomaga tylko zwalczać. Kotka była osłabiona operacją, mogła coś złapać, nawet w lecznicy. Tak się zwykle zaczyna infekcja herpeswirusem. Jeśli nie ma innych objawów, zakraplaj do obu oczek kilka razy dziennie roztwór jodowy, który przygotowuje się dodając do 5 ml płynu fizjologicznego (0,9% NaCl) 4-5 kropli preparatu Betadine (Polyvidonum iodinatum), robi się małą ilość, bo jest nietrwały. Działa bakterio- i wirusobójczo. Podawaj scanomune, jedną kapsułkę dziennie. Jeśli te trudności z oddychaniem nie miną, powinna dostać antybiotyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka