aguska.1972
14.07.14, 18:17
W listopadzie ubiegłego roku moja sunia miała usuwane guzy na listwie mlecznej .Jakieś dwa tygodnie temu zaczęła się źle czuć .Z początku myślałam ,że to pogoda tak na nią działa ,upały itp. Ale coraz częściej kaszlała , sapała ,dużo piła. Poszłam do lekarza ...i to co usłyszałam było przerażające . Przerzut na płuca ,na rtg widać jasną plamkę . Chcę wierzyć ,że tamci się myła ,że zdjęcie zostało źle wykonane . Powiedziano mi ,że nic nie można już zrobić dostała jakieś zastrzyki poprawiające oddychanie , na drugi dzień dostała zastrzyk który ma działać od 7 do 10 dni . Wiec jeśli dobrze się będzie czuła pod koniec tygodnia znów mam się tam pojawić z sunią ,jeśli gorzej się poczuję to mam zjawić się wcześniej . Miała robione też usg .. ma powiększona wątrobę . Ale powiedzieli ,że póki co nic na razie nie będą robić . Dziwi mnie ,że nie dostaje żadnych leków .... Chciałam prosić ... czy możecie mi państwo polecić jakiegoś onkologa ... Ja po prostu nie chce wierzyć ,że to koniec i niby co mam czekać na jej śmierć ..... proszę poradzie mi ,pomóżcie