Dodaj do ulubionych

gdzie się podziały wszystkie koty?

21.12.07, 15:13
Czyżby po śmierci Fernanda forum to odeszło razem z nim w zaświaty,
czy też koty zjęte są kupowaniem prezentów pod choinkę? Miau!
Obserwuj wątek
    • yanga Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 24.09.08, 19:03
      Mrauuuu.... My z Muśką jesteśmy w szoku. Wczoraj podsłuchałem, że w
      rodzinie jest pies, a właściwie piesa! No, oczywiście nie u moich
      ludzi, tylko u ich dzieci. Te dzieci to były nasze pierwsze ludzie,
      ale musieli nas oddać, bo nasz ukochany mały ludź ma alergię. Ale
      tylko na koty, więc psa mieć może. My tej piesy jeszcze nie znamy,
      podobno jest do mnie podobna z charakteru - też taka sama łagodność
      jak ja i też prawie się nie odzywa. Przybłąkała się do nich na
      budowie domu, grzecznie się wprosiła, no to ją wzięli, bo to dobre
      ludzie są i wszelką zwierzynę kochają. Na imię ma Frida, bo to było
      w piątek, wiem, bo ja znam angielski (moja ludzia dopiero niedawno
      to odkryła - phi, też coś!)Na razie trzymają ją w domu, bo jeszcze
      nie zaszczepiona i w ogóle, ale ja już się szykuję - co, tylko
      Rangoon może mieć psa? Kurna, ile to się kot namęczy, zanim taką
      piesę wychowa, a to smarkula jakaś, ponoć ma około 7 miesięcy. Tylko
      problem w tym, że już jest ode mnie większa, taka wyżłopodobna. Po
      tym wyżle to jej skarpetki zostały, bo tak to cała jest czarna,
      tylko czubek ogona ma biały. Ale niech sobie nie myśli - wiadomo
      przecież, że ja jestem w tej rodzinie najpiekniejszy. To tyle na
      dziś od Waszego sfrustrowanego Mufka.
    • rudy.gacek Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 24.09.08, 23:18
      Oj, to się dzieję, rzeczywiście. Ja chętnie zawarłbym znajomość z jakąś piesą,
      lubię psy, wszystkich lubię w zasadzie. Mnie tez wszyscy lubią, oprócz tej całej
      Mani, krówki, pupilki, lizuski. Na żartach się nie zna, histeryzuje o byle co.
      Ignoruje mnie złośliwie cały czas, to sami przyznajcie, że święty by nie wytrzymał.
      Nie lubi mnie? To niech choć zauważy! Na głowę jej wskoczę czasem, łapą pacnę,
      przegonię z fotela. I co? Dramat! Płacz, syczenie, wrzaski! I ta ludzia i ludź
      też (on jeszcze bardziej!) od razu w obronę ją biorą, krytykują, że to niby ja,
      ten zły, no nie wiem, czy długo jeszcze to wytrzymam!
      Idę po mysz jakąś, nie ma to jak świeża myszka na kocie smutki.
      • yanga Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 25.09.08, 10:27
        Albo ptaszek, co nie? Tylko ludzia za ptaszki krzyczy, zupełnie nie
        rozumiem dlaczego. Ostatnio upolowałem rudzika - nawet go nie
        zjadłem, bo jakoś mi nie pasował, ale w domu zaraz pełna histeria i
        cichy dzień do wieczora! Przecież mogła sobie zjeść tego rudzika
        sama, to nie, musiała się wyżywać na kocie!
          • kotopierz :) 02.10.08, 18:18
            JA nie chcę mieszkać z psem ani z piesą. Raz przyprowadzili do domu znajomą
            psinę, Dianę, to tak ją pogoniłem, że chciała uciec przez zamknięte drzwi. Ale
            moi ludzie ciągle coś gadają o nowym kocie. Nie wiem, przeżyłbym taki szok na
            stare lata...
            • rudy.gacek Cześć, Kotopierz;) 02.10.08, 21:59
              Kopę lat!
              no, z tym nowym kotem to różnie może być. Ja jestem takim nowym kotem. A Mania,
              kot nr 1, przez parę miesięcy w ogóle się do ludzi nie odzywała z mojego powodu.
              Teraz też ich zaledwie toleruje, już ponad 2 lata taka obrażona. Ja bym ją
              chętnie polubił, no ale nie da rady. to jej czasem przynajmniej trochę dokuczę.
    • yanga Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 02.10.08, 23:08
      Mrrrauuu... Chyba nie poznam jednak tej piesy. Dziś się wyrwała na
      spacerze małemu ludziowi i pognała w siną dal. Przestraszyła się
      pekińczyka! Mały ludź zadzwonił do kolegów, pół jego klasy
      przeczesywało najbliższą okolicę i nic. Jego mama (moja dawna
      ludzia) cały czas ryczy, no smutek taki w rodzinie jakbym co
      najmniej JA zaginął! Może tę piesę ktoś znajdzie, bo ma znaczek z
      telefonem, ale jest strasznie płochliwa - boi się facetów,
      samochodów, psów i pewnie nawet kotów.
        • sherman-doberman Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 06.10.08, 17:34
          zgadza się - koty śpią w łóżku a pies, jak przystaje niżej
          postawionemu - na podłodze pod łóżkiem.
          Dobrze że piesa wróciła.
          Trzeba ją teraz wytresować odpowiednio - Mufcio ispółko - zanim
          nabierze pewności siebie, bo potem nie będziecie mieli z nią życia.
          Sherman ostatnio ruszył wielkim łbem i pojął, że jest dużo większy
          ode mnie (hi.hi. po 6 latach) i zaczyna mi dokuczać,
          Jestem oburzony czego daję dobitnie wyraż miaucząc rozgłośnie, co
          psu jakoś nie przeszkadza, za to ludzie podskakują na metr w górę za
          każdym razem
          Rangoon
          • m_jak_mysz Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 07.10.08, 12:49
            Ekhem.. No więc, ja jestem ta, jak wy to mówicie, piesa. I nie jestem durna jak twierdzi ten cały pszemondżały Mufek (od urodzenia ma miche pod nosem to się i mondrzy, cwaniaczek). Ja się przestraszyłam, no! Chyba każdy się może kiedyś przestraszyć, nie? To było okropne, te wszystkie samochody i ludzie i w ogóle nie wiadomo, gdzie ta ludzia, co mnie kocha... Mówie Wam, myślałam, że oszaleję. Ale potem się uspokoiłam i pomyślałam, że powącham trochę i może się uda jakoś wrócić i ją znaleźć, i udało się! Jeden ludź mi pomógł, bo już ciemno było i mokro. Trochę się go bałam, ale mówił, że chce dobrze... Kto ich tam wie, różnie z nimi bywa, ale temu jakoś dobrze z oczu patrzyło, więc podeszłam. I wiecie, co? On normalnie wyjął jakieś takie małe pudełko, coś powiedział do niego, a chwilę potem była i ludzia i ludź! To było fantastyczne! No a teraz już jest dobrze, wszyscy się strasznie ucieszyli, ja też. A ludzia to się śmieje ze mnie że się bawię piłką jak kot. Że niby tak, ze łapką sobie trącam. No to tyle. Ja przepraszam, bo wy tu same koty, a ludzia ma taki gupi nick, z tą myszą, ale fajni jesteście, a moja ludzia to mówi, że ona dotąd to tylko koty i koty, więc chyba muszę was trochę poznać... Szczek szczek! Pardon, hrrau! Frida
            PS Ludzia mówi, ze kota trzeba kochać. Phi, no ja tam nie wiem, ale w sumie czemu nie? Ale jak na spacerze jakiś wyskoczy to ona woła zaraz woła: nie rusz kota! Przecież nie ruszam! Ale ona mówi, że jak kiedyś jakiś kot pojawi się w domu, to ja już muszę umieć, że nie wolno ruszać. I lizać też nie. No to jak kochać, pytam?
            • rudy.gacek Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 07.10.08, 19:32
              E, przesadza chyba ta Twoja ludzia, polizać nie można, też coś! A czemu nie?
              Same lubią, jak się je poliże po ręce na przykład, to może kot by też lubił. To
              nie, wszystko muszą wiedzieć lepiej. Nie przejmuj się tak ludziami, od nas się
              ucz, ludzie dają się wychować, tylko postarać się trzeba trochę. Dobrze , że
              wróciłaś, Frida.
              • m_jak_mysz Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 07.10.08, 21:34
                No wlaśnie ja też się cieszę, ze wróciłam, rany, to jest jednak super, że ta micha i mam takie, no, takie różne do gryzienia fajne i w ogóle. No i ludziowie też są nienajgorsi, ludzia to chodzi cała jakaś taka wyszczerzona na pysku, tyle że język to ma za krótki i nie wisi jej tak ładnie jak mi. Martwi mnie tylko trochę, że cały czas mówią coś o jakimś wychowywaniu. Nie wiem co to, ale coś mi tu śmierdzi. Za to ja mam świetny patent. Jak oni mówią takie jakieś szybkie słowo (to brzmi jakoś jak "siad!) to ja udaję że się przestraszyłam i siadam, a oni wtedy zaraz dają mi ciasteczko! I jeszcze głaszczą i chwalą. Mówię wam, działa bez pudła.
                Z tym lizaniem kota to jeszcze sprawdzę, skoro mówisz, że to może nie być tak jak ludzia mówi. Nie ma to jak wsparcie, dzięki Rudy Gacku. Tylko skąd ja teraz wezmę kota do lizania? Może poczekam jednak aż zbudują ten dom na wsi i się wyniosą, sam się może znajdzie...
                • yanga Re: gdzie się podziały wszystkie koty? 10.10.08, 19:01
                  Cie, patrzcie, do domu trafić nie mogła, a nasze forum od razu
                  namierzyła, cwaniara! Ale czekaj, Frida, Ty jeszcze nie wiesz
                  czegoś, co ja wiem: oni Cię zapisali do szkoły! Oj, będziesz Ty się
                  miała z pyszna, zobaczysz! Że co, że nie wiesz, co to szkoła? To
                  pogadaj z małym ludziem, już on Cię uświadomi. To faktycznie ma
                  związek z wychowywaniem, miałaś dobrego nosa. Ooo, już ja tam wolę
                  być kotem. Naszą ludzię wychowaliśmy z Muśką całkiem nieźle, to i z
                  Tobą jakoś by poszło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka