Dodaj do ulubionych

Nierefermowalny właściciel psa - pytanie

26.07.15, 23:08
Na moim osiedlu mieszka właściciel dużego psa, którego codziennie wyprowadza bez smyczy i bez kagańca.
Jest to o tyle kłopotliwe, że pies rzuca się na małe psy i pogryzł już kilka.
Właściciel jest niereformowalny, po kilku przypadkach pogryzień nic sobie z tego nie robi.
Od sąsiadów wiem, że parę razy zwracał ludziom pieniądze za leczenie ich psiaków, jednak nadal prowadza swojego psa bez zabezpieczenia.

Tydzień temu padło na moją psinę. Tamten pies pojawił się nagle i to były sekundy. Pogryzł i poturbował mojego psa. Właściciel zabrał psa i się ulotnił. Niemniej sąsiedzi to widzieli i powiedzieli mi, gdzie mieszka.

Jestem w trakcie leczenia psa i to nie koniec. Cieszę się, że moja psina powoli dochodzi do siebie, ale cierpi niemiłosiernie.
Dzisiaj podczas spaceru znowu biegł w naszym kierunku tamten pies. Swojego szybko wzięłam na ręce.
Nie będę pisała, jakimi słowami potraktowałam tamtego człowieka.
Mało brakowało, by tamten pies ponownie rzucił się na mojego. Bardzo się zdenerwowałam.

Podpowiedzcie mi proszę, czy mieliście podobną sytuację kiedyś?
Jak postępować w takich sytuacjach? Czy można zgłosić gdzieś (gdzie? straż miejska, policja), że ten człowiek wyprowadza tego psa bez smyczy?
Czy takie postępowanie jest karalne?
Aż boję się pomyśleć, że może się kiedyś rzucić na małe dziecko, albo na inne małe psiaki.

Dodam, że mam spokojnego psa, nie zaczepia dużych psów, ani nie szczeka na nie - więc to nie było sprowokowane.

Jak zmusić właściciela, by zaczął używać smyczy i kagańca dla swojego psa?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Nierefermowalny właściciel psa - pytanie 31.07.15, 12:55
      Tak, jest to karalne i spokojnie możesz i nawet powinnaś zgłosić ten fakt na policji.
      • dar61 Tylko baty 31.07.15, 20:56
        Szkoda, że zanikł zwyczaj spaceru, nawet niekonnego, ze szpicrutą... Taki np. bat, byle niekrótki, gdyby w garści człek miał i umiał nim strzelać jak z bata, to mógłby samym odgłosem strzału z bata zniechęcać do ataku na swego psiego pupila - i inne psy, i zdziczałych tych psów opiekunów, zapewne zwących się ich właścicielami...
    • addart Re: Nierefermowalny właściciel psa - pytanie 31.07.15, 22:31
      Jest wieczór, osiedle, okolica bazarku, dosyć ruchliwa. Podbiega do mnie pies.
      Rozmowa:
      dama: niech się pan nie boi, to tylko amstaff...
      ja: ja się psów nie boję, ale zaraz zadzwonię po straż miejską, która pani wytłumaczy, że taki pies powinien mieć kaganiec i być na smyczy.
      Koniec rozmowy, dama zabiera psa i odchodzi.
      Straż przyjeżdża tutaj dosyć szybko, i tak się tu kręcą i nie mają nic do roboty...
      • julia.s.f Re: Nierefermowalny właściciel psa - pytanie 02.08.15, 10:00
        no nie ma innej rady: codziennie widząc tego (nie)normalnego gościa z równie nienormalnym psem dzwoń do straży miejskiej. tak, jest obowiązek wyprowadzania w mieście ZAWSZE psa na smyczy. nie przejmuj się, że będziesz namolna, dzwoń i egzekwuj prawo (to jest co najmniej 100 zł), może mandaty go zmuszą do MYŚLENIA. powodzenia, i niech zapłaci za leczenie twojego psa, ból i trama piesa niestety niewycenialna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka