Dodaj do ulubionych

Pytanie o nowotwór

30.03.21, 14:06
Witam! Mam buldoga francuskiego który ma 2,5 roku. Jakoś w listopadzie 2020 pies dostał silnego wodobrzusza. Po konsultacji z weterynarzem dostał zastrzyki, pies miał robione usg oraz zrobilismy badanie krwi. Pani mówiła ze wszystko jest okej tylko ma zapalenie wątroby, trzustki oraz jelit (miał je bardzo powiększone). Znowu dostał zastrzyki i problem znikł (chociaż pies schudł z 12kg na 10,5kg stracił dużo masy mięśniowej). Wszystko wróciło do normy. Jednakże na początku marca pies chodził niespokojny po mieszkaniu chował się w różne kąty (widać ze coś go bolało). 4 dni temu Pojechaliśmy do weterynarza ponieważ znowu pojawiło się wodobrzusze. Pani weterynarz sprawdziła wyniki badań z listopada i powiedziała ze to może być albo rak wątroby i trzustki albo zespolenie wrotno-oboczne. Pani przepisała nam leki Furosemidum i kazała nam czekać 2 tygodnie aż wodobrzusze zniknie. Pies jednak cały czas śpi (co nie jest do niego podobne) kładzie się i ciężko oddycha. Dodam jeszcze ze od Listopada pije bardzo dużo wody.
Niepokojące wyniki:
ALT (GPT) 1339,5. Norma-1-80
AP 624. Norma-1-141
AST 681,9. Norma-1-76
Bilurbina całkowita 11,0. Norma-0,010-4,60
GLDH 281,8. Norma-0,010-10,6
GGTP 18,1. Norma 0,010-7,00
I mam takie pytanie: Skąd wzięły się tak kosmiczne wyniki z badań i dlaczego wodobrzusze znowu się pojawiło? Czy jeśli w listopadzie Pani weterynarz nie widziała nic niepokojącego na wątrobie to czy jest to rak?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka