nasza_maggie
11.03.05, 19:06
Jej!
Wyszłam dziś z domu. Zawsze kotce zostawiam otwarty balkon.
Wracam do domu po cieżkim dniu. Kotka leży w łóżku i nie zwraca na mnie uwagi.
Oho! Nabroiła, myślę.
Wchodzę do domu a tam wszędzie pióra. W łazience scena z 'urodzonych
morderców'!!! A w dużym pokoju pod łóżkiem... głowa ptaszka...i nic więcej.
No i co teraz? Ona chyba zjadła całego ptaka! Wiem że to instynkt ale ten kot
nie ma styczności z żadnym zwierzakami.. czy powinnam ją zabrać do weterynarza?
Sama nie wiem czy śmiać się czy płakać... :/