klenbek
10.06.05, 17:46
Moja 2,5 letnia Nina zaszła w ciąże pod koniec kwietnia. Do tej pory było
wszystko ok., jadła za 3 koty, brzuch powiększał się systematycznie, kotka
stała sie potulna i bardziej leniwa. Dzisiaj jednak na jej legowisku
zobaczyłam plamy koloru jasno czerwonego, coś jak krew, albo ropa, na
dywaniku tez są takie plamy, kotka wydaje sie chudsza. Myślałam, że moze
gdzies urodziła, ale przeszukałam wszystkie miejsca w domu, po za tym Nina
nie zachowuje sie jakoś dziwnie, wszystko robi normalnie, nigdzie nie
odchodzi, cały czas kreci się wśród ludzi. Może ona poroniła? Albo już gdzieś
urodziła? A może poród zacznie się lada chwila? Nie mam pojecia co z nią
robić, iśc do weta? Na poród wszystko mam przygotowane - zrobiłam jej
legowisko: karton w jej ulubionym miejscu, z dala od ludzi, ciemno, położyłam
mój wełniany, sfilcowany sweter, teraz sobie tam śpi, nie zachowuje sie jakoś
nadzwyczajnie. Bardzo proszę pomóżcie mi, bo się strasznie martwię.