Dodaj do ulubionych

RUCH PRZY KARMNIKU !

04.11.04, 13:41
No i mam "kłopot". Kilka dni temu dałam ptakom do karmnika: orzechy włoskie,
kukurydzę, ołuskany słonecznik ot tak z ciekawości, czy się skuszą. Jak
mogłam w to wątpić! No i proszę; od wczesnych godzin rannych do szarości ruch
jak w ulu. Głownie bogatki, modraszki, sójki, czasem zajrzy sroka i mazurki
wraz z wróblami. Oczywiście nie mogę teraz przestać dokarmiać - zresztą to
taki uroczy widok - mogłabym je obserwować godzinami - niestety czas nie
pozwala mi na to. Tak więc wieczorem dosypuję tylko jedzonko, bo czyszczą
ptaszki karmnik do zera.Może ktoś z Was powie, że za wcześnie. E tam, ja
zawsze zaczynam dokarmianie od listopada, a kończę w kwietniu. A Wy???
Obserwuj wątek
    • malzag Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 04.11.04, 14:22
      U minie też ruch jak w ulu. Wysypałam nasiona pigwy z nadzieją, że jakiś
      ptaszek się skusi. Oczywiście przyleciały niezawodne sikorki bogatki.
      Wyczyściły wszystko. Teraz wykładam płatki owsiane i konopie. Sikorki i mazurki
      są zachwycone.
      • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 05.11.04, 17:15
        No więc tak : sikorki uwielbiają najbardziej słonecznik ( nie namawiam cię na
        dokarmianie ołuskanym - moje go uwielbiają, bo to zbyt droga impreza - ale z
        drugiej strony; czegóż nie robi się dla nich )- najlepiej ten mniejszy cały
        czarny. Ubóstwiają ( nawet nie wiem czy nie bardziej, niż słonecznik ) orzechy
        włoskie ( ale też drogie , no chyba, że masz orzecha za darmo - musisz tylko im
        rozłupać na pół - z resztą poradzą sobie wyśmienicie ). Gdy będzie zima
        proponuję wywiesić roztopioną słoninę zlaną do pojemnika np. po margarynie oraz
        zatopić w niej przed zastygnięciem mak, słonecznik, dynię ( ołuskana to istny
        rarytas! )oraz skwarki ( uwielbiaja je kowaliki ). Zdecydowanie natomiast
        odradzam wywieszanie gotowych kulek kupionych z supermarkecie. Nie ma się
        pewności z czego zostały zrobione, czy nie z jakiegoś starego tłuszczu. Ja bym
        nie ryzykowała.Jeżeli cierpi się na chroniczny brak czasu zawsze można wywiesić
        kawałek słoniny na drucie i też zjedzą.
        • blotniak32 Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 10.11.04, 15:44
          A ja do kończącej się puszki po masmxsie wsypuje okruchy chleba gromadzące się
          co jakiś czas na dnie chlebaka następnie puszkę przypinam pinezką do karmnika.
          Zjadają ,nie grymaszą,ale tylko sikorki widuje.W okolicy mojego domu dzisiaj
          widziałem jemiołuszki i grubodzioba,ciekawy jestem jak te ptaki przyciągnąć do
          karmnika.Ciekawy jestem też,czy dokarmiając dość liczną wkońcu populacje sikorek
          nie robię krzywdy populacjom mniej licznych i bardziej płochliwych ptaków.
          Co o tym sądzicie? Proszę o wypowiedzi na ten temat. Pozdrawiam.
          Tomek
          • malzag Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 10.11.04, 16:11
            Ostatniej zimy wysypywałm ptakom luskany słonecznik. Grubodzioby pojawiły się
            kilka razy, więc może im smakuje. Podobno jadają też pestki czereśni i wiśni.
            Gdybym wiedziała to wcześniej; latem sama pochłaniałam ogromne ilości czereni,
            pestki mogłabym zachować dla ptaków.
            • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 16.11.04, 07:27
              Gróbodzioby uwielbiają wszelkiego rodzaju pestki ( dlatego warto gromadzić dla
              ptaków zapasy już ... latem - choć wówczas mało kto myśli o zimowym
              dokarmianiu ). A łuskany słonecznik - noooo jasne kto by się mu oparł....
          • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 20.11.04, 20:11
            Dzisiaj zaglądneły nowe dziobki do mojego ogrodowego karmnika - dzwońce -
            parka. BArdzo symptatyczne oliwkowe z żółtym piórkiem na skrzydłach. Oczywiście
            dobrały się się do suszonego głogu i róży, które zlekceważyły inne ptaki.
      • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 31.01.05, 13:29
        Odgrzebałm wątek na nowo, bo oto w moim karmniku zagościł gróbodziób. Wyjada
        słonecznik i inne nasiona. Pestek niestety nie posiadam - nie przewidziałam ich
        w zapasach zimowych. Zresztą nie spodziewałam się, że właśnie taki ptak zawita
        do mojego ogrodu.
        • blotniak32 Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 31.01.05, 18:19
          Cześć!
          A do mnie niechce przylecieć niewdzięcznik.A tak się staram.Widziałem go raz
          na bzie rosnącym obok karmnika,ale do karmnika nie zaleciał.Akurat jak tam
          siedział odsłoniłem lekko firankę, spłoszył się i uciekł.Gile też nie
          przylatują,ani jemiołuszki.Te trzy gatunki widuje czasami wysoko na
          drzewach.Ale przy karmniku dużo ptactwa.Ostatnio był awet dzięcioł i sójka.
          Dzięcioła sfotografowałem.Jak wywołam film i zdięcia wyjdą,to może mi się uda
          go pokazać Wam na forum.
          Zięby zauważyłem ,że chodzą tylko po ziemi i zjadają resztki ziarna które
          spadnie niedojedzone przez inne ptaki.Ciekawe dlaczego nie lecą do
          karmnika.Chyba są trochę bojaźliwe.Najwięcej przy karmniku jest oczywiście
          Bogatek,zdażają się Modraszki,Ubogie ,niema natomiast Sosnówek.Ciekawe dlaczego?
          Przecież to tereny typowo leśne ze znaczną przewagą lasów sosnowych.
          Oprócz sikor są też wróble ,czasami dzwońce.A na jagody wino bluszczu
          przylatują z żadka Kwiczoły. Kosa widziałem raz...Chyba tyle.
          Prym przy karmniku wiodą oczywiście Bogatki.Wybierają ziarno nalotem
          dywanowym.Jedna za drugą,bez przerwy,aż do oprużnienia puszki.No chyba ,że
          przyleci dzwoniec,wtedy siada i tak fajnie syczy,odstrasza inne ptaki.Wróble
          się nim nie przejmóją,ale bogatki czekają na swoją kolejkę.
          Pozdrawiam.Tomek
          • micamic Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 31.01.05, 21:10
            Sosnówki występują w starych borach - warunkiem jest obecność starych
            drzewostanów w których sikorki te bedą sobie w stanie wykuć ( może bardzie
            wydziobać) dziuple. Nie słyszałem aby gnieździły się w budkach, są zatem
            rzadkościa.
          • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 01.02.05, 13:00
            Zięba u mnie też bywa. Jeden samiec. Łazi wyłącznie po ziemi i też zjada to co
            upadnie. Dlatego też od jakiegoś czasu sypię ziarno również pod sosnę, by
            ptaki, które wolą spacerować po ziemi też miały co jeść. Ważne jest tylko, by
            stale dbać o to, aby karma nie była przysypana przez śnieg.
            • micamic Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 01.02.05, 16:23
              cereusfoto napisała:

              > Zięba u mnie też bywa. Jeden samiec. Łazi wyłącznie po ziemi i też zjada to
              co
              > upadnie. Dlatego też od jakiegoś czasu sypię ziarno również pod sosnę, by
              > ptaki, które wolą spacerować po ziemi też miały co jeść.

              He he , one raczej nie wolą zjadać ostatków z ziemi tylko nie mają innego
              wyjścia. Pewne gatunki mają małą "siłę przebicia" i są niżej w hierarchi niż np
              sikory modraszki, którym przy karmniku ustępują nawet większe ptaki. Taka
              kolejność żerowania i struktura dominacyja grup żerowiskowych to bardzo ciekawy
              temat do obserwacji przy karmniku smile
              • blotniak32 Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 01.02.05, 17:49
                Cześć!
                Z moich obserwacji wynika ,że Modraszki i Ubogie mają raczej najmniej do
                powiedzenia przy karmniku.Podlatują owszem ,ale płoszą je większe Bogatki,a
                szczegulnie Dzwoniec.Ustępują ,może dlatego,że są nieliczne,a może dlatego ,że
                mniejsze.
                Pozdrawiam. Tomek
                • micamic Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 01.02.05, 19:57
                  Różnie to bywa - to trochę przypomina grę w nożyce, papier i kamień - nawet na
                  największego chojraka znajdzie się ktoś, kto go odgoni. I wydaję mi się,że
                  liczebnośc chyba nie odrywa ty roli...
                • mjot1 Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 01.02.05, 20:38
                  Hmmm... Trzymam stronę Micamic.
                  Bo jeśli bogatek jest dajmy na to kilkanaście a modra jedna to i owszem ustąpi
                  lecz po większej awanturze. Jednak, jeśli będą dwie bogatki to jedna modra bez
                  najmniejszych kompleksów i problemów znajdzie swe miejsce w restauracji i
                  miejsce to wcale nie będzie poślednim.
                  Właśnie modre uważam za jedne z większych „zadziorów” na równi z kowalikiem (on
                  też nie jest tchórzem podszyty).
                  Bogatka nie odważy się raczej podskubywać słoninki spod dzioba dzięciołowi
                  dużemu natomiast modra czyni to nagminnie. Tego także dokonać potrafi sosnówka.
                  A w sikorzej rodzinie za najbardziej ruchliwą, najsprytniejszą i
                  najczupurniejszą nie tylko z wyglądu uważam czubatkę.
                  Toż to „żywe srebro”! Ona, gdy jest to jest dosłownie wszędzie.
                  Natomiast przez wszystkie sikory wyjątkowo tolerowane są czarnogłówki. One
                  jakoś nie wadzą nikomu a same wyraźnie stosują starą rosyjską zasadę „tisze
                  budiesz dalsze jediesz”.
                  Z obserwacji mych z lat poprzednich wynika, że wielkim szacunkiem wśród
                  stołowników darzony jest grubodziób. Gdy on raczył przybywać na posiłek bez
                  trudu znajdował miejsce przy biesiadnym stole gdyż inni goście natychmiast
                  ustępowali mu pola.

                  Tu nadmienić muszę, że poszczególni goście preferują różne części restauracji.
                  Wyżej wspomniani jadają na balkonach natomiast np. trznadle czy zięby stołują
                  się na parterze. Bez różnicy jest to jedynie dla sójek.

                  Najniższe ukłony! M.J.
                  • kivirovi Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 03.02.05, 20:07
                    na kwiczoly najlepszy patent to jablka. Moga byc male kaprawe i gnijace. Byle
                    duzo i widac z daleka. porozwieszac mozna na drzewach (jak bilbordy) a reszte
                    rzucic na ziemi. kosy tez przyjda.
                    Sikory sosnowka, czubatka to zapuszczone bory, choc i uboga nie jest juz zbyt
                    ucywilizowana.
                    • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 05.02.05, 19:03
                      Tak, tak odkąd sypnęłam jabłkami,to kosy prawie spiają pod karmnikiem łykają
                      ogromnie ich ilości. A i suszonym głogiem nie pogardzą, choć różę suszoną wolą
                      od głogu. Muszę zatem proporcje zapasów na przyszłą zimę nieco zmodyfikować
                      uwzględniając ich gusta.
                • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 05.02.05, 19:06
                  Żarty! Modrasza jest u mnie najczupurnieszą ptaszyną w karmniku. Jedną mam
                  nawet taką, co zachowuje się jak "pies ogrodnika"; sama nie zje drugiemu nie da
                  i jeszcze goni inne po drzewie. Istny pirat. No i co? Znowu wyjątek potwierdza
                  regułę.
    • mjot1 Wajraka opowieść o dzięciołach 05.02.05, 10:21
      Skrót poniższy zaprowadzi Was wprost do wspomnianej opowieści:
      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,52582,2521900.html
      A w naszej restauracji odwrotnie. To właśnie duże raczą się u nas stołować.
      Są z nami od czasu gdyśmy w tych krzakach zamieszkali.
      Początkowo była parka, która niezawodnie informowała nas o nadchodzących lub
      mijających chłodach. Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa dostrzegła pewną
      prawidłowość. Otóż, gdy dzięcioł pojawiał się w karmniku był to niezawodny
      sygnał, że w przeciągu góra dwu dób nadciągnie mróz siarczysty i odwrotnie,
      jeśli trwał mróz tęgi a one raptem przestawały nas odwiedzać wiedzieliśmy, że
      lada chwila będzie ocieplenie.
      Tak było. Lecz od lat kilku „nasze” dzięcioły zatraciły ową szczególną i pewną
      zdolność przewidywania nadchodzących zjawisk meteorologicznych i zaczęły bywać
      u nas „na okrągło”. Myślę, że nastąpiła wymiana pokoleń. Miejsce tamtych
      kształconych jeszcze klasycznie zajęła młódź, która nauki pobierała już po
      reformie dzięciolego szkolnictwa niestety.
      Obecnie mamy pięcioro rezydentów (dwie panie i trzech panów), którzy jak
      wspomniałem stołują się na naszej polance przez okrągły rok. W
      sezonie „martwym”, gdy restauracja ptasia zamyka swe podwoje dzięcioły duże
      przeglądają okoliczne drzewa by potem z zapałem i wyraźnym łakomstwem ogałacać
      nam z owoców czereśnie, wiśnie i jabłka. Przyznać trzeba, że czynią to z
      wyjątkową elegancją i pedanterią. W przeciwieństwie np. do kosów, które
      bezmyślnie zrywając i zrzucając owoce potrafią ich zniszczyć 80% dzięcioł siada
      na gałązce, długo wybiera owoc odpowiedni, po czym ten jeden wybrany delikatnie
      zrywa, odlatuje na „swoją” robinię i tam smakując kęs każdy spokojnie zajada.

      A za ogrodzeniem naszej polanki nie brak innych dzięciołów. Szczególnie
      średnich jest sporo a i dzięciołka spotkać można. Nie ma jednak zielonych i
      zielonosiwych. Jest sporo czarnych.
      Ech... Czarny...
      Prostota i skromność stroju jakże podkreślająca dobry smak i elegancję. Ogólny
      wygląd i postawa to dostojność i godność. I ta niesamowita bystrość zmysłów.
      Ileż to razy próbowałem (mym zdaniem niepostrzeżenie) podkraść się do niego, co
      w rezultacie kończyło się jedynie ironicznym śmiechem.
      Marzy mi się by tak czarny raczył odwiedzić naszą ptasią restaurację... Lecz by
      go zwabić musiałbym pewnie przywlec na polankę mrowisko smile

      Najniższe ukłony!
      Spoglądający na dużego pałaszującego właśnie ze smakiem słoninkę M.J.
    • yggdrassill Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 05.02.05, 14:08
      ja karmnik zlozylem juz we wrzesniu i sporo rozmaitej karmy tam wkladam ale
      niewiele gatunkow sie przewija przez moj karmnik mimo iz jest blisko lasu w
      granicach strefy ochronnej parku krajobrazowego... nagminnie sa sojki, bogatki,
      modraszki i mazurki... podobno byla sniegula ale to niesprawdzona obserwacja...
        • mjot1 Re: 05.02.05, 18:01
          „A gdzie mieszkacie? Ygdrasil i Emjot ? Może koło jakiego dużego miasta?”
          Onegdaj pytałeś też Błotniaku czy może jest ktoś z Podkarpacia.
          Otóż od pewnego czasu jestem mieszkańcem tej krainy. Z wolnej i nieprzymuszonej
          woli z łyka zmieniłem się w wieśniaka i jako element napływowy zamieszkawszy
          pomiędzy Łańcutem i Leżajskiem w krzakach poddaję się systematycznie powolnemu
          procesowi dziczenia.
          Stwierdzić muszę, że ptaki w ich naturalnym środowisku jest duuużo trudniej
          podglądać niźli w mieście właśnie. Tam nie są tak płochliwe i dają się podejść
          dosłownie na wyciągnięcie ręki.
          A już takiego zagęszczenia słowików jak we Wrocławiu nie ma chyba nigdzie na
          świecie!
          Tego jednego brakuje mi tu w maju okrutnie.
          Tu w lesie słowika niestety nie uświadczysz... Trzeba iść aż do wsi by ucho
          nacieszyć.

          Najniższe ukłony!
          W krzakach zaszyty i obecnie śniegiem zasypany M.J.
          • carduelis Re: 05.02.05, 18:23
            Ech, niektórym to dobrze...
            A ja siedzę właśnie we Wrocławiu i już nie chcę... A od komputera wzrok mi się
            zepsuł i nowe okulary trzeba sad
            Jeszcze dwa miesiące i będzie znów cudownie smile Czy wytrzymam?
            • nitii Re: 17.11.05, 22:36
              No właśnie, macie jakieś lasy lub laski w pobliżu? Zazdroszczę, że wam tyle
              różnych ptaków do karmnika zagląda. Ja mieszkam w niewielkim miasteczku, w
              okolicy są damy z kępami drzew i niewiele ptaków się kręci. Widuję tylko
              sikorki, sroki i raz kilka sójek. Czy jest szansa że coś więcej przyleci?
              • cereusfoto RUCH PRZY KARMNIKU 18.11.05, 08:04
                Ja nie mieszkam koło lasu - mieszkam w mieście w terenie zabudowanym za moją
                działką jest parę starych brzóz i owocowych drzew - tam często urzęduje ptactwo
                i stamtąd przylatuje. Od dawna wiadomo, że właściwa karma przywabi różne
                ciekawe ptaki, a więc nie tylko kawał słoniny - ale więcej inwencji!
                • nitii Re: RUCH PRZY KARMNIKU 18.11.05, 09:05
                  Wysypałam też karmę dla łuszczaków, taką z zoologicznego. Ale z tego co
                  wyczytałam na forum najleprzym przywabiaczem chyba jest słonecznik. A tą karmę,
                  jak jej za kilka dni nie zjedzą to usunąć? A słonina, ile może wisieć?
                  • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU 18.11.05, 10:42
                    Z tym jedzonkiem ze sklepu - to daj sobie spokój. Jeszcze się zatrują.
                    Proponuję usunąć. Co do słonecznika to fakt najlepszy przywabiacz to słonecznik
                    ( oczywiście zwłaszcza ołuskany ). Możesz spróbować na początek taki kupić jak
                    już się przyzwyczają, to zmieniasz na nie ołuskany ( ja karmię cały czas
                    ołuskanym i nie wychodzi to wbrew pozorom tak dramatycznie drogo ). Słonina -
                    ile może wisieć - jesne, że nie do wiosny. Dwa tygodnie? Ja grzeje słońce może
                    się popsuć. Jak jest mróz, to nic się nie dzieje.
                    • barba50 Re: RUCH PRZY KARMNIKU 22.11.05, 13:17
                      Zaczął się kolejny rok dokarmiania ptaków. No i mamy niewielki problemsad
                      W ubiegłym roku zaopatrywaliśmy się w słonecznik i inne ziarnka w Centrali
                      Nasiennej. Jako że były to ilości prawie hurtowe było to najtańsze źródło.
                      Niestety sklep CN w Warszawie został zlikwidowany.
                      Może ktoś doradzi gdzie w Warszawie w miarę tanio kupować karmę.
                      Będziemy wdzięczni - ja i nasi skrzydlaci stołownicysmile
                      • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU 22.11.05, 14:40
                        Nie wiem gdzie w Warszawie,ale myślę, że podobnie jak w Krakowie w ziarno
                        możesz zaopatrzyć się np. w MAKRO lub SELGROSS ( hurtowe markety ) pod
                        warunkiem posiadania karty klienta. Wychodzi stosunkowo niedrogo; za 2 kg
                        niełuskanego słonecznika płacę niecałe 11 zł. brutto. Można też kupić kukurydzę
                        ( popcorn dla sójek ), dynię, mak i inne smakołyki.
                        • barba50 Re: RUCH PRZY KARMNIKU 22.11.05, 16:46
                          W Makro i Selgrosie czasem bywam, ale w Centrali Nasiennej ceny były jeszcze
                          niższe. Za 3 kg słonecznika płaciliśmy 9,30. A w ciągu zimy średnio sypiemy
                          30 - 50 kg /zależy jaka jest zima/. Nic - postaram się rozejrzeć po targach.
                          • niemed Re: RUCH PRZY KARMNIKU 22.11.05, 17:07
                            Ja zaopatruję się bezpośrednio u rolników-młynarzy, mają wszystko, dobrej
                            jakości i niedrogo. Zjeżdżają się na targowiska w Warszawie, zaleznie w której
                            dzielnicy mieszkasz znajdziesz ich na którymś w swojej okolicy, ale bardziej
                            peryferyjnym. Po prawej stronie są na pewno na Żeraniu i w Falenicy. Podobno
                            bardzo dobry jest bazar w Kołbieli (w czwartki) ale jeszcze tam nie dotarłem.
                            wojtek
          • blotniak32 Re: 06.02.05, 20:54
            Bo ja mieszkam w środku wsi i nie za bardzo mi się to podoba.Do mojego
            karmnika trudno zwabić bardziej płochliwe ptaki.Mój znajomy odkuł się ostatnio i
            kupił sobie starą leśniczówkę w Zwierzyńcu podobno...taki niby domek letniskowy.
            Temu to dobrze.Wiesz -dom w lasku ,kasa i dużo czasku...Zazdroszczę mu.
            Pozdrawiam
            • cereusfoto Re: 10.02.05, 11:17
              Ha! Fajnie tylko trochę mu współczuję w zimie. P.S. Czy to ten Zwierzyniec k/
              Zamościa? Jeśli tak, to superrr. Tam jest teren konika polskiego. Widziałam
              nawet te konie. Zresztą nad tym jeziorem jest uroczo...
      • niemed Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 20.10.05, 14:08
        Zrobiłem w tym roku ten karmnik z butelki po wodzie. Wisi na gałęzi , jest
        fajny, ale ilekroć przysiądzie na nim jakiś ptaszek, wtedy karmnik zaczyna się
        kręcić wokół własnej osi, na sznurku i ptak ucieka.
        Poczekać aż się ptaki oswoją czy jakoś to usztywnić?
        Wojtek
        • cereusfoto Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 20.10.05, 15:14
          Nie wiem czy myślisz o tym samym karmniku, ale ja myślę o takiej 5 litrowej
          butli odwróconej szyjką do dołu. Taki karmnik powinien być przybity ( dziurka w
          butli ) i zaczepiony na dużym haku lub zagiętym gwoździu do listwy drewnianej i
          potem ta listwa powinna być przybita do drzewa. Oczywiście ta listwa powinna
          mieć w dolnej części półkę z brzegami z listewek ( żeby się ziarno nie
          wysypywało )tuż pod szyjką. Na niej siadają ptaki i jedzą. Taki patent
          widziałam w parku AWF w Krakowie sporządzony przez Małopolskie Towarzystwo
          Ornitologiczne.
          • niemed Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 20.10.05, 15:44
            No nie, mam na myśłi zupełnie inny karmnik, który podejrzałem w parku przy ZOO
            w Wawie. Opisywałem go w innym wątku kocio-ptasim. Więc jednak jest jeszcze coś
            z tej dziedziny, czego nie wie cereusfotosmile Trudno sam coś wymyślę.
            Dzisiaj kiedy pierwszy raz w tym roku miałem czas podglądać moje ptaszki w
            stołówce przyszło mi do głowy, że je lubię dlatego, że kiedy się tak uwijają
            zdaje mi się, że są wesołe i sam się wtedy weselę...smile
            Wojtek
              • niemed Re: RUCH PRZY KARMNIKU ! 21.10.05, 10:19
                cyt.
                "Bierzesz dużą ( 5l )butelkę po wodzie, taką z zakrętką-uchwytem. Na bocznych
                powierzchniach butelki, symetrycznie ( vis a vis ) po obu stronach, mniej
                więcej w połowie wysokości wycinasz dwa otwory-wejścia dla małych ptaszków.
                Dobrze jest wyciąć otwory prostokątne z zachowaniem połączenia (górnego boku)
                wyciętego fragmentu z butelką, w ten sposób po odgięciu do góry tworzy się
                daszki nad otworami. Przez otwory wsuwasz patyk-gałązkę-listewkę ( na wylot )
                tak zeby ptaki mogły na tym siadać i wchodzić do środka. Napełniasz butelkę
                karmą do wysokości wykonanych wejść. Zakręcasz butelkę i za uchwyt w nakrętce
                wieszasz na gałęzi."
                To bardzo fajny karmnik dla małych bo duże się do niego nie dobiorą, no i karma
                nie moknie.
                Już u mnie wisi i dobierają się do niego sikorki, ale cały się buja i kręci.
                Chyba go muszę jakoś ustabilizować.
                Ale polecam wszystkim.
                Pozdrowienia
                Wojtek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka