Dodaj do ulubionych

kocia zazdrosc???

04.08.05, 16:15
Przygarnelam strasznie zabiedzona kotke,nawet trudno ocenic jej wiek..Jest u
mnie miesiac,powoli doszla do zdrowia.Jednak moj kot ( kastrat) ,chowany u
mnie od malego ( w tej chwili ma poltora roku)strasznie sie jej boi...Bez
powodu,jako ze kotka tylko lecy i spi.nie wchodzi w mu w droge zupelnie.on
natomiast nie wejdzie nawet do pokoju gdy ona tam jest..a jezeli musi to
przemyka pod scianami..dlugi,przywarowany do ziemi...caly czas jest czujny,gdy
juz ja zobazcy to syczy i nic pozatym.ucieka..lub chowa sie po katach.Zal mi
go.do tej pory byl domowa przytulanka,ufny pewny siebie...oczywiscie
pieszczoty ma caly czas ale zal mi go poki co wychodzi na dwor do ogrodu,wiec
spotykaja sie rzadko.ale co bedzie gdy zamkne drzwi i trzeba bedzie byc w domu
dluzej..a moze minie??? powtarzam kotka jest l;agodna,mila i
kanapowa....poradzcie co robic??
Obserwuj wątek
    • beali Re: kocia zazdrosc??? 04.08.05, 17:53
      Czekać,to przede wszystkim,a prócz tego mieszać
      ich własny zapach naprzemiennie myziając,podawać
      papu w tym samym czasie,powoli zblizając ich miski-
      zacząć od sporej odległości i po troszkę zmniejszać,
      inicjować zabawę,kiedy są dwa w pokoju,szczególnie zachęcać
      kocurka do niej.Jeśli zacznie bawic się w jej towarzystwie,
      zobaczy,że w sumie jest fajnie.
      Wszystko z czasem się unormuje,wiekszość kotów nie lubi nowych
      na swoim terytorium z poczatku,ale przywykają,nie mogąc
      się potem obejść bez towarzysza.
      Okazuj mu duzo miłości,nowej też oczywista;-)
      Przekona się,że tak naprawdę nic się w stosunku do niego
      nie zmieniło.Jeden kot szybciej,drugi wolniej godzi się
      z nową sytuacją,ale jestem pewna,że będzie dobrze;-)
      U mnie szybko z reguły następowała akceptacja,ale
      spotykały się bardzo często,może to również dlatego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka