onni1
26.08.05, 09:13
Mój roczny, wykastrowany kocurek jest ostatnio bardzo pobudzony. Zawsze jest
energiczny i lubi psocić, ale przez ostatnie dwa tygodnie po prostu wychodzi
z siebie. Biega (a raczej pędzi) po mieszkaniu jak szalony, stawiając ogon w
cyprys. Strasznie gaduli. Z pieszczot najbardziej odpowiada mu gryzienie
mojej ręki, poluje na mnie, kiedy koło niego przechodzę. Na dodatek odmawia
jedzenia swojej zwykłej karmy.
Czy mieliście kiedyś taki problem? Nie wiem, czy traktować to jako po prostu
humor, czy może się zaniepokoić?