Dodaj do ulubionych

różaniec krzyżowy

07.10.02, 17:43
Przed zaczipowaniem psa weterynarz dokładnie go obmacał, i stwierdził, że
pies ma różaniec krzyżowy (czy jakoś tak), po czym spytał, czy dostaje wapno
i kazał zwiększyć dawkę. Moje psiątko ma 5 miesięcy, dostaje fosforan wapnia
w ilości pół łyżeczki dziennie (jest wielkości foksteriera) + wapno w syropie
1 łyżeczka. Teraz daję mu prawie półtorej łyżeczki fosforanu i łyżeczkę
syropu.
Co to jest ten różaniec krzyżowy????? Czym grozi? Nie za dużo daję teraz
wapna?
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: różaniec krzyżowy 08.10.02, 00:12
      Muszę być szczery - może wynika to z mojego dosyć krótkiego stażu pracy ( nie
      licząc oczywiście pracy w czasie studiów ) – ale o różańcu krzyżowym – czyli
      jednym z objawów krzywicy – czytałem tylko w książkach i słyszałem na
      wykładach.
      Różaniec krzywiczy to zmiany pojawiające na żebrach w miejscu zrostu żeber
      kostnych i chrzęstnych w przebiegu krzywicy.
      Nie widziałem ich dlatego , ze tak naprawdę nie widziałem na oczy psa z
      krzywicą , pomimo tego , że zajmuje się radiologią i patologie kostne
      spotykam na co dzień – dlaczego nie widziałem – dlatego że jest ona bardzo ,
      ale to bardzo rzadkim schorzeniem w obecnych czasach prawie w ogóle nie
      występującym.
      Nie wiem czy twój pies cierpi na krzywicę , musiałbym go zbadać , zrobić
      badanie rentgenowskie i pobrać by ustalić poziomy wapnia i fosforu – to dosyć
      ważne przy diagnozowaniu patologii kostnych.
      Trudno mi powiedzieć także czy nie dajesz a dużo wapna – musiałbym znać wagę
      psa a także jego dietę , ponadto w różnych preparatach fosforanu wapnia
      producenci ustalają różne dawkowanie.
      Pozdrawiam

      • piasia Re: różaniec krzyżowy 08.10.02, 18:32
        adam.pietron napisał:
        > Nie widziałem ich dlatego , ze tak naprawdę nie widziałem na oczy psa z
        > krzywicą , pomimo tego , że zajmuje się radiologią i patologie kostne
        > spotykam na co dzień – dlaczego nie widziałem – dlatego że jest ona
        > bardzo ,
        > ale to bardzo rzadkim schorzeniem w obecnych czasach prawie w ogóle nie
        > występującym.

        Myślę, że mój Kłopot ma raczej nikłe szanse na krzywicę. Karmiony jest dobrze,
        regularnie odwiedzamy weterynarza (szczepienia, odrobaczanie), można
        powiedzieć - ptasiego mleka mu tylko brakuje.

        Jego stały lekarz nic nie mówił o krzywicy, jutro pójdziemy tam na
        odrobaczanie, to spytam.

        Z drugiej strony - dziwne by to było (ta krzywica). To choroba z braku wapnia,
        witamin i niedozywienia, prawda? I marnych warunków, w których trzyma się psa.
        A mojemu, jako się rzekło, brakuje tylko ptasiego mleka.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka