Dodaj do ulubionych

wyzel niemiecki

03.01.06, 14:32
Dzien dobry!!
Nasz piesek najprawdopodobniej zostal potracony przez samochod poniewaz rano
uciekl z ogrodu, po jakims czasie wrocil, ale od tej pory zachowuje sie nie
swojo. nic nie je,mimo ze jest ogromnym lakomczuchem, poczatkowo nie chcial
usiasc, a kiedy posadzilismy go na sile zaczal skomlec. Lezy od kilku godzin
bardzo smutny.A kiedy chcemy go podniesc zeby zawiezc do weterynarza- skomli,
warczy i nie pozwala sie dotykac.Prosze o szybka odpowiedz. Co moglo mu sie
stac i co zrobic w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • titu_titu Re: wyzel niemiecki 03.01.06, 14:58
      Stać to pewnie mogło mu się dosłownie wszystko. Począwszy od zjedzenia jakiegoś
      świństwa i przytrucia się, do faktycznego potrącenia. Jeśli pies warczy na
      właściciela nawet jeśli robi to ze strachu o siebie i z bólu, nie powinno się
      mu na to pozwalać. Pies powinien być zawieziony do kliniki gdzie będzie możliwe
      wykonanie rtg i usg, bo po potrąceniu pies może mieć obrażenia wewnętrzne, nie
      koniecznie od razu złamanie. Można także wezwać weta do domu jeśli faktycznie
      pies nie pozwala się ruszyć ale w takim wypadku weterynarz nie zrobi na miejscu
      wszystkich badań. Ale może sam zabrać psa, za Waszą zgodą oczywiście. Ja bym
      jednak nie czekała i nie dała się psu odstraszyć, zawiozłabym go sama. Jeśli ma
      np. wewnętrzny krwotok, nie ma na co czekać.
    • gagik.geworgian Re: wyzel niemiecki 03.01.06, 15:42
      Witam.
      Niestety nie mogę pomóc przez internet.
      Uważam, że nie ma na co czekać i psa powinien jak najszybciej zobaczyć lekarz.
      Najlepiej ułożyc go ostrożnie na kocu, a potem zanieść go i polożyć na tym kocu
      w samochodzie i pojedo lecznicy , najlepiej od razu takiej , gdzie w razie
      czego będą na miejscu mogli wykonać badanie RTG.
      Dajcie znać , co stwierdził lekarz.
      pozdrawiam - Gagik
      • malentas1 Re: wyzel niemiecki 03.01.06, 21:07
        Bylam u weterynarza.Psiak wyzdrowieje.Jest potluczony wiec podejrzenia
        zawerzaja sie do lekkiego potracenia przez samochod albo uderzenia kogos
        np.lopata w jego prawe biodro.Kosci i miednica sa cale.Kregoslup tez.Dostal
        kroplowke po to by oczyscic jelita i sprawdzic czy pecherz nie jest
        uszkodzony.Dostal tez srodki przeciwzaalne i przeciwbolowe.Cale szczescie ze to
        nic powaznego i ze juz go tak nie boli.Dziekuje za pomoc.
        • gagik.geworgian Re: wyzel niemiecki 04.01.06, 12:52
          Wiatam.
          cieszę się , że okazalo się , ze nie jest to coś bardzo poważnego.
          Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
          Pozdrawiam - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka