naturella
06.12.02, 09:30
Przepraszam za taką dosłowność w nazwie wątku:)
Zdarzyło się to drugi raz. Mój kot nigdy nie miał kłopotów z korzystaniem z
kuwety, nawet jak był bardzo malutki (teraz ma 4 miesiące) załatwiał się do
niej. Cztery dni temu narobił na dywanik w kuchni. Dostał lanie z pokazaniem
kupy(lekkie) i karę (zamknięcie w łazience), dywanik został wyprany i na
wszelki wypadek nie kładłam go. A wczoraj co? Znowu. Na środku kuchni wielka,
śmierdząca kupa. Wprost na podłodze. Zaznaczam, że drzwi do łazienki były
otwarte i kuwetę miał dostepną.
Co to może być? Demonstracja? Robienie na złość? Co może być powodem takiego
zachowania?
No i jak sobie z tym radzić?
Dodam, że może to przypadek, ale na codzień karmię go Whiskas, a w te dwa dni
dostał Kittekat. Innych prawidłowości nie było, wróciliśmy o tej samej porze
do domu.