wrexham
09.06.06, 15:59
kot przyniosl dzis rano malego kroliczka; odebralam i do jutra mam zamiar
zatrzymac u znajomych w ogrodku, w domku po swinkach morskich bo zauwazylam,
ze krwawi nieznacznie z ranki na karku (prawdopodobnie slad po kocich
zebach); mam pytanie: czy taki maly krolik musi trafic dokladnie w okolice
swojego domu? jesli tak to klops bo kot nie chce powiedziec gdzie go zlapal :(
za domem jest cala masa kroliczych norek, zazwyczaj w trawie albo w gestych
jezynach, jednego kiedys wypuscilam na chybil trafil bo nie byl ranny i nie
chcialam zwlekac, ale do dzis mnie trapi mysl, czy on sobie poradzil;
dlaczego te koty sa takie okropne.. robia to dla zabawy, czasami nawet nie
zjadaja swojej ofiary;
pozdrawiam (chwilowo odseparowana od szczerbatej koli)
marta