Dodaj do ulubionych

nowotwor...

26.08.06, 13:13
Witam
nasza sunia ma 10 lat i niedawno okazalo sie ze ma nowotwor na jelicie i na
wątrobie. Strasznie schudla, wlasciwie to juz jest skora i kosci, ale nadal
ma apetyt i jest strasznie "zywa" tzn szczeka, cieszy sie itp. Troche ciezko
sie jej chodzi zwlaszcza po schodach, no i duzo wymiotuje (przewaznie sama
woda) i caly czas ma biegunke, trzeba z nia wychodzic nawet w nocy. Dostaje
leki, ale nie za bardzo jej pomagaja. Mamy male dziecko, ma 3,5 miesiaca, czy
trzymac dalej chorego psiaka? Czy dziecku nie zaszkodza te "zapachy" po
wymiotach? Jeden weterynarz radzil zeby juz uspic, drugi mowi ze jeszcze
poczekac. Z mezem caly czas rozwazamy co dalej robic, strasznie trudno podjac
nam te ostateczna decyzje, bo sunia jest z nami od poczatku i jeszcze ma chec
do zycia, nie poddaje sie chorobie, a z drugiej strony jest malutkie dziecko.
Co robic, podpowiedzcie cos, doradzcie.
Z gory dziekuje za wszystkie rady.
Pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • ada1077 Re: nowotwor... 27.08.06, 00:02
      Daj żyć, pozwól umrzeć... Jeśli nie dajesz rady w opiece jednocześnie nad tak
      małym dzieckiem i tak zchorowanym psem to postaraj się o dodatkową opieke dla
      psa albo dla dziecka. Jeśli dajesz sobie dobrze radę to dziwi mnie to Twoje
      pytanie na forum. Sama sobie odpowiedz czy zapach wymiocin może dziecku
      szkodzić. Zapach to chyba tylko może Twojemu nosowi szkodzic. Jako świerzo
      upieczona matka zapewne masz wiele dylematów co zrobić ze zchorowanym psem,
      babraniem się w nieczystościach i jednocześnie wymaganiami malutkiego dziecka.
      Jeśli brzydzi Cię opieka nad nią to zapewnij jej przynajmniej dodatkową opiekę,
      kogoś, kto będzie ją znosić po schodach za każdą potrzebą. Pomimo całej
      uciążliwości sytuacji pozwól psu umrzeć naturalnie. Kwestię eutanazji rozpatruj
      tak jakbyś myślała o eutanazji kogoś z Twojej najbliższej rodziny. Eutanazja
      wciąż budzi wiele kontrowersji i nie należy nigdy jej wykonywać na kimś kto
      wykazuje wolę życia a ten pies widać chce żyć.
      • r.kruger Re: nowotwor... 24.09.06, 21:41
        witam,
        Mam dwoje maluchów i miałam dwa psy. Od środy mam już tylko jednego.
        Mój bokser miał łagodny przerost prostaty i niestety białaczkę. Nie wymiotował,
        ale chudł i bardzo często sikał. Wiele razy nie zdążyliśmy z nim wyjść i trzeba
        było sprzątać w domu. Kupiłam jednorazowe rękawiczki, szmaty w lumpeksie i
        sprzątałam.
        Najtrudniejszą decyzję o eutanazji podjęliśmy we środę, a to dlatego że pies
        był w stanie agonalnym i nie miał sił sam pić :(
        Myślę że póki pies ma wolę życia, powinien żyć. Nas strasznie boli strata
        przyjaciela. Nie można podejmować takiej decyzji pochopnie. Nie da się jej
        cofnąć.
        3,5 miesięczny maluszek nie raczkuje, może być w innym pomieszczeniu...Nie
        uważam by przy zachowaniu podstaw higieny mogło mu cokolwiek grozić.
    • mamonka01 Re: nowotwor... 16.11.06, 12:54
      Tydzień temu pożegnałam swojego psa. Był z nami od 11 lat. Przychodzi czas gdy
      postępująca choroba przybliża czas pożegnania. Najtrudniejszym jest podjęcie
      decyzji o eutanazji.
      Musisz sobie uświadomić, że czasami bardzo trudno rozpoznać kiedy pies cierpi.
      Zwierzęta często aż do końca nie ujawniają swojego bólu. Taka ich natura.
      Ty masz dziecko i niewiele czasu aby wnikliwie obserwować pupila i wychwycić te
      ulotne symptomy wskazujące na psie cierpienie. Wielkim darem jest decyzja
      eutanazji.Darem serca i miłości
      pomocny link - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=51328319

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka