Dodaj do ulubionych

opuszczona kotka

15.12.06, 00:21
w sasiedztwie ludzie wyprowadzili sie zostawiajac kotke, ktora byla tam 9 lat.
nowi mieszkancy nie akceptuja jej i odganiaja. probuje pomoc, zrobilem rodzaj
budki ocieplonej i kupuje karme.idzie zima, ja nie moge kotki przygarnac z
powodu agresywnych psow.moze ktos mi poradzi gdzie sie zwrocic, czy sa jakies
male schroniska lub organizacje zajmujace sie kotami? z gory dziekuje za rade
i pomoc.
Obserwuj wątek
    • epti1 Re: opuszczona kotka 15.12.06, 00:43
      schronisko to straszna rzecz...
      sprobuj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
      oraz na forum.miau.pl
      pozdrawiam
      • witek3327 Re: opuszczona kotka 15.12.06, 01:24
        dziekuje. wiem jak to jest w duzych schroniskach. w malych, domowych jest
        podobno lepiej. sprobuje tam, gdzie sugerujesz.
        • wrexham Re: opuszczona kotka 15.12.06, 16:32
          a czy koteczka mieszka w tej budce, ktora jej zrobiles? bo jesli tak, to jesli
          domek jest dobrze ocieplony (np. styropianem), powinen jej wystarczyc, zeby
          przezimowala bez koniecznosci opuszczania miejsca, ktore dobrze zna; jesli
          dobrze rozumiem mieszkacie na wsi i kotka byla raczej wychodzaca?
          pozdrawiam cie serdecznie i dziekuje, ze sie nia zajales :)
          wrex.
          • yellow_bee Re: opuszczona kotka 15.12.06, 16:46
            Wtexham nie tylko na wsi mieszkaja koty wychodzace;)
            wiesz domki z ogrodkiem tez sie w miastach zdazaja :D
            pzdr.
          • witek3327 Re: opuszczona kotka 15.12.06, 21:27
            dziekuje wrexham. kotka mieszka w budce, ktora jest ocieplona i jeszcze dodam
            styropian. fakt,kotka byla wychodzaca i bez towarzystwa innych kotow.wiem jak
            zle znosilaby schronisko, nawet male,prywatne - bo to jednak w mieszkaniach.
            tylko nie wiem, czy przy ew. mrozach budka wystarczy.
            • wrexham Re: opuszczona kotka 15.12.06, 22:31
              jesli ona korzysta z tej budki i ma co jesc, to na pewno bedzie jej tam lepiej
              niz w schronisku; to jest jednak zwierze, ktore biegalo swobodnie przez niejedna
              zime wiec wierze, ze da sobie rade; bedzie sie mogla ogrzac, wypoczac i wrzucic
              cos do brzuszka, a o reszte sama zadba
              pozdrawiam raz jeszcze wrex.
    • ontarian co sie przejmujesz ? 15.12.06, 18:16
      koty same swietnie sobie radza
      mysz upoluje, albo jakiegis ptaka
      wody z kaluzy sie napije, i jest ok.
      • rhodeisland Re: co sie przejmujesz ? 15.12.06, 19:05
        I taki kotek "co swietnie daje sobie rade" zyje tylko pare lat, a domowy kot
        kilkanascie i wiecej. Zabierasz z nudow glos na forum, bo jak widac o
        zwierzetach nie wiesz nic. Nie masz nic ciekawszego do roboty, ontarian?
        • albert.flasz1 Re: co sie przejmujesz ? 15.12.06, 19:15
          A po co miałby żyć kilkanaście lat??? Nie wiesz w jakim tempie mnożą się
          niesterylizowane koty? Gdyby żyły za długo wciąż się mnożąc albo i nie mnożąc,
          choć zajmując miejsce - szybko zabrakło by miejsca nie tylko dla kotów
          rodowodowych ale w ogóle - dla wszystkiego, co nie żyje w morzach i oceanach.
          Pomyśl zanim coś napiszesz!
          • rhodeisland Re: co sie przejmujesz ? 15.12.06, 19:48
            Hej, albert nie znajacy angielskiego (w dzisiejszych czasach), mowie o kotach
            domowych, wysterylizowanych, zadbanych, zyjacych kilkanascie lat i dluzej.
        • ontarian ales ty mondrenka, hehe, jak kalosz 15.12.06, 19:17
          rhodeisland napisała:

          > kilkanascie i wiecej. Zabierasz z nudow glos na forum, bo jak widac o
          > zwierzetach nie wiesz nic.
          wiem tyle, ze taki kot napewno woli sam o siebie na wolnosci zadbac
          niz zeby o niego w schronisku dbali
          bo nie wiem czy zauwazylas, ale zalozyciel(ka) watku
          schroniska dla futra szuka

          > Nie masz nic ciekawszego do roboty, ontarian?
          alez tu naprawde jest bardzo ciekawie :)
          • rhodeisland Re: ales ty mondrenka, hehe, jak kalosz 15.12.06, 19:50
            Nie wiem, czy ta wolnosc jest taka slodka. Takie "wolne" koty czesto gina
            przejechane przez auta (choc i tak rzadziej, niz glupie psy) albo w wyniku walk
            z innymi wolnymi zwierzetami.
            • ontarian Re: ales ty mondrenka, hehe, jak kalosz 15.12.06, 19:59
              a w schronisku to sielanke maja, prawda?
              poza tym nie napisalem, ze ta wolnosc jest slodka
              ale, ze napewno to wola bardziej niz schronisko
    • rhodeisland Re: opuszczona kotka 15.12.06, 19:06
      A dlaczego te psy sa takie agresywne?
      • witek3327 Re: opuszczona kotka 16.12.06, 11:49
        rhodeisland napisała:

        > A dlaczego te psy sa takie agresywne?
        no bo ktos je wywiozl do lasu, zanim je przygarnalem.
        • jancio.wodnik Re: opuszczona kotka 16.12.06, 23:10
          > no bo ktos je wywiozl do lasu, zanim je przygarnalem.

          jesteś dobrym czlowiekiem, nie opuszczaj tej kotki, nikt się nią lepiej nie
          zajmie. 9 lat dla wychodzącego kota to sędziwy wiek, być może jest to jej
          ostatnia zima.
          3M się
          • witek3327 Re: opuszczona kotka 17.12.06, 22:00
            niekoniecznie. przed laty w analogicznej sytuacji przygaralem kotke 10cio
            letnia. dozyla u mnie jako wychodzaca do 20 lat i prawie do konca byla b.sprawna.
    • witek3327 Re: opuszczona kotka 18.12.06, 23:16
      gdyby ktos sie zainteresowal, zdjecia kotki sa na forum regionalnym Otwock.
      • wrexham Re: opuszczona kotka 19.12.06, 12:04
        widzialm ja z linku na weterynarii, jest sliczna i taka biedniutka; witku, nie
        jestem ekspertem, ale wydaje mi sie, ze te oczka sa jednak chore :(
        moze nie bardzo chore, ale cos sie z nich wyraznie saczy...
        ja kupowalam kiedys kropelki u weta dla naszych piwnicznych kotow i wiem ,ze
        nawet nie byly za bardzo drogie, moze warto by bylo cos jej podac jak juz na
        weterynarii lekarz ci odpowie co to jest (nie wiem czy latwo zdiagnozowac cos ze
        zdjecia); bede sledzic ten watek
        pozdrawiam wrex.
        • witek3327 Re: opuszczona kotka 19.12.06, 13:33
          tez tak mi sie wydaje. u bialych kotow miejsca przy wewn. kacikach oczu sa
          wyrazniejsze. ale u niej to chyba cos wiecej. mam za soba i zastrzyki i
          kroplowki i oczywiscie kropelki do oczu dla kotow. i gorsze zabiegi dla kotka z
          bialaczka. ale czekam z wizyta u lekarza i ew. zakraplaniem , wiem jaki to stres
          dla kota nawet bardzo ufajacemu opiekunom. najlepszy bylby moment ew. przenosin
          - po drodze wstapic do gabinetu.chyba ze sie pogorszy. dzieki wrexham za
          zainteresowanie. ten watek jest na forum regionalnym otwock "opuszczona kotka"
          .jest tam tez wiele wspanialych osob starajacych sie pomoc.
          • kvin_n Re: opuszczona kotka 20.12.06, 00:20
            wiesz co, ona jest taka piękna... (nie wiem, czy to ma być kandydatka do
            przygarnięcia, ale pewnie znajdzie amatorów)
            dobrze, że do Ciebie trafiła
    • witek3327 Re: opuszczona kotka 21.12.06, 14:43
      czy ktos ma lub wie gdzie mozna pozyczyc duza klatke (1m) dla kotki na czas
      leczenia-5-7 dni, taka , gdzie zmiesci sie legowisko,miseczki, kuweta.? z gory
      dziekuje za pomoc.
      • misia007 Re: opuszczona kotka 21.12.06, 17:14
        Jedyne co mi przychodzi do głowy, to od jakiegos weta.
      • capuccino_days Re: opuszczona kotka 21.12.06, 18:09
        popytaj tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
        lub na forum miau
        • pixie65 Klatka 21.12.06, 18:25
          albo zapytaj w jakimś okolicznym klubie kotów rasowych. Oni mają tzw.
          "wystawowe", może pożyczą...może też być klatka dla królika, takiego większego...
          • witek3327 Re: Klatka 22.12.06, 08:57
            dzieki za wasze posty. chyba jest odpowiedni sprzet w Jozefowie.dzialamy dalej.
            • pixie65 Re::-)))) 22.12.06, 09:04
              Dobrych Świąt Wam życzę....
      • zielony_listek psie forum 22.12.06, 10:24
        Spróbuj zapytać na jakims specjalistycznym psim forum, może dogomania?
        Takie wilgachne klatki sa uzywane do przewozu duzych psów w samolotach. Może
        jakis właściciel psa ma, ale akurat nie uzywa i by pozyczył. Potem mozna
        przeciez klatke zdezynfekować.

        Pozdrawiam
        zielony_listek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka