kinky.kong
25.02.07, 00:18
Były sobie 2 siostry. Moja przyjaciółka zdołała mnie przekonać, że kotki nie
gryzą zawsze ani wszystkich - i tak z czasem coraz mniejszy opór stawiałem,
kiedy mi oświadczała, że nie mam wyboru i za chwilę muszę wyjść przed dom, bo
ta kuweta jest ciężka, a ona odlatuje za godzinę do Paryża, Bujumbury czy
Lhasy. To chyba ja przezwałem starszą siostrę Koką, a młodszą Pepsi.
Pepsi już nie ma. Żal.