Dodaj do ulubionych

przewlełka niewydolnośc nerek

01.09.07, 18:35
u mojego kochanego Kota zdiagnozowano właśnie tę chorobę. mocznik i kreatynina
podwyższone. Kotek przeszedł na specjalną dietę, plus lekarstwa. przez jakiś
czas było dobrze, ale 2 dni temu Kot przestał jeść. udało nam się ją wczoraj
przekonać, żeby zjadła trochę piersi kurczaka (nic innego nie chciała), i nic
więcej.
co najgorsze - Kotek siedzi w jednym miejscu, nie reaguje na nikogo, wpatruje
się w ścianę, lub śpi. krótko mówiąc - jest "przepisowo" osowiały.

nie wiem zupełnie, co robić, czytałam, że jeśli nic nie zrobię, to Kotek umrze
z głodu albo z samozatrucia. czy zabranie jej do lekarza (a bardzo, bardzo źle
to znosi) coś pomoże?
no i najważniejsze - Kotek jest bardzo stary, ma ok. 18 lat...

serce mi się kraje, jestem kompletnie ogłupiała, czy ktoś może mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • monikawet Re: przewlełka niewydolnośc nerek 01.09.07, 21:43
      Myślę,że wizyta u lek.wet jak najbardziej wskazana.Przynajmniej przepłucze i
      nawodni kota(oczyści z toksyna zatruwających organizm).Przynajmniej będziesz
      wiedziała na czym stoisz i będziecie mogli wspólnie z lekarzem zadecydować o
      dalszym postępowaniu...
    • rezurekcja Re: przewlełka niewydolnośc nerek 01.09.07, 21:52
      to czytalas? www.vetserwis.pl/pnn_kot_1.html

      > serce mi się kraje, jestem kompletnie ogłupiała, czy ktoś może mi
      > pomóc?

      Ja Cie tylko internetowo przytulam.
      Lekarz "dyzurny" odpowiada z reguly raz dziennie, najczesciej
      wieczorem. Jelsi potrzebujesz szybszej porady, zadzwon do lekarza
      swojego kota. Niech on cos powie, w koncu jest blizej problemu.
      • zle_wychowanie Re: przewlełka niewydolnośc nerek 01.09.07, 22:40
        czytałam, czytałam, większość z tego, co znalazłam w necie mam praktycznie
        opanowane na wyrywki... tylko nie wiem, jak mam (wybaczcie określenie) "zmusić"
        Kotka, żeby coś WRESZCIE zjadł... dziś znów nic nie tknęła, choć latałam po
        sklepach i wyszukiwałam Jej przysmaczki...

        jutro pojadę do weta i, mam nadzieję, czegoś się dowiem. nie chcę tylko
        dowiedzieć się najgorszego... Kotek jest ogromną miłością całej rodziny, i
        wszyscy łazimy jak struci. ta bezsilność jest koszmarna...

        mam jeszcze pytanie... czy możliwe jest, że Kotce pogorszyło się od... lekarstw?
        bo dopiero od kilku dni stosujemy te bardzo silne, i mniej więcej w tym samym
        czasie zaczęło się wszystko źle dziać... a leki miały jej pomóc. czy to
        prawdopodobne?
        • rezurekcja Re: przewlełka niewydolnośc nerek 01.09.07, 23:06
          zle_wychowanie napisała:

          > Kotek jest ogromną miłością całej rodziny, i
          > wszyscy łazimy jak struci. ta bezsilność jest koszmarna...

          tak, besilnosc jest straszna.
          A po tylu wspolnych latach trudno myslec, ze kota zabraknie.
        • jul-kot Re: przewlekła niewydolnośc nerek 02.09.07, 02:52
          Witam,
          Ile było tego mocznika i kreatyniny?
          Kot nie może nie jeść. Powinnaś go karmić po trochu strzykawką za
          kieł, przy lekko uniesionym pyszczku i nie w kierunku gardła, żeby
          mu nie zalać płuc. Pokarmami półpłynnymi: może to być surowe żółtko,
          roztrzepane z małą ilością wody, wtedy nie wysycha i nie skleja się;
          gerberek dla dzieci kurczak albo indyk, rozrobiony z wodą na papkę.
          Są też karmy gotowe dostępne w lecznicach. Nie za wiele na raz,
          jeśli ma skłonność do wymiotów, to po kilka ml.
          Było już parę podobnych tematów, jeśli chcesz, poczytaj. Pierwszy
          link dotyczy kota w podobnym wieku z zaawansowaną mocznicą, może z
          Twoim nie jest jeszcze tak źle ...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=68049976&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=68163934&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=68340935&v=2&s=0
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • zle_wychowanie Re: przewlekła niewydolnośc nerek 02.09.07, 05:49
            ja czytałam te tematy...



            nic nie dało. Kotkowi w nocy się znacznie pogorszyło, zaczęła się zataczać,
            wymiotować, gorączkować, była cała spuchnięta i jęczała...
            o 4 nad ranem wsiadłam w samochód, o 4:30 Kotka dostała zastrzyk, i zasnęła
            ostatnim snem...
            moja rozpacz jest o tyle większa, że w ostatnich swoich chwila Kotka bardzo
            cierpiała.

            w domu żałoba, wszyscy chodzą i płaczą. Kotka nie ma. nikt już rano nie
            przyjdzie się przywitać, nikt nie będzie mruczał, pocieszał w ciężkich
            chwilach... już nie wtulę się w Jej pachnące futerko i nie zasnę...
            ta Kotka była najbardziej kochaną przeze mnie istotą... a teraz odeszła, i nie
            wiem, co mi może pomóc.
            jedyna pociecha - że już nie cierpi, i że przez całe swoje życie była
            szczęśliwa, żyjąc z nami.

            bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.
            • rezurekcja wyrazy wspolczucia 02.09.07, 14:27
              zle_wychowanie napisała:

              > o 4:30 Kotka dostała zastrzyk, i zasnęła ostatnim snem...

              to byla TWoja ostatnia wobec niej posluga. Czasemnie ma innego
              wyjscia.
              Wyrazy wspolczucia.

              > moja rozpacz jest o tyle większa, że w ostatnich swoich chwila
              Kotka bardzo
              > cierpiała.

              ale teraz cierpienie ustalo. Juz nie mysl o tym. Teraz kotce jest
              dobrze.

              > ta Kotka była najbardziej kochaną przeze mnie istotą... a teraz
              odeszła, i nie
              > wiem, co mi może pomóc.

              Teraz musisz odpłakac bol po stracie kota. Potem zobaczysz. Moze
              nowy kot. A lepiej dwa koty.
              Twoja kotka zyla baardzo dlugo. NAsze koty odchodzily w znacznie
              mlodszym wieku.

              > bardzo dziękuję wszystkim za pomoc.

              Sciskam Cie mocno.
            • avasawaszkiewicz Re: przewlekła niewydolnośc nerek 05.09.07, 12:19
              Gorąco współczuję.
              3majcie się dzielnie, pozdrawiam - Ava
    • avasawaszkiewicz Re: przewlełka niewydolnośc nerek 02.09.07, 20:09
      Wybierz się proszę do lekarza. Jak wyglądały wyniki krwi Twojego kota a jak
      wyglądają teraz (w jego obecnym stanie?).
      Koniecznie staraj się choć troszkę kota zachęcać do jedzenia a w przypadku braku
      współpracy karmić go na siłę -jak podaje Jul-kot.
      Czekamy na realcje co i jak
      Pozdrawiam - Ava
      • jul-kot Re: przykro mi ... 02.09.07, 20:32
        Witaj,
        Przykro mi. Ale musisz się z tym pogodzić. Kotek przeżył otoczony
        opieką i miłością wiele lat. I to się liczy ...
        Kotek Joli też już nie żyje.
        Pozdrawiam i współczuję, Juliusz.
        • sto100 Re: przykro mi ... 05.09.07, 14:47
          mnie też przykro, gdy cierpi ktoś bliski, domownik. Po tylu latach bycia razem.
          Moja mama mówi, że musi wyboleć, musi. W tym nasze przywiązanie, do kochanych
          zwierząt też.
          • muraszka1 Re: przykro mi ... 05.09.07, 17:34
            przytulam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka