Dodaj do ulubionych

Chory ratlerek

14.09.07, 11:59
Witajcie.
Chciałam się poradzić w sprawie mojego pieska. Ma 3 lata i jest bardzo
żywiołowym psem. Pies mój od czasu do czasu miewa taki atak który trwa kilka
minut, a mianowicie: zaczyna mu lekko drgać głowa, i zachowuje się tak jakby
był pijany i kręciło by mu sie w głowie, do tego dochodzi podkurczanie
przednich łapek, tak jakby dostał jakiegoś skurczu i nie mógł na nie stanąć.
Trwa to tak mniej więcej 3 minuty po czym przechodzi a pies nadal jest bardzo
żywiołowy. Z racji tego, że mieszkam w małej miejscowości w województwie
świętokrzyskim, zasięgłam porady tutejszego lekarza weterynarii, lecz on
specjalizuje się raczej w chorobach zwierząt hodowlanych i nie mógł mi nic
poradzić na ten temat, powiedział jedynie że mogą być to problemy
neurologiczne. Dodam również iż pies nie chorował na nosówkę, był szczepiony w
2 dawkach. Proszę mi poradzić jakie badania mam wykonać mojemu psu i gdzie,
oraz jaki jest ich koszt. Bardzo martwię sie o mojego psa i zrobię wszystko
żeby mu pomóc. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: Chory ratlerek 16.09.07, 00:19
      Oczywiscie przycyzn takich objawów może byc mnóstwo, a diagnostyka
      chorób o podłożu neurologicznym nie jest łatwa niestety. Na pierwszy
      rzut oka wygląda to moim zdaniem jak objawy padaczkowe albo
      pseudopadaczkowe.
      Przede wszystkim trzeba zrobic badania krwi i moczu, najlepiej w
      jakiejs klinice weterynaryjnej. Dobrze byłobyy zrobic pełen profil
      wątrobowy i nerkowy a także oznaczyc poziom amoniaku we krwi. Nie
      jest tez wykluczone, ze cos dzieje sie na terenie samego mózgowia,
      ale tutaj w gre wchodziłaby juz powazniejsza diagnostyka z
      tomografią głowy włącznie. W każdym razie zacząć trzeba od badania
      krwi.
      • kinguch Re: Chory ratlerek 16.09.07, 00:25
        Niech weterynarz również dobrze osłucha serduszko pieska, ratlerki
        maja to do siebie że chorują na serce… Mój gdy skończył 5lat
        dostawał czegoś podobnego dwóch weterynarzy stwierdziło że to na
        100% padaczka i na to był leczony… Dopiero rok przed jego śmiercią
        został prawidłowo zdiagnozowany, niestety leczenie mogło już tylko
        nieco zmniejszyć dolegliwości, a choroba serca się pogłębiała…
        Dodać muszę że piesio raz dostał podobnego ataku na oczach jego
        weterynarza(osoba która zdiagnozowała wadę serca) i ten stwierdził
        że gdyby nie to że wie na co choruje psiak na 100% był by przekonany
        że to padaczka… A jednak to typowy atak który może sugerować wadę,
        jednak często się o tym zapomina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka