Dodaj do ulubionych

Kocia bialaczka a spirulina

07.10.07, 11:37
Wrzucam dla zainteresowanych, moze sie przydac. Kot w ostatniej
fazie bialaczki, prawie juz nie mial krwi, na podtrzymaniu
sterydami i oslonowymi antybiotykami, odbil sie od dna dzieki
spirulinie. To takie cos do kupienia w lepszych aptekach, najlepiej
w proszku. Bardzo zielone jednokomorkowce z pogranicza swiata
roslinnego i zwierzacego, ogromna ilosc tlenu, chlorofilu,
aminokwasow i witamin, bardzo skondensowane. Trzeba gotowac kurze
udko w niewielkiej ilosci wody, jak zastygnie zrobi sie galaretka.
Do galaretki sypiemy spiruline, dorzucamy rozdrobnione kurze mieso
i dajemy kotu. on to POZERA, w ogole pozera wszystko posypane
spirulina, chyba wyczuwa ze tam jest cos co mu potrzebne. Przytyl,
siersc mu blyszczy, doslownie po tygodniu kuracji spirulinowej
zaczal znowu biegac za sznurkiem i wychodzic na spacery -
oczywiscie na smyczy, aby nie spotykac sie z innymi kotami. Jest
szczesliwy, a o poprawie zdrowia swiadczy fakt, ze przechodzi
wlasnie z codziennego szpikowania sterydami na cykl 3-dniowy.
Pojawila sie perspektywa ze przezyje zime w dobrej kondycji.
Polecam wszystkim bardzo chorym kotom, spirulina nie jest droga, a
kot z przyjemnoscia ja zjada, kojarzy mu sie chyba z trawa. Ma
lekki zapach grzybowy, co jeszcze wzmacnia apetyt.
Obserwuj wątek
    • patience Na dowod wrzucam jego wyniki sprzed spiruliny 07.10.07, 12:02
      Hematokryt HCT- 13,4 (norma 24-45)
      Krwinki czerw RBC - 1,6 (n. 6,5 - 10)
      Hemoglobina HGB 2,9 (n. 8-15)
      Krwinki biale 57,9 (n. 10- 15)

      Wskazniki czerwonokrwinkowe
      MCV - 91.8 (n.39 -55)
      MCHC 21,6 (n. 30-36)
      MCH 19,9 (n. 13-17)
      RDW-CV - 19,1 (nie znam normy)


      wyniki robione tydzien wczesniej byly lepsze, kot szybko spadal.
      Teraz beda robione co 2 tyg. bo w oczach widac ze ma sie sporo
      lepiej. Wlasnie dzieki spirulinie.
    • ewa8a Re: Kocia bialaczka a spirulina 07.10.07, 17:28
      Tonący brzytwy się chwyta. Zbyt proste, by było skuteczne w walce z
      tą straszną chorobą. Myślę, że to chwilowa ulga, choć życzę, by
      było inaczej, a jeśli chorym kotem jest Komandos - tym bardziej.


      • patience Re: Kocia bialaczka a spirulina 08.10.07, 05:32
        Pytanie co to znaczy chwila? Bialaczka jest nieuleczalna, więc kot
        umrze. Ale dla niego samego jest pytanie, dzisiaj, czy za czas
        jakis? On juz lezal jak szmatka na kanapie. Uratowaly go 2 rzeczy:
        po pierwsze, przykrywanie kocia kolderka, bo przy tak niewielkiej
        ilosci hemoglobiny marzl straszliwie. Po drugie, spirulina, ktora
        mu dala tlen i chec zycia. Byl juz wykopany dolek w ogrodzie,
        ludzie spali w fotelu obok kanapy i sprawdzali czy oddycha, a
        tydzien pozniej kot omija ta kanape szerokim lukiem, spi na fotelu
        rozwalony z 4 lapami w gorze, po slusznym dniu spedzonym z
        rozmaitymi zabawkami i jedzeniem. To niebywale, ale wet zaczal
        dawac ostrozna szanse, ze kot doczeka wiosny. Spirulina byla
        eksperymentem, na zasadzie, ze juz mu nic nie moglo zaszkodzic.
        Zadzialalo. Glon życia.
        • patience Re: Kocia bialaczka a spirulina - link o raku 08.10.07, 06:01
          www.nowotwor.com/index2.php?menu=spirulinamax
          Oczywiscie cudow nie ma. Ale wyglada na to, ze to jest niezly
          srodek do spowalniania przebiegu choroby, choc oczywiscie zwierzak
          nie zawsze zaskoczy. Bardzo polecam wszystkim, ktorzy sie nie
          spiesza z usypianiem zwierzaka. Warto sprobowac. Zreszta, pewnie w
          rekonwalescencji po ciezkich chorobach tez sie moze przydac. Liczy
          sie jakosc zycia, poki kot ma chec bawic sie i zwiedzac swiat, to
          nie jest kot, ktoremu sie daje "ostatni strzal".
      • patience Re: Kocia bialaczka a spirulina 10.12.07, 10:43
        ewa8a napisała:

        > Tonący brzytwy się chwyta. Zbyt proste, by było skuteczne w walce z
        > tą straszną chorobą. Myślę, że to chwilowa ulga, choć życzę, by
        > było inaczej, a jeśli chorym kotem jest Komandos - tym bardziej.


        Kocia bialaczka jest chorobą wirusową. To nie to samo co ludzki rak. Jest
        sklonność nawet u weterynarzy żeby doraqdzać właścicielom chorych kotów ich
        usypianie. Tymczasem istnieją badania populacji dzikiej, z ktorych wynika, że
        przeżywa 30 proc zarażonych kotow. Wpisuje się po pewnym czasie, żeby donieść,
        że kuracja naprawde odnosi skutek. Kot z wynikami jak powyżej dzisiaj
        funkcjonuje w dolnych granicach stanu normalnego (nigdzie nie przekracza dolnej
        granicy stanu nomalnego). Rokowania są więcej niż dobre. Spirulina ma 7krotnie
        więcej żelaza niż szpinak, i jest sporo latwiej przyswajalna. Kot dziennie
        spożywa 1/3 łyżeczki spiruliny plus 1 kapsulke Sconamune (też poprawia odporność
        ale inaczej ni9ż spirulina) wymieszaną z kocim mlekiem i Convalescence dla
        smaku. Badan na kotach nie ma, ale istnieja badania na ludziach. Szczegolnie w
        zakresie bialaczki spirulina jako suplement diety chorego czlowieka okazala sie
        byc absolutnie bezkonkurencyjna. Tzn. przy raku krwi ten dodatek rzeczywiscie
        ratuje zycie. Kot umierający, dla ktorego każdy dzień byl sukcesem, dzisiaj waży
        1,5 kg więcej niż w czasie kryzysu, biega za sznurkiem i mruczy z byle powodu.
        Jest systematycznie badany i mysle ze to jest jakiś dowód, gdyż właściwie nie ma
        leku na raka, ale jest możliwość wzmacniania ogólnej odporności organizmu i
        dostarczania minerałów niszczonych przez chorobę. Tu spirulina jest
        bezkonkurencyjna, jest smaczna i bogata w budulce krwi. Kot dostawał tylko
        sterydy na podtrzymanie, reszte zrobiły suplementy. Był badany (krew) najpierw
        co tydzien, teraz co miesiąc. Ma się świetnie.
        • elpasz Re: Kocia bialaczka a spirulina 12.12.07, 11:11
          Patience-napisałaś, że wsypywałaś spirulinę do jedzonka a w tym linku który
          podałaś jest spirulina w tabletkach. Czy tę właśnie stosowałaś, po prostu
          proszkowałaś tabletki?
          • patience Re: Kocia bialaczka a spirulina 19.12.07, 07:23
            Ona jest do nabycia takze w proszku, w aptekach ziolowych. Zielona torebka o
            ksztalcie torebek do przypraw. W srodku szczelne opakowanie z spirulina w
            srodku. Najlepiej od razu po zakupieniu przesypac do solniczki, bo jest
            konsystencji pudru.

            PS. Wczoraj kot stanal na wadze. Cale 5,40 kilograma. Wet zdebial, bo ostatnia
            wage jaka mial zapisana to bylo 3 kg 80 deko. To bylo w czasie najwiekszego
            kryzysu. Przed choroba kot wazyl 6 kg 20 deko, ale byl troszke pulchny, wiec
            waga normalna dla niego to jest wlasnie taka jaka teraz ma. Poza tym zapadla
            decyzja, ze nastepny zastrzyk sterydowy juz nie za miesiac, a za 6 tyg, a i to
            niepewne, bo bedzie mial zbadana krew. Jesli wyniki beda dobre, to i z
            zastrzykiem poczekamy.

            PS. Spirulina mozna posypywac chrupki, kot je bez protestow (i tak jedza trawe,
            wiec to dla niego normalne). Zwiekszone dawki podaje w koktajlu, do miseczki
            trzeba nalac odrobine kociego mleka, dosypac lyzeczke plaska proszku
            convalescence (to takie pozywienie dla zdrowiejacych kotow, do kupienia u weta)
            i troche mniej niz 1/3 lyzeczki plaskiej spiruliny (ludziom chorym na raka krwi
            podawano lyzeczke dziennie, a to jednak inna waga). Kot mial do tego dosypywana
            kapsulke sconamune (lek odpornosciowy o innym dzialaniu niz spirulina) ale wet
            powiedzial ze jak wyjdzie z ostrego stanu to zrezygnujemy ze sconamune. Bedzie
            bral jeszcze jakis miesiac i koniec. Pojawila sie wizja stanu docelowego, jakim
            bedzie "leczenie wynikow" tj. badanie kota raz na pol roku i traktowanie go
            wylacznie spirulina :D

            PS. Badan na zwierzetach nie ma, ale sa na ludziach, w tym na dzieciach z
            Czarnobyla, wlasnie przy bialaczce oraz - osobno - przy raku krtani, o czym mi
            sie nie chcialo czytac. Powstalo pare prac naukowych na ten temat, do
            znallezienia w internecie. Trzeba pamietac ze to nie jest lek tylko suplement
            diety chorego. Najwazniejsze cechy, to podnosi odpornosc wlasna organizmu, co u
            ludzi ma srednie znaczenie, ale dla kotow (kocia bialaczka to choroba wirusowa)
            ma bardzo duze znaczenie, a poza tym ma wszystkie skladniki potrzebne do budowy
            plytek krwi i pobudzania szpiku. Np. zawartosc zelaza jest 7krotnie wieksza niz
            w szpinaku, a do tego niemal bez smaku. Na pewno zwierzak chetniej to zje niz te
            wstretne krople z zelazem dostepne w aptekach. A do tego ponoc latwiej
            przyswajalne, bo spirulina to organizm z pogranicza swiata roslin i zwierzat.
            Dostarcza tez jakies inne skladniki, 1g odpowiada mniej wiecej 1 kg warzyw, ale
            juz tego za bardzo nie studiowalam.

            Cennik
            1 torebka spiruliny - w zaleznosci od apteki, od 7 do 9 zl. Miesiecznie wychodzi
            2 torebki. Tzn. u mnie wiecej, bo profilaktycznie dosypuje do wszystkich salat i
            zup spozywanych przez ludzi;)
            1 torebka convalescence w proszku - 18 zl. W stanie ostrym wychodzilo tego duzo,
            zeby dobil do pozadanej wagi, teraz sluzy tylko jako smakowity zageszczacz,
            wychodzi 1 torebka miesiecznie. Jako alternatywa swietnym zamiennikiem sa te
            plynne zupki Geberka w sloiczkach dla niemowlat, do ktorego sie dosypuje spiruline.

            • patience PS. Dolek w ogrodzie zostal zasypany z powrotem 19.12.07, 09:02
              Obawialismy sie ze ktos tam moze zlamac noge. Ale na wiosne zostanie w tym
              miejscu posadzony bez na pamiatke :)
              • basset2 Re: PS. Dolek w ogrodzie zostal zasypany z powrot 28.12.07, 09:06
                jeśli coś pomogło to warto jest tego spróbować...i po to właśnie
                również to forum jest:)
                zdrowia życzę braciom mniejszym i tym wiekszym:)
                • patience Obecnie wszystkie wyniki kota w normie. 02.01.08, 13:03
                  tzn. wyniki trestow wskazują na obecność wirusa. Ale wlasnie przeszlismy na cykl
                  6tygodniowy zastrzykow. Kot pulchny i wesolutki, jak sonie pomysle, ze wet
                  chcial uspic, brrr. Caly czas dostaje spiruline, ale teraz jusz sie nie rzuca na
                  jedzenie bo ma normallna wage. Sconamune i spiruline dostaje w kocim mleku
                  zmieszanym ( z Convalescence), ale nie wstrzasnietym ;)

                  Dziala.



                  basset2 napisała:

                  > jeśli coś pomogło to warto jest tego spróbować...i po to właśnie
                  > również to forum jest:)
                  > zdrowia życzę braciom mniejszym i tym wiekszym:)
                • only.buba Re: PS. Dolek w ogrodzie zostal zasypany z powrot 04.07.15, 11:54
                  dzięki tej opowieści moja kota nadal żyje - tydzień podawania spiruliny z convalescentem - nie było łatwo, nie chciała w ogóle jeść, więc zmuszaliśmy ją do połykania podając mieszankę strzykawką po 10-15ml; ja płakałam, mąż był bardziej wytrwały i po tygodniu kota zaczęła jeść! w tej chwili przybyło jej pół kilo wagi i dużo sił - wskakuje sama na meble:) zjada gotowanego kurczaka, trochę surowego, ma włączony antybiotyk 2 razy dziennie i steryd co 4-5 dni; w wynikach krwi nie ma na razie szału, ale nie odpuszczamy, pojawił się nowy problem w postaci łysego placka na karku - nie wiemy jaka jest przyczyna - alergia? zastrzyki podawane w tą okolicę? nie wychodzi z domu, nie zna smyczy, była kotem wychodzącym; walczymy!
    • patience Kolejna poyztzwna wiadomosc 08.01.08, 01:35
      Kot ma teraz 5 kg 80 deko. WYLAZL z kryzysu definitywnie. Wet zaczal gadac ze
      jesli tak dobrze idzie to powinnismy go moze zbadac na okolicznosc wirusa za
      jakis miesiac czy dwa bo mozliwe ze zwyciezyl:))))))
      • patience Re: Kolejna.. PS. To wymagalo pracy 08.01.08, 01:42
        Na poczatku musielismy jezdzic codziennie na kroplowke. To nie tylko pieniadze
        ale tez czas. Trwalo dosyc dlugo, zanim go odstawilismy od kranika. Ale wyglada
        na to, ze bialaczka - nawet w tak ostrej formie, jak u mego Kota na poczatku
        -moze byc do opanowania. Kot sie nigdzie w zadne zaswiaty teraz nie wybiera.
        Codziennie chodzimy na spacerki (na smyczy oczywiscie) - i to jedyny kierunek,
        za jakim kot teskni. Pomyslodawcom tej spiruliny bym wystawila pomnik.

        :)))))))))))
        • fatima5 co to jest antybioytk oslaniajacy 08.01.08, 01:49
          to taki ktory chroni watrobe? tak pytam bo tez mialam cos takiego
          przy autoszczepionce
          • patience Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 08.01.08, 02:04
            Poprosze weta o pelny opis kuracji z dawkami i wszystkim, ale oczywiscie to
            chodzi o mojego kota, a jemu sie waga zmieniala, w dolku wazyl 4.40 a wtedy
            dawki sa inne. Na poczatku weci walczyli wlasnie o jego watrobe. Nie wiem czemu,
            ale ona padla pierwsza. Mam to wszystko zapisane w ksiazeczce, ale zygzakami i
            nie calkiem czytelne. W kazdym razie zrozumialam z tego co mi mowili, ze na
            poczatku zwierzak musi oprocz sterydow dostawac oslonowo jakis antybiotyk, bo
            dodatkowa choroba oznacza dla niego natychmiastowa smierc.
            • patience Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 08.01.08, 02:37
              Po namysle. Bardzo duzo zalezy od wlasciciela. To jest smiertelna choroba, tyle,
              ze na sczescie, nie tak jak u ludzi, tu jest wirusowa. A wirusa mozna zwalczyc.
              Trzeba zrobic wszystko dla wzmocnienia orgnizmu kota. Mysmy w totalnym kryzysie
              spali na zmiany przy jego legowisku, zeby go przykrywac kolderka. Nie byl w
              stanie rozelknac stalego jedzenia, dawalismy mu super smaczny Convalescence. Na
              poczatku podawane na palcu, z ktorego zlizywal, jak sie poczul lepiej - w
              miseczce donoszonej do legowiska. Wiele znaczy unikanie stresu. Ludzie czesto
              popelniaja blad z chorym zwierzakiem, ze diametralnie zmnieniaja tryb zycia. A
              trzeba odwrotnie. Chodzil na spacery - to go wynies z domu, w jakims nosidelku,
              zeby powachal swiat. W sumie koty choruja dokladnie tak samo jak ludzie i
              potrzebyja dokladnie tego samego, kiedy sa chorzy. Swoje zrobila spirulina i i
              sconamune, ale trzeba wymusic na sobie tryb zycia, ze codziennie zrobisz ten
              koktajl. Antybiotyki zapobieglu innym chorobom, typu katar, ktore dla kota z
              bialaczka sa smiertelne. Sterydy - ozywily go na tyle, ze zaczal jesc. Ale tak
              naprawde wszystko zalezy od wlasciciela.
              • vesna08 Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 27.04.08, 11:05
                Bardzo zainetesowały mnie informacje, które posiadasz. Mam chorą 14-
                sto letnią kotkę. Od lutego ma biegunki. Weterynarze,do których
                zwróciliśmy się o pomoc starają się zatrzymać biegunki. Na razie nie
                leczą i nie stawiają diagnozy. Ja podpowiadam co to może być. Nie
                otrzymuję jasnych odpowiedzi, a oni sami podejrzewają zapalenie
                okrężnicy. Tę informację też wydarłam siłą z gardła. Podają
                antybiotyki potem, po dwóch zastrzykach inny "mistrz" z ich gabinetu
                przerywa - cyrk. Tych mędrców jest czterech. To dodatkowy pech
                zwierząt, które "leczą". Wracając do tematu, czy twój kotek miał
                biegunki? Ja na końcu sama zaczynam sprawdzać na co choruje moja
                kocica. Ostatnio weterynarz stwierdziła, że testy na biegunkę możemy
                zrobić, ale nie u nich, i nie są miarodajne. Dlatego pytam ludzi i
                tą drogą staram się pomóc kotce. Jeżeli możesz odpowiedz na temat
                objawów (zwłaszcza tej ch..nej biegunki) u twojego zwierzaczka.
                Dziękuję.
                • baremi Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 27.04.08, 11:49
                  Trochę się wtrącę. Czytałam Twój wątek dot. kotki. Wtedy nie odezwałam się, bo metoda jaką ja leczyłam biegunkę mojej kici polegała na podawaniu przez 2 m-ce Alveo, co rano przed jedzeniem, strzykawką do pyszczka. Tyle, że moja kicia jeszcze nie miała wtedy pół roku i była po panleukopenii.
                  Nie chcę być posądzona o jakąś reklamę, ale z drugiej strony nie można nie napisać. Ilość preparatu na wagę mojej kici przeliczyła mi moja wet. Skutek był zaskakujący, kotka szybko wróciła do formy i nie są potrzebne żadne diety. Moja jest młodziutka i nie wiem jaki efekt byłby u Twojej, wiem tylko, że nie zaszkodziłoby to jej. Podobnie jak kleik z siemienia lnianego dodawany do jedzenia. Koty na ogół go lubią. Natomiast nadmiar antybiotyków, do tego źle dobranych, zaszkodzi z pewnościa.
                  Żeby było zabawniej, kurację Alveo zastosował mój syn, który nabawił sie zapalenia okrężnicy podczas wyjazów za granicę. Poprawa była juz po dwóch tygodniach.
                  Zaznaczam, nie reklamuję, sama nie próbowałam, ale widziałam efekty działania. A jestem w stanie korzystać z każdej nieinwazyjnej metody żeby pomóc zarówno dziecku jak i swoim zwierzakom.
                  • vesna08 Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 29.04.08, 08:03
                    Dziękuję za "wtrącenie". Alveo, owszem mam. Zakupiłam z myślą o
                    mojej "staruszce". Trochę bałam się podawać, bo miałam wrażenie,
                    że "bieguny" są lużniejsze. Pewnie z powodu mojego przewrażliwienia.
                    Zapach kup był dość "chemiczny". Okazało się jednak, że diagnoza -
                    zapalenie okrężnicy - była była niepełna, albo błędna. Teraz kocica
                    będzie leczona na nadczynność tarczycy. Objawy podobne jak w
                    przypadku zapalenia okrężnicy. Leki są podobno dość agresywne, a
                    kotka ma na nich pozostać już do końca. Może Alveo i tu uczyni cud?
                    Czy wiesz coś na ten temat?
                  • vesna08 Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 29.04.08, 20:26
                    Mam jeszcze dwa pytania do baremi. Czym karmiłaś swoją kotkę w
                    czasie biegunki? Czy Alveo nie wzmagało biegunek na początku
                    podawania? Nie wiem czego się spodziewać. Jeżeli znajdziesz czas
                    odpowiedz, proszę.
                    • baremi Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 29.04.08, 22:57
                      Przepraszam, w tygodniu kiepsko z czasem.
                      Na początku moja kocia pijąc Alveo dostawała RC Intestinal, ale mam jeszcze dwie koty, a ona jest łakoma kiedy jest zdrowa. I zawartość mojego talerza też jej pasuje. Kupki były luźniejsze, ale po ok. 2 tyg unormowały się. Ale nie wąchałam:) Podobno początkowo może tak być - inne stolce i inny zapach - to w odniesieniu do człowieka, więc do kota też.
                      Nie wiem jak to się ma do chorób tarczycy, trzeba by poczytać coś o tym, wiem tylko, że działa stymulująco na organizm.
                      Dawka 5 ml była przeznaczona dla 2 kg koci, więc musiałabyś odpowiednio zwiększyć.
                      Przyznam, że ogólnie stronię od leczenia osobiście, a od antybiotyków szczególnie. Stąd też wykorzystuję takie niekonwencjonalne sposoby. Dlatego też zwróciłam uwagę na wątek o spirulinie. Ale nie zachęcam do brania przykładu:)
                      Alveo nie powinno zaszkodzić, nie zawiera alkoholu, moja piła potem sama, bez przymusu.
                      Życzę Tobie i koci tego cudu. Też mam staruszkę, trochę młodszą (12lat) i jest w dobrej formie, ale wiadomo, że coraz młodsza i zdrowsza nie będzie. Nie wiem co myśleć o alveo, u mnie pomogło koci i synowi (ale kolejność;)), więc może i Twojej koci pomoże oczyścić przynajmniej organizm z czegoś co tam zalega i szkodzi?
                      • vesna08 Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 01.05.08, 18:53
                        Bardzo dziękuje, że znalazłaś chwilę na odpowiedż. Masz zawierzątka
                        i rozumiesz, że mogą liczyć tylko na nas. Ta informacja o podjadaniu
                        czegoś poza rc indestina'lem jest prawdziwym "miodem" na moje uszy.
                        Nie raz już "zgrzeszyłam" i dałam ociupinkę mięsa kurczaka
                        (gotowanego). Kupy i tak są lużne, więc co mi szkodzi
                        poeksperymentować. Co do gotowanego, chudego kurczaka, to nawet
                        pewna weterynarz uważa, że to całkiem dietetyczne danie przy
                        biegunkach. Podawałam wspomnianą spirulinę, ale zapach sierści, kup
                        i oddechu kotki był chyba nawet dla niej krępujący, kiedy czekałyśmy
                        w kolejce u weta. Już nie będę drżała, kiedy na początku, po Alveo
                        będzie gorzej z kupami. Uspokoiłaś mnie, dziękuję i też bardzo
                        wierzę, że z Alveo uda się mi i mojej kocicy. Wiem, że Alveo przy
                        schorzeniach tarczycy jest także skuteczne. Pozdrawiam i dziękuję.
                        Powiadomię o sukcesach.
                        • baremi Re: co to jest antybioytk oslaniajacy 01.05.08, 19:54
                          Daj znać, efekt powinien być po paru tygodniach, podobno co najmniej dwóch. Inaczej też będzie u koci nieco starszej niż kociątka, jakim była moja. Syn też do staruszków nie należy. Sama jestem ciekawa, bo jednak w cuda nie wierzę;)))
                          A co do mięsa kurczaka, to nie może szkodzić kotu, moim skromnym zdaniem. Moja najstarsza uwielbia właśnie gotowanego kurczaka najbardziej. Jakże im odmówić?:)))
                          Trzymam kciuki za poprawę zdrowia Twojej kici.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka