Dodaj do ulubionych

Pożeracz gazet.

11.12.07, 19:23
Mam ogromny problem z moim półtorarocznym psem. Otóż kiedy zostaje
sam w domu i znajdzie na "swojej drodze" gazetę to kiedy już wracam
zostają z niej strzępki ;/ Czy macie jakieś sposoby żeby oduczyć go
tej rozrywki?
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Pożeracz gazet. 12.12.07, 20:58
      fk90 napisała:

      > Otóż kiedy zostaje > sam w domu i znajdzie na "swojej drodze"
      gazetę to kiedy już wracam
      > zostają z niej strzępki ;/

      nudzi sie a lubi sobie poczytac.

      > Czy macie jakieś sposoby żeby oduczyć go
      > tej rozrywki?

      Tak.
      1. Rano odbyc z psem intensywny spacer polaczony z bieganiem,
      aportowaniem itp, tak zeby po powrocie pies padl na barlog jak
      dętka. Dobry pies to zmeczony pies.
      2. Klasc gazety w miejscu niedostepnym,
      3. A psu zostawic jakeigos gnata do obgryzania, ktorgo nie
      rozpracuje od razu.
      • m0cna Re: Pożeracz gazet. 27.12.07, 10:48
        > nudzi sie a lubi sobie poczytac.

        To nie nuda. Piesek odreagowuje stres. Sytuacja, w której ostaje sam, to dla
        niego stres.

        >> Czy macie jakieś sposoby żeby oduczyć go
        >> tej rozrywki?

        > Tak.
        > 1. Rano odbyc z psem intensywny spacer polaczony z bieganiem,
        > aportowaniem itp, tak zeby po powrocie pies padl na barlog jak
        > dętka. Dobry pies to zmeczony pies.

        Dokładnie

        > 2. Klasc gazety w miejscu niedostepnym,

        To znajdzie coś innego.

        > 3. A psu zostawic jakeigos gnata do obgryzania, ktorgo nie
        > rozpracuje od razu.

        Gnat ok.

        Jakby wybieganie i gnat do gryzienia nie pomogły, można pieska zostawiać w domu
        w kagańcu. Nie będzie mógł gryźć i nauczy się radzić sobie ze stresem w inny
        sposób. Po tygodniu można spróbować już bez kagańca.
        Jeden warunek - kaganiec musi być odpowiednio dobrany - powinien dawać
        odpowiedni luz, żeby pies mógł w nim swobodnie otwierać pysk, chłeptać w kagańcu
        wodę, oblizać nosek.
        Ewentualnie można pieska zamykać w kennelu (pamiętając o dostępie do wody).

        m.
    • y3y Re: Pożeracz gazet. 13.12.07, 23:14
      samotny pies w domu szuka rozrywki .... pomysl o tym.
      • fk90 Re: Pożeracz gazet. 14.12.07, 19:11
        Ma sto tysięcy innych rozrywek. Pełno zabawek, którymi naturalnie
        również się bawi, co widać po bałaganie jaki zawsze zastaje po
        powrocie. A gazety są zazwyczaj na pralce i to on sam sprytnie po
        nie niekiedy skacze;/ Spacer na wyczerpanie jego sił jest rzeczą
        niemożliwą (szczególnie o 6 rano). Niemożliwą, bo to ja prędzej
        padne ze zmęczenia niż mój pies.
        • tenshii Re: Pożeracz gazet. 14.12.07, 19:29
          To Ty myślisz że to dla niego rozrywka - to że zabawki są poprzenoszone nic nie znaczy. Ileż można bawić się piłką? Zakazany owoc smakuje najlepiej.

          Opcja A:
          1) pochowaj gazety tam gdzie ich nie dosięgnie
          2) kup wielkiego uwędzonego gnata i dawaj mu go tylko kiedy zostaje sam

          Opcja B:
          Odżałuj gazety i sama dawaj mu je do gryzienia.
          Mój pies prawie mdleje z "rozkoszy" gdy wracamy ze sklepu i sięgam na skrzynke pocztową po reklamy supermarketów.
          • pszekora Re: Pożeracz gazet. 03.01.08, 00:21
            Ten ma lepiej bo nie dość że może sobie poczytac to jeszcze pooglada
            obrazki.
          • a.nancy Re: Pożeracz gazet. 03.01.08, 11:24
            > Odżałuj gazety i sama dawaj mu je do gryzienia.

            farba drukarska nie jest chyba najzdrowsza...
    • hau-miau Re: Pożeracz gazet. 14.12.07, 21:49
      Jeżeli młody pies niszczy jakiekolwiek przedmioty to z reguły świadczy to o stresie jaki przeżywa z powodu pozostawienia go samego. A wynika to z braku poczucia bezpieczeństwa i niewłaściwego ustawienia go w hierarchii stada (domowników). Polecam książki Johna Fishera "Okiem psa" i Jan Fennel "Zapomniany język psów". Zwykle stosuje w takim przypadku u młodych psów kenel (klatkę)
      pozdr.
      • alina-puma Re: Pożeracz gazet. 15.12.07, 09:41
        Puma w młodości pożerał gąbki, wygryzał je nawet z kanapy i tapicerki drzwi. I
        wiesz co? Teraz nie miałabym nic przeciwko temu (wtedy zresztą też)tylko ze jemu
        sie już nie chce, ma prawie 15 lat i głównie śpi.
        Cieszyłabym sie na Twoim miejscu, ze mam tylko takie problemy z psem.
        Normalny, młody i zdrowy pies musi coś robić przez cały dzień.
        A.
    • koloratura1 Z czasem mu przejdzie. 21.12.07, 12:27
      Mój poprzedni pies (żył 17 lat) przez dwa lata gryzł wszystko, co popadnie i to
      nawet nie z powodu samotności (rzadko bywał sam). Potrafił dać radę, iście
      błyskawicznie, nodze od kuchennego stołka, na którym akurat siedziałam. Po dwóch
      latach mu przeszło samo i do końca życia gryzł tylko "ładnie pachnące" gnaty.
      Twojemu psu na pewno też samo przejdzie, a - póki co - musisz zmienić miejsce
      składowania gazet na kompletnie niedostępne dla psa, nawet wysoko skaczącego.
    • monique_noire Re: Pożeracz gazet. 21.12.07, 13:15
      Proponuję po prostu pochować gazety:)
      Jak się przezuci na kapcie, pochować kapcie. I tak dalej.
      • opornik4 Re: Pożeracz gazet. 22.12.07, 01:03
        Proponuje oddac psa komus bardziej odpowiedzialnemu,kto potrafi sie
        nim zajac:)
    • orzechowy_raj Re: Pożeracz gazet. 22.12.07, 11:56
      Ja bym sie cieszyl, ze sa to tylko gazety. Pewnie masz z tego powodu troche sprzatania po powrocie do domu ale jak juz ktos wczesniej napisal, to mu po prostu minie. Moj 5 miesieczny owczarek potrafi przerobic na odpadki wszystko co tylko znajdzie sie w zasiegu jego mordki jak zostaje sam, a wlasciwie w towarzystwie innego, doroslego juz psa (ktory tez tak robil jak byl mlodziutki).
      Wplywu na to co robi gdy jest sam niestety za bardzo nie masz. Mozesz oczywiscie zostawiac mu specjalnie inne "ciekawe" zabawki ale on i tak wybierze sam co go interesuje i dodatkowo pies w takich momentach czesto siega po przedmioty, ktore kojarza mu sie z wlascicielem.
      Pamietaj tez, ze karcenie go za te gazety po fakcie nic nie da bo on tego nie zrozumie. Korekte zachowan psa mozna prowadzic tylko i wylacznie w MOMENCIE gdy cos zlego robi. Nawet jak mu je pokarzesz i bedziesz mowic np. "co zrobiles?" to on nie zrozumie czemu mu pokazujesz te szczepki gazet. Pies zyje chwila obecna. Pozdrawiam Ciebie i psiaka :)
      • aniorek Re: Pożeracz gazet. 25.12.07, 02:07
        Kurcze, a moj rozumie, ze cos przeskrobal pare godzin wczesniej...

        Zawsze jestem goraco witana przez psine, gdy przychodze z pracy. Pewnego dnia
        otwieram drzwi, w domu cisza, jakby psa nie bylo. Znalazlam go w odleglym kacie
        sypialni, gdzie nigdy przedtem sie nie moscil. No i przywitala mnie totalnie
        glupia i przepraszajaca mina. ;) Glaszcze go, "pytam" co jest grane, pies troche
        macha ogonem jakos tak niepewnie i srednio entuzjastycznie, w koncu ide do
        kuchni, patrze, a tu wszystkie smieci wywalone z kubla na podloge, impreza byla.
        :) Nie skarcilam psa, ale palnelam mu wyklad i zagrozilam, ze nastepnym razem
        sprzedam go na ebayu. :D
    • mary_an Re: Pożeracz gazet. 25.12.07, 16:50
      Co byl dala, zeby moj pies zamiast demolowac caly dom, niszczyc
      wszystko na swojej drodze, gryzc buty i plaszcze, pozerac wszystko
      co sie tylko da, rozgryzac plyty CD i DVD, tluc wieeelkie akwarium i
      pozerac ryby chcial sie bawic gazetami... Zalozylabym skup
      makulatury i zylibysmy dlugo i szczesliwie :))
    • jan_szarwark Re: Pożeracz gazet. 26.12.07, 15:12
      Do pracy wychodzę 6:15wstaję o 4:00 4:15 wychodzę z psem na 1,5
      godziny od przeszło 25 lat czwarty pies z kolei dostosował się do
      tego trybu i żaden nie gryzł gazet, mebli.w domu jest 5-ro ludzi ale
      pies ma tylko jednego pana. Podstawa: Posłuszeństwo , dyscyplina i
      miłość= dobrze wychowany pies.Pies to poprostu obowiązek trzeba o
      tym pomyśleć przed przyprowadzeniem go do domu, wziołeś na siebie
      obowiazek na całe życie Twoje lub jego. A jak nie umiesz rano mu
      zapewnić odpowiedniej dawki ruchu poprostu nie męcz psa i znajdź mu
      dobrego właściciela. Bedzie ci bardzo wdzięczny. Miłego dnia
      Jan Sylwester Szarwark
      • taed Re: Pożeracz gazet. 02.01.08, 16:53
        > Do pracy wychodzę 6:15wstaję o 4:00
        Wow!
    • kpt_kloss Zaczac czytac gazety elektroniczne 28.12.07, 01:45
      Wtedy gazety papierowe nie beda poniewieraly sie po mieszkaniu.
      Czynie to z powodzeniem do kilku lat. Odtad zniknely z mojego
      mieszkania kupy starych gazet. Takze jest to bardzo korzystne z
      punktu widzenia kieszeni, a takze ochrony srodowiska.

      Pies po prostu nie bedzie mial gazety do obgryzania.
      • odpowiadator Re: Zaczac czytac gazety elektroniczne 28.12.07, 15:01
        nie chodzi o to, żeby likwidować skutek tylko przyczynę,
        gryzienie gazet wynika z błędu w opiece nad psem, trzeba znaleźć ten błąd i
        naprawić a nie zamiatać śmieci pod dywan
        • kpt_kloss Re: Zaczac czytac gazety elektroniczne 28.12.07, 16:17
          Swieta racja. Inaczej moglby zaczac obgryzac komputery w ktorych
          bylyby wyswietlane owe elektroniczne gazety.

          Innym sposobem naprawy psa mogloby byc skonsultowanie sie z psim
          terapeuta, np psim psychologiem albo wrecz psychiatra. Przepisany
          Prozak moze pomoglyby, a moze akupunktura ?
    • fk90 Re: Pożeracz gazet. 28.12.07, 20:04
      Dziękuje za zainteresowanie moim tematem:).
      Domyślam się, że strzępki gazet są manifestem jego złości/ smutku/
      tęsknoty /żalu i bezsilności spowodowanych zostawieniem go samego. I
      że tego nie da się psiaka oduczyć. Jestem również w 100 procentach
      pewna, że nawet dwugodzinny bieg przed zostawieniem psa samego nic
      nie pomoże. Wiem również, że wszystkie nasze nauki dotyczące
      gryzienia są automatycznie zapominane, kiedy pies jest sam.

      Tylko nie bardzo rozumiem, jaki związek jest pomiędzy tym, co robi,
      gdy zostaje sam a jego miejscem w hierarchii domowników?

      Przed zakupem psa (a był to w pełni przemyślany zakup!) czytałam
      mnóstwo książek i rozmawiałam z innymi właścicielami. Starałam się i
      wciąż się staram wychowywać go konsekwentnie i rozsądnie. Choć
      pewnie nie jest psem idealnym doszłam do wniosku że…
      nie ma rady na gazety:), a jeśli one pomagają mu odstresować się
      jestem w stanie to przeboleć, aż w zupełności psiak oswoi się z
      myślą ze zostaje czasem sam :)

      Serdecznie pozdrawiam wszykich forumowiczów i ich pupilów ;)
    • misiak_spasiony Re: Pożeracz gazet. 30.12.07, 18:38
      A jakie tytuły prasowe najczęściej preferuje?
    • meliana_mb Re: Pożeracz gazet. 01.01.08, 22:42
      lepiej gazety niż meble...z własnego doświadczenia
      lepiej się ciesz i kup mu kość żeby nią się zajął. albo świńskie ucho! na pewno
      sprawi więcej radości niż gazeta
    • pszekora Re: Pożeracz gazet. 03.01.08, 00:24
      Potrzebuje więcej uwagi swojej pani i rozprawia się z tym co ją
      absorbuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka