Dodaj do ulubionych

Nowa rasa -przyczynek

16.03.08, 09:53
Rasy „powstawały” w odpowiedzi na konkretne zapotrzebowanie.
Obecnie i czasy i obyczaje już inne. Inne też wymagania.
Hodowcy i owszem dokładają niemałych starań by dostosować towar do
zapotrzebowań klienta.
Psy bojowe pozbawiane są zbędnej agresywności.
Psy myśliwskie pozbawia się instynktu łowcy.
Psy pracujące oducza się pracy.
Pies pasterski nie będzie przecie w mieście ganiał za stadem baranów
boć to nie przystoi jego właścicielowi.
Mile widziane są psy pociągowe czy charty nie wymagające ruchu
takie, którym wystarczą „cztery ściany” w apartamentowcu.
Wielki jest też popyt na koty tzw. „niewychądzące”.

Tu sugestia-apel do hodowców prawdziwych:
Może miast remontować czy unowocześniać ten „demobil” ras
przestarzałych i zbędnych pora by pomyśleć o zwierzaku na miarę
naszych czasów i potrzeb? O rasie nowej, która wyjdzie naprzeciw
oczekiwań klienta?
A oczekiwania te dość precyzyjnie formułowane są choćby i na tym
forum przez tzw. miłośników zwierząt.
Weźmy np. kota.
Powinien być to zwierzak (jak już wspomniałem) „niewychodzący”,
pozbawiony zupełnie zbędnych instynktownych zachowań i odruchów.
Wyeliminowane winny być nieuzasadnione „ciągoty” do spotkań z
osobnikami własnego gatunku a już szczególnie spotkań mających na
celu zaspokojenie chuci. Leży to w zgodnym interesie tak klienta jak
i producenta a nawet (jak twierdzą obie te grupy) w interesie
gatunku.
Cechą szczególnie pożądaną jest bezpłodność. Dodatkowo „towar”
winien być pozbawiony odruchów drapieżcy, więc bez pazurków i
zbędnego uzębienia, niezależność należy zastąpić uległością,
gruczoły zapachowe wypełnić substancjami miłymi lub wyeliminować.
To przykładowa garść zaledwie z długiej listy oczekiwań...
Liczę, że „miłośnicy” tę listę cech pożądanych uzupełnią kierując
się nie własnym a zwierząt dobrem.

Na ewentualne głosy pełne troski, że oto namawiam do zagłady starych
i pięknych ras
odpowiadam: zawsze znajdą się miłośnicy staroci, którzy rzeczy
zbędne hołubiąc nie pozwolą by zaginęły w mrokach niepamięci.

Najniższe ukłony! M.J.
Obserwuj wątek
    • sun_of_the_beach Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 10:36
      mjot1 napisał:

      > Powinien być to zwierzak (jak już wspomniałem) „niewychodzący”,
      > pozbawiony zupełnie zbędnych instynktownych zachowań i odruchów.
      > Wyeliminowane winny być nieuzasadnione „ciągoty” do spotkań z
      > osobnikami własnego gatunku a już szczególnie spotkań mających na
      > celu zaspokojenie chuci. Leży to w zgodnym interesie tak klienta jak
      > i producenta a nawet (jak twierdzą obie te grupy) w interesie
      > gatunku.
      > Cechą szczególnie pożądaną jest bezpłodność. Dodatkowo „towar”
      > winien być pozbawiony odruchów drapieżcy, więc bez pazurków i
      > zbędnego uzębienia, niezależność należy zastąpić uległością,
      > gruczoły zapachowe wypełnić substancjami miłymi lub wyeliminować.
      • sun_of_the_beach Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 10:37
        Ups, klikło mi się. Chciałem napisać, że oto już jest: www.allegro.pl/item325386724_gabka_zolta_wielkosc_ok_6_cm_morskie.html
        • hania261 Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 10:58
          Taka rasa psia juz istnieje mianowicie york, maly, nie ma siersci tylko wlosy
          czyli prawie nie lnieje, moze sie zalatwiac w kuwecie, mozna go ubierac, nosic w
          torebce, postawic na polce, i z seksualnoscia tez chyba nie ma zbytnio
          problemow, chociaz mozna by to jeszcze dopracowac.
          • marzenia11 Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 11:05
            Taaaak... i z całym szacunkiem dla yorków i ich właścicieli - to dla mnie nie jest pies (york, mam na myśli).
          • a.nancy Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 13:34
            hania261 napisała:

            > Taka rasa psia juz istnieje mianowicie york

            to oczywiscie mit. poza tym, ze jest maly, york to zupelnie normalny pies.
            wiecej: to terier. o czym niektorzy zdaja sie zapominac.
    • baremi Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 11:18
      Nie oprę się i się wtrącę:)
      żebyś Ty wiedział M.J. ile czasu spędziliśmy kiedyś z mężem na poszukiwaniu owczarka niemieckiego starego typu tzn. z sylwetką w miarę prostokątną, bez nadmiernie obniżonego zadu! Nie zależało nam na rodowodzie, więc znaleźliśmy w końcu. Podoba mi się ta rasa, bo najbardziej przypomina psa w moim wyobrażeniu, ale najbardziej lubię typowe kundle.
      Przyznaję, moje koty są niewychodzące, choć to dachowce, czy inaczej koty europejskie (?). Poza tym mają swoje pazury i drapią co chcą (mają w domu drzewo), a ja liczę na to, że los nam się odmieni i w przyszłości i one i ja będziemy wychodzące:)
      Pozdrawiam.
      • marzenia11 Re: Nowa rasa -przyczynek 16.03.08, 11:28
        Nie wszystkie dachowce to rasa europejska. rasa ta ma okreslone parametry, ale nie pamiętam dokładnie jakie, więc nie piszę.
    • a.nancy sliczne :) 16.03.08, 13:37
      > Pies pasterski nie będzie przecie w mieście ganiał za stadem baranów
      > boć to nie przystoi jego właścicielowi.

      jak czytam niektore posty, to dochodze do wniosku, ze idealna rasa powinna rowniez
      - nie miec potrzeb fizjologiznych
      - nie jesc, ew. jesc jak najmniej (bo karma kosztuje)
      - nie wydawac dzwiekow
      • minniemouse Re: sliczne :) 17.03.08, 00:44
        Nie przesadzajmy.

        dazy sie do wyleminowania chorob, wad genetycznych, agresji. to zle?

        psy pasterskie nadal maja cechy pasterskie, i takie np border collie
        czy owczarki autralijskie do dzisiaj pracuja na amerykanskich i
        autralijskich farmach.
        Owczarki pirenejskie w Europie i inne tego typu psy pilnuja
        wedrujacych owiec, nadal chroniac je przed wilkami.
        Bloodhound nadal stosowany jest do tropienia, a nawet sa specjalnie
        szkolone zeby odnajdywac konretnie np zwloki zakopane lub przywalone
        powiedzmy gruzami. owczarki alzackie czy niemieckie i belgijski
        malinois sa ciagle stosowane w policji.
        yorki zawsze byly uzywane do polowania na szczury.



        Minnie
        • a.nancy Re: sliczne :) 17.03.08, 01:03
          > yorki zawsze byly uzywane do polowania na szczury.

          i nadal sa?
          no wlasnie
          • minniemouse Re: sliczne :) 17.03.08, 10:46
            hmm warunki zyciowe zmienily sie chyba na tyle ze raczej nie ma
            potrzeby teraz trzymac yorkow w np kopalniach,
            rowniez w prywatnych domach juz chyba nie ma takiego zaszczurzenia
            nie mowiac o serwisach zajmujacych sie deratyzacja ????

            chociaz w tej chwili mamy juz rozne yorki np miniaturki ktore
            rzeczywscie moga byc za male to nie znaczy ze cecha tej rasy - jest
            to piesek jakby nie bylo mysliwski - instynkt lowiecki zostal przy
            okazji wyeliminowany.

            pusc yorkowi mysz albo chomika to zobaczysz jak zareaguje.

            Minnie
            • a.nancy Re: sliczne :) 17.03.08, 11:50
              > pusc yorkowi mysz albo chomika to zobaczysz jak zareaguje.

              dlatego wlasnie napisalam
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=77055157&a=77062382
              ale jest mnostwo ludzi, ktorym wydaje sie, ze york to taki zywy pluszak. i jak
              sie czyta niektore watki, ma sie wrazenie, ze sa ludzie ktorzy tak naprawde nie
              chca miec psa - chca miec pluszowa zabawke. a pseudochodowle robia na tym kase,
              gloszac m.in. bzdury typu "york moze sie zalatwiac w kuwecie". pewnie ze moze.
              mastif tez by mogl, jakby mial odpowiednio duza kuwete ;) a czlowiek moze
              przezyc kilkadziesiat lat w wiezieniu, a na upartego w ciemnym lochu o chlebie i
              wodzie :)
    • titu_titu Re: Nowa rasa -przyczynek 17.03.08, 12:02
      "Hodowcy i owszem dokładają niemałych starań by dostosować towar do
      zapotrzebowań klienta.
      Psy bojowe pozbawiane są zbędnej agresywności.
      Psy myśliwskie pozbawia się instynktu łowcy.
      Psy pracujące oducza się pracy.
      Pies pasterski nie będzie przecie w mieście ganiał za stadem baranów
      boć to nie przystoi jego właścicielowi.
      Mile widziane są psy pociągowe czy charty nie wymagające ruchu
      takie, którym wystarczą „cztery ściany” w apartamentowcu. "

      Nie wiem mjocie, skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat kierunków rozwoju hodowli
      psów rasowych, ale jest ona cokolwiek mętna i to co piszesz robi mniej
      zorientowanym ludziom wodę z mózgu. Rozumiem, że naciągasz przykłady by dać
      ilustrację swojej filozofii życiowej, niestety przesadzasz czasem.....
      Zapewniam, że psy pracują.
      Wiele ras - m.in.wymienione przez Ciebie charty, przechodzi specjalistyczne
      testy które mają za zadanie sprawdzenie naturalnych rasie instynktów. U chartów
      - zainteresowanie i pogoń za fantomem zająca. Psy myśliwskie i obrończe także
      przechodzą najróżniejsze testy i dopiero ich pozytywne zdanie owocuje uznaniem
      przez ZKwP praw hodowlanych, a tym samym dopiero wtedy pies może być użyty w
      hodowli.
      U wielu ras pielęgnuje się i utrwala naturalne skłonności do wybranych prac. Jak
      myślisz, dlaczego ludzie często są rozczarowani wyborem psa? Właśnie dlatego, że
      nie mają pojęcia o wybranej rasie a kierują się tylko wyglądem pupila. Przyjrzyj
      się np. beaglom. To psy myśliwskie o silnym instynkcie swory, ale wyglądają jak
      niewinne pluszaki i nieduże są, krótkowłose w sam raz do bloku. A potem jest
      rozpacz, bo pies się nie słucha na spacerze, ucieka a do tego wszystko niszczy w
      domu. I Oczywiście pretensje do hodowcy, a nie do siebie. A pies ten ma takie
      instynkty a nie inne, jest to właściwość rasy i żaden hodowca nie będzie tego
      zwalczał bo nie na tym hodowla polega.
      • albert.flasz1 Re: Nowa rasa -przyczynek 17.03.08, 12:52
        titu_titu napisała:

        > Zapewniam, że psy pracują.
        > Wiele ras - m.in.wymienione przez Ciebie charty, przechodzi specjalistyczne
        > testy które mają za zadanie sprawdzenie naturalnych rasie instynktów.

        Przepraszam, że się wtrącam... Widzisz, w życiu obok jakości funkcjonuje jeszcze pojęcie ilości, _w ilu_ więc przypadkach jest tak, jak piszesz? Jeden promil? Pięć? No dobra, mam dzień "dobroci dla zwierząt" - niech będzie jeden procent. Dość opatrzyłem się na bernardyny, wyżły, dobermany itd., trzymane w blokach, wyprowadzane 2 razy dziennie na krótkie spacerki, przeważnie na smyczy i przy nodze... Dziś zwierzę ma być niekłopotliwe, niebrudzące, nieuczulające, ma cieszyć dzieci i dobrze było by, gdyby wyglądało oryginalnie, "fikuśnie" (np. buldog, ale z jaknajbardziej płaskim pyskiem i wyłupiastymi oczami), może być drogie - czasem nawet tak jest lepiej, by sąsiedzi zazdrościli... Zwierząt "towarzyszących" dziś już, niestety nie produkuje się dla ludzi, którzy naprawdę ich potrzebują do konkretnych celów, osób je znających i mających odpowiednie warunki...
        • hania261 Re: Nowa rasa -przyczynek 17.03.08, 13:40
          Bardzo popularna swego czasu rasa Cocer Spaniel. Ilu wlascicieli tych psow jest
          mysliwymi ?
        • titu_titu Re: Nowa rasa -przyczynek 17.03.08, 16:11
          Albercie, przeczytaj jeszcze raz mój post i najlepiej do końca, bo chyba go nie
          zrozumiałeś.
          • albert.flasz1 Re: Nowa rasa -przyczynek 19.03.08, 14:58
            Ależ, przeczytałem do końca. Znasz jakiegoś "prawdziwego hodowcę", który klientowi powiedział by "nie, to nie dla pana/pani zwierzę, radzę się dokształcić i wybrać coś lepiej przystosowanego do warunków"? Może i znasz, ale to są chyba wyjątki potwierdzające regułę...
    • majenkir Mjot 17.03.08, 19:22
      Co wiec proponujesz w kwestii chartow? Powystrzelac je wszystkie czy
      pozwolic im wytrzebic cala zwierzyne? Idac Twoim tokiem rozumowania,
      najwiekszymi przyjaciolmi i najlpszymi wlascicielami chartow sa
      chlopki trzymajace je w komorkach, pozwalajace upolowac zajaczka :(.
      • mjot1 ;-) 17.03.08, 19:55
        Titu titu powiada przecie wyraźnie, że one charty pasjami wręcz
        biegają za fantomem.
        Mniemam więc że ludzie, których raczyłeś określić jakżesz
        niegrzecznym słowem „chłopki”, okazują się być prawdziwymi
        miłośnikami rasy.
        To co opisujesz są to niechybnie tzw. „specjalistyczne testy które
        mają za zadanie sprawdzenie naturalnych rasie instynktów”.
        Z tego, co mnie wiadomo dzielni ci ludzie zamieszkują przepiękne
        tereny Lubelszczyzny i Zamojszczyzny...
        Trudno sobie, bowiem wyobrazić by testy takowe przeprowadzać w
        blokowisku na dziewiątym piętrze czy w windzie.

        Najniższe ukłony!
        Ze zrozumieniem i szacunkiem dla hodowców M.J.
        • minniemouse Re: ;-) 18.03.08, 01:14
          Drogi Mjocie, lubie cie bardzo i szanuje ale - faktycznie skad ty
          czerpiesz swoje informacje?

          Moze w PL jest inaczej (chociaz watpie), tutaj czyli w Hameryce PLn
          AKA i CKA przestrzegaja wzorcow czyli pies oprocz wygladu ma miec
          tez charakterystyczbe cechy swojej rasy. jak juz pisalam dazy sie do
          zmniejszenia lub wyeliminowania agresji, chorob.
          jeszcze RAZ pytam -czy to zle ze taki np rottweiler jest rozmnazany
          tylko z rodzicow majacych wszelkie cechy tej rasy - jest to pies
          strozujacy i prowadzacy bydlo -nie przejawiajacych przy tym
          agresji??? pies nie musi byc agresywny i rzucac sie na ludzi aby byc
          dobrym strozem.


          Minnie
          • majenkir Re: ;-) 18.03.08, 02:17
            minniemouse napisała:
            > tutaj czyli w Hameryce PLn
            > AKA i CKA przestrzegaja wzorcow czyli pies oprocz wygladu ma miec
            > tez charakterystyczbe cechy swojej rasy.

            A tutaj pozwole sobie zaprotestowac. Mam borzoja z hodowli
            amerykanskiej, a drugiego z polskiej. I to wlasnie Polak jest
            PRAWDZIWYM borzojem :)))
            • mjot1 No właśnie! 18.03.08, 16:59
              „skąd czerpiesz swoją wiedzę...?”
              „skad ty czerpiesz swoje informacje?”
              Szczerze rzekłszy to sam nie jestem w stanie pojąć skąd?
              A przecie by zyskać wiedzę prawdziwą wystarczy sięgnąć do źródeł
              kynologicznych, czyli jedynie słusznych.
              Wystarczy też wyjść na pierwszy lepszy skwerek w czasie „spacerowym”
              by ujrzeć cudowny świat...
              Oto tam wierne i dzielne psy pasterskie przed watahami wilków i
              niedźwiedziem strzegą stada bydła i baranów przeganiają je też i
              zaganiają z niezwykła precyzją...
              A tam nieopodal szlachetni łowcy gryzoni zapamiętale dręczą
              niezliczone stada szczurów...
              Tam zaś pędzi sfora gończych grając pieśń miłą każdemu miłośnikowi
              zwierząt...
              Oto śmigłe charty pomykają za fantomem zaganiając go na śmierć...
              Wszędzie gdzie byś nie spojrzał tam coś płoszy, aportuje, broni,
              atakuje, tropi, wystawia, goni, zagania, ciągnie, waruje...
              Czy bez tych wyspecjalizowanych istot świat w ogóle byłby w stanie
              istnieć...
              A właściwie to, komu i czemu służyć ma pies na niedźwiedzie czy
              wilczarz?
              Czy ów york we współczesnym świecie nie powinien zacząć pałać
              miłością do myszek, szczurków i innych chomików? I czy wówczas
              będzie jeszcze yorkiem?
              Oto grupa fachowców z wypiekami i znawstwem dyskutuje na temat
              idealnej „wygłości” podwiniętego ogona, zachwycając się jednocześnie
              szlachetną płynnością ruchów statecznej matrony z gracją śmigającej
              po wybiegu z chartem... a może odwrotnie...
              Ale po cóż ja... Wszak wiedza ma jest brukowa. Dosłownie.

              Najniższe ukłony!
              Twierdzący, że wielkim wzięciem cieszyłby się ratler maści różowej
              M.J.
              • minniemouse Re: No właśnie! 18.03.08, 22:02
                No ale bez przesady.

                Tylko dlatego ze na miejskim skwerku owczarek czy rottweiler nie
                walczy z niedzwiedziem czy wilkiem to jeszcze nie znaczy ze to
                dlatego ze zanikly mu jego predestynowane waleczne cechy w wyniku
                genetycznych manipulacji.

                W ogole nie rozumiem takiego zwiazku:
                "miejski skwerek = wyeliminowanie rasowych cech w wyniku hodowli".

                W koncu mam dwa owczarki australijskie ktore z racji swojego
                przeznaczenia powinny biegac za owcami a nie biegaja bo w okolicy
                nie ma. sa to nadal owczarki autralijskie z cechami owczarka
                australijskiego.


                I nie kazdy pies nadaje sie do takiej pracy do jakiej natura go
                stworzyla. Nie kazdy Border Collie bedzie sie nadawal do zaganiania
                bydla. Do tego jeszcze musi miec talent i byc odpowiednio szkolony.
                Mozesz mi wierzyc ze wiem co mowie, po ogladnieciu godzinnego
                dokumentalnego programu o tych wlasnie psach, pracujacych na
                amerykanskich farmach.

                Moze w Polsce tego nie ma ale tu dla chartow i whippetow sa wybiegi
                gdzie wlasciciele zabieraja je aby mogly sie wybiegac za "krolikami".
                Bardzo popularne sa rozne "activities" dla psow - dla kazdego nie
                tylko rasowego.

                wybor jest duzy:
                video.google.ca/videoplay?docid=8905909126394670891&q=dog+competition+agility&total=309&start=0
                &num=10&so=0&type=search&plindex=1


                www.workingdogweb.com/wdcompet.htm
                www.willowacres.com/webpictures/Lily/LilyJump2.jpg
                www.willowacres.com/wadtagil.html
                www.jjdog.com/img/photocontest/fall2003/Rain.jpg


                czesto takie "activities" szczegolnie typu "agility" pokazuja w TV.
                Nie wszystkie sa profesjonalne, bardzo wiele jest amatorskich.

                'Agility' jest to sport dla psow polegajacy na pokonywaniu
                przeszkod, przy czym przebyty dystans takze mierzy sie na czas. sa
                tunele, hustawki, sa skoki przez przeszkody itp.
                jest tez kompetycja dla psow obronnych.
                jest frisbee,
                sa psie zaprzegi (nie tylko dla Husky).
                dla psow ratunkowych.
                dla psow zaganiajacych bydlo, itd itp.


                Mowliwosci jest wiele jak tylko ktos chce sie ruszyc.


                Poza tym nie bardzo rozumiem Mjocie o co ci chodzi - mamy wrocic do
                mieszkania w jaskiniach i polowac na niedzwiedzie aby wspolczesne
                pieski mogly doskonalic swoje genetyczne ukierunkowania?
                czy moze powinnismy zapewniac naszym podopiecznym mocne wrazenia w
                postaci wrzucenia stada wilkow na miejski skwerek??


                Majenkir - chyba nie bedziemy sie licytowac?
                napisalam ze w/g AKA i CKA chart ma byc chartem nie tylko z
                wygladu, to wszystko.


                Minnie

                • mjot1 Re: No właśnie! 19.03.08, 18:48
                  A ponoć są i tacy, którzy ptaki w klatkach więzić potrafią...
                  Nie to niemożliwe.

                  Najniższe ukłony!
                  Oderwany od rzeczywistości M.J.
                  • minniemouse Re: No właśnie! 19.03.08, 22:16
                    To prawda, ale wlasciwie o co ci chodzi mily.

                    Juz kiedys pisalam ze jestem przeciwko klatkom i akwariom.

                    Ale co to ma wspolnego w poprzednim tematem to tego juz zupelnie nie
                    rozumiem.

                    A jakie ty masz pieski Mjocie i po co?

                    Minnie
                    • majenkir Re: No właśnie! 20.03.08, 01:02
                      minniemouse napisała:
                      > Juz kiedys pisalam ze jestem przeciwko klatkom i akwariom.

                      Ojej.... to gdzie mam trzymac bojownika? Chyba tylko patelnia
                      zostaje... ;).
                      • albert.flasz1 Re: No właśnie! 20.03.08, 08:36
                        No i sami powiedzcie - czyż to nie jest najczystszej wody hipokryzja?
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=769&w=77175189&a=77175189
                        • minniemouse Re: No właśnie! 20.03.08, 09:07
                          Nie no wiem ze i klatki beda i akwaria.. sama mialam i rybki i
                          chomika. I wlasnie patrzenie na krecacego sie w kolku chomika
                          uswiadamialo mi bezsens jego egzystencji...
                          rowniez rybki plywajace w te i wewte - co maja za zycie.
                          dlatego wydaje mi sie ze wystarczy pies i kot. wszystko inne co musi
                          byc w wiecznym "obiegu zamknietym" nie powinno byc zwierzeciem
                          domowym.

                          Minnie
                    • mjot1 ;-) 20.03.08, 17:07
                      „Ale co to ma wspolnego...”
                      Obawiam się Myszko, że nic... absolutnie nic...
                      Ot czasem przywidzi mi się niedorzeczność jakowaś i tak palnę...
                      Np. kilka lat temu przywidziało mi się, że forum „Zwierzęta”
                      faktyczne o zwierzętach traktować będzie.
                      Czytując sobie w chwilach wolnych dowiedziałem się, że fauna to w
                      sumie pies, kot i raz do roku burzliwa akcja bicia rekordów w
                      ilości „kliknięć” pod petycją w sprawie ratowania foczek.
                      Kiedyś naiwnie myślałem, że to nieprawda, starałem się nawet
                      udowadniać, że istnieje wspaniały piękny świat...
                      A teraz cóż... trwam tak, czytuję wpisy gimnazjalistek i przestaję
                      się dziwić. Bo jakąż wiedzę może przekazać „pani od przyrody”, która
                      dostaje spazmów i mdleje na widok żaby?
                      Teraz już tylko sobie kpię...

                      Najniższe ukłony!
                      Z okiem zmrużonem M.J.
    • lu221 PRzepraszam, ale muszę to napisać :) 20.03.08, 13:42
      Mojemu bernardynowi wcale nie wyrosła na szyi beczułka z rumem.
      Znaczy się, hodowcy hodowcy go jej pozbawili?? :)
      pozdrowienia
      • majenkir Re: 20.03.08, 19:37
        lu221 napisała:
        > Mojemu bernardynowi wcale nie wyrosła na szyi beczułka z rumem.

        A szkoda ;). Gdyby bernardynom wyrastaly te beczulki, bylyby to
        najpopularniejsze psy w PL :D.
        • minniemouse Re: 20.03.08, 23:24
          Mjocie, doprowadzasz mnie do szalenstwa!!! ;)

          Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka