Dodaj do ulubionych

Nauka sikania

24.03.08, 21:26
Witam, moja sunia ma 10 tygodni. Bardzo chciałabym nauczyć ją
załatwiania się na dworzu, ale mi nie wychodzi. Staram się z nią
wychodzić tak często jak się tylko da. I owszem, potrafi podczas
jednego spaceru zrobić 3 razy siku, 2 razy kupkę, ale po powrocie do
domu w ciągu paru minut załatwia się ponownie (siku i kupę). Nauka
trwa już ok. 3 tygodnie, ale bezskutecznie.
Od kilku dni kładę w domu gazetę, na którą sunia robi siku. Ale kupę
robi gdzie popadnie, a najchętniej na dywanie w pokoju mojej córki.
Ręce mi opadają. Dlaczego tak się dzieje? Czy jest jeszcze za mała
na naukę? Jakie "kary" stosować kiedy załatwi się w domu?
Moja poprzednia suczka bardzo szybko załapała o co chodzi, a była w
tym samym wieku co ta. Dlatego nie wiem co mam robić.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Nauka sikania 24.03.08, 22:22
      Wg mnie ona jest jeszcze za mała na takie bezwględne zrozumienie gdzie można a gdzie nie. Uzbój się w cierpliwość.

      Mnie szkoleniowiec uczył, że należy robić tak:
      Kiedy pies załatwi się kiedy Ty nie będziesz widziała nie krzycz i nie karaj, możesz wyrazić swoją dezaprobatę sprzątając, ale bardziej gadając do siebie niż do niej, ona wycuzje emocje.
      Natomiast ważne jest przerywanie psu zabronionej czynności tzn:
      przykładowo wchodzisz do pokoju i widzisz że pies składa się do siusiania lub jest w trakcie. Wtedy robisz cokolwiek żeby psa rozporoszyć, żeby przestał robić to co robi. Możesz krzyknąć, możesz przesunąć psa gdy jesteś blisko, gdy jesteś daleko możesz nawet rzucić w psa czymś lekkim (ale to raczej zastosowanie do starszych szczeniaków). Wszystko byle przerweać czynność. A jak pies juz ja przerwie to wtedy go pochwalić. To jasna dla psa relacja, łatwa do zrozumienia. Tego ci nie wolno, ale poza tym wszystko jest ok i cię kochamy.
      Spróbuj. Pomaga.
      I uzbrój się w cierplwiość, daj jej trochę czasu :)

      BROŃ BOŻE NIE BIJ !!
      • igge Re: Nauka sikania 24.03.08, 23:29
        my robimy tak jak radzi Tenshii, chwalimy za robienie na dworze plus
        bardzo dużo spacerów, wypuszczamy do ogródka, rzadko niestety udaje
        się przerwać sikanie bo nasze szczeniaki robią jakoś tak superszybko
        i niezauważalnie ale czasami udaje się ochrzanić je w trakcie.
        Najgorsze,że w ogóle nie sygnalizują, że chcą wyjść, zero piszczenia
        pod drzwiami etc po prostu bez krępacji leją i regularnie w nocy
        walą kupsko do wanny :(
        Od około 3 dni jakby coś się wreszcie nauczyły i nie było plamy na
        podłodze ale dziś jednak znowu próbowała sunia nalać w przedpokoju
        tuż przy małżu. Jak na dwa psy i ilość i częstość ich potrzeb
        załatwianych na dworzu to i tak sukces, że tylko raz, dwa razy na
        dobę...Mają już 5 miesięcy, u nas od 3 miesięcy mają regularny
        trening czystości a dopiero teraz coś im świta...Generalnie są mądre
        ale
        fajnie by było gdyby wreszcie załapały, że w domu robić jest fuj
    • tenshii Re: Nauka sikania 24.03.08, 23:56
      Moja zaskoczyła w wieku około 3.5 miesiąca.
      Mojej siostry suka, wiecznie karcona za sikanie, wbrew zamierzonym celom sikała do 8 miesiąca, a i teraz zdarzy jej się czasami...
      • mja-1 Re: Nauka sikania 25.03.08, 22:13
        Mój znajomy piesek "zaskoczył" w piątym miesiącu swego psiego żywota czyli gdy miał jakieś 20 tygodni. Jest to przedstawiciel małej, choć wieść gminna niesie,że inteligentnej rasy. Cierpliwości!!!!
    • iwonag25 Re: Nauka sikania 25.03.08, 22:13
      Witam, dziękuję za rady. Już wiem jaki błąd popełniam. Myślałam, że
      nagłe wstrzymywanie sikania jest złe i zawsze jak widzę że robi siku
      to pozwalam jej zrobić, a zaraz po tym, ale zanim odejdzie,
      stanowczym głosem (jak do dziecka) mówię, że nie wolno tak robić.
      Nie krzyczę na nią ani jej nie biję. Na spacerach bardzo ją
      pochwalam co straasznie jej się podoba:)
      Ale mam jeszcze jeden problem, który mnie martwi. Mianowicie nie ma
      szans żeby załatwiła się wieczorem, gdy jest ciemno. Tylko usłyszy w
      dali szczekanie psa, jakiś stukot, szelest folii, cokolwiek, zaraz
      ucieka do domu, a gdy jest na smyczy wskakuje na mnie. Ignoruję ją i
      idę dalej, ale ona idzie za mną spanikowana i tylko czeka na okazję,
      żeby czmychnąć mi pod kurtkę. Nie wiem czy dobrze robię ignorując
      ją, czy to nie będzie miało złego wpływu na jej psychikę. W końcu
      czuje się zagrożona, a w danej chwili nie ma u mnie wsparcia. W
      ciągu dnia nie ma tego problemu.
      • tenshii Re: Nauka sikania 25.03.08, 23:16
        Kiedy karcisz ją po fakcie może kojarzyć że karcisz ją za zaprzestanie tego, tym bardziej jeśli ona widzi, że Ty widzisz że ona sika i nic z tym nie robisz. To jasny znak: pancia widzi że siusiam, nie robi nic, a dopiero jak przestaję to krzyczy. Wniosek: za mało nasiusiałam.

        Co do spacerów wieczornych. Po 1 nie ignoruj tego. Ona to robi ze strachu, więc nie możesz tego ignorować. Masz dla niej być ostoją bezpieczeństwa. Musisz jej pokazać że może czuć sie bezpieczna. Przytul, pogłaskaj, zabaw ją, żeby zapomniała o tym okropnie złyms zczenkaniu obok.
        Możesz również ćwiczyć w domu. Baw się z nią w ciemnym pokoju. Siądź na ziemi i się z nią baw. Oczywiście bez biegania i szaleńśtwa bo to mogłoby byc niebezpieczne, ale np tulcie się, niech gania za Twoją reką. Możesz do tego włączyć jakąś muzykę - najlepiej z prawdziwymi odgłosami, może to być np muzuka relaksacyjna. Kiedy pogoda pozwoli otwieraj przy tym okno. Naucz ją ignorowania dźwięków obok. NIech czuje się bezpieczna w Twoim towarzystwie :))))
        • tenshii Re: Nauka sikania 25.03.08, 23:19
          Zapomniałam: jeśli chodzi o spacery, pogłaskaj, zabaw, ale nie pozwalaj wskakiwać na kolana czy chować się za kurtką. Nie idź również do domu. To ma być na zasadach: jestem przy tobie, obronię cię, jesteś bezpieczna, ale musisz zrozumieć że nie ma tu nic na tyle strasznego żebyś się chowała lub szła do domu.
          Wyczaj jakąś jej ulubioną zabawkę i zabieraj ją tylko na wieczorne spacery. Poza nimi chowaj. Niech kojarzy ciemność z czymś ogomnie ciekawym i superaśnym :)))
    • mangold Ciasteczko to podstawa :D 02.04.08, 17:17
      Na spacerze za kazde załatwienie się dostawała ciasteczko.Jesli zdarzyło jej
      sie w domu ciastko też sępiła ale rzecz normalna nie dostawała.W domu lezały tez
      w jednym miejcu specjalne maty ( do kupienia w kazdym zoologicznym).Całkowicie
      przestała sie załatwiac po dokładnym praniu dywanów.

      Apropos ciasteczek-tak je uwielbiała ze potrafiła nawet symulować sikanie na
      dworze :D
      • igge Re: Ciasteczko to podstawa :D 02.04.08, 18:52
        odpukać ze 3 dni nie było już kup w wannie, kuchni etc Nie nasikały
        też już od co najmniej tygodnia w domu czyli wychodzimy powoli na
        prostą. Ale zabrało to trzy miesiące pracy i nadal od rana do późnej
        nocy są nonstop na spacerze, najdłuższa przerwa to 4 godziny
        absolutny rekord, zwykle co 1-2 godziny są na dworze. Noce
        przesypiają. Chwalenie to one mają w nosie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka