maremmamia
16.05.08, 23:02
Jestem zdesperowana poniewaz chodze z moim psem regularnie do
weterynarza (do roznych weterynarzy, poniewaz lubie zbierac rozne
opinie) i wszyscy banalizuja jego problem.
Moj pies to 10-miesieczny rasowy cocker spaniel. Kilka dni temu
pojawily mu sie na glowce strupy. Mial taki strup juz wczesniej,
pojedynczy, w okolicach karku, i weterynarz stwierdzil ze to
ugryzienie, a ja jestem pewna ze nie, poniewaz moj pies wychodzi
tylko i wylacznie na smyczy i zauwazylabym gdyby inny pies go
ugryzl.
Strupy te sa brazowe, twarde i dosc duze, okolo centymetra srednicy,
wypukle do tego stopnia ze psu sterczy w tych miejscach siersc.
Gorna warstwe mozna zdrapac i pies nic nie czuje. Po zdrapaniu
okazuje sie ze maja strukture przypominająca mieszanine piachu i
kleju. Przywodza mi tez na mysl gniazdo jakiegos pasozyta ktory
zlozyl jaja. Jednak kiedy zgniatam kawaleczki tego strupa, so one
suche. Gdyby to byly jaja, cos by sie z nich wydostawalo.
Pies nie drapie sie specjalnie w tych miejscach, za to drapie sie
czesto po brzuszku i po plecach, mimo ze regularnie aplikuje mu
srodki przeciw pchlom. Zreszta nigdy nie znalazlam na nim pchly, ale
jako ze sie drapie i nikt nie wie co mu jest, to walcze z pchlami,
tak na wszelki wypadek.
Inny znow weterynarz zasugerowal alergie, i pies jadl przez ponad
tydzien tabletki przeciw alergii, ale nie bylo zadnej poprawy.
Inny znow lekarz zasugerwal ze pies sie zadrapal, krwawil, i stad
ten strup. Z tego jednak co ja moge zaobserwowac, to po glowie nie
drapie sie wlasciwie nigdy. Dlaczego nie ma takich strupow na
brzuszku, skoro drapie sie tam czesto?
Jestem zdesperowana, nie wiem gdzie szukac pomocy, mam wrazenie ze
weterynarze nie maja pojecia co to moze byc i sugeruja mi
najprostsze diagnozy, ktorych sama moglabym sie domyslic, tyle tylko
ze znajac mojego psa, prawie wszystkie te teorie (typu ugryzienie)
moge wykluczyc.
Jesli ktos na tym forum (o rade prosze glownie lekarzy weterynarii)
ma jakas sugestie co to moze byc, to prosze, poratujcie mnie i
mojego pieska.