22.10.08, 10:11
czy ktoś może wie, gdzie w Polsce można kupić pieska rasy malti-poo?
Obserwuj wątek
    • a_na Re: malti-poo 22.10.08, 14:45
      Rasy??? Nie żartuj sobie. Niestety są ludzie naśladujący różne dziwne mody z
      Ameryki...a nie wszystko,co amerykańskie jest takie super fantastyczne.To są
      hybrydy,wymysły pseudohodowców i szczerze odradzam takiego psa...
      A jeśli szukasz białego,kudłatego małego pieska to schroniska są pełne takich -
      przynajmniej dasz dom jakiejś psiej biedzie...
        • a.nancy Re: malti-poo 23.10.08, 09:21
          marculka1970 napisała:

          > ale czemu odradzasz takiego psiaka, dlatego, że to skrzyżowanie
          > ras?

          dlatego, ze niektorzy cwaniacy sprzedaja takie KUNDELKI (bo to jest kundelek) za
          ciezka kase. a naiwniacy daja sie nabrac, ze to "nowa rasa".
          nie uwazam, ze kundelki sa "gorsze", ale swiadoma produkcja kundli wynikajaca
          wylacznie z checi zysku (podczas gdy inne, nie tak modne, mieszance cierpia w
          schroniskach) jest dzialaniem nieetycznym.

          > ludzie różnych ras też się krzyżują, i nazwiesz ich
          > hybrydami....?

          ale jaki problem? to nie jest obrazliwe okreslenie. raczej w stosunku do ludzi
          rzadko sie go uzywa, bo jezyk potoczny roznicuje okreslenia stosowane wobec
          zwierzat i wobec ludzi (samiec/mezczyzna, szczenie/dziecko itp.). taka tradycja
          ;) ale to nie znaczy, ze mowiac "samiec gatunku homo sapiens" obrazam kogos ;)
        • a_na Re: malti-poo 23.10.08, 10:44
          marculka1970 napisała:
          > ale czemu odradzasz takiego psiaka, dlatego, że to skrzyżowanie
          > ras?,

          Po pierwsze,że wbrew temu,co opowiadają pseudohodowcy - taki pies bardzo często
          nie jest zbiorem cech najlepszych...ale tych najgorszych - od zdrowia po
          charakter. Bo eksterier, to najmniejszy problem. Poza tym...no sorry,ale płacić
          ciężką kasę za mixa,których jest pełno do adopcji...za darmo.

          Kupowanie takich psów,to utwierdzanie rozmnażaczy w tym, że interes się opłaci -
          nie ważne,że kosztem psów...

          > ludzie różnych ras też się krzyżują, i nazwiesz ich
          > hybrydami....?

          Zawsze mnie śmieszą takie porównania - brak lepszych argumentów?
          • marculka1970 Re: malti-poo 23.10.08, 15:53
            Dziękuję, cenię znajomość tematu chociaż nie uważam, żeby było coś
            złego w krzyżowaniu ras.No i wytłumacz dziecku, że "ten kundelek
            jest tak samo piękny, jak ta kudłata biała kulka". Gdyby tak było,
            ludziom byłoby wszystko jedno jaką rasę kupują, prawda?...To
            naprawdę nie snobizm ani dziwactwo, masz dzieci?
            • blue.berry Re: malti-poo 23.10.08, 19:11
              marculka1970 napisała:
              > No i wytłumacz dziecku, że "ten kundelek
              > jest tak samo piękny, jak ta kudłata biała kulka".

              a to juz jest zupelnie inny temat, zreszta poruszany na zwierzetach
              wielokrotnie - kupowanie zwierzat na zyczenie dzieci.
              mala biała kulka moze byc pudelkiem, moze byc maltanczykiem, moze
              byc terierem i moze byc kundelkiem. skad u dziecka potrzebna akurat
              na malti-poo? czyzbys miala w domu fanke jessiki simpson? ciekawe co
              bedzie jak piesek sie znudzi albo idolka kupi sobie jakiegos
              innego...
                • titu_titu Re: malti-poo 24.10.08, 15:42
                  Myślę, że to rozgarnięte dziecko nie byłoby w stanie odróżnić kundelka zwanego
                  malti-poo od rasowego bolończyka. Hodowli bolończyków u nas kilka się znajdzie.
                  A promowanie szczeniąt pochodzących z krzyżowania różnych ras to idiotyzm, można
                  mieć takie same pieski (albo nawet ładniejsze) ze schroniska, wystarczy się
                  pofatygować.
                  A idei kupowania psa - maskotki, bo dziecko sobie taką życzy, nawet nie będę
                  komentować.
                  • marculka1970 Re: malti-poo 31.10.08, 11:35
                    Bardzo dziękuję za komentarz, nie znam się na rasach piesków, a
                    bolończyk rzeczywiście spełnia nasze oczekiwania.Myślę, że gdyby
                    ludziom nie zależało na wyglądzie pieska, to byłoby im wszystko
                    jedno co kupują, wilczura czy jamnika. Nie wiem dlaczego niektórym
                    na tym forum tak ciężko to pojąć.
                    • a.nancy Re: malti-poo 31.10.08, 14:06
                      > Myślę, że gdyby
                      > ludziom nie zależało na wyglądzie pieska, to byłoby im wszystko
                      > jedno co kupują, wilczura czy jamnika.

                      sa jeszcze ludzie, ktorym zalezy na charakterze albo walorach uzytkowych. jak
                      potrzebuje psa do pilnowania domu, to raczej jamnika nie kupie.
                      przyjaciol tez dobierasz pod katem wygladu?
                • blue.berry Re: malti-poo 24.10.08, 18:11
                  marculka1970 napisała:
                  > no szkoda, że tak to oceniasz w jedną stronę i "pod siebie"...

                  no jakos po tym tekscie: "No i wytłumacz dziecku, że "ten kundelek
                  jest tak samo piękny, jak ta kudłata biała kulka"." nie chce mi sie
                  oceniac inaczej. o "rasie" malti-poo wiedza albo osoby pilnie
                  sledzace wszelkie ruchy w kynologii albo fanki pseudogwiazdek typu
                  simpsonowna czy aszlej jakastam. jakos nie sadze aby Twoje dziecko
                  bylo fascynatem kynologi, nieprawdaz? wiec raczej na logike wychodzi
                  ze córcia chce pieska ktorego sie naogladala w jakims mlodziezowym
                  pisemku lub programie. ot i tyle.
                  • martuskownik Re: malti-poo 25.10.08, 19:32
                    Gwarantuję że pójście do schroniska rozwiąże problem:
                    "Popatrz Kochanie ile jest piesków potrzebujących domu. Poszukajmy tu takiego
                    jaki się NAM spodoba i będzie odpowiadał NAM swoim charakterem i potrzebami, a
                    jeśli chcesz psa konkretnej RASY np. maltańczyka czy puda to musimy kupić Go w
                    PRAWDZIWEJ hodowli- tylko wtedy będziemy wiedzieć że jest to rzeczywiście pies
                    jakiego chcemy"- inteligentne dziecko na pewno zrozumie zwłaszcza jeśli
                    przeprowadzi się z Nim rozmowę i poinformuje o stanie rzeczy.

                    Psy w schroniskach czy domach tymczasowych organizowanych przez różne fundacje
                    są właśnie MIESZANKAMI RAS! i jeśli jedynym problemem jest wygląd psa to myślę
                    że to nie jest problem bo małych białych puchatych kulek szukających domu jest
                    pełno.

                    A swoją drogą- jeśli jesteś gotowa na Psa i poświęcenie swojego czasu na Jego
                    wychowanie to gwarantuję że mały, biały i kudłaty kundelek potrzebujący domu nie
                    zostanie przez dziecko odróżniony od psa któremu ktoś wmawia rasę i chce
                    konkretnie zarobić na Waszej niewiedzy...
                    No chyba że tak jak napisała blue.berry dziecko śledzi nowinki kynologiczne a
                    nie życie "gwiazd" w co niestety wątpię...
            • a_na Re: malti-poo 26.10.08, 01:17
              marculka1970 napisała:

              > Dziękuję, cenię znajomość tematu chociaż nie uważam, żeby było coś
              > złego w krzyżowaniu ras.

              Szkoda,że nie widzisz nic złego.


              > No i wytłumacz dziecku, że "ten kundelek
              > jest tak samo piękny, jak ta kudłata biała kulka".

              Pies to nie maskotka,to żywe zwierzę,które ma nam towarzyszyć przez kilkanaście
              lat...a w schroniskach takich kudłatych białych też się sporo znajdzie.

              > Gdyby tak było,
              > ludziom byłoby wszystko jedno jaką rasę kupują, prawda?...To
              > naprawdę nie snobizm ani dziwactwo, masz dzieci?

              Mam dzieci :-P.
              Owszem kupowanie psa rasowego (Rasowy=Rodowodowy)to nie snobizm, ale celowe
              kupowanie mixa o niewiadomym pochodzeniu to już i snobizm i duże ryzyko.
    • majenkir Re: malti-poo 01.11.08, 00:04
      Heheh, ludziom to jednak kazdy kit mozna wcisnac ;)
      "Hybrydy", "designer dogs" - kon by sie usmial - przeciez to zwykle
      kundle rozmnazane na prawo i lewo!
      Znam dwie kobity, ktore maja te cos-tam-poo czy doodle-cos.
      Zwykle mieszance z krzywimi lapami i wybaluszonymi oczami. Ja nie
      mowie, ze kazdy pies musi byc piekny - to nie Miss Polonia, ale
      zeby placic za niego minimum $600 i jeszcze sie z tym obnosic???
    • nrg67 ale z Was banda chamów 05.11.08, 10:13
      Tak jak w tytule - celowo wybieram ostre sformulowanie, bo tak o wielu z Was,
      niestety mysle. Dlugo tu nie zagladalem, ale cos mnie podkusilo i widze, ze
      znowu po staremu: ktos pyta grzecznie porade, a w odpowiedzi - wyzwiska,
      pouczanie tonem dyrektora zawodówki, zbiorowy, rytualny gwałt na osobie, ktora
      sie "nie przystosowala". A juz uwagi o dziecku, że chce niby pieska jak gwiazda
      filmowa - to juz rzyg. Nie widzieliscie dziecka na oczy, nie zapytaliscie
      autorki postu o zadne szczegóły, tylko od razu ją ustawiliscie roli idiotki z
      rozpuszczoną "córcią". Życzę autorom tych postów, żeby o ich dzieciach tak nikt
      nigdy nie mówił i nie myślał jak Wy myśleliście o nich.
      Efekt Waszego pisania jest też tradycyjny - zamiast przekonać kogoś żeby nie
      popełniał czegoś, co Wy uważacie za bolesny błąd, obraziliście kolejną osobę.
      Kolejna osoba nabierze przekonania, że tzw. obrońcy zwierząt czy też miłośnicy
      psów rasowych to agresywna, nieprzyjazna, zamknięta w sobie sekta. Zresztą, sam
      się po raz kolejny przekonuję, że to chyba jednak jest prawda -
      najsympatyczniejsze osoby z psami rasowymi, ktore znam trzymają się z dala od
      "klubów" i "wystaw", mają te psy rodowodowe dla kochania, a nie dla "rozwijania
      pasji życiowej".
      Żal mi Was.
      • marculka1970 Re: ale z Was banda chamów 19.11.08, 09:25
        Bardzo dziękuję, że wreszcie ktoś myśli podobnie do mnie...i ma
        odwagę o tym powiedzieć! Pierwszy raz zalogowałam się na forum i od
        razu poczułam się zaszczuta. Nie wiedziałam, że ludzie tak bardzo
        nie rozumieją innych, taka mała tolerancja na czyjeś gusta, uczucia
        i upodobania. Dlatego przestałam odwiedzać forum, po co być wciąż
        atakowanym, , lepiej nie dzielić się z ludźmi swoimi przemyśleniami.
        Dziękuję ci jeszcze raz i pozdrawiam.
        • martuskownik gust a etyka...? upodobania ponad wszystko 20.11.08, 10:01
          marculka1970 napisała:

          > Nie wiedziałam, że ludzie tak bardzo
          > nie rozumieją innych, taka mała tolerancja na czyjeś gusta, uczucia
          > i upodobania.

          Grunt to zaspokoić swoje upodobania i gusta kosztem zwierzęcia i cudzej pracy...
          Racja, po co rozumieć zwierzęta jak można rozumieć tylko samego siebie...
          A gustem to może być urządzenie domu, albo dobór kolorów, a nie kupowanie sobie
          pieska do koloru mebli... tyle na temat.

          Pozdrawiam
        • nrg67 Marculka... 20.11.08, 19:13
          Sluchaj, na tym forum jest aktywnych tylko kilka osob, niestety, najaktywniejsza
          jest grupka pitbulli. To tacy ludzie, którzy zapytani np. "przepraszam, czy wie
          Pan która jest godzina" odpowiadają wrzaskiem "A dlaczego zegarka sobie nie
          kupisz?!?". Po prostu inaczej nie potrafią. Trochę szkoda, bo oni rzeczywiście
          sporo wiedzą o psach i mogli by tą swoją wiedzą i ludziom, i psom pomóc. Rzecz
          chyba w tym, ze samo pojęcie "pomóc" jest dla nich dość niezrozumiałe, oni tę
          wiedzę wykorzystują do udowadniania (głównie samym sobie) że są najmądrzejsi a
          reszta świata to banda idiotów. Tacy to "eksperci-sekciarze", którzy ew. mogą
          zwyzywać i poucząc ex catedra, ale dzielić się swoją wiedzą nie potrafią.
          Niestety, na wielu forach jest podobnie. Osobiście się o tym wielokrotnie
          przekonałem. Mimo to namawiam, abyś się nie zniechęcała i jeśli myślisz o psie
          albo już go masz, nadal próbowała szukać porad w Internecie, bo to poręczne i
          dobre źródło wiedzy. A prawdą jest, że posiadanie psa - wszystko jedno jakiego -
          to duża odpowiedzialnośc, warto wiedziec, warto mieć kogoś kogo można pytać w
          czasie kiedy pies rośnie i pojawiają się nowe kłopoty.
          Osobiście najlepsze doświadczenia mam z forum na stronie Wesoła łapka, to jest
          środowisko ludzi którzy wychowują psy metodami pozytywnymi tzn. z grubsza biorąc
          uczą się, jak bez karcenia, wrzasków, kolczatek, o biciu nie wspominając
          wychować sobie wiernego, sympatycznego i przyjaznego przyjaciela na czterech
          łapach. Idealne dla rodzin z dziecmi. Tam jest wielu ludzi z wielką wiedzą,
          wielu z nich jest bardzo życzliwych, potrafią poradzić nie tylko w sprawie
          tresury i układania, ale także w sprawach zwykłych, życiowych, takich, jak
          Twoja. Nie twierdzę, że tam nie spotkasz nikogo niemilego, ale atmosfera jest
          nieporownywalna z tym, co wyprawiają autorzy postów ktorzy sie wpisali pod Twoim
          zupelnie niewinnym pytaniem
          tu masz link, powodzenia
          www.szkoleniepsow.fora.pl/
          • martuskownik Re: Marculka... 20.11.08, 23:34
            Tu nie chodzi o wrzaski na kogoś...:(
            Dla mnie smutnym argumentem było "czy nie wiecie jak to jest mieć dziecko"-
            czyli mam dziecko więc robię to co chce nie ważne, że wiąże się to z czyjąś krzywdą?
            Na forum, które podałeś również jestem aktywna, nie uważam by miejsce zmieniło
            podejście tych samych ludzi.
            Nie uważam swojego ani jednego słowa za obraźliwe, wulgarne czy niestosowne dla
            osoby pytającej, dlatego nie zasługuję sobie na obrażanie. Czy to przez internet
            czy w 4 oczy odpowiedziałabym to samo.
            • nrg67 martuskownik 21.11.08, 10:21
              To prawda, że sposrod napastnikow okazałaś sie najłagodniejsza. Wulgaryzmow tez
              nie widze w Twoich wypowiedziach. A jednak przyłączyłaś się bez namniejszych
              wątpliwości do ataku na osobe pytającą i utwierdziłaś agresorów w przekonaniu,
              że mają rację.

              Ja też nie jestem zwolennikiem pochopnego kupowania psa "dla dzieci" jak klocków
              lego (jakkolwiek pojęcie "pies rodzinny" to niemal klucz do współczesnego
              "psiarstwa"). Ale tez w wypowiedzi osoby pytającej nic nie wskazywalo na to, że
              ona tak pochopnie chce postąpić! Przeciwnie: zadała pytanie na fachowym forum
              internetowym - czyli chciała się więcej dowiedzieć przed podjęciem decyzji.
              Pozostali uczestnicy forum mogli ją spróbować do czegoś przekonać, dopytać,
              namowić do poczytania, wskazać na ryzyka. Wszystko to można było zrobić
              kulturalnie, grzecznie, bez zadzierania nosa i bez pogardliwych prychnięć oraz
              obrażania dziecka, którego nie widzieli na oczy.

              Przyznaje, że ja sam się do tych agresywnych ludzi odezwałem niekulturalnie i
              wulgarnie - i zrobilem to w pełni świadomie. Obcowanie z psami mnie bowiem
              nauczyło, że pewne osobniki (głównie bullowate) cierpliwość i łagodność biorą za
              oznakę słabości. Takie osobniki (także ludzie o charakterze bullowatym)
              rozumieją tylko własny język czyli warkot, kłapanie zębami, gryzienie. Nie da
              się z takimi typami zaprzyjaźnić, ale trzeba sobie od nich zapewnić respekt i
              wymusić dystans wobec siebie i swoich bliskich.

              Na przyszłość może więc uważaj nie tylko na to, co mówisz, ale też w czyim
              towarzystwie się znajdujesz.

              I wybacz, że Cie wrzuciłem do jednego worka z bullowatymi
              • blue.berry Re: martuskownik 21.11.08, 11:47
                przejzalam caly temat raz jeszcze i chamstwo i agresje to ja widze
                jedynie w twoich postach. jak rowniez wulgaryzmy.

                osoba ktora zalozyla ten temat chciala wiedziec gdzie w polsce kupic
                malti-poo. pare osob wypowiedzial sie malo pozytywnie w temacie tej
                kryzowki. na co dowiedzialy sie ze: "No i wytłumacz dziecku, że "ten
                kundelek jest tak samo piękny, jak ta kudłata biała kulka". tak jak
                napisałam wczesniej - nie jestem sklonna uwierzyc ze potrzeba
                posiadania malti wynika z dogłebnej wiedzy kynologicznej osoby (lub
                jej corki) ktora zakladala ten temat (tym bardziej ze np. nie znala
                ona rasy bolonczyk) i potrzeby posiadania malti z powodu wyjatkowo
                specyficznych cech wlasnie tej rasy. wiem za to ze malti jest
                aktualnie jedna z modnejszych malych ras ktore na rekach lub w
                torebkach nosza przereklamowane gwiazdki hollywood. zreszta ja po
                prostu zapytalam skad wiedza na temat tej rasy - odpowiedzi nie
                dostalam tylko narzekanie ze sie kogos ocenia.
                jestem przeciwnikiem kupowania psa na zyczenie dziecka. jestem tez
                przeciwnikiem kupowania psa modnego (bo ktos go zobaczyl u jakiejs
                gwiazdy lub w jakiejs reklamie). moj sprzeciw wynika z dlugiego juz
                zajmowania sie psami w potrzebie - porzucanymi na ulicy, oddawanymi
                do schronisk. niestety w duzym procencie przypadkow - na okolicznosc
                znudzenia sie psem, ktory byl prezentem lub przelotnym kaprysem.

                forum jest miejscem okazywania wlasnych pogladow. kazdy musi sie
                liczyc z tym ze spotka inych z pogladami odmiennymi od wlasnych. w
                tym temacie marculka spotkala 6 takich osob ktore w normalny sposob
                o tym jej napisaly. ze poczula sie urazona? no coz, moze wlasnie
                wyniknelo to z faktu ze doskonale wie ze wybor malti wynikl z
                przegladania kolorowych czasopism. na to wszystko wpadles ty i
                zrobiles bagno - wlasciwie kazdy twoj post nadaje sie do usuniecia
                zgodnie z regulaminem forum.
                i to tyle pod zastanowienie sie.

                pozdrawia osoba "z psem rasowym, trzymająca się z dala od
                "klubów" i "wystaw", mająca tego psa rodowodowego dla kochania, a
                nie dla "rozwijania pasji życiowej".
                • blue.berry :) 21.11.08, 11:50
                  aha i odbieram jako komplement porownanie mnie do pitbulla. to
                  wspaniale radosne i energiczne psy, bardzo kochajace czlowieka.
                • nrg67 bede zachwycony... 21.11.08, 12:03
                  jesli moje wyzwiska zostaną usunięte "z podowód regulaminowych". Juz sobie
                  zachowałem te dyskusje na dysku, wiec jak bede kiesy pisal tekst o sekciarstwie
                  wielbicieli psow rasowych, to dokumentacja jest schowana. Usunięcie tych postów
                  będzie tylko kolejną ilustracją Waszego podejścia do sprawy: albo "jesteś z
                  towarzystwa" i masz "wiedze kynologiczną" - albo Cie usuniemy. A po usunięciu
                  napiszemy, że forum "jest miejscem okazywania wlasnych pogladow" i że "kazdy
                  musi sieliczyc z tym ze spotka inych z pogladami odmiennymi od wlasnych."
                  Szlag mnie trafia jak czytam takie posty jak to, co wypisalas, ale jescze raz
                  sie zdobede na pisanie wyrazne i proste, jak dla dziecka: ja bym sie pewnie
                  nawet zgodził z Twoimi i innnych bullowatych argumentami, zdaje sie, ze w sporze
                  z panią która pytała o Malti Poo to Wy macie rację. Nie zgadzam sie ze spodobem
                  w jaki z takimi ludzmi rozmawiacie. Nie godze sie na pogarde, drwiny,
                  zadzieranie nosa, obrazlwe aluzje pod adresem samej osoby pytającej oraz bodu
                  ducha winnego dziecka. Wiem, jak boli, kiedy ktos zaczyna drwic z Twojego
                  dziecka i sie na to nie godze. Takich, co to robią - czyli także Ciebie - jestem
                  gotów w odwecie obrażać najwulgarniejszymi wyzwiskami. Dlatego i tylko dlatego w
                  ogóle wziąłem udział w tym bagnie, które tu zrobiłaś ze swoimi towarzyszami.
                  I druga sprawa: zdecydowaną mniejszość ludzkości stanowią osoby które się
                  interesują psami i mają "wiedzę kynologiczną", wiedzą, co to rodowód, po co to,
                  były w schronisku i t d. Takich ludzi jest naprawdę mało. Większość - to ludzie,
                  którzy gdzieś tam psa widzieli, może i w dzieciństwie mieli, troche lubią,
                  troche się boją, generalnie - mało wiedzą, a jak wiedzą - to głównie przesądy i
                  mity. Wiem, co mówię, bo ja tak mam i choć próbuję się douczać, to z braku czasu
                  nadal wiem o psach bardzo mało i mi za to wstyd.
                  Właśnie tacy ludzie - ta niedouczona, a przytłaczająca większość - czasem
                  wchodzi na fora i zadaje pytania tej wiedzącej mniejszości. Jakbyście mieli
                  rozum, to byście takie okazje wykorzystywali żeby tych ciekawych świata
                  przedstawicieli nieświadomej większości czegoś nauczyli, ostrzegli, zjednali dla
                  szlachetnej sprawy, której bronicie. Ale tego jakoś nie umiecie - dużo większą
                  przyjemność, niż nauczenie kogoś po co i dlaczego stworzono psy rasowe sprawiają
                  Wam drwiny i chamowate żarty z osób, które te pytania zadają. A już największą
                  radość Wam sprawia, jak sobie nawzajem basujecie, jak dzieci w podstawówce "aleś
                  mu dołożył!"
                  Poza tym, że jesteście zle wychowani, jesteś więc tez hipokrytami: Wam tak
                  naprawdę nie chodzi o psy. Wam chodzi o to, żeby samym sobie udowadniać że
                  jesteście więcej warci od resztu ludzkości. A psy są do tego tylko środkiem
                • nrg67 i jeszdcze... 21.11.08, 12:11
                  ciąg dalszyk, bo post był za długi: zastanów się, ilu na świecie jest ludzi
                  którzy kupują albo biorą do domu psa z powodu "dogłebnej wiedzy kynologicznej"?
                  Mało? czy Dużo? I co zamierzasz z tym robić? Obrazić ich? Obrazić się na nich?
                  Obrazić ich? A czy oni przez to przestaną kupować dziwaczne mixy albo psy z
                  pseudohodowli? Czy przez to obrażanie rozpropagujesz wśród ludzi wiedzę
                  kynologiczną?
                  Wreszcie: kto powiedział, że psy wolno mieć tylko ludziom którzy mają "dogłebną
                  wiedzę kynologiczną"? I co jest gorsxzącego w tym, że jednym z motywów wzięcia
                  albo kupna psa jest chęć sprawienia dzieciom przyjemności? Że spora część tych
                  zakupów jest nieodpowiedzialna? To prawda. A jakby ludzie w ogóle wyłączyli z
                  tego procesu decydyjnego dzieci, to nikt by nigdy żadnego psa ze schroniska nie
                  zabrał - bo to właśnie dzieciaki się litują nad zwierzakami i potem suszą głowe
                  rodzicom, i - co już pewnei sama wiesz - jest z tego niejedna, udana i
                  wzruszająca adopcja psa niekoniecznie pieknego, zupełnie nierasowego, ale
                  kochanego. Prawda jest bowiem taka, że psy są dla ludzi - a nie tylko dla
                  "fachowców", w dodatgku żle wychowanych.
                  • blue.berry Re: i jeszdcze... 21.11.08, 14:01
                    wlasciwie to nie wiem co Ci odpisac - ciezko jest nawiazac rozmowe a
                    juz szczegolnie polemizowac z takim poziomem jadu i złości.
                    po drugie nie za bardzo rozumiem o co chodzi w paru czesciach twoich
                    postow. np. fragmentu o "sekciarstwie wielbicieli psow rasowych".
                    mnie jest kompletnie objetne kto na jakiego psa sie decyduje - wazne
                    by robil to madrze, z prawdziwej potrzeby i zeby na przyjecie psa
                    pod swoj dach byl przygotowany. a jesli decyduje sie na jakas
                    konkretna rase to by to robil nie dlatego ze akurat ta rase jest
                    modna, zobacyl ja w tv czy sasiedzi tez maja. lecz by robil to bo
                    wlasnie psy tej rasy zachwycily go swoim charakterem, sposobem zycia
                    i zachowaniem.

                    co do "dogłebnej wiedzy kynologicznej" - bylo by cudownie i
                    wspaniale zeby choc polowa osob decydujaca sie na psa jakiejs rasy,
                    miala chocby minimalna wiedze na temat tej rasy. uniknelibysmy
                    dzieki temu rozczarowanych ex-wlascicieli i trafiajacych do
                    schronisk husky, beagle, bokserow, amstafow i innych psow ktorych
                    zachowanie, temperament czy problemy z wychowaniem przerosly ludzi
                    ktorzy je chcieli. a ktore potem w tych schroniskach powolnie
                    umieraja z teksnoty, samotnosci i chorob.
                    a w temacie dzieci - coz, moje doswiadczenia sa z zupelnie innej
                    bajki - dotycza np psa ktory siedzial zamkniety przez rok w lazience
                    bo dziecko sie go balo, albo psa non stop przywiazanego do
                    kaloryfera tluczonego przec dziecko patykiem. albo psa ktory "nagle
                    wyrosl" i z malego szczeniaczka zamienil sie w duzego doga i dzieci
                    juz go nie chcialy. oczywiscie wina w kazdym z tych przypadkow lezy
                    po stronie rodzicow i wychowania (a wlascicie jego braku) ale nie
                    zmienia to niestety faktu ze ja osobiscie wolalabym zeby dzieci byly
                    wykluczone z procesu decyzyjnego. a co do schronisk - mimo wszystko
                    nie widuje tam tlumow dzieci ktore lituja sie nad zwierzaczkami. za
                    to wolontaryjna mlodziez - jak najbardziej.

                    a co do usuniecia postow - teorie spiskowe bawia mnie ale przyznam
                    ze wole je w filmach: ) mi glownie chodzilo o:
                    5 Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach
                    Forum Gazeta.pl treści (...) naruszających zasady Netykiety.
                    czyli:
                    Nie przeklinaj.
                    Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.

                    co spokojnie mogloby sie odniesc do:
                    "ale z Was banda chamów"
                    "to juz rzyg"
                    "Gówno wiesz po co jej ten pies"
                    "tylko sie z zalożenia przypieprzasz"

                    i jeszcze raz powtorze - w tym temacie nigdzie nie ma chamstwa,
                    agresji, drwin ani pogardy i obrazliwych aluzji. Poza Twoimi postami
                    oczywscie. co ponownie poddaje pod zastanowienie.
                    i tym samym z mojej strony koncze temat, bo po poprzedniej dyskusji
                    w temacie bullowatych wiem ze nasze myslenie o psach, psich
                    wlascicielach i innych sprawach zwiazanych z psami i ich posiadaniem
                    jest zbyt odmienne bysmy mogli cokolwiek wspolnego ustalic.
                    • nrg67 alez... 21.11.08, 14:55
                      dokladnie tego sie spodziewalem: calkowity brak samokrytycyzmu, kompletna
                      slepota na to, ze co do meritum ja Ci przyznaje racje, ze nie godze sie tylko na
                      forme w jakiej sie wypowiadasz Ty i Twoi kompani i milczące oczekiwanie, ze
                      "dyskusja" polega na przyznawaniu Tobie racji w 100 oprocentach, bez wyjątków.
                      Właśnie taką postawę nazywam "sekciarstwem".
                      Przeklenst uzywam celowo - zeby Was obrazic. Moze dzięki temu poczuliście choc
                      przez chwile tę bezsilną zlość, ktora czuje sie slyszac jak ktos bezmyslnie,
                      tępo, dla własnej radosci obraża nasze dziecko.
                      Moja wyzwiska odnoszą się do dorosłych uczestników forum, którzy celowo, z
                      wyraźną przyjemnością i dumą popisują się własną pogardą, chamstwem,
                      złośliwością. Widać, że na Ciebie to jeszcze za mało, skoro nadal twierdzisz, że
                      w tym wątku "nigdzie nie ma chamstwa,
                      agresji, drwin ani pogardy i obrazliwych aluzji". Skoro tak jest - to dlaczego
                      założycielka tego wątku poczuła się obrażona, zaszczuta i w ogóle zrezygnowała z
                      udziału w nim? No? Ulżyj sobie, napisz, co o niej myślisz, tyklo koniecznie użyj
                      pierwszych słow, jakie Ci wpadną na TWój jadowity język. Nie zapomnij o
                      kolorowych magazynach, gwiazdkach i "córciach".
                      I masz rację: nie dyskutuj ze mna. Pielęgnuj swoje głębokie przekonanie że
                      zjadłaś wszystkie rozumy i że poza ludzmi na Twoim poziomie nie ma sensu z nikim
                      rozmawiać. Pielęgnuj te pogarde i poczucie własnej "lepszości", którego tak
                      bardzo potrzebujesz. Drwij i obrażaj tych, którzy wiedza mniej od Ciebie,
                      obrażaj ludzi, którzy zadają naiwne pytania na forum, zamknij się w swojej
                      sekcie Wtajemniczonych Dogłębnie i rechoczcie wspólnie. Na pewno się Wam od tego
                      humor poprawi. Nieszczęsliwych psów przez to nie ubędzie, ale w końcu Wasze
                      priorytety są inne.
                        • nrg67 Re: ngr67 21.11.08, 15:12
                          a poczytaj sobie ten wątek od początku, zobacz, kto zaczał, w jaki sposob, jak
                          mu odpowiedziano... pomyśl o własnej córce (jeśli ją masz), o sobie, o tym,
                          jakich odpowiedzi bys oczekiwała od ludzi, ktorych pytasz o zagadnienie, na
                          ktorym sie nie znasz... (zakladam, ze nie znasz sie na wszystkim - ale moze sie
                          myle). Wczuj sie w te sytuacje i potem smiej sie do woli, smiej sie... w grupie
                          raźniej

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka