Dodaj do ulubionych

Drapanie, ataki, humory

26.08.08, 11:19
Witam po dłuższej przerwie... Znowu zwracam się o pomoc. Niestety
musiałam wyjechać na dwa miesiące, zostawiając mojego kotka (
Lucyferkę) pod opieką. Jak wyjeżdżałam to trochę gryzła i drapała, a
jak wróciłam to baardzo gryzła i baardzo drapała... Oprócz tego była
tak "zdziczała", że przez pierwszy dzień nie dała się nawet
pogłaskać. Teraz jest już znacznie lepiej... można ją pogłaskać,
wyszczotkować, pobawić się z nią, ale kiedy wpadnie w swój trans
rzuca się na MNIE, gryząc i drapiąc... Nie moge jej tego oduczyć...
mimo że próbuję i komendy "nie wolno" i w sytuacjach gdy już sama
płaczę z bezsilności wtedy Lucyfka dostaje tak jak ktoś już pisał u
nasady nosa... Nie zawsze skutkuje... Zresztą chodzi mi o to
dlaczego mnie atakuje i jak powstrzymywać te ataki...bo wygląda to
dość koszmarnie... Będę wdzięczna za pomoc w tej sprawie..
Obserwuj wątek
    • orchidka77 Re: Drapanie, ataki, humory 26.08.08, 12:27
      kocia_stronka.republika.pl/problemy.html
      • mist3 Re: Drapanie, ataki, humory 26.08.08, 20:12
        Ja dodam jeszcze, że jak widzisz że kotka przymierza się do ataku (to naprawdę
        można poznać) wychodź z pokoju, odejdź na drugi koniec pokoju - po prostu nie
        dopuszczaj do ataku. Można też psiknąć kota spryskiwaczem do kwiatów (i to
        zarówno jak kot się dopiero przymierza do ataku jak i atakuje), tylko najlepiej,
        żeby kotka nie widział że to ty.
        • jottka Re: Drapanie, ataki, humory 26.08.08, 21:19
          polecana stronka o kocich problemach dobra jest, ale poza tym - ile twoja kotka
          ma lat (miesięcy)? i jak wygląda jej dzień? sama jest, z kimś, jak długo? i jak
          wyglądają te ataki? co ona właściwie robi i w jakiej sytuacji? kot nie atakuje
          bez powodu i nie robi tego, wbrew pozorom, bez zapowiedzi - może wy się za mało
          znacie? to twój pierwszy kot czy któryś?

          trochę dużo pytań, ale właściwie to nic nie wiem o twojej kocicy:)
          • jottka Re: Drapanie, ataki, humory 26.08.08, 21:48
            znalazłam twój stary wątek - to młody kociak jest jeszcze, tak? i do tego
            wychowywany przez ludzi, a nie przez kocicę? jeśli tak, to ona może:

            1/ zwyczajnie nie rozróżniać, co wolno, a co nie - normalnie kocica uczy pewnych
            zachowań towarzyskich, a twojej kotce tej edukacji zabrakło, a to ciebie
            traktuje jak matkę (?). spokój i opanowanie, a w razie zachowań niegodnych
            obrażaj sie:) poważnie mówię - demonstracyjnie mówisz niskim głosem, że paskuda
            jest i sie odwracasz plecami i oddalasz sie, po czym nie reagujesz na nic czas
            jakiś. z tym, że to nie w sytuacji, kiedy kot już w amoku z zębami na serio,
            wtedy odwracanie sie plecami nie jest najlepszym pomysłem.


            2/ może sie zwyczajnie bawić, a koty mają jednak grube futro i spory próg bólu,
            ona nie kojarzy, że ciebie to boli - ale w takiej sytuacji wysokie piśnięcie to
            komunikacja między kociakami, że kumpel przesadził, nie wiem, czy u niej
            zadziała. spróbuj może raczej głucho zawarczeć, niskie tony są dla kota znakiem
            groźby, może sie zreflektować. i nie wbijaj jej spojrzenia w oczy, bo to dla
            kota zaproszenie do ataku.


            3/ ona jest młoda i musi sie wyszaleć, kot zmęczony kotem miziolnym jest:) ale
            próbuj sie z nią bawić wędką z myszą czy czymś takim, gdzie zabawka właściwa
            jest daleko od twojej ręki, kocia energia skupi sie na czymś metr od ciebie.
            drugi kot nie jest wbrew pozorom głupim pomysłem, zwłaszcza jeśli ona zostaje
            sama przez większą część dnia.

            i powinnaś ją jak najwięcej obserwować, no trzeba sporo czasu zwierzakowi
            poświęcić, nie ma tak, żeby kot gryzł i fuczał bez powodu, to bardzo, że tak
            powiem, prostolinijne zwierzęta.
            • smartcookie243 Re: Drapanie, ataki, humory 02.09.08, 14:14
              Dziękuję bardzo za wszystkie rady.
              Rzeczywiście malutka ona jest, bo ma około 4 miesięcy. Niestety na
              dokładkę musiałam ją zostawić na dwa miesiące pod opieką kogoś z kim
              mieszkam, ale generalnie nie było mnie w pobliżu. ( Na swoje
              usprawiedliwienie dodam, że jak się pojawiła w moim życiu, to wyjazd
              był już zaplanowany i nie mogłam jej wziąc ze sobą) W tym czasie ona
              nie była głaskana, a jedynie karcona, bo np. weszła do zlewu, do
              garnka, wskoczyła na komin. Więc kiedy znowu się spotkałyśmy pół
              wieczora zajęło mi proszenie jej o to, żeby się dała pogłaskać. Po
              kilku dniach złagodniała, znowu daje się głaskać, ale te ataki
              humorów mnie niepokoją. Nie ma żadnej normy... mogę ją zwyczajnie
              głaskać tak jak lubi najbardziej, kiedy sobie leży i mruczy a ona
              nagle mnie gryzie w ręce, czasami w nogi i nie może przestać...
              Kiedy indziej w trakcie zabawy wskakuje na mnie i też gryzie.
              A i chyba tak, traktuje mnie jak matkę, bo wciąż ma odruch ssania i
              wtedy potrafi ślinić moje palce przez ładnych kilka minut...
              Spróbuję się poobrażać i dziękuję za radę o niepatrzeniu w oczy, bo
              właśnie to robię, kiedy ona atakuje...
              Pozdrawiam
              • jottka Re: Drapanie, ataki, humory 02.09.08, 17:25
                wiesz co, kup ty sobie książkę o kocich zachowaniach:) poważnie mówię, tytułów
                potem poszukam - bo mnie sie wydaje, że ty jednak nie umiesz jeszcze patrzeć na
                swoją kicię, jej nikt dobrych manier względem człowieka nie nauczył, no i w
                efekcie macie problemy komunikacyjne:)

                ataki gryzienia w środku zabawy to jest norma dla kociaków, pamiętaj, że to jest
                drapieżca atakujący z ukrycia - a w zabawie właśnie te zachowania ćwiczy! żeby
                potem w naturze móc upolować zdobycz bez przeszkód. ona cię zapewne 'podchodzi'
                w zabawie i kiedy nie uważasz, atakuje. a kot ma jednak spostrzegawczość oraz
                szybkość reakcji nieporównywalnie wyższą niż człowiek, na ułamek sekundy
                odwrócony wzrok wystarczy maleństwu:)

                nagłe łapanie za rękę i gryzienie w samym środku rozkosznego mizianka też jest
                normalne - koty tak mają, że nagle z ty błogości już nie mogą i zaczynają gryźć.
                ale to widać chwilę wcześniej, kotu zmienia sie wyraz twarzy, ściąga sie
                pyszczek, mrużą oczy, uszka mogą pojechać trochę do tyłu, najwyższa pora cofnąć
                rękę! i poczekać, odsunąć nieco, niech sie kocina uspokoi.

                z tym że jak już cie gryzie, to rzeczywiście - karcący głos, możesz zawarczeć,
                pryśnięcie wodą nie zawadzi albo lekkie pacnięcie w nasadę nosa, po czym
                zostawiasz nikczemnika i nie zajmujesz sie nim, niech przemyśli swe zachowanie.
                po kilku razach powinno zadziałać, z tym że to nie jest pies, nie oczekuj
                efektów a la tresura. ale powinna sie nauczyć, że tego nie lubisz.

                aha, z tym patrzeniem w oczy to chodzi o to, że nie należy wpatrywać sie kotu
                namolnie w oczy, bo on to rozumie jako zapowiedź ataku, a w każdym razie
                naruszenia jego prywatności - jak usiłujesz sie pozbyć gryzioła z ręki, to to
                już jest obojętne:) poza tym skoro tak sie znacie 'z przerwami', to pamiętaj, że
                to raczej ty powinnaś być stroną czekającą, aż kot przyjdzie i sie pomizia czy
                coś, a nie sama pchać sie ze świadczeniami, bo to też może ją stresować. i spraw
                sobie długą wędkę z myszą czy papierkiem na sznurku, powinno pomóc na wiele
                problemów:)
                • smartcookie243 Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 10:47
                  Będę bardzo wdzięczna za tytuł czegoś sensownego. Zamówiłam co
                  prawda paczuszkę Whiskas, w której ma być książeczka, ale nie
                  spodziewam się po tym szczerze mówiąc żadnych cudów. A chciałabym
                  jak najszybciej móc się doagadać z Lucyferką, bo poza chwilami kiedy
                  gryzie i drapie jest moim słoneczkiem i światełkiem :)
                  • orchidka77 Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 15:29
                    Ja polecam książki:
                    Dlaczego koty zawsze spadają na cztery łapy?
                    www.empik.com/dlaczego-koty-zawsze-spadaja-na-cztery-lapy-ksiazka,2832663,p
                    Zaklinacz kotów - Jak rozmawiać z kotem?
                    www.empik.com/zaklinacz-kotow-jak-rozmawiac-z-kotem-ksiazka,59430,p
                    Naprawdę świetne lektury dla kociarza:)
                    • smartcookie243 Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 19:25
                      Dziękuję Wam bardzo...
                      książki zapowiadają się bardzo interesująco, więc postaram się je
                      kupić jak najszybciej.
                      I pewnie w razie problemów innego rodzaju znowu się odezwę...
    • anna.jozwik Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 15:19
      I znowu pare cennych rad od jottki :-)
      Twój maluch musi się jeszcze wielu rzeczy nauczyc, a więc zapewne
      jeszcze pare seansów z gryzieniem i drapaniem przed Wami.
      Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze efekty wychowawcze w
      przypadku ataków gryzienia przynosi psikanie wodą. Za pewien czas
      kotka bedzie miała zapewne odpowiednie skojarzenia.
      Jeśli sytuacja mimo zastosowanych "metod wychowawczych" nie bedzie
      się poprawiac, możesz spróbowac zastosować kocie feromony w
      dyfuzorze "Feliway". Sądzę jednak, że obejdzie sie bez tego.
      • mist3 Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 20:30
        ja dodam jeszcze, że wszelkie książki pani Sumińskiej czy jej programy w tv
        (niestety nie w porze dla człowieka pracującego) są równie godne polecenia, tym
        bardziej że opiera się ona na polskich realiach.
        • nurma Re: Drapanie, ataki, humory 03.09.08, 23:06
          A w jakich programach i o której godzinie Pani Sumińska występuje ?
          Odkąd pożegnała się z TOK FM nie mogę tego ustalić.Może ktos mi
          napisze,będę wdzięczna.
          • mist3 Re: Drapanie, ataki, humory 05.09.08, 20:56
            Ja ją widziałam (jak jeszcze miałam wakacje) w TVP1, ale niestety ok. 11-12 w
            południe, czyli jest to program dla bezrobotnych lub emerytów.
          • rezurekcja Re: Drapanie, ataki, humory 06.09.08, 21:35
            program I PR
            www.polskieradio.pl/jedynka/googlesearch/wyniki.aspx?cx=016394435390113581571%3Alt1km11xpls&cof=FORID%
            3A9&sa=Search&q=sumi%C5%84ska#539
            • nurma Re: Drapanie, ataki, humory 07.09.08, 02:20
              Dzięki za informację.Lubiłam słuchać dr Sumińskiej,chociaz ona jest
              chyba trochę kontrowersyjna.Tak przynajmniej mówi mój wet.
              • mist3 Re: Drapanie, ataki, humory 07.09.08, 20:04
                A czym się objawiają te kontrowersje?
                Ja co prawda żadnego fachowca nie traktuję jak guru i w poważniejszych sprawach
                zawsze wolę się skonsultować (więc i w p. Sumińską nie wierzę bezgranicznie),
                ale jak na razie nie usłyszałam (ani nie przeczytałam) w jej wykonaniu nic
                kontrowersyjnego.
                • nurma Re: Drapanie, ataki, humory 07.09.08, 21:19
                  Nie znam jej osbiście ani tymbardziej nie leczyłam u niej moich
                  zwierzów.Jak wspomniałam,lubiłam słuchać jej pogadanek.Kiedyś będąc
                  u swego weta ze zwierzem powołałam się na nią dodając coś
                  pochlebnego.On tylko skrzywił się i nie pamiętam dokładnie co
                  powiedział,ale było mniej więcej o tym,że może w mówieniu to jest
                  dobra.Inny znów,gdy chodziło o odrobaczanie kota zapytałam,czy to
                  konieczne,bo może lepiej sprawdzić,czy kot ma pasożyty jak mówi dr
                  Sumińska ,to wkurzył sie na mnie i powiedział,że należy odrobaczać
                  systematycznie,a jak nie to moge sobie pójść do tej
                  pani.A,przypomniałam socbie,ze w jednej z audycji sama p.Sumińska
                  mówiła na temat kontrowersji,w jakim wieku sterylizować(kastrować)
                  zwierza.Zrozumiałam,że sa dwie szkoły:amerykaśka(przed osiągnięciem
                  dojrzałości)i europejska(po osiągnięciu).Wszystko zeznałam,co
                  pamiętam.Myślę sobie,że może trochę zazdrościli jej popularności?Tak
                  czy siak ja chętnie powierzyłabym je moje zwierza,nawet dowiadywałam
                  sie,gdzie ma swój gabinet,ale to trochę daleko ode mnie.
                  • mist3 Re: Drapanie, ataki, humory 07.09.08, 21:34
                    Wiesz, jeśli chodzi o lekarzy (ludzkich i zwierzęcych) to często jest tak, że
                    oni rzeczywiście nie lubią być 'pouczani' przez pacjentów (lub ich właścicieli).
                    Jak się nie ma wyboru to zakwestionowanie wiedzy lekarza (poprzez powołanie się
                    na inną opinię) albo nawet zadanie pytania typu: 'czy to jest konieczne?' kończy
                    się często ofuknięciem lub tekstem jaki zacytowałaś (czyli - idź do tamtego
                    lekarza jak ci się nie podoba). Dla mnie właśnie o klasie lekarza świadczy to,
                    że nie jest obrażalski, odpowiada na każde )nawet najgłupsze) pytanie, wyjaśnia
                    dlaczego podaje leki, jakie leki i na co mają działać. No ale tego ze świecą w
                    Polsce szukać, niestety :(
                    W każdym razie ja do p. Sumińskiej na pewno kota nie będę wozić bo mieszkam w
                    Małopolsce, ale wiele jej rad stosuję i działa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka