Dodaj do ulubionych

Pomocy-psiulek ze schroniska

28.09.08, 19:48
Witam serdecznie. Wczoraj przygarnęliśmy sunię ze schroniska. Pani pracująca tam powiedziała że ma tak ok. roku. Widać że psiak był wcześniej w domu. Jest nauczona zalatwiania na dworze, wie jak się zachwoywać w domu itepe. Nie wiem jakie wiodła wcześniej życie. Schronisko zgarnęło ją z ulicy.
No i tak. Do dzisiaj do 11 było ok. Psiunka szalona, zwariowana bardzo oddana. Dzisiaj po raz pierwszy podczas zabawy ugryzła mnie (tzn to było takie ostrzegawcze muśnięcie ale jednak). Nie zrobiłam nic co mogło by jej przeszkadzać, gdyż każde nasze wcześniejsze zabawy wyglądały tak samo.
Później poszliśmy do mojej mamy na obiad. No i tak. Sunia położyła się na łóżku. Podszedł do niej mój brat aby dać jej podusię. No i psunia rzuciła się na niego. Najpierw warczała a potem aczęła go gryźć.
Później pzysedł do nas 11-letni syn sąsiadki. Luna nie pozwoliła mu wziąść nic ze stołu (stały tam ciastka-ona ich nie jadła). Warczała na niego i szczekała. Sierść jeżyła jej się na grzbiecie.
I zaczynam się obawiać. Ten chłopiec nic jej nie robił, nawet jej nie dotknął, nawet się nie odezwał.
Czemu ona się tak zachowuje?? Poza tym zachowaniem ona jest naprawde kochana. Nie myślcie tylko że chcę ją oddać-nie zrobie tego za żadne skarby. Lunka uczy się spacerować na smyczy, strasznie boi się ulicy i aut.
Znacie takie przypadki? Wyrośnie z tego? Ja jej tłumaczyłam stanowczym głosem że nie wolno, groziłam palcem, ale nie wiem czy dobrze postępuje??
Pomóżcie prosze.
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 28.09.08, 19:54
      Sama napisałaś, że nie wiesz jakie było jej życie więc może być tak, że ma złe dświadczenia i przez to skojarzenia np. z małymi dziećmi albo z podchodzeniem do niej w jakiś dla niej szczególny sposób. Myślę, że minie trochę czasu zanim się poznacie, a w efekcie będzie dobrze.
      I fantastycznie że kolejna biedula ze schroniska znalazla dom :P
    • sm0k Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 28.09.08, 20:19
      Znam przypadek psa mocno skrzywdzonego przez dzieci, do końca życia szczerze
      nienawidził dzieciaków, gryzł, rzucał się, trzeba było naprawdę uważać na
      spacerach. Akurat tamtego nie dało się naprostować.
    • b-b1 Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 28.09.08, 20:50
      Podstawowy błąd jaki popełnia większośc bioracych psa ze schronu to
      uszczęśliwianie ich na siłę przez pierwsze tygodnie, w których to pies nie jest
      jeszcze domownikiem.Zasada nr jeden-po ok 6 tygodniach sunia bedzie dopiero
      Twoja-teraz nie wie gdzie jest, kto jest jej panem, kto stadem i jaka hierarchia
      panuje. Musi sie tego nauczyć.
      Okres adaptacji psa ze schronu, to nie łóżko-ale nauka leżenia na swoim
      miejscu. Na łożko przyjdzie czas, jak bedzie ustawiona w stadzie, jak bedzie
      wiedziała kto jest alfa(czyli wy) kto jest reszta stada-czyli ona.
      Sunia warczy-ostrzega-bardzo dobrze-nie wolno tego tłumić, krzyczec na nią, bo
      przegramy-ugryzie i ma do tego prawo-bo powiedziała warczeniem, że jej sie to
      nie podoba. Unikaj sytuacji, kiedy przewidujesz, że sunia zawarczy. Jesli to
      zrobi-weź łapówkę i przećwicz jeszcze raz całą sytuację, w której zawarczała.
      jesli już nie zawarczy-nagródź ją, jeśli się to powtórzy-odejdź.. Jesli nie chce
      zejśc z łóżka , albo dopuścić kogos do łóżka-i warczy-nie podchodź-weź łapówe i
      zawołaj ją do siebie-Twoja wygrana murowana-ale pies na łóżko wejśc już nie
      powinien, chyba, że w formie ćwiczenia.
      Daj na razie suśce spokój-bądż bardziej oschła niż wylewna. jak masz ochote ją
      pogłaskać-zawołaj ją, nie głaszcz kiedy sama podchodzi. Musisz zacząc budowac
      swoją pozycję w stadzie. Ona ma być w domu na twoich zasadach, a nie Ty na jej.
      Obserwuj ją-zauważysz szybko co ją denerwuje, co wzbudza niepokój. To
      trudne-wiem, bo biedny piesek, tyle przezył, trzeba mu nagrodzić pobyt w
      schronie i to że był głodny i nie miał domku-ale jeśli poddasz się -suśka Cie
      sterroryzuje i bedziesz musiała ja oddać, abo bac się jej niekontrolowanych
      "wybuchów" przez cały czas. Takie Twoje(Wasze)zachowanie zaowocuje już za kilka
      tygodni, kiedy się stado ludzko psie ułoży-wtedy będziesz mogła i do łóżka ja
      wpuścić-ze świadomością, ze jak zechcesz-zejdzie.
      Cieszę się, że wzięłaś psa ze schronu-jednej biduli mniej...poradzisz
      sobie-tylko troche przystopuj z 'miłością"-będziecie miały na to dużo czasu..
      • jottka Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 28.09.08, 21:42
        ja bym jeszcze sugerowała chwilowe ograniczenie kontaktów rodzinno-towarzyskich
        - twoja sunia jest teraz ogłupiała od ilości zmian, a ze schroniska (o ile nie
        wcześniej) nauczyła się, że trzeba za wszelką cenę walczyć o swoje, bo każdy to
        potencjalny agresor. niech sie najpierw przyzwyczai do domowników, zrozumie,
        gdzie jej miejsce w stadzie, nauczy, że jedzenie zawsze jest i nikt nie bije
        (metaforycznie:), a potem będziecie składać wizyty.

        cierpliwości i powodzenia:)
    • dorota.alex Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 29.09.08, 09:44
      Mielismy psa ze schroniska i na pelna adaptacje w domu czekalismy
      okolo 1 roku! Pies jest oglupiony nowa sytuacja - wie ze cos sie
      zmienilo, ale nie wie na jak dlugo. Po przejsciach potrzebuje
      spokoju i jasnego wytyczenia regul. Wizyta u mamy nastepnego dnia po
      przygarnieciu byla wg mnie fatalnym pomyslem - ona przeciez nie
      wiedziala, czy idziecie w odwiedziny, czy ona tam juz zostanie, czy
      po spacerze po ulicy nie zostanie np z powrotem odprowadzona do
      schroniska. Duzo czasu i cirpliwosci - nawet rok trwa zanim pies
      uwierzy ze jest juz Twoj na zawsze :-). Dodam, ze moj drugi psiak
      roznoczesnie przygarniety z ulicy (bez traumy schroniska) doszedl do
      siebie w ciagu kilku tygodni.
    • aggasz82 Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 29.09.08, 10:41
      Zgadzam się z b-b1. Ja tez wzięłam psa za schroniska. Wcześniej dużo czytałam na temat takich psiaków. Nie można poświęcać mu całej swojej uwagi, nagradzać za nic, pozwalać na wszystko itp. No i od razu pokazać mu gdzie jest jej miejsce w domu (żadnego spania na kanapie, Ty za to kładź się na jej posłaniu ;), pies przechodzi przez drzwi po właścicielu, je po właścicielu, podnoś ją do góry na chwilę i inne takie zachowania podkreślające, że to Ty jesteś wyżej w hierarchii). Często właściciel podświadomie daje psu sygnały że oczekuje od niego przywództwa (robiąc odwrotnie niż napisałam wyżej). Większość psów źle się czuje w tej roli, nie potrafią sobie z tym nadmiarem władzy porodzić psychicznie i po protu wariują, robią się agresywne.
      Poczytaj sobie najlepiej o psach za schroniska, o terapii behawioralnej - można znaleźć ciekawe artykuły w necie.
      Kilka przykładów:
      psy24.pl/art.php?art=1892
      psy24.pl/art.php?art=967
      psy24.pl/art.php?art=1114
      psy24.pl/art.php?art=1115
      Szczególnie ten pierwszy jest ciekawy.
      Na się na razie udało - jest super.
      Życzę powodzenia z suńką.
      Pozdrawiam
      • go_away Re: Pomocy-psiulek ze schroniska 01.10.08, 20:07
        Wydaje mi sie, ze tym warczene i szczekaniem probuje Was zdominować. Przyszło mi to na myśl po przeczytaniu tego zdania o dzieciaku, bo moja psinka zachowała sie pare razy podobnie z tym, ze w obec innego psa. Chciał sobie zjesc taki psi przysmak na ktory moja futrzasta nia miała ochoty, no ale jemu tez nie pozwoliła i warczała na niego. Mysle, ze w ten spsoób Twoja sunia chciała dać chłopcu do zrozumienia, ze ona ma w stadzie wyzsza pozycje niz on. Takie psie "ja tu rządzę" ;) Albo poprostu się bała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka