gabigrot
05.10.08, 11:42
Bardzo proszę o pomoc, i radę, i podtrzymanie na duchu. Jestem młodą (stażem) "kocią mamą": miesiąc temu trafił do mnie kotek przyjaciółki, w której domu jest kilkumiesięczny remont i nie ma warunków dla zwierzaczka. Kotek śliczny, prawdziwy przytulaczek, przyzwyczajony do wychodzenia na dwór. Niestety 6 dni temu wyszedł rano (jak zwykle) i już nie wrócił (do tej pory max. zdarzało mu się wywędrować na 2 dni). Mieszkam w Legionowie, na Bukowcu, (okolice Strużańkiej). Ogłoszenia rozwiesiłam. Wyglądam, wołam, chodzę po okolicy. Czy jest jeszcze jakaś nadzieja, że się odnajdzie?
Zapłakana Gabi