Dodaj do ulubionych

Trzustka u kota

06.12.08, 20:07
Mamy kocura, który skończy 10 lat w marcu. Jest wykastrowany. Kot przebywa
cały czas w domu. Około 1,5 miesiąca temu kot zaczął wymiotować kilka razy
jedzeniem, potem żółcią, czasem treścią koloru różowego. Szukał trawy aby
spowodować wymioty. Był osowiały, leżał w odosobnionym miejscu, nic nie jadł i
nie pił, sierść jest ciągle nastroszona i matowa, nie miał gorączki. Pobrano
badania 30.X.08:

- ALP 66 U/L
- AST 32 U/L
- ALT 51 U/L
- BUN 26 mg/dl
- kreatynina 3,4 mg/d
- amylaza 2622 U/L

Weterynarz stwierdził zapalenie trzustki, przez 3 dni dostawał antybiotyk (coś
z penicyliną) i sterydy. Zastosowano dietę Royal Sensitivity S/O Control
saszetki i suche + surowa wołowina. W czasie leczenia czuł się dobrze, jadł i
zachowywał się normalnie, jednak po 3 dniach objawy wróciły. Znowu wizyta u
lekarza i serie zastrzyków. Znów poczuł się lepiej i tak powtarzało
się3-krotnie. Obecnie kot ma podawany doustnie tabl. Dexamethason 0,5mg przez
5 dni. Potem 3 dni przerwy. Przez te 3 dni przerwy objawy powtórzyły się,
zaczął wymiotować. Ponownie zaczęto podawać tabletki na polecenie weterynarza.
Niepokoi mnie czy zapalenie trzustki jest leczone sterydami. Wet mówi, że
Dexamethason można podawać cały czas. Bierze drugi cykl tabletek. Od jutra
przerwa i już się martwimy, że objawy powrócą. Proszę o odpowiedź czy jest to
właściwe leczenie i czy może być to zapalenie trzustki.


Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • rambekfenek Re: Trzustka u kota 06.12.08, 20:07
      dzięki za poradę. Sama zasugerowałam usg j.brzusznej ale wet.stwierdził że przy
      zapaleniu trzustki nic nie wykaże a co do ciała obcego odparł że u kotów to
      bardzo rzadkie więc wykluczył.

      Również podwyższona kreatynina 3,4 mg/dl i BUN/mocznik 26 mg/dl raczej mówi o
      chorobach nerek a wt. powiedział że przy zapaleniu trzustki to parametry nerkowe
      rosną.a możę to trzeba leczyć nerki?
      Kot nie ma biegunek kał oddaje 1raz a jak nie je to rzadziej ,mocz również
      rzadko 1raz na dobę mało pije.A co do diety royal sensitiviti i surowej wołowiny
      to zalecenie weterynarza.sama nie wiem co robić w mieście nie ma wielkiego
      wyboru weterynarzy.A ten nasz ma opinię najlepszego .ta podwyższona dwukrotnie
      amylaza 2622u/l też mówi o chorej trzustce?

      Moje najgorsze prognozy sprawdziły się.Mój kot ma przerwę drugi dzień w tabl.
      Dexamethasonu i objawy wróciły: jest wystraszony szuka trawy wymiotował 4razy
      treścią brązową z trawą nie je i nie chce pić. czyli to miesięczne leczenie nic
      nie dało.Proszę o jakąś radę.W tym tygodniu pójdę zrobić kontrolne badania i
      zasugeruję że może trzeba szukać innej diagnozy i leczenia.


      pozdrawiam.
      • xplict Re: Trzustka u kota 09.12.08, 00:11
        A gdzie leczysz kota? (w sensie w jakim mieście)
        • rambekfenek Re: Trzustka u kota 11.12.08, 12:09
          WITAM kota leczymy w mielcu(tam mieszkam).właśnie 9.12.zrobiliśmy kontrolne wyniki.Badania wyszły lepiej.ALP55,AST28,ALT38U/L,BUN 22,kreatynina obniżyła się z 3,4 na 1,8 ,amylaza z 2622 na 2082, cukier 98 , morfologia w normie hematokryt 48,9%,hemogl.14,7 g/100,erytrocyty 8820000,leukocyty 5700,mvc 55,płytki krwi 225 000.W tym czasie kot nie brał 5 dni Dexamethasonu,czuł się trochę lepiej mimo to 2 razy wymiotował.wczoraj rano objawy powróciły kilka razy wymioty,brak apetytu,leżał w odosobnionym miejscu pod szafką.od wczoraj daję mu znów sterydy, jest lepiej ale dziś rano znów szukał trawy i wymiotował,trochę jadł.Znowu jestem zaniepokojona tą sytuacją.A jeśli zjadł by jakieś ciało obce to czy objawy byłyby podobne?Już różne myśli krążą mi po głowie.W czasie gdy nie brał sterydów kilka razy jadł wołowinę ,wtedy robił cuchnące kupy o konsystencji błota . Proszę o jakąś radę ,dlaczego to leczenie idzie tak opornie?POzdrawiam.
          • xplict Re: Trzustka u kota 11.12.08, 15:24
            ano idzie opornie, bo trzustka zwłaszcza u kotow to "wredny" narząd- łatwo ulega
            uszkodzeniom, za to leczyc sie za bardzo nie hcce.
            Zwykle bywa tak, że choroba jest "zaleczana"- dopwowadzana do jako-takiego stanu
            i bywaja dni lepsze i gorsze- w tym drugim przypadku wraca sie do leczenia
            intensywnego a w lepszych chwilach pozostaje dieta i terapia zachowawcza.
            Sadzac po wynikach leczenie zmierza w dobrym kierunku, nalezy jednak pamietac,
            ze kazda zmiana diety (nawet przypadkowa)moze byc fatalna w skutkach
            wiec- prosze trzymaj sie na bacznosci w sprawie diety

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka