Dodaj do ulubionych

Znowu padł koń

23.08.09, 19:39
Niedaleko posiadłości Pierwszego Łykendowicza połączonej III i IV RP.
Wcześniej w Zakopanem. Czyli, obiektywnie na to patrząc, coraz bliżej
posiadłości Pierwszego. Czy w posiadłości Pierwszego stacjonują konie? Żeby
nie było za późno. Kancelaria powinna zająć się sprawą żeby nie było za późno.
Obserwuj wątek
    • easyblue Re: Znowu padł koń 23.08.09, 19:57
      Ależ zwierzęta też chorują, umierają...
    • rianka Re: Znowu padł koń 23.08.09, 21:00
      Zakazać transportu konnego i dać im riksze, ale takie: naka_nippon.webpark.pl/riksza.jpg
      Może wtedy z większą empatią będą traktować te biedne zwierzęta... :(
      • albert.flasz1 A może... 24.08.09, 12:22
        "MIĘŚNIOCHWAT PORAŻENNY (choroba poniedziałkowa, paraliż koni,
        choroba poświąteczna) - jest charakterystyczny dla dorosłych koni
        bardzo eksploatowanych, a następnie odstawionych na kilka dni od
        pracy lecz bez zmniejszenia dawki pokarmowej. Po takiej przerwie
        organizm konia gwałtownie zmuszony do ciężkiej pracy nie jest w
        stanie prawidłowo przetworzyć zgromadzonych zapasów energetycznych
        co prowadzi do powstania choroby.
        OBJAWY: mogą wystąpić w trzech formach:
        - lekka: tylko zaburzenia w chodzie;
        - średnia: koń upada i z trudem udaje mu się podnieść;
        - ciężka: koń wywraca się i nie jest w stanie się podnieść.
        ZAPOBIEGANIE: prawidłowa dieta w czasie dłuższych przerw w pracy
        konia, stopniowy powrót do pracy.
        LECZENIE: bezwzględne przerwanie jakiegokolwiek ruchu, zapewnienie
        dobrych warunków (sucha świeża słoma), obfite pojenie, po kilku
        godzinach rozcieranie i rozgrzewanie mięśni."

        http://www.horsenigma.pl/horsenigma/choroby.html

        "Na warszawskim Starym Mieście padł koń ciągnący dorożkę. Świadkowie
        mówią, że zwierzę padło nagle i nie wyglądało na wycieńczone."


        https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6955592,Dorozkarski_ko
        n_padl_na_Starowce_w_Warszawie.html

        Ech, pismaczyny z gazeciny...:)))
    • moonshana Re: Znowu padł koń 24.08.09, 08:23
      z całym szacunkiem dla górali...
      przyjaciółka spędzająca często wakacje w naszych górach usłyszała od
      zaprzyjaźnionej gaździny że górale kupują konie na rok. bo konie nie wytrzymują
      dłużej ciągłej eksploatacji bryczkowej - i pod górkę galopem - coby się turyści
      cieszyli i płacili - i z powrotem. odpoczynku raczej te konie nie mają bo czas
      to pieniądz a turysta lubi czasem pojeździć bryczką późnym wieczorem.
      z tego względu " opłaca się " bardziej wykorzystać jednego konia do oporu a jak
      już nie może ciągnąć - kupić następnego .
      zaznaczam że ja gór nie lubię, bywam nieczęsto, znęcania się naocznie nie
      stwierdziłam. ale coś w tym jest. rozmawiając z przyjaciółką zastanawiałyśmy się
      czy zwykły turysta może zrobić coś co zmieni los koni. może. sami wiecie co.
      "opłaca się " kupować konia na rok. szkoda że nie " opłaca się " mieć ludzkich
      odruchów.
      • albert.flasz1 Jedna pani drugiej pani... 01.09.09, 14:16
        ...Wsadziła grabie. A tu garść ciekawych i pozbawionych emocji
        informacji na temat ten oraz inne:

        www.wetgiw.gov.pl/files/aktualnosci/26-08-09-informacja-glw.doc
        • moonshana Re: Jedna pani drugiej pani... 01.09.09, 14:55
          j, Albercie... może i wsadziła.zaraz po tym jak zrelacjonowała mi przez tel. jak
          to sanie szaleją w Sylwestra w drodze na Morskie Oko i z powrotem. istotnie,
          wypadało by wsadzić grabie ale nie sobie i nie w oko. ten cudny popis
          umiejętności powożenia widziałam raz, 6 lat temu i nigdy więcej oglądać nie
          chcę. a co, wolno mi. znęcania naocznie nie stwierdziłam - być może tylko
          dlatego że nie wiem ile może znieść koń. ale z jazdy bryczką zrezygnowałam.
          średnia przyjemność jechać saniami ciągniętymi przez konie które na moje laickie
          oko są umęczone i słyszeć co chwila trzask bata. u męża w rodzinie mają dwie
          klacze. robocze konie. pracują w polu. i nigdy nie widziałam ich w takim stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka