Dodaj do ulubionych

Jak pomóc bitej?

30.08.02, 14:59
Zastanawiałem się czy dobrze zrobię publikując cudzy list. Mimo, że to
internet, tajemnica korespondencji jednak częściowo mnie obowiązuje.
Poznałem niedawno emailem kobietę "w początkującym młodym średnim
wieku". Nie widzieliśmy się nigdy na oczy a nasza znajomość była czysto
towarzyska, bez żadnych flirtów. Mało z krzesła nie spadłem gdy dostałem taki
list:

>Czy moglbys dac mi spokoj. Moj maz widzial Twojego ostatniego maila >i
byl bardzo zazdrosny. Bił mnie przez cala noc. Powiedzial, ze zabije >ciebie
i mnie. Przepraszam ale musimy zakonczyc nasza znajomosc. >Prosze nie odzywaj
sie juz do mnie. Boje sie. On moze podszywac sie za >mnie po to zeby cie
zlapac. Przepraszam.
>X.

Nie podejrzewam żeby to był głupi żart.
Nie wiem co mam zrobić. Jaką dać jej radę na pomoc dla Niej?
Brała udział w forach GW może zagląda też tutaj.
Obserwuj wątek
    • mari2002 Re: Jak pomóc bitej? 31.08.02, 22:18
      Nie pisz do niej narazie, bo to co ci napisała pewnie jest prawdą.Mam w domu
      podobną sytuację, wiem cos na ten temat.Nie pisz do niej narazie, żeby jej nie
      narażać.Najlepiej poinformować ją żeby (jeśli chce z tobą dalej utrzymywać
      kontakty),żeby założyla sobie nowe konto pocztowe, i nie korzystała z
      domowego komputera, tylko z kawierenek internetowych.Wtedy jak będziesz miał z
      nią kontakt naucz ją, jak zabezpieczać się w komputerze, by komputer nie
      zapamiętywal logowania, czyszczenie historii, forularzy, itp.W sprawie bicia
      niewiele możesz teraz pomóc jej na odległość, dopiero jak będziesz miał z nią
      kontakt uświadom jej ,że ona nie może na to pozwolić, że powinna zrobić
      obdukcję i zgłosić to na policje , on (ten mąż) jest chorobliwie zazdrosny i
      pewnie nie raz ją bił.Powiedz jej żę powinna zgłosić się do Niebieskiej Linii,
      tam jej pomoga i powiedza co ma robić taka instytucja jest w każdym mieście
      zreszta winternecie jest dużo informacji na ten temat.W ten sposób możesz jej
      pomóc na odległość.
    • wojciech.kruczynski Re: Jak pomóc bitej? 02.09.02, 10:17
      Kobieta, która po całonocnym biciu nie odchodzi od męża a jej wysiłki mają na
      celu głównie unikanie sytuacji, w której mąż będzie znowu agresywny, z dużym
      prawdopodobieństwem wplątana jest w proces tzw. przemocy domowej. Kobieta w
      takim procesie zostaje izolowana od przyjaciół i poddana terrorowi, z rzadka
      przerywanemu przeprosinami, prezentami i obiecywaniem poprawy. Jest to proces
      powolnego uzależniania od napastnika, w wyniku którego kobieta nie wierzy w to,
      że mogłaby się od tego uwolnić, co więcej, minimalizuje swoją krzywdę (bije
      mnie tylko raz w tygodniu) i obwinia samą siebie za agresję męża. Bardzo trudno
      jest pomóc takiej osobie, bo każdy taki kontakt z nią zostaje natychmiast
      ukarany kolejnym biciem.

      Ratunkiem dla tej kobiety jest po prostu telefon na policję (Niebieska Linia)i
      stosowanie się do ich zaleceń albo w cięższych przypadkach ucieczka z domu.
      Jeśli ma dzieci, to razem z nimi. Jeśli nie ma rodziny, która by się nią zajęła
      (rodzina może czasem ją nakłaniać do powrotu, zwłaszcza gdy pojawi się
      skruszony mąż), to powinna zgłosić się do jednego z ośrodków kryzysowych. Tam
      uzyska kompletną pomoc psychologa, prawnika i będzie mogła jakiś czas mieszkać.

      Więcej informacji na temat Niebieskiej Linii:
      tel. 0 801 1200 02
      czynny pn-sob: 10:00-22:00; nd i św: 10:00-16:00.

      tel.(022) 666 00 60 czynny pn-pt: 10:00-22:00

      www.niebieskalinia.pl


      To, co możesz zrobić Ty, to podać jej te informacje i zaoferować wsparcie,
      takie, na jakie Cię stać (chociażby emocjonalne). Oczywiście problem jest z
      kontaktem z nią. Jeśli masz telefon do niej, to lepiej. Poczta z pewnością jest
      przez niego kontrolowana. Ale nie oczekuj, że to natychmiast da pożądany
      skutek. Przemoc domowa jest zjawiskiem częstym (prawie 1/3 kobiet w jakimś
      stopniu jej doświadcza) ale mało kobiet decyduje się na odejście. Decydują
      kwestie psychologiczne (niska samoocena, uzależnienie), finansowe, obawa o
      dzieci i oczywiście potworny strach przed karą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka