miaslo
31.05.07, 12:22
saię to stało- tym razem po twarzy, głowie, zacynało się niewinnie, ale to
juz jakiś 5-6 raz, jest za każdym razem gorzej. czuję się jak szmata, nic nie
warta szmata.powiedział, zę to moja wina, bo nie zamknęłam, się. nie mam czym
tego tłumaczyć - był trzeżzwy. teraz poszedł. powiedział, ze che rozwodu.
jak mam życ, kredyt, brak piwniędzy, ale z drugiej strony jak mam zyć. zawsze
wybaczałam bo kocham. gdybym miała odwaGĘ, chciałabym zn iknąć, zapaść sie po
ziemię, zasnąć i sie nie obudzic.
prepraszam was za żale, jaest mi tak strasznie strasznie źle. na pozor
wspaniała para, piękni i młodzi a w środku takie dni jak dzisiaj...